Nordic walking zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników. Dobroczynne efekty tego sportu można było odczuć na własnej skórze 11 lutego w Gdyni, podczas spotkania z Marko Knantaneva, twórcą tej dyscypliny.
- Uprawiasz nordic walking?
-
tak, regularnie
12% -
tak, ale niezbyt często
23% -
nie, ale chcę zacząć
12% -
nie, nie interesuje mnie ten sport
53%
łącznie głosów: 366
Podczas dwugodzinnego seminarium, które poprowadził Marko Kantaneva, dowiedzieć się można było wiele na temat korzyści jakie niesie ze sobą aktywność fizyczna.
- Każdy rodzaj ćwiczeń sprawia że jesteśmy bardziej radośni - mówi Marko i dla przykładu każe słuchaczom wstać z krzesełek, a następnie usiąść i tak kilka razy. Całemu doświadczeniu towarzyszy salwa śmiechu.
To oczywiście żart, ale jest w nim ziarnko prawdy. Dawno udowodniono, że umiarkowana aktywność fizyczna powoduje poprawę jakości życia. Wysiłek, choć wymaga od nas wykonania pewnej pracy, sprawia że energia w niego włożona wraca do nas ze zdwojoną siłą.
- Ludzie mają wiele obowiązków, dlatego brak im czasu na zadbanie o ćwiczenia - wyjaśnia Marko. - Trening nordic walking zaczyna się już za drzwiami twojego domu. Nie trzeba jechać do fitness klubu, przebierać się i wracać. Wystarczy wziąć kije i wyjść na świeże powietrze.
Według niego to doskonała motywacja do rozpoczęcia przygody z kijami i sposób na przerwanie spirali wymówek. Wyjaśnia, że największą zaletą nordic walking jest jego kompleksowość. Trening wpływa na układ krążeniowo-oddechowy, wzmacnia siłę mięśni oraz poprawia postawę ciała. Na pierwszy efekt nie trzeba długo czekać, już po dwóch tygodniach regularnego spacerowania z kijami odczuć można różnicę.
- Bieganie daje dobre efekty, ale to dużo cięższe od marszu, więc wiele osób po prostu rezygnuje - przekonuje Marko. - Spacer jest przyjemny, a chodząc z kijami zarówno górna jak i dolna część ciała pracuje.
Pytany, czy to prawda, że podczas prawidłowego marszu pracuje 90% mięśni ludzkiego ciała - jeśli się uśmiechniesz to nawet 100% - odpowiada Marko.
Na dodatek to dziecinie proste. Marko Kantaneva opracował technikę nordic walking w oparciu o obserwację naturalnego ruchu raczkujących dzieci.
- Pierwszy raz nordic walking uprawiałem w wieku sześciu miesięcy, sam tego nie pamiętam, ale tak twierdzi moja mama - śmieje się Marko. - Każdy kiedyś raczkował, nasze ciała to pamiętają, trzeba tylko rozluźnić najbardziej spięty "mięsień naszego ciała" - mózg i przestać skupiać się na szczegółach. Najważniejsze to wyjść z domu, ruszać się, nawet jeśli robimy coś źle, korzyść będzie dużo większa z niż bezczynnego siedzenia na kanapie.
Wiedzę, która Marko Kantaneva przekazał podczas spotkania, mieszkańcy Trójmiasta szybko sprawdzili w praktyce. O godz. 14 po krótkiej rozgrzewce, pomaszerowali wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.