wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Na latawcu przez Morze Czerwone. Gdańszczanin chce pobić kolejny rekord

Janek Lisewski tuż przed rekordowym przelotem Polska-Szwecja.

arch. pryw./kitefort.pl

Janek Lisewski tuż przed rekordowym przelotem Polska-Szwecja.

Zeszłego lata jako pierwszy przepłynął z Polski do Szwecji na kitesurfingu bez asekuracji. Teraz, jak sam mówi, siedzi na walizkach, wkrótce zmierzy się w ten sam sposób z Morzem Czerwonym. O swoich planach na najbliższą przyszłość opowiada nam pan Janek Lisewski.



Czy bicie rekordów ma sens?

oczywiście, bez tego nie byłoby postępu

81%

tak, jeśli przyświeca temu jakiś cel charytatywny

8%

nie, to zbędne ryzyko

7%

nie mam zdania

4%

łącznie głosów: 123

W lipcu zeszłego roku przepłynął pan Bałtyk, już w marcu szykuje się pan do kolejnego wyczynu, czy to nie za mało czasu na przygotowania?

Moje życie to sport. Przez pięć miesięcy jeżdżę na snowboaordzie i nartach, pozostałą część roku spędzam na wodzie. Poświęcam też trochę czasu na trening wytrzymałościowy, bo tego właśnie wymaga kilkanaście godzin na kitesurfingu. Czuję, że fizycznie podołam. Więcej energii kosztowało mnie załatwienie spraw organizacyjnych, szukanie sponsorów i inne formalności.

Dlaczego wybrał pan akurat Morze Czerwone?

To popularne miejsce wśród kitesurferów. Teraz jest tam dość ciepło, wieją pomyślne wiatry znad Sahary. Już w połowie marca cyrkulacja się zmieni i warunki nie będą sprzyjały mojemu projektowi, dlatego wyjeżdżam lada dzień.

Na miejscu będzie pan czekał na sprzyjającą pogodę.


Tak, wyjdę w morzę przy wietrze o prędkości 35-50km/h. Jeśli powieje mocniej też dam radę, ale będzie ciężej... i wolniej. Przy silnym wietrze woda będzie bardziej sfalowana, wspinaczka na wielkie fale spowalnia. Niebezpiecznie robi się dopiero, gdy wiatr przekracza 80-90 km/h, ale największym niebezpieczeństwem jest brak wiatru. To przecież moja siła napędowa. Gdyby wiatr zgasł w trakcie przeprawy, będę w tarapatach.

Jak zabezpiecza się pan na taki wypadek?

Przede wszystkim sprawdzam pogodę w kilku wiarygodnych źródłach. Jeśli nie będę miał pewności, że wszystko pójdzie po mojej myśli, zaczekam na lepsze warunki. Gdyby jednak stało się coś złego, mam ze sobą radio, kamizelkę ratunkową i specjalny nadajnik połączony z międzynarodowym systemem ratowniczym. Sam latawiec może służyć mi za improwizowany ponton, ma w sobie elementy pompowane, więc utrzyma się na wodzie.

Będzie pan dalej bił rekordy?

Tak jak alpiniści zdobywają koronę ziemi, tak ja chciałbym zdobyć koronę mórz. Pierwszym etapem był Bałtyk, drugim będzie Morze Czerwone. Ogranicza mnie długość trwania dnia, bo po zmroku pływać nie wolno, muszę wybierać rozsądnie. Czasami żartuję, że popłynę tam, gdzie panuje dzień polarny. A mówiąc poważnie, myślę o Morzu Śródziemnym i Kaspijskim, ale nie mam jeszcze sprecyzowanych planów. Na razie skupiam się na tym, co czeka mnie w najbliższym czasie. Dodam, że bardzo pomocne w organizowaniu wyjazdu okazało się moje rodzinne miasto Gdańsk. To dobre miejsce dla ludzi, którzy wychodzą poza ramy.

Warto zaglądać na stronę pana Janka Lisewskiego i kibicować mu śledząc jego ślad GPS na żywo. Po wypłynięciu współrzędne będą nanoszone na mapę co 10 min.


Krótki film nakręcony tuż przed jedenastogodzinną wyprawą ze Świnoujścia do Szwecji.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 31)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3139680 2012-02-21 17:15 Trzymam kciuki (1)

świetna sprawa. lubię ludzi którzy stawiają sobie cele i je realizują. takie działania zachęcają innych ludzi do robienia czegoś niezwykłego.

Anonim

popieram opinię 30 / nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 3139687 2012-02-21 17:53

juz 2 zniecheconych albo bez kciukow cie zminusowalo ;]

as

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3139681 2012-02-21 17:21 Powodzenia !!

Brawo za super inicjatywe i powodzenia !

popieram opinię 17 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 3139682 2012-02-21 17:23 nietoperek

powodzenia to musi byc jazda woda,wiatr, wolność...

driver

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3139683 2012-02-21 17:26 Janek to twardziel !

Aloha z Brzeźna

sz

popieram opinię 15 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3139684 2012-02-21 17:36 Powodzenia Andrzeju!! :)

Endrju

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3139685 2012-02-21 17:36 A CZY ON WIE,ŻE TAM SĄ REKINY? (1)

BYŁEM, NURKOWAŁEM, WIDZIAŁEM

LUCAS

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3139708 2012-02-22 11:05 wie

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3139686 2012-02-21 17:43 Morze czerwone....

stare dzieje

Mojżesz

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3139688 2012-02-21 18:00 marian

Panie Janku na rekiny Pan uważa, podobno mogą być groźne.

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3139689 2012-02-21 18:15 Masakra jakaś

I to ma być wydarzenie. masakra jakaś.

mario

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 28
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3139690 2012-02-21 18:33 (2)

Ciekawe skąd ma tyle pęgi że 5 miesięcy w roku sobie śmiga po górach na desce i nartach, a resztę czasu bawi się na wodzie bo raczej ze sportu to nie zarabia

XYZ

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 14
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3139700 2012-02-21 22:16 2 opcje (1)

Bogata stara
albo pracuje na wodzie/ sniegu

ziomus

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3139706 2012-02-22 08:40

jest instruktorem narciarskim

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię