wiadomości

stat

Aktywna babeczka. Praca ratowniczek w Trójmieście to nie "Słoneczny patrol"

Praca ratowniczki wodnej ma swoje blaski i cienie.
Praca ratowniczki wodnej ma swoje blaski i cienie. Katarzyna Skowron

W sezonie letnim bezpieczeństwa na trójmiejskich kąpieliskach strzegły także ratowniczki wodne. W 30. odcinku "Aktywnej babeczki" dzielą się one swoimi doświadczeniami z pracy, która często nijak ma się do obrazków znanych z serialu "Słoneczny patrol". Dwa tygodnie temu zastanawialiśmy się, jak bardzo można rozebrać się podczas treningu w miejscach publicznych. Natomiast 19 września podpowiemy, na jakie ćwiczenia się zdecydować, jeśli chcemy szybko wrócić do formy, mimo że w wakacje o nią nie zadbaliśmy.



Sprawdź, jak zostać ratownikiem wodnym?



Czy ma dla ciebie znaczenie, czy kąpieliska strzeże ratownik czy ratowniczka?

żadnego 59%
najlepiej jak jest obsada mieszana 19%
więcej zaufania mam do mężczyzny 16%
kobieta lepiej sprawdza się w tej roli 6%
zakończona Łącznie głosów: 230
Praca ratownika wodnego na pozór wydaje się spełnieniem marzeń. Całymi dniami można siedzieć na plaży i jeszcze dostaje się za to pieniądze. Jednak rzeczywistość na tym stanowisku to wcale nie serialowe obrazki znane ze "Słonecznego patrolu". Należy zachować ciągłą koncentrację, gdyż w każdej chwili trzeba być gotowym do szybkiej interwencji, która uratuje ludzkie życie. W takiej roli doskonale odnajdują się panie.

- W tym zawodzie mentalność jest równie ważna co przygotowanie fizyczne. Dla kobiet nie ma tutaj taryfy ulgowej. W przypadku rozpoczęcia akcji ratowniczej nie można dać się ponieść adrenalinie. Niejednokrotnie słyszałam o sytuacjach kolegów i koleżanek, którzy w ferworze emocji rzucali się do wody bez zabrania ze sobą jakiegokolwiek sprzętu, takiego jak boja SP, węgorz czy szelki. I w tym zawodzie przoduje zasada: "dobry ratownik to żywy ratownik". Niezbędne jest zatem zachowanie jasnego umysłu i umiejętność wykorzystania całej nabytej wiedzy i doświadczenia. Jeśli człowiek umie zapanować nad stresem i czuje się pewnie w wodzie, ma szansę zostać dobrym ratownikiem - ocenia Katarzyna Skowron, która uprawnienia ratownicze ma od 2006 roku.

To nie "Słoneczny patrol". Bywa ciężko



Z perspektywy plażowicza ratownik zwykle siedzi na wieży i obserwuje ludzi zażywających kąpieli. Jednak nie jest to błądzenie wzrokiem po omacku, a przemyślane, rutynowe działania. W przypadku potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, ratownik musi reagować bardzo szybko, zachowując jednocześnie procedury, zdrowy rozsądek i zimną krew.

Przeczytaj o pracy ratowników na trójmiejskich kąpieliskach



Gdy w akcji jest ratowniczka wodna, nierzadko musi mierzyć się z osobą, która jest od niej znacznie cięższa. Z tego względu każdy, kto wykonuje tę pracę, musi być w doskonałej kondycji fizycznej. Codzienne treningi i wymagająca rozgrzewka przed rozpoczęciem pracy to obowiązek każdej ratowniczki.

- Na ćwiczeniach zwykle wybierałam sobie do pary 15 kg cięższego kolegę. Wychodzę z założenia, że jeśli na treningu będzie trudniej, to później w realnej sytuacji będzie łatwiej. W ratownictwie siła jest potrzebna do pływania łodzią wiosłową, niekiedy w dużych falach, wyciągania tej łodzi na ląd, noszenia ciężkiego sprzętu: wioseł, kół ratunkowych itp. W końcu do sytuacji, gdzie poszkodowany okazuje się dużo większy od ratownika, a trzeba na przykład zabezpieczyć go na desce ratowniczej lub holować do brzegu - mówi Wiktoria Lewandowska, która w latach 2009-2016 pracowała w kilku miejscach w Trójmieście i okolicach.

10 godzin pracy dziennie



Gdy plażowicze przychodzą na kąpielisko, aby rozpocząć relaksujący dzień urlopu, ratowniczka jest na nogach już od kilku godzin. Choć plaża zwykle otwarta jest osiem godzin dziennie, dzień pracy ratowniczki obejmuje około 10 godzin. Przed rozpoczęciem pracy musi ona przyjść na rozgrzewkę, następnie zabrać sprzęt z bazy ratowniczej, pójść na swoje stanowisko i przygotować je.

Samo przygotowanie obejmuje m.in. rozstawianie sprzętu - wywieszanie flagi, rozłożenie parawanów, usypanie góry z piachu, która amortyzuje skok z wieży; rozwieszenie kół ratunkowych, sprawdzenie dna kąpieliska, ewentualnie wkopanie znaków informacyjnych czy ostrzegawczych. Po zamknięciu, oczywiście, trzeba zebrać cały sprzęt i zanieść go do bazy.

- Tego typu praca wymaga dobrej kondycji fizycznej, siły, uwagi, dokładności i staranności, a także spostrzegawczości, odporności na trudne warunki atmosferyczne i stres. Z tych wszystkich rzeczy dla mnie najtrudniejsze są warunki atmosferyczne. Niekiedy bywało, że rano wchodziłam do wody, żeby sprawdzić dno i później w kiepskiej pogodzie trzeba było wytrzymać cały dzień z mokrymi lub wilgotnymi włosami, bo nie było gdzie ich wysuszyć - opowiada Wiktoria Lewandowska.

Satysfakcja i powołanie



Ratownictwo to też wielka pasja do pomagania ludziom i aktywnego trybu życia.

- Najlepiej wspominam te sytuacje, gdy realnie udało mi się komuś pomóc. Mogło to być zarówno udzielenie pomocy z łódki, jak i znalezienie rodziców zagubionego na plaży dziecka. Wdzięczność osób kąpiących się, jak i plażowiczów po każdej interwencji ratowników również bywały bardzo budujące. Prócz tego oczywiście z uśmiechem wspominam samą atmosferę pracy zespołowej, możliwość dzielenia się tą pasją z pozostałymi ratownikami oraz kontakt z wodą, którą uwielbiam. Każdy dzień pracy rozpoczynaliśmy treningiem, co nie tylko przekładało się na nasze lepsze przygotowanie do pracy, ale i dostarczało satysfakcji z aktywnie spędzonego czasu - przypomina Katarzyna Skowron.

Przypomnij sobie, jak kąpieliska funkcjonowały latem w Trójmieście



- Pamiętam akcję, podczas której dwuletnie dziecko, które - jak się później okazało - zakrztusiło się ogórkiem, trafiło do nas bez oddechu. Po rozpoczęciu reanimacji krążeniowo-oddechowej dziecko zwymiotowało, odzyskało oddech, a my przekazaliśmy je do karetki wodnej. Stamtąd chłopiec trafił do karetki na lądzie, a w szpitalu doszedł do siebie. Kiedyś także jako pierwsza dobiegłam do tonącego mężczyzny, który zszedł z materaca w miejscu, gdzie nie miał już gruntu, a nie umiał pływać. Podałam mu boję i holowałam do miejsca, gdzie dołączył do mnie kolega z zespołu i razem wyprowadziliśmy przestraszonego pana na brzeg - relacjonuje Wiktoria Lewandowska.

Nie dla pieniędzy



Niestety, pomimo wielkiej odpowiedzialności, jaka spoczywa na ratownikach, nie są oni wysoko wynagradzani za swoją pracę. Średnie wynagrodzenie miesięczne ratownika to 2-3 tysiące złotych brutto. Co więcej, nierzadko muszą mierzyć się z sytuacjami, które nie powinny mieć miejsca.

- Gdybym mogła coś wymazać z pamięci, byłyby to z pewnością sytuacje związane z kontaktem z osobami pod wpływem alkoholu, które niejednokrotnie zachowywały się w stosunku do nas agresywnie. Osoba "pod wpływem", którą niekiedy siłą musieliśmy wyciągać z wody, nigdy nie zwróciła się do nas z dobrym słowem. Niestety, mimo olbrzymiej odpowiedzialności, jaka ciąży na ratownikach, w mojej ocenie nie są oni darzeni dostatecznym szacunkiem. Każdy gest wdzięczności naprawdę krzepi i sprawia, że ta praca daje więcej satysfakcji i poczucie sensu, zwłaszcza, że jest ona w mojej ocenie mocno hobbystyczna z racji niskich zarobków ratowników - podsumowuje Katarzyna Skowron.
"Aktywna babeczka" to cykl, w którym poruszamy tematy związane z aktywnością fizyczną. Znajdziecie tu damskie spojrzenie na sport i treningi, jednak informacje, które przekazujemy w tym cyklu, mogą okazać się przydatne nie tylko dla kobiet. Przedstawiamy pomysły na trening w parach, zespołach czy ofertę aktywności sportowej dla rodzin. Podpowiadamy, z jakich sportowych propozycji możecie skorzystać w Trójmieście, jak przygotować się na trening i pokazujemy, że nie trzeba trenować zawodowo, żeby poczuć się po prostu dobrze.

Dotychczas w cyklu:
  1. Jak zacząć trenować?

  2. Sposoby na wypracowanie idealnej sylwetki

  3. Czego nie powinno zabraknąć w torbie, którą zabieramy na trening?

  4. Na ćwiczenia do siłowni w rękawiczkach czy bez?

  5. Ćwiczenia na mięśnie brzucha

  6. Jak zmotywować się do treningów?

  7. Droga na skróty. Czy i kiedy sięgnąć po suplementy?

  8. Jak sprawdzić, czy właściwie trenujesz?

  9. Trenujemy pośladki. Pomogą przysiady

  10. Co wypada robić, a czego się wystrzegać w siłowni i fitness klubie?

  11. Który trening bardziej wydajny: solo, w duecie czy grupie?

  12. Czy trenować z muzyką w słuchawkach czy bez?

  13. Jak się poprawnie rozciągać przed i po zajęciach?

  14. Jak poprawnie korzystać z sauny?

  15. Jak się ubrać, by zimą uprawiać sport i nie zachorować

  16. Jak rozpocząć treningi mimo nadwagi?

  17. Co zrobić, gdy trening nie przynosi pożądanych efektów?

  18. Jak ćwiczyć w siłowni pod chmurką?

  19. Po co robimy selfie na treningach?

  20. Sposoby na regenerację po treningach

  21. Co jeść przed i po treningu?

  22. Kiedy bezpiecznie zacząć pływać w otwartej wodzie?

  23. Czy istnieje uniwersalny strój sportowy?

  24. Jak połączyć plażowanie z aktywnością i sportem?

  25. Czy i jak trenować w trakcie menstruacji?

  26. Jak wysmuklić uda i pośladki?

  27. Czy w ciąży można uprawiać sport?

  28. Jakie gadżety pomogą nam w treningu?

  29. Na ile można się rozebrać podczas treningu?

Opinie (47) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.