wiadomości

stat

Aktywna Babeczka. Kiedy zacząć pływać w morzu, zatoce i jeziorach?

Kąpiele w otwartej wodzie są lubiane przez dorosłych i dzieci.
Kąpiele w otwartej wodzie są lubiane przez dorosłych i dzieci. stylephotographs/123rf.com

W 22. odcinku "Aktywnej babeczki" podpowiemy, kiedy jest najlepszy czas, aby z pływalni przenieść się na jeziora, zatokę czy morze oraz czy jedynym czynnikiem jest tutaj temperatura. Poprzednio zajmowaliśmy się kwestią posiłków przed i po treningu. Natomiast 30 maja zastanowimy się, czy jest uniwersalny strój, w który możemy się ubierać do różnych aktywności, czy lepiej zdecydować się na kilka, przeznaczonych konkretnej dyscyplinie.



Czy lubisz pływać w otwartej wodzie?
Czy lubisz pływać w otwartej wodzie?

tak, ale tylko w morzu/zatoce

6%

tak, ale tylko w jeziorach

26%

tak, i w morzu i w jeziorach

48%

nie, mam przed tym opory

9%

w ogóle nie pływam

11%
W kalendarzu już wiosna. Czy to oznacza, że czas przenieść się z pływalni na otwarte zbiorniki? A może przed tym lepiej jednak zerknąć na termometry - nie tylko ten mierzący temperaturę powietrza, ale przede wszystkim wody?

Na pewno kąpiele w jeziorze, zatoce, czy otwartym morzu, czyli na akwenach, których w naszych regionach nie brakuje, są fantastycznym sposobem na spędzenie wolnego czasu, który w dodatku poprawi naszą kondycję. Należy jednak pamiętać o zasadach bezpieczeństwa i dbać o własne zdrowie. Poniżej kilka wskazówek, jak to zrobić.

Kiedy rozpocząć sezon?



Nawet gdy temperatura powietrza jest wysoka, nie oznacza to, że woda jest już także ciepła. Dotyczy to zwłaszcza rozległych wód Zatoki Gdańskiej i Morza Bałtyckiego. Uznaje się, że dopiero różnica temperatury w zakresie 5-7 stopni Celsjusza pomiędzy temperaturą wody a powietrza jest bezpieczna dla zdrowia pływających.

- Wówczas nie ma zaburzenia transportu śluzu w obrębie górnych dróg oddechowych i ich funkcjonowaniu. Duża różnica temperatur wody i powietrza działa niekorzystnie na czynność błony śluzowej dróg oddechowych. W kurortach morskich sezon do pływania zwykle zaczyna się, kiedy temperatura wody osiąga 17-19 stopni Celsjusza. Nie zawsze jest to optymalna temperatura wody do pływania - tłumaczy dr n. med. Dmitry Tretiakow.
Jak widać, nie należy nadmiernie spieszyć się z rozpoczynaniem sezonu pływania w otwartej wodzie. Jeśli zamierzamy tylko pobrodzić w wodzie do kolan, droga wolna - jednak jeśli mamy zamiar zanurzyć się w całości, lepiej nieco się wstrzymać. Sezon jest długi, a lato dopiero przed nami - nie chcemy przecież spędzić jego początku w łóżku, z chorobą.

Równie ważne jest, abyśmy po wyjściu z wody dokładnie się osuszyli, a nawet założyli czapkę na głowę, by uniknąć przewiania.

- Poza zapaleniem nosa, zatok przynosowych i gardła, kontakt z zimną wodą oraz zaleganie wody morskiej w przewodzie słuchowym uszu może spowodować zapalenie skóry ucha zewnętrznego. Stan ten objawia się silnym bólem ucha i niedosłuchem. Unikanie szybkiego zanurzania się do wody po dłuższym grzaniu na słońcu, stosowanie wkładek usznych do pływania, czapeczek gumowych do pływania u dzieci może zapobiec rozwojowi stanów zapalnych w obrębie górnych dróg oddechowych i uszu - radzi dr Tretiakow.
W otwartych wodach trenują także pływacy długodystansowi i triathloniści.
W otwartych wodach trenują także pływacy długodystansowi i triathloniści. microgen/123rf.com


Bez zbędnej brawury



W większości miejsc wzdłuż Trójmiasta sezon kąpieliskowy zaczyna się wraz z rozpoczęciem wakacji, tj. pod koniec czerwca. Wówczas można bezpiecznie korzystać z akwenu w obrębie wyznaczonych miejsc, przygotowanych i uważnie kontrolowanych przez ratowników wodnych. Informacji o rozpoczęciu sezonu i jakości wody w interesujących nas miejscach możemy wypatrywać na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Wybierając się nad akwen w celu pływania - czy to rekreacyjnie, czy sportowo - musimy pamiętać o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Po pierwsze: do swoich umiejętności pływackich podchodźmy z ogromną rezerwą. Pamiętajmy, że woda to nieokiełznany żywioł, w którym wszystko może się zdarzyć.

Jeśli zamierzamy wypłynąć na głębszą wodę, koniecznie zabierzmy ze sobą bojkę asekuracyjną. Dzięki niej będziemy dostrzegalni dla innych użytkowników akwenu, przede wszystkim dla pojazdów wodnych, które w innym przypadku mogłyby stworzyć nam niebezpieczeństwo. Pamiętajmy także o tym, aby zabrać ze sobą kogoś, kto będzie doglądał nas z brzegu. Taka osoba może kontrolować sytuację i w razie potrzeby szybko wezwać pomoc.

- Aby pływać w otwartej wodzie, musimy być w stanie swobodnie przepływać dłuższe dystanse także na basenie. Do tego potrzebna jest odpowiednia wydolność, pozwalająca na dłuższy wysiłek oraz opanowanie poprawnego, swobodnego, równomiernego oddychania podczas pływania. Gwałtowne, szybkie wdechy i długie zatrzymywanie oddechu, charakterystyczne dla nieprzygotowanych pływaków-amatorów, powodują szybsze zmęczenie i skurcze mięśni. Jeśli to opanujemy, możemy śmiało wybrać się na otwartą wodę.

Nie musimy mieć opanowanej idealnej sportowej techniki pływania, nie musimy pływać wszystkimi stylami - delfin na wodach otwartych nie jest konieczny. Jak złapiemy "bakcyla", można pokusić się o treningi poprawiające wydolność i technikę pływania typową na akweny otwarte. W gruncie rzeczy technika pływania sprintera "basenowego" różni się mocno od pływaka długodystansowego czy triathlonisty. Przy rozpoczynaniu przygody z open water najważniejsze jest, żeby stopniowo zwiększać dystanse. Z głęboką wodą z dala od brzegu nie ma żartów! - tłumaczy Krzysztof Rybarczyk ze szkoły pływania Barrakuda w Gdyni.

A może w piance?



Sposobem na chłodną wodę jest pływanie w specjalnej piance neoprenowej. W sklepach sportowych istnieje kilka rodzajów tego typu ubioru, a najpopularniejszymi są pianki surfingowe oraz triathlonowe. Jeżeli zamierzamy pływać, a nie tylko pluskać się przy brzegu, najlepszym wyborem będzie pianka przeznaczona do triathlonu. Dodatkową zaletą tego stroju jest znaczne podniesienie wyporności ciała, a co za tym idzie, wygody i bezpieczeństwa w wodzie. Co ciekawe, możemy wyposażyć się także w neoprenowy czepek oraz... rękawice i skarpety. Pamiętajmy jednak, że nawet wtedy pływanie w niezbyt ciepłej wodzie będzie trudną próbą dla naszych zatok!

Przygotuj się na pływalni



Aby nabrać pewności siebie do pływania w wodzie otwartej, warto przygotować się do tego na... krytej pływalni. Umiejętności pływackie, które tam nabędziemy lub utrwalimy, w dużej mierze pomogą nam sprawnie poruszać się w wodach jeziora czy morza.

Przyda się to zwłaszcza osobom, które złapały sportowego bakcyla i myślą o tym, aby zadebiutować w triathlonie czy w zawodach w pływaniu długodystansowym. Wbrew pozorom, to nie tylko zabawa dla zawodowców. W wyścigach tego typu startują osoby na każdym, także podstawowym poziomie.

- Podstawy pływania, techniki, ułożenia ciała w wodzie i oddechu dużo łatwiej wypracować najpierw na pływalni. Dopiero po opanowaniu tych elementów w basenie możemy przekładać to na pływanie open water. Wydolność, wytrzymałość tlenową niezbędną do pływania w wodach otwartych również można kształtować na pływalni, przepływając swobodnie długie dystanse ciągiem (np. 3x800m z 20-sekundową przerwą pomiędzy powtórzeniami. To dobre, a w naszych warunkach jedyne rozwiązanie na trening poza sezonem - przypomina Rybarczyk.
Po takiej zaprawie możemy mierzyć się z dużo trudniejszymi warunkami, które panują na otwartych zbiornikach.

- Na pewno mądrze poprowadzony trening w basenie spowoduje poprawę wyników w sezonie open water. Jednak mimo wszystko nic nie zastąpi treningu na akwenach otwartych. Musimy zmierzyć się z warunkami zupełnie innymi niż na pływalni. Zimniejsza woda, brak precyzyjnie wyznaczonej trasy, a w przypadku pływania w morzu dochodzi jeszcze falowanie. Chcąc startować w zawodach na wodach otwartych musimy w sezonie jak najwięcej pływać w tych warunkach - podkreśla Krzysztof Rybarczyk.
"Aktywna babeczka" to cykl, w którym poruszamy tematy związane z aktywnością fizyczną. Znajdziecie tu damskie spojrzenie na sport i treningi, jednak informacje, które przekazujemy w tym cyklu, mogą okazać się przydatne nie tylko dla kobiet. Przedstawiamy pomysły na trening w parach, zespołach czy ofertę aktywności sportowej dla rodzin. Podpowiadamy, z jakich sportowych propozycji możecie skorzystać w Trójmieście, jak przygotować się na trening i pokazujemy, że nie trzeba trenować zawodowo, żeby poczuć się po prostu dobrze.

Dotychczas w cyklu:
  1. Jak zacząć trenować?

  2. Sposoby na wypracowanie idealnej sylwetki

  3. Czego nie powinno zabraknąć w torbie, którą zabieramy na trening?

  4. Na ćwiczenia do siłowni w rękawiczkach czy bez?

  5. Ćwiczenia na mięśnie brzucha

  6. Jak zmotywować się do treningów?

  7. Droga na skróty. Czy i kiedy sięgnąć po suplementy?

  8. Jak sprawdzić, czy właściwie trenujesz?

  9. Trenujemy pośladki. Pomogą przysiady

  10. Co wypada robić, a czego się wystrzegać w siłowni i fitness klubie?

  11. Który trening bardziej wydajny: solo, w duecie czy grupie?

  12. Czy trenować z muzyką w słuchawkach czy bez?

  13. Jak się poprawnie rozciągać przed i po zajęciach?

  14. Jak poprawnie korzystać z sauny?

  15. Jak się ubrać, by zimą uprawiać sport i nie zachorować

  16. Jak rozpocząć treningi mimo nadwagi?

  17. Co zrobić, gdy trening nie przynosi pożądanych efektów?

  18. Jak ćwiczyć w siłowni pod chmurką?

  19. Po co robimy selfie na treningach?

  20. Sposoby na regenerację po treningach

  21. Co jeść przed i po treningu?

Opinie (48) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.