wiadomości

stat

4 medale spadochroniarzy z Trójmiasta

Coraz większe umiejętności, a więc coraz większe laury. Spadochroniarze z Trójmiasta po raz kolejny popisali się na tunelowych mistrzostwach Polski, przywożąc z Warszawy aż 4 medale.



Mistrzostwa Polski odbyły się w podwarszawskim tunelu aerodynamicznym Flyspot. Wzięły w nim udział najlepsze drużyny z Polski oraz - gościnnie - kilka mocnych, zagranicznych ekip.

Czytaj także: Kto zbuduje tunel aerodynamiczny w Trójmieście?

Trzecie miejsce w akrobacji czteroosobowej oraz brązowe medale mistrzostw Polski zdobyła drużyna o wdzięcznej nazwie "Turbonędza" (to nawiązanie do zespołu Turbolenza ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który jest jednym z najlepszych zespołów świata). Występuje w niej trzech mieszkańców Trójmiasta: Bartosz Żukowski, Bartosz Dyjeciński oraz Marcin Pańszczyk. Tym razem nasi reprezentanci wystartowali jednak w wyższej kategorii "A" (poprzednio zostali wicemistrzami Polski w kategorii "Rookie") i teraz są już o krok od absolutnej czołówki.

- Poziom poszczególnych zespołów cały czas dynamicznie idzie w górę, a ponadto powstają nowe ambitne drużyny, które dużo trenują i robią bardzo szybkie postępy. Wzrost liczby tuneli w Polsce sprawił, że poziom rywalizacji jest już na tak wysokim poziomie, że najlepsze drużyny z naszego kraju z powodzeniem startują w zawodach międzynarodowych. I bardzo dobrze, bo silna konkurencja wymusza postęp, a o to nam wszystkim chodzi - mówi Bartosz Żukowski, kapitan Turbonędzy.
Brązowy medal na szyi zawiesiła też Karolina Papaj, występująca w najwyższej kategorii z drużyną Flyspot Chicks, także w rywalizacji akrobacji czteroosobowych zespołów. W tej kategorii walka o podium była szczególnie zacięta i wyrównana, więc tym bardziej jest to wielki sukces.

Jak działa tunel aerodynamiczny?

W teorii jest to bardzo proste. Sercem konstrukcji jest technologia, która pozwala na skierowanie pędu powietrza do komory, do której wchodzą śmiałkowie. W tzw. pozycji płaskiej, czyli brzuchem do dołu, lżejsze osoby mogą latać już przy wietrze o prędkości ok. 160 km/h. Najbardziej doświadczeni spadochroniarze, którzy potrafią wykonywać akrobacje w pozycji "head", czyli pionowo z głową skierowaną w dół, potrzebują już natomiast wiatru o prędkości dochodzącej do 300 km/h. Kluczowe jest więc zastosowanie rozwiązań, które pozwalają na szybką i płynną regulację prędkości wiatru, bo sesja trwa z reguły 2 minuty i zdarza się, że po lekkiej dziewczynce do tunelu wchodzi czterech solidnych chłopów. Urządzenie służy też bowiem do treningów sportowych, które regularnie odbywają spadochroniarze. Choćby medaliści ostatnich mistrzostw Polski, wywodzący się z Trójmiasta.


Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.