wiadomości

25. Maraton Solidarności. Metę osiągnęło niespełna 700 biegaczy

Maraton Solidarności 2019


Z dystansem 42 km 195 m na trasie pomiędzy pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni a Fontanną Neptuna w Gdańsku uporało się niespełna 700 zawodniczek i zawodników z około 30 państw. Wygrał Isaac Kimutai Ngeno z Kenii, który do mety dotarł po 2 godzinach 20 minutach i 31 sekundach. Z naszych reprezentantów najlepsi byli: Rafał Czarnecki, trzeci w klasyfikacji generalnej oraz Lidia Czarnecka.



Imprezę zapowiadaliśmy w środowym artykule oraz Kalendarzu imprez


Czy uprawiasz bieganie?

tak, biegam regularnie 31%
tak, ale brakuje mi systematyczności 18%
nie, porzuciłem już tę formę aktywności 10%
nie, ale planuję rozpocząć treningi 3%
nie i nie mam zamiaru 38%
zakończona Łącznie głosów: 430
Orlen Maraton Solidarności to impreza z nie tylko przepiękną trasą - która wiedzie przez wszystkie miasta wchodzące w skład Trójmiasta - ale również ciekawą historią. Pomysłodawcy biegu chcieli w ten sposób upamiętnić stoczniowców, którzy polegli w grudniu 1970 roku oraz stoczniowców, którzy strajkowali w sierpniu 1980 roku.

Rozciągająca się od centrum Gdyni po centrum Gdańska trasa jest inspirowana drogą kurierów, którzy w tych burzliwych czasach przenosili meldunki między strajkującymi załogami stoczni.

Pierwszy bieg został zorganizowany w 1981 roku, aby uczcić pierwszą rocznicę porozumień sierpniowych, a także, aby oddać hołd ofiarom Grudnia 1970 roku. W kolejnych latach bieg odbywał się nieregularnie na różnych dystansach, przeważnie półmaratońskich. Pomysłodawcą organizacji biegu na dystansie pełnego maratonu był Kazimierz Zimny, brązowy medalista olimpijski z Rzymu na dystansie 5000 m.



25. Orlen Maraton Solidarności rozpoczął się punktualnie o godz. 9. Na linii startu, która znajdowała się pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 przy al. Piłsudskiego, chęć stanięcia według zapisów zadeklarowało ponad 900 osób. Ok. 10 proc. z nich stanowili cudzoziemcy, reprezentujący około 30 krajów.

Jednak to także tradycja tej imprezy, że wielu zgłoszonych, ostatecznie nie pojawia się na starcie. W dużej mierze zależy to od pogody. W tym roku warunki należy uznać za raczej mało sprzyjające. W rozmowach z nami biegacze narzekali na nieco zbyt wysoką temperaturę, która oscylowała w granicach 22-24 stopni Celsjusza.

Ostatecznie do rywalizacji przystąpiło 717 uczestników. 31 z nich poddało się na trasie. W końcowej klasyfikacji uwzględniono 686 osób. Różnica między pierwszym a ostatnim na mecie zawodnikiem wyniosła ponad 3 godziny.

Finisz zlokalizowano na Długim Targu w Gdańsku, mniej więcej w połowie drogi między Fontanną Neptuna a Zieloną Bramą. Po upływie dokładnie 2 godzin, 20 minut i 31 sekund, tłumnie zgromadzeni przy mecie kibice zobaczyli zwycięzcę. Najszybszym zawodnikiem 25. edycji Orlen Maratonu Solidarności okazał się 36-letni Kenijczyk - Isaac Kimutai Ngeno, który zdeklasował rywali aż o kilka minut.

Drugie miejsce na podium - z wynikiem 2:27:16 - zdobył 22-letni Evans Kipngetich Tanui, również obywatel Kenii. Podium zamknął nasz rodak, 40-letni Rafał Czarnecki, który finiszował z czasem 2:28:35. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w ubiegłym roku był triumfatorem biegu.

Najszybszą Polką okazała się Lidia Czarnecka. 34-latka z wynikiem 2:55:18 znalazła się na 16. miejscu w klasyfikacji generalnej. Cztery lokaty wyżej znalazła się najlepsza z kobiet w tej imprezie. Gladys Jepkurui Biwott uzyskała wynik 2:48:57.

Opinie (164) 9 zablokowanych

  • I cała starówka Gdańska zablokowana. Między straganami biegacze i wciśnięci turyści.
    Kto wydał zgodę na taki przebieg trasy?

    • 102 44

  • Taki przebieg ma trasa od wielu lat.

    • 10 14

  • Brawo. Gratuluję.

    jechałem za biegaczami rowerem całą drogę. Nigdzie nie było żadnej blokady. Piękna trasa.
    Za rok też startuję.

    świetna organizacja fajna pogoda, jeszzce raz gratuluję.

    Papcia. Do następnego.

    • 34 73

  • Jeszcze trochę i moda na lans w postaci biegania minie...

    Jak chcę pobiegać, idę do lasu. Nie wieje, jest cień, stawy "odpoczywają". Gdzie radość z 3h na dziurawym asfalcie czy kostce brukowej? Tyle, że z mojego biegu w lesie, nie wrzucę sweet foci z numerem startowym czy innym medalem na fejsbunia.

    • 97 39

  • Nie wiem gdzie ty byłeś, ale na pewno nie w Głównm mieście.

    W ogóle nie ma czegoś takiego jak Starówka. Może ty z Białegostoku?
    Może ty z kibicami na stadionie race paliłeś?

    • 9 18

  • biegacze

    Ciąg dalszy indoktrynacji społeczeństwa,jechałem z Sopotu do gdańska 2 godz. 10 min,czyli standart mniejszość teroryzuje większość społeczeństwa -patrz marsz równości.Moim zdaniem jest to celowe działanie,społeczeństwo trzeba sprowadzić do poziomu gleby ,masz być posłuszny.Marksizm kulturowy w pełnym natarciu.Patrząc na tych ludzi biegnących-człapiących było mi ich żal są oni narzędziem wykorzystywanym do niecnych celów .

    • 99 47

  • Dokładnie, długa i cala reszta noe do przejścia. Jarmark, święto, maraton. Za dużo to i świnia nie przeżre

    • 19 5

  • Zwojów mózgowych jeden więcej od wiadra ,za rok pozbieraj przy okazji plastikowe butelki po tych wyczynowcach.

    • 15 8

  • Oczywista oczywistość

    Patrząc na tych ludzi biegnących-człapiących było mi ich żal są oni narzędziem wykorzystywanym do niecnych celów . Szczera prawda.Jest kilka grup biegaczy.Pierwszy-zawodowcy biegnacy dla pieniedzy.Drugi - przygotowujący się do poważnych biegów Trzeci:amatorzy wielokrotnie zaliczający biegi Czwarty-amatorzy Piąty-starsi,którzy chcą pokazać że jeszcze mogą,ale styl na końcu biegu jest rozpaczliwy,strach patrzeć. Biegać po asfalcie to świetne dla zdrowia.Podsumowanie: początek biegu -można popatrzeć zakończenie biegu:żal patrzeć.

    • 17 8

  • papcia?? Łomatko

    • 8 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Wydarzenia

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl