wiadomości

Bieg Morskiego Komandosa. Ponad 300 osób pokonało 23 i 11 km z przeszkodami

Bieg Morskiego Komandosa składa się z wielu utrudnień zarówno na lądzie, jak i w wodzie.
Bieg Morskiego Komandosa składa się z wielu utrudnień zarówno na lądzie, jak i w wodzie. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Ponad 300 osób przystąpiło do rywalizacji w 11. Biegu Morskiego Komandosa w Adventure Park KolibkiMapka. Rywalizacja na dystansach 23 i 11 kilometrów z przeszkodami toczyła się w formule indywidualnej i zespołowej. Najlepszy wynik na tym pierwszym uzyskał Łukasz Kreft z czasem 3 godzin, 4 minut i 30 sekund. Z kolei na krótszej trasie najszybszy był Lech Dzióbek (1:19:02). W niedzielę o godz. 11 do zmagań przystąpią dzieci i młodzież. Zapisy są zamknięte.



Wydarzenie zapowiadaliśmy w Kalendarzu Imprez.



Czy był(a)byś w stanie pokonać tor Biegu Morskiego Komandosa?

tak, z łatwością 16%
tak, ale wymaga to sporo wysiłku 21%
trudno powiedzieć 15%
myślę, że nie, ale i tak bym spróbował(a) 18%
to nie dla mnie 30%
zakończona Łącznie głosów: 241
Bieg Morskiego Komandosa organizowany jest od 2010 roku. Właściwie to nie bieg, a wyzwanie, bo klasyczny dystans to około 23 kilometry urozmaiconego, trudnego terenu, opartego na plaży, bagnach, tunelach i kilkudziesięciu przeszkodach, inspirowanych torami szkolenia komandosów, jak np. Navy Seals, SAS, Grom czy Formoza.

W 11. edycji wystartowało ponad 300 osób. Zmagania rozpoczęły się jeszcze przed wschodem, bo o godz. 4:45. Wówczas to do rywalizacji przystąpili śmiałkowie w kategorii Hard. Kolejna fala wystartowała o godz. 8, natomiast ci, którzy chcieli zaliczyć jeszcze odcinek specjalny, ruszyli o godz. 10. Każdy musiał pokonać trasę 23 km w pełnym umundurowaniu polowym, butach ponad kostkę, plecakiem z balastem oraz gumową atrapą karabinka szturmowego AKM-47.

Biegi przeszkodowe OCR na Trojmiasto.pl



Najszybciej na macie zameldował się Łukasz Kreft z Gdyni z czasem 3 godzin, 4 minut i 30 sekund. Drugi był Konrad Frankowski z Mysiadła (3:12:13), a trzeci - Grzegorz Kanawka z Gdańska (3:15:00). Z pań najszybsza była Agata Trzcińska z Warszawy (4:39:30).

Z kolei o godz. 12 na zaczęła się rywalizacja drużynowa. Równych sobie nie mieli: Marcin Noweta, Waldemar Brydzki, Łukasz GierczakMariusz Skupin z Polkowic, którzy 23 km pokonali w czasie 4:41:40.



Sobotnie zmagania zakończyły biegi na skróconym dystansie. Kategoria Sprint na trasie 11 km została podzielona na rywalizację indywidualną i drużynową, a uczestnicy mogli mieć dowolny strój, tzn: wojskowy, turystyczny bądź sportowy.

W duetach najlepsi byli: Bartosz ArusztowiczPrzemysław Dąbrowski, którzy swój bieg ukończyli w czasie 1:41:56. Za nimi znaleźli się: Agnieszka CzajkowskaMaciej Remiszewski (1:47:51) oraz Kinga TowaszewskaPaweł Tusk (2:01:21).

Treningi Soldier OCR z Adamem Zagórskim



W konkursie indywidualnym zwyciężył Lech Dzióbek, uzyskując wynik 1:19:02. Drugi był Karol Żukowski (1:21:36), a trzeci - Marcin Stefaniak (1:28:48). Najlepszy rezultat wśród pań uzyskała Natalia Kowalska, która na mecie zameldowała się z czasem 1:44:14.

W niedzielę do rywalizacji przystąpią dzieci oraz młodzież. Bieg Małego Komandosa wystartuje o godz. 11, natomiast o godz. 14 rozpocznie się operacja Rekrut. Zapisy zostały już zamknięte. Dekoracja zwycięzców zaplanowana jest na godz. 16:15.

Zobacz Bieg Morskiego Komandosa - materiał z 2017 roku

Opinie (40) 4 zablokowane

  • Super (1)

    I tak to powinno być organizowane, a nie jakieś biegi ulicami miast!

    • 49 7

    • ta jest!

      zastapic bieganie w bezsensowne kolka na biezni na igrzyskach czymś takim. A co.

      • 6 1

  • gratuluje niezla zabawa, ale jednak forma musi byc, sztos :)

    • 18 4

  • Z góry zaznaczam, że mój komentarz nie będzie (17)

    przysłowiowym hejtem, ani też krytykanctwem - będzie krytyką i moją opinią na temat domorosłych militarystów. Mam 50 lat, gdy miałem 19 lat wpadłem na pomysł, aby zostać mężczyzną i żołnierzem, w prawdziwym wojsku i pójść na prawdziwą wojnę, gdzieś tam, daleko, gdzie słońce praży. Po 30 latach dalej miewam koszmary, widzę trupy zaszlachtowane maczetami, widzę ciała przyjaciół, którym kule poodstrzeliwały pół twarzy, kałuże krwi, krzyki, jęki i pożogę, widzę horror wojny...do dzisiaj. Owszem, potrafię walczyć, strzelać, to jak jazda na rowerze - raz się nauczysz, a gdy trzeba, wiesz co robić. Mój syn chciał się bawić w wojsko z kolegami, umówił się na paintball. Znał moją przeszłość, choć nie wszystko mu opowiedziałem (bo i po co?). Chwalił się kolegom, że tato potrafi to i owo. Zaprosili mnie na zabawę w paintball. Dwie drużyny, jedna (w tym mój syn) pod moim dowództwem. Zabawa trwała kwadrans, tyle zajęło mi wyeliminowanie chłopców z drużyny przeciwnej. Byli zawiedzenie, że to już koniec...tak, bo na tym to polega, bo to nie zabawa. Idziemy, by zabić, a nie się bawić. Żołnierze amatorzy, wystrojeni w taktyczne ubranka, obwieszeni sprzętem, komandosi z brzozowego lasku...Później przychodzą realia walki. Młodzi ludzie, gdy już chcecie być żołnierzami, bądźcie nimi naprawdę, nie na niby. W każdym zakątku świata będziecie potrzebni, by bronić tych, którzy sami nie potrafią się obronić. Gdy przyjdzie do prawdziwej wymiany ognia, nie przetrwacie kwadransa na prawdziwym polu walki. I jeszcze jedno...gdy słyszysz strzały, to znaczy, że nie były przeznaczone te kule dla ciebie. Śmierci już nie słyszysz, zapada ciemność. Byłem dwukrotnie postrzelony, dwukrotnie oszukałem smierć. Gaśnie wtedy światło, i módlcie się, aby znowu się zapaliło.

    • 53 12

    • Ciesz się ostatnim weekendem lata . Napij się zimnego piwa . Nie marudź .

      • 13 10

    • Ale przecież to właśnie zabawa ;-) (1)

      Paintball

      • 5 4

      • Zabawa w zabijanie? Wyobraź sobie,

        że przed tobą stoi człowiek, masz mu odebrać życie, zabić go. Nieważne, że jest wojna, że takie są jej prawa, masz zabić, zabić człowieka, będziesz widział, jak gaśnie w nim życie. Nawet jeśli musisz to zrobić, zostanie to w tobie na zawsze. Uwierz mi, tego się nie zapomina.

        • 13 8

    • Operator, trollować też trzeba umieć.

      A nie jakieś bajki z 1001 nocy.

      • 4 8

    • A próbował pan porozmawiać ze specjalistą?

      najwidoczniej tkwi w panu niezłe zaburzenie że nie odróżnia zabawy od zabijania. To nie jest miejsce na terapię skrzywdzonych i złamanych.

      • 4 13

    • Też tak miałem.
      Sprzedałem konsolę.

      • 4 4

    • Tl;dr

      Pozdrawiam

      • 1 0

    • (4)

      ...zagrożenie utraty życia, to inna bajka tutaj się trzeba zmagać ze samym sobą, ale to nie sprawiedliwe że tak oceniasz ludzi którzy stawiają sobie poprzeczkę w 2017 i tam byłem miód i wino piłem w sensie podążania ich śladmi ... 2 godziny materiału z tego powstało i porównując to do wszystkich innych podobnych podobnych uważam że Morski Bieg Komandosa jest najtrudniejszy..sprawdz weż udział, dla mniema weterana z Afganistanu może to będzie antidotum na zatarcie tych traumatycznych scen z przeszłości

      • 4 4

      • Odbyłem już swoje biegi, chyba o wiele trudniejsze. (3)

        Nie muszę już sobie nic udowadniać. Niesprawiedliwe? Bynajmniej. Młodzi ludzie niech się cieszą wolnością, tańczą, jedzą, kochają się - w zabawie w wojnę nie ma nic zabawnego.

        • 4 1

        • Ok, szanuję to i masz prawo uważać że w porównaniu z realnym zagrożeniem to jak ćwiczenia na poligonie (2)

          jednak uważam za niesprawiedliwe taką srogą ocenę .. stawianie sobie wyzwań sprawdzenia swoich możliwości miast chować się za spódnicą ponoć " sojusznika (ustawa 447), może właśnie taki facetów i kobiet nam więcej trzeba żeby sprostać obronie Ojczyzny miast wchodzić w sojusze w których w 70% byliśmy zdradzani niestety, .. ja ich podziwiam, .. sport to czasem narkotyk bez którego czujemy głód i mamy nieodpartą potrzebę chęć sprawdzenia się dopóki stan zdrowia nam w tym nie przeszkadza wiem to za autposji .. i podtrzymuję moja opinię

          • 1 1

          • W takim razie idź do prawdziwego wojska, na prawdzią (1)

            wojnę. Wtedy może wspomnisz moje słowa...

            • 4 3

            • wojsko i nasze chłopaki z Formozy którzy są organizatorem, są tak jakby z czegoś innego zrobieni niż zwykli zjadacze chleba

              dają się lubić ale wojsko z moim charakterem, to nie nie przetrwało prób czasy kiedy ja muszę mieć zawsze swoje zdanie a podporządkować się mogę ale na dłuższa metę to nierealne.. przypuszczam że większość decydujących się na służbę w wojsku nie zakłada że będzie musiała wybierać .. albo ja jego albo on mnie .. a na pewno nie na wojny sojuszników żeby biznes am. mógł sobie wyczyścić wojskowe magazyny ... no może na jedna misję z ciekawości zakładając że jakaś kula tam mnie nie spotka która jest dla mnie przeznaczona .. faktem jest że dopóki człowiek czegoś na własnym kręgosłupie nie przerobi z boku to zupełnie inaczej wygląda a nasze wyobrażanie sa dalekie od rzeczywistości .. to tez autopsja

              • 3 0

    • Matriarchat i kobiety wmówiły Ci,

      że bycie mężczyzna to określone zachowanie, a teraz przez to cierpisz. Byłeś, jesteś i będziesz mężczyzną niezależnie od tego czy byłeś na wojnie i czy będziesz robić inne rzeczy, których oczekują od Ciebie kobiety. Życzę zdrowia.

      • 5 5

    • Nie hejtuje (1)

      Trauma to cos, z czym po pomoc trzeba udac sie do specjalisty, a ze nim nie jestem to sie nie wypowiem. Jedynie zycze powrotu do zdrowia i spokojnych nocy.
      Ale zaneguje kompletnie heroizacje sluzby w armii. W dzisiejszych czasach, a praktycznie od zawsze, to nie pomaganie potrzebujacym, tym, ktorzy cierpia.. to przede wszystkim sluzba w zdegenerowanym swiatowym systemie politycznym. Jedziesz tam, gdzie jacys politycy / biznesmeni uznaja, ze maja zywotne interesy. Juz Tuwim o tym pisal w miedzywojniu i NIC sie nie zmienilo od tamtego czasu. Zolnieze to dzielni czesto ludzie, czasem zglaszajacy sie na pobor z "wyzszych" pobudek, o dobrych intencjach (nie mowie o psychopatach wychowanych na grach video choc taki rodzaj prowadzenia walk w rzeczywistosci jest coraz czesciej obecny - z klawiatury i goglami na oczach) ale i tak system szkolenia robi w armii z ludzi roboty, i to roboty do zabijania, ktore Maja sluchac rozkazow a nie myslec samodzielnie. Uniformizacja jest elementem prania mozgu, tak jak bieganie do kantyny, jedzenie na czas i wysilek fizyczny. Armia ma za zadanie zlamac czlowieka i oduczyc myslenia za siebie w zamian za wykonywanie rozkazow. Do iraku nie pojechali myslacy ludzie Bo nikt myslacy nie wierzyl w tamta propagande. Liban? Afghanistan? ..moze bin Laden? ..w uk do armii Ida mlodzi ludzie z najubozszych regionow i miast, bez perspektyw - ich calym zyciem jest tatuaz, dziewczyna z wozkiem i armia, Bo tylko sluzba daje im godne uposazenie i powazanie u znajomych.. w Polsce jest podejrzewam podobnie. Oczywiscie cywile wszedzie tez sa tresowani ale poki co, nie do zabijania, pomijajac Israel.
      Biegi komandosa czy paintball itp to w porownaniu z realnym polem walki pylek, wyzycie sie dla korposzczurow, test fizyczny dla strazakow itp.. i niech tylko takie doswiadczenia beda nam przez rzadzacych dane.
      Bylem w mlodosci w niebieskich beretach, z przymusowego poboru, ale wybralem desant morski.. daaawno temu.. nie musialem do nikogo na szczescie naprawde strzelac. Wspolczuje tym, co musieli z jakiegokolwiek powodu

      • 8 0

      • To nie jest trauma, to wspomnienia.

        Irytuje mnie, gdy młodzi ludzie próbują bawić się w zabijanie, udają żołnierzy, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, co to znaczy być żołnierzem, co to znaczy zabijać, nawet, jeśli pozornie wydaje się to słuszna sprawy, a zabijani, to źli ludzie. Moje doświadczenia bojowe są bardziej związane z Afryką, obroną misji katolickich i organizacji charytatywnych, działań defensywnych, niż ofensywnych. Ale, przyznaję Tobie rację, że gros akcji ma podłoże polityczne, a wykonywane misje temu służą, choć wmawia się żołnierzom, że to akcja w imię wyższych wartości, czy obrony bezbronnych ludzi. Tak, czy siak, zabawa w wojnę, to tylko zabawa; gorzej, gdy przyjdzie pociągnąć za spust. Później już nic nie jest takie samo. Czy dzisiaj, w sytuacji zagrożenia złapałbym za broń, by bronić Ojczyzny? Oczywiście. Bez zmrużenia oka, bez strachu...kamienie na szaniec. Bo jesteśmy z tych, którzy to potrafią, walczyć i bronić tych dzieciaków w panterkach, z pistoletami na plastikowe kulki z farbą i biegający po lesie z plastikowymi kałachami.

        • 8 0

    • (1)

      Myślę ,że trzeba było spytać starszych, że najemnikiem nie warto być," internacjonalistom" też, źle mi się kojarzy,poza tym każdy żołnierz szkoli się po to aby zabijać, jak jest szkolony to już inna sprawa. Fakt ,w realiach" pola walki" jest trudno myśleć o co walczymy , myślimy żeby przetrwać i tu wychodzą ewentualne braki wyszkoleniu, ogromny stres " syndrom wojny".
      W doktrynie mamy wojnę sprawiedliwą i nie sprawiedliwą, oby brać zawsze udział w wojnie sprawiedliwej , cokolwiek by to znaczyło.

      • 3 0

      • Byłem młody, głupi i naiwny. Naoglądałem się filmów, wyobrażałem sobie, że będę drugim Rambo.

        Rzeczywistość, już w realiach pola walki, szybko zweryfikowała moje wyobrażenie o wojsku i wojnie. Straciłem wielu dobrych kolegów, równie naiwnych, co ja. Mi się udało, choć autentycznym cudem. Dwa postrzały, obydwa czyste, ale nigdy nie zapomnę tego uczucia, gdy z człowieka uchodzi życie, czuje się słabość, świat powoli gaśnie. Bycie najemnikiem nie jest złe, bo ktoś tę robotę odwalić musi.

        • 4 0

  • za wepchnięcie karabinu (5)

    w błoto podczas czołgania , na dzień dobry tydzień ancla.

    • 19 2

    • (3)

      kto normalny nosi karabiny? kult morderców i psycholi

      • 3 10

      • prezydent Łukaszenka nosi.
        Takie czasy.

        • 3 0

      • Brałeś dzis tabletki???

        Nie??? To na co czekasz??

        • 3 1

      • Karabin?

        Faktycznie bez sensu. Na miasto wiadomo coś skrytego i poręcznego.
        Ja na codzień noszę CZ P10-C z latarką olight.
        Wolę być gotowy w razie jakieś psychole - bojówki lgbt chciały mnie zaatakować.

        • 4 3

    • Przemoc budzi przemoc

      Każda agresja z użyciem siły czy broni nawet gdy agresor tłumaczy się szczytnym celem powinna być potępiona i zabroniona..

      • 0 0

  • ja jestem snajperem w Medal Of Honor (1)

    • 7 2

    • potwierdzam.znam go

      • 1 0

  • Rozumiem, że..

    ...ankieta tyczy się zrobienia harda w regulaminowym czasie?
    Do wszystkich którzy zaznaczyli "z łatwością" - chciałbym to zobaczyć. Drogie dzieci to nie jest komercyjny Ranfanbiegon.

    • 7 0

  • To jest nadludzki wysiłek

    W 2017 roku do takich wniosków można dojść podążając śladami uczestników
    VIII Bieg Morskiego Komandosa Gdynia 26 08 2017 część I 53:42
    VIII Bieg Morskiego Komandosa Gdynia 26 08 2017 część II 53:70
    VIII Bieg Morskiego Komandosa Gdynia 26 08 2017 część III ostatnia 18:51

    • 0 2

  • taki bieg to pikuś zapraszam do swojej teściowej

    • 7 2

  • co to za teatr?

    • 5 3

  • kolejna kacja dla korposzczurków by mogli sie polansowac treningu komandosów toby 15 minut nie przetrwali (2)

    • 4 7

    • (1)

      naprawdę za korposzczurów masz strażaków, pogotowie górnicze czy żołnierzy zawodowych co tu przychodzą się sprawdzić i ścigać z najlepszymi?

      • 3 1

      • jaja sobie robisz? przychodza sie zsicgac z innymi :)

        • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl