wiadomości

stat

10 tys. gimnazjalistów pod żaglami

Zobacz gimnazjalistów w akcji. Komu było ciężko i kto nie dostał choroby morskiej?


10 tys. gimnazjalistów z gdańskich szkół spróbowało swych sił w żeglowaniu po Zatoce Gdańskiej. Przez ostatnie trzy lata uczestnicy Programu Edukacji Morskiej przepłynęli 40 tys. km - to tyle, ile wynosi obwód naszej planety.



Nauka żeglowania to dla młodych:

świetna szkoła życia 52%
atrakcyjna forma spędzania czasu 36%
szansa na zostanie zawodowym żeglarzem 5%
trochę niebezpieczna aktywność fizyczna 2%
zbyt ryzykowne zajęcie 5%
zakończona Łącznie głosów: 103
- Trochę buja - stwierdził krótko Marek z Gimnazjum nr 29, siedząc w kokpicie jachtu, po czym zaledwie po sekundzie zamienił "trochę" na "bardzo". Choć zaznaczał też, że do choroby morskiej mu jeszcze daleko. Razem z kolegami z klasy raz po raz przesiadał się z burty na burtę i wybierał żagle. - Hardcorowo - rzucił jeden z uczniów, kiedy siłował się z olinowaniem.

Większość z gimnazjalistów, którzy uczestniczyli w poniedziałkowym rejsie po raz pierwszy w życiu próbowała swoich sił pod żaglami na Zatoce Gdańskiej. W ramach Programu Edukacji Morskiej gdańscy uczniowie zdobywali podstawowe żeglarskie umiejętności. - Kiedy przesiąść się z burty na burtę, jakie nazwy noszą liny i w którym momencie należy je pociągnąć - wylicza sternik Michał Jakusz.

Ćwiczenia z olinowaniem, wykonywanie zwrotów oraz stawianie i zwijanie żagli odbywa się na wodach Zatoki. Wcześniej pięć jachtów z gimnazjalistami płynie Motławą mijając zabytki, tereny postoczniowe, pomnik Obrońców Wybrzeża na Westeprlatte i latarnię morską w Nowym Porcie. Sternicy opowiadają o morskiej historii Gdańska. W drodze powrotnej zwiedzanie Twierdzy Wisłoujście. To w skrócie program akcji skierowanej do gdańskich uczniów.

Organizatorzy rejsu kładą również nacisk na szanowanie wód Bałtyku i bezpieczeństwo na wodzie. Po cichu liczą również, że być może dzięki rejsom uda się zauważyć zdolną młodzież i zachęcić do żeglarstwa wyczynowego. - Spośród 10 tys. uczestników rejsów, kilkuset złapało bakcyla i pojechało na obozy żeglarskie, bądź wypłynęło w rejsy, a kilku zapisało się do klubów żeglarskich - wylicza zadowolony Mateusz Kusznierewicz, pomysłodawca Programu Edukacji Morskiej.

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.