wiadomości

Egzamin na kartę pływacką - dla kogo, po co i jak go zdać?

Zdanie egzaminu na kartę pływacką nie jest dziś wymagane, by móc swobodnie korzystać na przykład z wypożyczalni łódek czy kajaków, ale wciąż cieszy się prestiżem. Otwiera także ścieżkę do kursu na ratownika wodnego.
Zdanie egzaminu na kartę pływacką nie jest dziś wymagane, by móc swobodnie korzystać na przykład z wypożyczalni łódek czy kajaków, ale wciąż cieszy się prestiżem. Otwiera także ścieżkę do kursu na ratownika wodnego. fot. Arkadiusz Buczyński/Trojmiasto.pl

Przepłynięcie 200 metrów w tym 50 m na plecach, 5 m pod wodą i skok do wody ze słupka - to zadania na egzaminie na kartę pływacką. Za 25 zł można go organizować u dowolnego ratownika. Choć dokument nie jest już wymagany przy wypożyczeniu łódki czy kajaka, nadal stanowi potwierdzenie pływackich umiejętności i otwarcie drogi do kolejnych bardziej wymagających egzaminów - na tzw. żółty czepek i uprawnienia ratownika młodszego.



Czy posiadasz kartę pływacką?

tak, od wielu lat 59%
tak, stosunkowo od niedawna 1%
nie i nie planuję 34%
nie, ale zamierzam zdać egzamin 6%
zakończona Łącznie głosów: 561
Wielu z nas pamięta czasy, gdy posiadanie karty pływackiej było wśród młodych ludzi powodem do dumy i oznaką dojrzałości. Przede wszystkim uprawniała jednak do wypożyczenia łódki czy kajaka. Dziś takiego dokumentu okazywać nie trzeba, wystarczy być pełnoletnim.

- Karta pływacka zawsze świadczyła o tym, że ktoś ma elementarne umiejętności pływackie, które mogą pomóc w razie potrzeby. Dziś to bardziej kwestia ambicji dla dzieci i potwierdzenie dla rodziców, że nauka pływania nie poszła w las. To nie jest karta z czasem ważności, jest na całe życie i wciąż daje satysfakcję - mówi Arkadiusz Filowiat ze szkoły pływania Pływarek.

Szkoły pływania w Trójmieście



Egzamin na kartę pływacką polega na:
  • przepłynięciu dystansu 200 m w wodzie stojącej (basen, jezioro) w tym co najmniej 50 m na plecach lub 400 m z prądem rzeki w tym co najmniej 100 m na plecach,
  • przepłynięciu dystansu 5 m pod powierzchnią wody,
  • wykonaniu skoku do wody z wysokości 0,7 m (ze słupka).


- Ile trzeba się uczyć, aby od zera przygotować się do egzaminu? To sprawa bardzo indywidualna. Mamy swój program szkoleniowy, ale pułap wyjściowy i tempo nauki są różne. Niektórzy opanowują podstawy w ciągu nawet sześciu zajęć, inni potrzebują piętnastu - wyjaśnia Filowiat.
Większość szkół komercyjnych ogłasza własne terminy egzaminów, ale na dobrą sprawę taki egzamin można zorganizować z marszu, na dowolnym obiekcie lub nawet nad jeziorem. Uprawnienia do przeprowadzenia egzaminu posiada każdy ratownik. Koszt egzaminu i wydania karty to 25 zł.

Tylko ratownicy zrzeszeni w Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym wydają karty honorowane przez to stowarzyszenie. A to ma znaczenie w kontekście kolejnych egzaminów - na tzw. żółty czepek oraz uprawnienia ratownicze.

Egzamin na specjalną kartę pływacką, czyli tzw. żółty czepek jest przedsionkiem do egzaminu na młodszego ratownika. Do tego pierwszego może przystąpić każdy kto ma kartę pływacką. Do zaliczenia jest tym razem:
  • przepłynięcie dystansu 1500 m co najmniej dwoma stylami w tym co najmniej po 200 m stylem dowolnym i grzbietowym,
  • przepłynięcie dystansu 15 m pod powierzchnią wody i zanurkowanie na głębokość co najmniej 2 m,
  • wykonanie skoku do wody z wysokości 0,7 m (ze słupka).


- Kiedyś były ograniczenia wiekowe, bo to zdecydowanie bardziej wymagający egzamin. Mamy jednak tylu doskonałych pływaków, którzy zdają go z uśmiechem na twarzy, że teraz każda młodociana osoba może przystąpić do egzaminu na żółty czepek. Koszt egzaminu to 40 zł i podobnie jak w przypadku egzaminu na kartę pływacką, dochód z niego dzielony jest pomiędzy wojewódzką jednostkę terenową WPOR i ratownika przeprowadzającego egzamin - wyjaśnia nam Marek Koperski, prezes pomorskiego WOPR.
Warto przy tym wspomnieć, że najmłodsi adepci pływania jeszcze zanim przystąpią do egzaminu na kartę pływacką, mogą ubiegać się o kartę "Już pływam".

- Egzamin kosztuje 15 zł i wymaga przepłynięcia jednej długości basenu dowolnym stylem. To dla dziecka prestiż, radość z potwierdzenia swoich umiejętności zachęta do dalszej nauki - podkreśla prezes Koperski.

Opinie (46) 3 zablokowane

  • Mogę się pochwalić kartą rowerową

    Ale na rower czterokołowy, z bocznymi kółkami. Tak, żeby się nie przewrócić.

    • 14 4

  • Karty (1)

    Karta pływacka czy rowerowa.To dobry pomysł.
    Pływacka uczymy się pływać i obcować z wodą.
    Rowerowa , znamy ogólne zasady poruszania się w ruchu drogowym.
    Ludzie bez takich uprawnień są zagorzeniem dla siebie i dla innych ponieważ nie wiedzą jakie są konsekwencje z nie wiedzy .

    • 28 8

    • Zgoda że każdy powinien posiąść takie umiejętności

      Ale po grzyba papier na to?

      • 5 0

  • Powinna być jeszcze karta (4)

    Na korzystanie z hulajnogi i wózka dziecięcego, bo to, co wyprawiają ludzie, to przechodzi ludzkie pojęcie.

    • 39 2

    • (2)

      Sa na prowadzenie samochodu i co to daje?

      • 3 1

      • (1)

        Chociażby to że nie ma mimo wszystko tylu martwych hulajnogistów. Nie ma się co oszukiwać, przeciętny kierowca porusza się dramatycznie bezpieczniej niż przeciętny człowiek na hulajnodze czy rowerze.

        • 0 2

        • Ilość martwych kierowców, zabitych przez innych kierujących samochodami temu przeczy.

          • 0 0

    • Niektóży to idioci i g*wniarze

      Kiedyś przy molo w Brzeźnie widziałem dzieciaka (ok. 10 lat) który na ścieżce rowerowej jechał prosto pod koła niewinnej pani. Myślę, jedzie z 20km/h, na pewno będzie zdeżenie! W ostatniej (jakieś 5m od stężenia) chwil dzieciak skręcił nie na swój pas, tylko wypad z ścieżki po stronie przeciwnego pasa. Potem się zatrzymał i zaczął się śmiać! i**otyzm dzieciaków nie zna granić! Niech jazda hulajnogami elektrycznymi będzie zabronione dla dzieci poniżej 13 roku życia!

      • 1 1

  • posiadam (1)

    ksiazeczke zeglarska tam jest taki kurs itr troche trudniejszy niz egzamin na karte plywacka

    • 4 12

    • Ee no nie , nie jest trudniejszy, nie trzeba robić 200m albo skakać na główkę ze słupka, tyle że jest kilka ćwiczeń z tratwą , rzucaniem koła, kombinezony itp

      • 2 0

  • Nie dziwię się,

    że ludzie bredzą coś o cofających falach i osuwających się dnach, skoro są takie kryteria na kartę pływacką. WF był online również przed covidem?

    • 10 13

  • Rocznik 1975 (15)

    Witam
    W wieku kilkunastu lat bez specjalnego wysiłku przepływalem pod wodą 25m (szerokość basenu) i w ciągu 45 minut przepłynąłem 2500 m a nurkowanie na 3,6 m (największa głębokość basenu) . Chodziłem na pływalnie Politechniki Gdańskiej z tatą i nie był to jakiś specjalny wyczyn. A co dzisiejsze dzieciaki potrafią?

    • 13 18

    • A myślisz że ci co się topią to tego co ty nie potrafią

      mi pływanie słabo idzie więc do wody raczej się nie pcham.

      • 9 2

    • (2)

      Pytam jako rocznik 1983: dlaczego każdego lata rzekomo wysportowane staruchy toną jeden za drugim?

      • 10 4

      • Ja jestem z 1954r mam kartę i co z tego kiedyś przepłynięcie nawet 2-5 km to był pikuś,dziśiaj pokonanie kilku metrów to wyczyn więc nie pcham się na głęboką wodę.Przemawia rozsądek I

        • 7 0

      • Przeciętny topielec ma 15-30 lat

        Staruchy topią się znacznie rzadziej bo mają więcej rozsądku, a ci co wchodzili do wody po pijaku, na kajak bez umiejętności pływania i bez kapoka, oraz ci co skakali na główkę nie sprawdziwszy dna, potopili się przed 30.

        • 2 0

    • (2)

      Też jestem rocznik 1975. Pamiętam różne poziomy żenady, ale kilkunastolatek jeżdżący na basen z tatą to byłby 30 lat temu zupełnie nowy rekord.

      • 8 3

      • (1)

        Widzisz niby jesteś rocznik 1975, ale poziom myślenia zupełnie inny. Wtedy ojciec był nie tylko opiekunem, ale i kumplem. Na basen zaprowadził mnie w wieku 6 lat.

        • 3 2

        • Jakich masz kumpli? Uhmm, no, ten, tego, mojego tatę, buahahaha!

          • 0 7

    • Potrafią się gnębić w necie

      • 2 1

    • Basen Politechniki Gdańskiej (4)

      Szerokość basenu to 12,5 m
      W ciągu 45 min. nie jesteś w stanie przepłynąć 2500. metrów

      • 2 0

      • (2)

        Chodziło mi oczywiście o długość basenu, która wynosi 25 m. Pływałem od 6 do 13 roku życia. Przepłynięcie 2500 metrów w ciągu 45 minut jest możliwe uwierz mi.

        • 0 0

        • (1)

          Tak, wiemy. Na Igrzyskach nie takie wyniki padają, a chłopak, który nie wie, czy pływa wzdłuż, czy wszerz, to w ogóle ma wyniki, że ho-ho.

          • 6 1

          • on pisał, że podobno umie pływać, wcale nie twierdził, że ogarnął 8. klas szkoły podstawowej...

            • 2 0

      • Ja pływałem 2000 w 45 min

        a nigdy pływania nie trenowałem. W wieku 50 lat pływałem jeszcze 2500 w godzinę, dziś to jest raczej 2000 w godzinę. Ech, starość.
        Zięć pływał 1900 poniżej 30 min i pierwszy z wody z pewnością nie wychodził. Także nie trzeba być olimpijczykiem.

        • 0 0

    • dzisiejsze dzieciaki

      potrafią 6 razy w tygodniu iść na trening pływacki.

      • 2 0

    • "A co dzisiejsze dzieciaki potrafią?"

      Potrafią np. mieć papier toaletowy w sklepach- coś czego całe w 100% pracujące pokolenie PRLu czasami nie potrafiło...

      • 1 0

  • Ratownik (1)

    Nie trzeba mieć karty pływackiej i żółtego czepka, aby robić kurs na młodszego ratownika.

    • 15 2

    • Kursy ratownictwa wodnego

      Nie ma kursów na stop. młodszego ratownika, wopr wprowadził zamieszanie w ratownictwie wodnym.

      • 0 0

  • Pływam średnio (1)

    Ale siedzialem kiedyś w Sopocie na peronie wcześnie rano.Z kolejki wyskoczył jakiś łepek ,przysiadł się do mnie i spytał się czy mam cos do jedzenia bo jest strasznie głodny.Dałem mu połowę kanapek które wiozłem do roboty a on spytal się mnie czy mam karte plywacką. Powiedzialem mu że nie a on na to żebym przyszedł na plażę w Sopocie i da mi ta kartę bo był ratownikiem, Przyszedłem ,dostalem kartę plywacka którą mam do dziś. To był rok 1977 .

    • 24 1

    • Dobrze ze nie kazal ci spływac jak sie najadl

      • 0 0

  • Artykuł sponsorowany?:-) (2)

    Chwalicie jedną firmę...

    • 12 1

    • Firma (1)

      A jakie są inne "firmy" oferujące kartę pływacką?

      • 2 1

      • Firma cd

        Firm/szkółek prowadzących zajęcia jest trochę więcej niż Pływarek. To bardziej przypomina artykuł sponsorowany, gdzie karta pływacka jest pretekstem do artykułu:-P

        • 0 2

  • (1)

    Zdalnie

    • 5 1

    • A ja miałem tylko egzamin ustny.

      Na kartę pływacką. Kolega ratownik zapytal: umiesz pływać? A ja: umiem. Kolega: jakim stylem? Ja: kraulem, żabką, delfinem, na plecach. Kolega: zdałeś. :))))) przez 30 lat karta przydała się 1 raz do wypożyczenia kajaka.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl