wiadomości

stat

Drużynowa sztuka rzucania frisbee

Ultimate to dynamiczny sport.



Derby Trójmiasta wypełniają kalendarze rozgrywek piłki nożnej, koszykówki, rugby czy piłki ręcznej. Od niedawna mamy je również w sporcie łączącym cztery wymienione dyscypliny, czyli ultimate frisbee. Drużyny z Gdańska i Sopotu spotykają się po to, aby rozpropagować tę mało znaną w Polsce dyscyplinę i zachęcić mieszkańców Trójmiasta do jej uprawiania.



Co sądzisz o ultimate frisbee?

bardzo fajny sport, chętnie spróbuję 60%
to raczej rekreacja, a nie sport, ale też fajna 8%
nie wypowiem się, dopóki nie zagram 8%
trudno powiedzieć 8%
to jakieś wygłupy a nie sport 16%
zakończona Łącznie głosów: 62
A potrzeba do tego jedynie frisbee. Później musimy opanować technikę rzucania i poruszania się po boisku. A że nie jest to takie trudne starały się udowodnić na murawie zlokalizowanej na AWFiS drużyny Ultimatum Gdańsk i Seagulls Sopot.

- Jest to jedna z najbardziej dynamicznych gier na świecie. Daje dużo radości tak mężczyznom, jak i kobietom. Ważne są technika i kondycja. Sport ten polega na bieganiu, pomimo tego, że osoba z dyskiem nie może się poruszać. Wtedy jednak reszta drużyny stara się wyjść mu na pozycję dogodną do podania, a rywale cały czas bronią - mówi gracz sopockiego zespołu.
Kiedy już opanujemy technikę i będziemy w odpowiedniej kondycji trzeba zabrać się za poznawanie taktyki.

- Najprościej taktykę można wyjaśnić tak, że podajemy dysk między sobą i zdobywamy punkty. Ogólnie jednak mamy dwa ustawienia: horyzontalne i wertykalne. I z nich próbujemy uzyskać pozycję punktową - dodaje.
Ciekawym faktem jest to, że na boisku, w obu drużynach przebywają jednocześnie kobiety i mężczyźni. Wśród innych sportów drużynowych próżno szukać pod tym względem podobieństw.

- Ultimate frisbee to fajny, drużynowy sport, który jest fair-play. Nawet, jeżeli nie ćwiczyło się wcześniej żadnej dyscypliny sportu, to w ultimate szybko zrobisz progres. A co do mieszanych składów, to z chłopakami gra się bardzo dobrze. W sumie w tym sporcie płeć nie ma znaczenia. Każdy gra tak samo - twierdzi zawodniczka Ultimatum.
Mecze zazwyczaj trwają 90 minut. Drużyny zamieniają się stronami po każdej zdobyczy punktowej. Do tego odbywają się lotne zmiany. Spotkanie jest dynamiczne, chyba że osoba z dyskiem nie ma komu podać.

Mając go w dłoni nie można się poruszać. Robią to koledzy i koleżanki z drużyny. A ta dąży do tego, aby jedno z nich znalazło się w polu punktowym rywali. Dysk traci się w momencie, gdy przejmie go jeden z rywali lub spadnie na ziemię po podaniu. Jeżeli strąci go przeciwnik, frisbee zostaje w rękach drużyny atakującej.

- Jesteśmy w połowie sezonu. W sierpniu drużyny mają zazwyczaj więcej czasu na trening i postaramy się z tego skorzystać. Przygotowujemy się do kwalifikacji do mistrzostw Polski, które odbędą się na początku września. A derby Trójmiasta są do tego pierwszym krokiem - mówi Piotr Przybyła, kapitan Ultimatum, który stara się promować ten sport w Trójmieście.
A jak ta dyscyplina w wydaniu drużyn z Gdańska i Sopotu wypada na tle Polski?

- Obie drużyny są bardzo młode. Na organizowanych w Gdańsku plażowych mistrzostwach Polski zajęliśmy 9. miejsce, a sopocianie 14. Z racji tego, że dopiero zbieramy doświadczenie, byliśmy z tego bardzo zadowoleni. Historyczny sukces odnieśliśmy na kolejnym turnieju, gdzie na 10 drużyn zajęliśmy 4. pozycję - dodaje.
Ultimatum co jakiś czas organizuje nabór do drużyny. Wystarczy pojawić się na treningu i pokazać się z dobrej strony. Informacje na ich temat można znaleźć na profilu drużyny na facebooku.

A w derbach Trójmiasta triumfowali sopocianie. Mewy zdobyły w nich 12 punktów, a gdańszczanie 8.

Opinie (3) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.