wiadomości

stat

Ultrakrew, marszobieg na 550 km

Zobacz film promujący trzecią edycję marszobiegu "Ultrakrew".

550 kilometrów wzdłuż polskiego wybrzeża pokonają w niespełna tydzień uczestnicy marszobiegu "Ultrakrew - Każdy ma swój krwiobieg". Po drodze ze Świnoujścia do Piasków 6 stycznia przejdą także przez trójmiejską część trasy, gdzie wesprze ich m.in. Adam Korol. Akcja, której inicjatorem jest sopocianin Jacek Bastian, ma na celu promowanie oddawania krwi i zbiórkę funduszy na cele charytatywne.



SPRAWDŹ, GDZIE MOŻESZ ODDAĆ KREW

"Ultrakrew - Każdy ma swój krwiobieg" to charytatywna akcja, której uczestnicy przejdą całe polskie wybrzeże. Jej celem jest promocja honorowego oddawania krwi i zbiórka funduszy na cele charytatywne. Uczestnicy tego marszobiegu wyruszą 2 stycznia o 7:00 ze Świnoujścia. Ośmioosobowy zespół będzie miał do pokonania 550 km. Finisz przewidziany jest 8 stycznia w Piaskach przy granicy z Rosją. Bieg ma formułę otwartą, a to oznacza, że w wybranych miejscach będzie można dołączyć do uczestników.

6 stycznia grupa przejdzie przez trójmiejską część trasy. Będzie można podłączyć się do niej o godz. 10 na odcinku z mola w Orłowie do mola w Brzeźnie. Odcinek ten pokonany zostanie wspólnym biegiem, bez formy rywalizacji. Swoje uczestnictwo i wsparcie dla projektu zapowiedział już mistrz olimpijski w wioślarstwie, Adam Korol.

- Nasza grupa pokona całą trasę po polskim Wybrzeżu bez użycia pojazdów. Będziemy mieli jedynie wsparcie samochodu terenowego, który będzie zaopatrywał nas m.in. w prowiant, odżywki i napoje. Cały czas będzie nas można śledzić za pomocą sygnału GPS - mówi inicjator akcji Jacek Bastian.


Jak przyznaje sopocianin, cała akcja jest narzędziem, które ma na celu promować oddawanie krwi i zbiórkę pieniędzy na cele charytatywne związane z działalnością stowarzyszenia Ultrakrew.

WESPRZYJ PROJEKT FINANSOWO POD TYM LINKIEM

- Jedno oddanie krwi to statystycznie uratowanie jednego życia. Chcemy zwrócić uwagę na to, jak bardzo można pomóc niewielkim kosztem - mówi Bastian.
Każda osoba w kraju może wesprzeć akcję oddając krew w dowolnym punkcie na hasło "Ultrakrew". 20 stycznia Narodowe Centrum Krwiodawstwa poinformuje organizatorów, ile osób przyłączyło się do akcji.

Przypomnijmy, że historia biegu zaczyna się od Asi, siostry Jacka. Zachorowała nagle, trafiła do szpitala, a jej stan w ciągu kilku godzin okazał się krytyczny. Tocząc walkę o życie zapadła w śpiączkę. Lekarze z UCK zdiagnozowali u niej rzadką chorobę, w wyniku której płytki krwi ulegają rozpadowi, tworząc skrzepy.

JACEK BASTIAN BIEGŁ 6 DNI WE WŁOSKIM ULTRAMARATONIE 330 KM PO GÓRACH

Leczenie Asi i próba wyprowadzenia jej ze śpiączki polegały między innymi na podawaniu dużej ilości osocza z krwi. 90 proc. osób, u których rozpoznano tę chorobę, umiera. Asi historia zakończyła się na szczęście pozytywnie. Jacek obiecał, że jak wyzdrowieje, to zorganizuje i przebiegnie ultramaraton. Nie tylko dotrzymał słowa - poszedł krok dalej.

Opinie (12) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl