wiadomości

Biegające bliźniaczki łamią stereotypy

KL Lechia Gdańsk

Najnowszy artukuł na ten temat

Kim jest Ninja Warrior z Gdańska? Mateusz Skrodzki: Aktywność fizyczna daje radość

Jeśli w Trójmieście rozgrywane są zawody biegowe, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkamy na nich siostry Tuwalskie. Na zdjęciu z prawej strony Elżbieta, z lewej Małgorzata.
Jeśli w Trójmieście rozgrywane są zawody biegowe, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkamy na nich siostry Tuwalskie. Na zdjęciu z prawej strony Elżbieta, z lewej Małgorzata. fot. archiwum sióstr Tuwalskich

Choć zawody dla biegaczy amatorów zyskują w Polsce coraz większą popularność, mężczyźni wciąż stanowią znaczną większość na listach startowych. Paniom ma być trudniej o regularne treningi, nie mówiąc o udziale w zawodach. Ten stereotyp przełamują m.in. gdańskie bliźniaczki Elżbieta i Małgorzata Tuwalska. Siostry udowadniają, że biegową pasję można połączyć z pracą i życiem rodzinnym. Nie obawiają się również, że przez sport stracą kobiecą sylwetkę. - Lepiej mieć ukształtowane mięśnie nóg, rąk czy brzucha niż fałdki tłuszczu - zapewniają.



ELŻBIETA TUWALSKA WYGRAŁA PARKRUN GDAŃSK PO RAZ 72.

Siostry Tuwalskie podczas zawodów parkrun Gdańsk.
Siostry Tuwalskie podczas zawodów parkrun Gdańsk. fot. Agata Masiulaniec
ElżbietaMałgorzata Tuwalskie to 35-letnie bliźniaczki z Przymorza, znane - przynajmniej z widzenia - większości zapalonych biegaczy w Trójmieście. Jeśli w okolicy rozgrywane są jakieś zawody, można być niemal pewnym, że przynajmniej jedna z sióstr pojawi się na starcie i powalczy o czołową lokatę.

Obie znajdują się na czele klasyfikacji największej liczby zwycięstw w cotygodniowych zawodach parkrun Gdańsk rozgrywanych na dystansie 5 km, choć te akurat zawody są dla nich tylko przygotowaniem pod kątem innych imprez na dłuższych trasach. Elżbieta w cyklu parkrun Gdańsk ma na koncie 72 wygrane (najlepszy czas 19:03), zaś Małgorzata zanotowała 27 zwycięstw (najlepszy czas 18:58).

- Bieganie to cały nasz świat. Sprawia nam radość, daje satysfakcję i pozwala spędzać czas w środowisku przesympatycznych ludzi. To prawda, widać nas na wielu imprezach biegowych. Myślę, że to głównie dlatego, że kiedyś trzeba było szukać jakiegoś startu przynajmniej w pobliżu. Obecnie jest organizowanych tak dużo biegów, że często mamy dylemat gdzie się zgłosić. Nawet nie liczyłyśmy, ile mamy startów na koncie - mówi Małgorzata, która od siostry jest starsza o 10 minut.

MAŁGORZATA TUWALSKA TRZECIA W PÓŁMARATONIE GDAŃSK Z CZASEM 01:28:26

Tuwalskie pochodzą z Grabowca koło Pelplina. W wieku 19 lat przyjechały jednak do Gdańska, aby kontynuować naukę. Pewnego dnia w szkole zobaczyły ogłoszenie dotyczące biegu organizowanego w Brzeźnie. Zajęły w nim pierwsze dwa miejsca.

- Tam poznałyśmy trenera Klubu Lekkoatletycznego Lechia Mirosława Stasiewicza. To był przypadek, a może przeznaczenie. Zaprosił nas na treningi, ale cały czas namawiał na sprawdzenie się w chodzie sportowym - dodaje Małgorzata.

W przypadku gdańskich bliźniaczek rywalizacja ustępuje miejsca wspólnym treningom i wzajemnemu wsparciu.
W przypadku gdańskich bliźniaczek rywalizacja ustępuje miejsca wspólnym treningom i wzajemnemu wsparciu. fot. archiwum sióstr Tuwalskich
Postępy przyszły szybko i zaowocowały pierwszymi sukcesami. Elżbieta zdobyła wicemistrzostwo w młodzieżowych mistrzostwach Polski na dystansie 10 km, a Małgorzata sięgnęła po wicemistrzostwo Polski na 20 km, ale startując z seniorami. Po czterech latach, gdy zakończyły naukę, podjęły pracę w szkole. Do dziś Elżbieta prowadzi kuchnię, a Małgorzata wypełnia obowiązki administracyjne w sekretariacie. Wraz z rozpoczęciem tych zajęć, siostry zrezygnowały z chodu. Nigdy nie przestały jednak biegać.

- Wyrzeczeń jest sporo. Po pracy wypoczywam, by mieć siłę na trening. Gosia odbiera dziecko z przedszkola, robi zakupy i zajmuje się synkiem. Z tego powodu trenujemy prawie zawsze późnym wieczorem. Na szczęście dzieli nas tylko kilka ulic. Rodzina narzeka, że z powodu biegania zbyt rzadko jeździmy w rodzinne strony, ale jest z nas dumna, choć nawet nie mówimy im o wszystkich naszych sukcesach - przyznaje Elżbieta.

SIOSTRY TUWALSKIE NA PODIUM BIEGU CITY TRAIL

Siostry zarzekają się, że nie ma między nimi rywalizacji. Tuwalskie wspierają się nawzajem, dzięki czemu sukcesy cieszą je podwójnie.

- Na zawodach biegniemy wspólnie tak długo, jak siły na to pozwalają. Jeżeli któraś z nas w danym dniu jest mocniejsza, przyśpiesza i daje z siebie wszystko. Żadna z nas nie ma żalu z powodu słabszego wyniku. Niedosyt jest tylko, gdy przegrywamy z innymi rywalkami - dodaje Elżbieta.

Tuwalskie formę podtrzymują bez pomocy szkoleniowców, ale pamiętając o regularnych treningach, gimnastyce i dobrym odżywianiu. Swoimi osiągnięciami mogą zawstydzić tłumy mężczyzn i jak przyznają, wcale nie czują się z tego powodu mniej kobiece.

Wysportowana sylwetka, będąca efektem ciężkiej pracy, jest dla nich wyłącznie powodem do dumy.

- Lepiej mieć ukształtowane mięśnie nóg, rąk czy brzucha niż fałdki tłuszczu. Nie wstydzę się swojej sylwetki, trochę bardziej umięśnionej, bo przecież jest to efekt mojej ciężkiej pracy. Sama się na nią zdecydowałam i sprawia mi ona wiele radości. Nie ma żadnego problemu, gdy trzeba założyć sukienkę - podkreśla Małgorzata.

Tuwalskie mogą tylko żałować, że na odkrycie swoich talentów musiały czekać aż do czasu przyjazdu do Gdańska. Kto wie, jakie sukcesy miałyby na koncie, gdyby rozpoczęły swoją biegową przygodę wcześniej? Dlatego też warto skorzystać z licznych okazji do sprawdzenia się w amatorskich zawodach, których w Trójmieście nie brakuje.

Opinie (31) 1 zablokowana

  • No proszę (7)

    jakie to perełki uchowały się mieście Gdańsku, szkoda że wcześniej nie rozpoczęły treningów.

    • 21 2

    • (4)

      słuchajcie o co chodzi z Tuwalskimi, ze na forach się z nich smieja?

      • 4 13

      • zazdroszcza?

        • 14 2

      • (2)

        Ot zwykła polska cecha narodowa - zawiść. Jak komuś dobrze idzie, to jest dla wielu solą w oku - a tu jest sól podwójna bo bliźniacza. Więc co mozna wtedy anonimowo zrobić z bezpiecznego zacisza własnej norki?

        Chyba też wielu facetów po prostu boleśnie kłuje, że są od nich słabsi :)

        • 11 3

        • (1)

          Ocena czy krytyka to nie od razu zawiść. Każdy ma do tego prawo.

          • 3 5

          • i jak kogos oceniasz czy krytykujesz to się z niego śmiejesz?

            • 5 0

    • zamień fora ...

      ... na lepsze

      • 5 4

    • bardzo mile dziewczyny, zawsze usmiechniete. Zycze dalszych sukcesow !!!

      • 1 0

  • Zawsze marzyłem o bracie bliźniaku.

    Klawe życie :) gratuluję pasji i pozdrawiam.

    • 20 2

  • Same pozytywy

    aż miło poczytać, popatrzeć, zastanowić się...
    też tak chcę.
    A dla portalu plus za to, że nie muszę o aferach czytać i jadu mojego wylewać :)

    • 16 1

  • Razem biegają, razem pracują, dziecko też mają wspólne :) (2)

    Zapomniały tylko o facetach to nietrudno sobie jakiegoś znaleźć bo ich mnóstwo biega i to szybciej niż one :)
    No i jakie tu stereotypy łamią? Że jedno dziecko dwie kobiety?

    • 7 34

    • (1)

      też się nie dowiedziałem z artykułu o jakie stereotypy chodzi redaktorowi

      • 5 5

      • w drugim zdaniu

        Z różnych względów paniom jest ciężej o regularne treningi, a co dopiero udział w zawodach. Ten stereotyp

        Czytaj więcej na:

        • 3 3

  • A Bronek Malinowski i Kaziu Deyna też z tych okolic :))

    • 11 0

  • Fajne laseczki

    :)

    • 14 6

  • Sisters

    Mam przyjemność biegać razem z tymi przesympatycznymi siostrami w różnych zawodach biegowych jak np. Parkrun, City Trail, Dzielnice Biegają i wiele innych. Mam nadzieję spotkać je razem w niejednym biegu. Trzymajcie taki poziom siostry jaki prezentujecie jak najdłużej. Pozdrawiam Was gorąco.

    • 13 2

  • Nie obawiają się również, że przez sport stracą sylwetkę? (4)

    "Nie obawiają się również, że przez sport stracą sylwetkę"
    Ale o co chodzi? Jak niby przez sport można by stracić sylwetkę?

    • 12 3

    • normalnie bedziesz miala rozbudowane nogi i wtedy nie masz sylwetki (3)

      • 2 4

      • nogi biegaczek (1)

        akurat zazwyczaj są sexy

        • 9 0

        • Od ud do pasa tak :) Od kolan w dół jednak to nie to

          • 0 0

      • literówka, powinno być

        bedziesz miala rozbudowane nogi i wtedy masz sylwetkę

        • 0 0

  • Trener Stasiewicz. (1)

    Mam przyjemność spotykać trenera Stasiewicza oraz Wietka z klubu lekkoatletycznego Lechia przy okazji treningów mojej córki. Są to dla mnie super goście zapaleńcy i prawie wolontariusze w tym co robią. Szkoda tylko, że sekcja lekkiej atletyki jest tam trochę zapomniana. Brakuje bieżni tartanowej pod chmurką chociaż przy jednym z boisk, które po kolei zyskują podgrzewane murawy dla słabo grającej Lechii. Klub należy do miasta i odnoszę wrażenie, że komuś się wydaje, że LA można uprawiać w parku po drugiej stronie Alei Zwycięstwa. Trenerom życzę wytrwałości a zawodnikom sukcesów a może wtedy jakiś ich rekord sprawi, że powstanie tam obiekt na miarę potrzeb.

    • 14 0

    • Sama prawda. Gratulacje dla MS szczególnie!

      • 5 0

  • Brawo i wielkie gratulacje! (1)

    Sama czasem biegam i wiem jak trudno się zmobilizować do regularnego biegania. Podziwiam dziewczyny i życzę wielu sukcesów. Regały pewnie już się uginają od Waszych pucharów, że nie wspomnę o szufladzie medali :-)

    I podpisuję się pod tym co zostało wcześniej napisane, miło czytać takie pozytywne artykuły. Suuuuper :-)

    • 11 0

    • biegaczy maratończyków i pływaków w zimnej wodzie (morsów) należy podziwiać, "wielki szacun" wam panie i panowie też

      • 5 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl