wiadomości

stat

Wodna bitwa na Kolibkach


Cztery kilometry trasy, dużo wody i przede wszystkim uśmiech na twarzach uczestników drugiej edycji WateRun. Ponad 180 osób wzięło udział w poniedziałkowej wodnej bitwie dla biegaczy, która odbyła się w parku Kolibki zobacz na mapie Gdyni.



Wydarzenie zapowiadaliśmy w oddzielnym artykule oraz kalendarzu imprez.

W Lany Poniedziałek sympatycy biegania, ale i przede wszystkim dobrej zabawy zebrali się w parku Kolibki, by uczestniczyć w drugiej edycji WateRUN. Warto wspomnieć, że ponad 180 osób pojawiło się w parku na 30 min przed rozpoczęciem zawodów, by uświetnić zapomnianego przez dzisiejszą młodzież Śmigusa-Dyngusa. Plan był prosty, uczestnicy mieli zmierzyć się z czterema kilometrowymi pętlami i przeżyć wodną wojnę.

- Byłem na zeszłorocznej imprezie, dlatego na tej edycji nie mogło mnie zabraknąć. Wziąłem ze sobą dzieciaki, żeby zobaczyły chociaż w jakimś procencie, jak kiedyś wyglądał Lany Poniedziałek. To smutne, że dzisiejsza młodzież tak rzadko wychodzi z domu. Tutaj bawią się całe rodziny i to jest wspaniałe - mówił pan Adam, uczestnik WateRUN.
Każdy z uczestników w pakiecie startowym, który kosztował 49 zł, otrzymał pistolet i balony z wodą. Ponadto na trasie ustawionych było kilka punktów poboru wody. Jedno okrążanie podczas biegu wynosiło zaledwie kilometr, ale żeby ukończyć zawody, trzeba było pokonać łącznie cztery pętle.

Podczas poniedziałkowego WateRun najważniejsza była duża ilość wylanej wody i dobra zabawa, dlatego zawody odbyły się bez pomiaru czasu.

- Wydarzenie znalazłam w internecie. Pomyślałam, że to może być dobra zabawa i nie pomyliłam się. Lubię biegać i aktywnie spędzać czas. Pogoda oraz atmosfera podczas wydarzenia była wspaniała, dlatego dzień zaliczam do szczególnie udanych - Mówiła Asia.

Opinie (18) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.