wiadomości

Czy trening na mrozie się opłaca?

Najnowszy artukuł na ten temat

Osiem ćwiczeń na nogi. Nie tylko przysiady

Morsom niskie temperatury powietrza nie sprawiają problemów, jeśli woda jeszcze nie zamarzła, jest przecież "na plusie". Biegacze oraz rowerzyści również mogą czerpać korzyści z treningu na mrozie, ale Igor Janik (z prawej) apeluje, by podchodzili do nich ostrożnie.
Morsom niskie temperatury powietrza nie sprawiają problemów, jeśli woda jeszcze nie zamarzła, jest przecież "na plusie". Biegacze oraz rowerzyści również mogą czerpać korzyści z treningu na mrozie, ale Igor Janik (z prawej) apeluje, by podchodzili do nich ostrożnie. fot. Igor Janik Trener Personalny

Niskie temperatury mogą odstraszać amatorów zimowych treningów na świeżym powietrzu. Wprawdzie mogą one dać nam dużo dobrego, ale czasem warto odpuścić. - Przy odpowiednim doborze stroju bieg na mrozie to świetna sprawa. Przy minus 8 czy 10 stopniach Celsjusza lepiej jednak potrenować w zamkniętym obiekcie. Szkoda ryzykować, a przecież silne mrozy nie trzymają u nas tak długo - przekonuje trener personalny Igor Janik. Zasada ta nie tyczy się jednak morsów. Dla nich liczy się temperatura wody, a jeśli nie zamarzła, to znaczy, że jest ciepła, przynajmniej dla nich.



Czy mróz sprawia, że rezygnujesz z treningu na świeżym powietrzu?

tak, przy ujemnych temperaturach trenuję w zamkniętych obiektach 37%
raczej nie, ale odpuszczam, gdy jest naprawdę srogi 29%
nie, temperatura musiałaby być naprawdę ekstremalna 34%
zakończona Łącznie głosów: 280
Zimą najpopularniejszą dyscypliną sportu, którą możemy uprawiać na świeżym powietrzu jest bieganie. Rzadziej - a jeśli już, to gdy nie ma śniegu i ekstremalnych mrozów - decydujemy się na jazdę na rowerze. Czy aktywności te to jednak dobry pomysł, gdy temperatura spada nawet poniżej minus 10 stopni Celsjusza?

- Zimowe aktywności na świeżym powietrzu to znakomite uzupełnienie treningów w obiektach. Nie należy ich traktować jako podstawy treningu, ale odpowiednio przeprowadzone dadzą nam dużo dobrego. Przy niższej temperaturze nawet osoby, które nie są mocno zaawansowane sportowo, czują, że te warunki im służą i mogą oni pokusić się o lepsze wyniki. Mróz zabija bakterie, choć z drugiej strony przy dłuższym wysiłku "zamraża" nam układ oddechowy, a to już komplikuje sprawę - uważa trener personalny Igor Janik, dwukrotny olimpijczyk w rzucie oszczepem.
JAK WYKORZYSTAĆ ZIMĘ W TRENINGU BIEGOWYM?

W sukurs biegaczom i rowerzystom przychodzi coraz bogatsza oferta odzieży termoaktywnej i dostępność wszelkiego rodzaju czapek, rękawiczek i "kominów". O ile dla wielu tego rodzaju gadżety są tylko fanaberią w okresie letnim, o tyle zimą naprawdę zdają egzamin.

- Kwestia ubioru jest podstawowa. Dużo ludzi zakłada, że przy minus 8 czy 10 stopniach Celsjusza należy ubrać się super ciepło. Jeśli jednak wyjdziemy na trening biegowy, już po 10 minutach rozgrzewki nasz organizm "płonie" i tak naprawdę ciężka odzież oziębia go. Najlepiej ubrać się tak, byśmy czuli delikatne ciepło, które podbijemy podczas treningu. Odstawiamy bawełniane bluzy i potężne ortaliony. Ciało należy osłonić szczelnie, ale nie za grubo - uważa Janik.
Obecna oferta na rynku ubrań sportowych zdecydowanie zwiększa komfort treningów przy niskich temperaturach. Jednak w niektórych warunkach nie pomogą i najnowsze technologie. Czasem warto odpuścić. Kiedy?

- Zdania w tej kwestii są podzielone. Niektórzy nawet wolą trenować przy dużym mrozie i decydują się na godzinny czy nawet dłuższy bieg. Inni wolą odpuścić. Osobiście osobom uprawiającym sport radziłbym nie przesadzać. Oczywiście trening na dworze jest zwyczajnie ciekawszy, choćby dlatego, że odbywa się w zmiennym otoczeniu i na świeżym powietrzu. Przy minus 8 czy 10 stopniach Celsjusza czasem lepiej odpuścić, a jeszcze lepszą decyzją będzie pójść potrenować na obiekcie zamkniętym. W końcu w naszym klimacie takie temperatury jak w ostatnich dniach nie trzymają długo, więc długie przerwy nam nie grożą - apeluje o rozsądek Igor.
BYĆ JAK MORS - JAK ZACZĄĆ, NA CO UWAŻAĆ?

Są jednak tacy, którym w zimowych aktywnościach nie przeszkadza absolutnie żadna temperatura. Mowa oczywiście o morsach, czyli miłośnikach lodowatych kąpieli. Oni mogą ubierać się w dowolną liczbę warstw grubej odzieży, ale to już po treningu.

- Przedwczoraj kąpałem się przy minus 16 stopniach Celsjusza. Dla nas temperatura powietrza nie jest istotna. Przy dużych mrozach trzeba w lodzie zrobić przerębel. Woda, która jeszcze nie zamarzła ma powyżej zera, a więc jest ciepła - śmieje się Lech Bednarek z Polskiej Fundacji Morsów "Lech-Mors".

Opinie (45)

  • Mjollnir? (2)

    Czy p. Igor Janik ma wisiorek w kształcie Mjollnira?

    • 7 0

    • Przez spodenki nie widać.

      • 33 0

    • Igor jak machnie wisiorkiem

      To głowy same odpadają!

      • 3 1

  • Bardzo nieudana wklejka (4)

    w photoshopie :-(

    • 39 10

    • HDR

      • 14 0

    • dla mnie sexi :)

      jest sexi :)

      • 0 7

    • Jaki ku*wa Photoshop? Jakbyś ruszył tylek to byś może wiedział że to żadna wklejka

      • 0 4

    • kiepsko wygląda ta manipulacja sztuczną opalenizną :)

      • 7 0

  • przy minus 10 bieg na 10 km to max (3)

    więcej to już przeginka

    • 7 10

    • A mi się super biega właśnie w taką pogodę (2)

      W niedzielę zrobiłem sobie 12km chociaż normalnie robię 8, tak mi się podobało w lesie. A było - 15*C

      • 8 6

      • no to pełen szacun (1)

        mi po niecalej godzinie przy -10 jajca odmarzały ;)

        • 7 6

        • Przy -10° wybiegłem i było zimno - podwójna czapka i podwójne rękawiczki. po 2 km było chłodno, ale przyjemnie. Po 4 zdjąłem jedne rękawiczki i czapkę i biegłem dalej w czapeczce i rękawiczkach takich z mat. termoaktywnego, jak koszulka. Fakt, ze na dół nałożyłem spodnie i pod spodnie kalesony, a na górę koszulkę termo i bluzę biegową. I fakt, ze po 8 km niczego więcej nie pragnąłem zdejmować, ale gorąco było. A jestem raczej zmarźluch i tylko ruch ratuje mnie przed śmiercią z wyziębienia. Zdecydowanie najlepiej biega się między -5°C, a zerem. Zresztą powyżej +10 kończę sezon biegowy :)

          • 3 0

  • fotoszop zawsze na propsie (2)

    • 27 1

    • znawcy obróki graficznej (1)

      to efekt tzw. HDR (High dynamic range imaging)

      • 16 1

      • i oczy "wypala" ogladajacym

        • 11 2

  • mój kolega miał przepuklinę pachwinową (5)

    o której nie wiedział, po wejściu do lodowatej wody moszna tak mu się skurczyła, że jądro "uciekło" do brzucha i trzeba było je wydobywać operacyjnie.

    • 35 0

    • Poprzez

      odsysanie?

      • 12 1

    • Przekonaleś mnie a już miałem dać kroka do wody

      • 13 0

    • To prawda (2)

      tez tak miałem, na szczescie obeszło sie bez operacji

      • 10 0

      • (1)

        a jak odsysałeś? czy samo wróciło po zmianie temperatury?

        • 2 4

        • koleżanka żony odessała

          • 0 2

  • (1)

    Najcięższy trening biegowy, jaki kiedykolwiek zrobiłem, to około 16 km przy - 19-20 st. :-)

    • 5 5

    • brawo Ty : )

      • 4 0

  • Jak spojrzałem na fotkę, pierwsze co mi się rzuciło

    to pytanie - kto stoi obok Kuby K. ? ;) I kawał tematyczny:

    Masztalski został wezwany do generała Jaruzelskiego. Pojechał z nim Ecik. Patrzy, a Masztalski wita się z generałem jak stary znajomy. Po spotkaniu Masztalski mówi do Ecika:
    - Jadymy teraz na Węgry, bo generał mnie prosił, żebych mu tam jedna sprawa załatwił.
    Pojechali. Kadar przyjął Maszalskiego jak bratanka, a Ecik znów stał z boku i nic z tego nie rozumiał.
    - Wiesz - mówi Masztalski po spotkaniu. - Jadymy do Moskwy, bo żech jest umówiony z Gorbaczowem.
    W Moskwie najpier uroczysty obiad, a potem Masztalski otrzymał wysokie odznaczenie. U Reagana było podobnie. Masztalski żegnał się z nim długo i dopiero w samolocie Ecik dowiedział się, że lecą do papieża. Masztalski stoi na placu Świętego Piotra koło papieża, pozdrawia tysiące ludzi, a Ecik całkiem ogłupiały nie może się do nich dopchać.
    Nagle zaczepia go jakiś Murzyn i pyta:
    - Pan nie wie, kto to jest ten w białym płaszczu koło Masztalskiego?

    • 17 1

  • Photoshopy DJ'e !

    Oczy krwawią !

    • 19 0

  • Jeżeli sie nie zarobi

    to się nie opłaca (tak w odpowiedzi na pytanie)

    • 9 0

  • trening w zimnym mam zawsze, jak wracam do Gdyni (w odwiedziny) (2)

    bez różnicy jaka pora roku

    na wyspie gdzie mieszkam (Azja), w lutym bywa spadek temperatury do +18
    nikogo na plaży!
    tylko ja :)

    brat mieszka na południu Europy, też jest ichnim 'morsem' w sylwestra temp.wody w lazurowym morzu miała 17stopni

    • 19 0

    • o jej (1)

      i wtedy się obudziłem

      • 5 6

      • Z mokrymi

        Majtami

        • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl