wiadomości

stat

Gdynia zdała egzamin przed mistrzostwami Europy

Jan Ulmer podczas walki finałowej z Rafałem Jaśtakiem
Jan Ulmer podczas walki finałowej z Rafałem Jaśtakiem fot. Michał Kaczmarek

Bartosz Barylski z Bushido Gdynia Kendo Club dotarł do półfinału Baltic Cup, w którym przegrał z późniejszym triumfatorem Niemcem Janem Ulmerem. W meczu drużynowym Polska pokonała Resztę Świata 3:1. Zawody były generalnym sprawdzian przed mistrzostwami Europy w tej dyscyplinie, które w maju przyszłego roku odbędą się również w Gdyni

.

Przez dwa dni w hali sportowo-widowiskowej Gdynia prawie 100 zawodników z sześciu krajów (Polska, Ukraina, Wielka Brytania, Finlandia, Rosja, Niemcy) rywalizowało w 11. Turnieju Kendo Baltic Cup 2010.

Kendo to japońska szermierka na miecze mająca swoje tradycje jeszcze w średniowiecznej Japonii. Słusznie kojarzy się z legendarnymi japońskimi samurajami. Współcześnie walczy się na bambusowe miecze, a sędziowie punktują tylko takie cięcia, która w normalnej walce zakończyłby się śmiercią przeciwnika. Punktowane są trzy rodzaje cięć na głowę, dwa na korpus oraz pchnięcie w gardło. Zawodnicy są chronieni poprzez maski oraz zbroję na tułów. Tylko w te zabezpieczenia można uderzać mieczem.

Medaliści od prawej: Jan Ulmer, Rafał Jaśtak, Bartosz Barylski i Oskar Dziugieł.
Medaliści od prawej: Jan Ulmer, Rafał Jaśtak, Bartosz Barylski i Oskar Dziugieł. fot. Michał Kaczmarek
W Gdyni faworytami byli zawodnicy, którzy w kolekcji mieli tytuły wicemistrza Europy: Ulmer i Fin Akseli Korhonen oraz brązowy medalista kontynentalnego championatu Hans Peter Herr (Niemcy). I o ile ten pierwszy potwierdził klasę i wygrał, to kolejne miejsca na podium obsadzili Polacy. Nic zatem dziwnego, że w pokazowym meczu Polska - Reszta Świata również triumfowali biało-czerwoni.

Gospodarze najbardziej trzymali kciuki za Brylskiego. Gdynianin ostatecznie poprzestał na półfinale, choć i w tej walce bił się znakomicie. W regulaminowym czasie pojedynku z Niemcem Ulmerem żaden z zawodników nie zdobył punktu, a co dopiero dwóch, które kończyłyby walkę przed czasem.

Finalistę wskazała dogrywka. Barylski zaatakował, ale Ulmer odskoczył i błyskawicznie skontrował, trafiając Polaka prosto w głowę. Było po walce, gdyż w doliczonym czasie walczy się do pierwszego punktu.

- Z jednej strony odczuwam niedosyt, bo walczyłem z Ulmerem, jak równy z równym, ale przecież odniosłem sukces, tym bardziej, że długo się wahałem, czy wystąpić w tym turnieju. Kilka dni temu wróciłem z turnieju w Pradze, gdzie zdałem egzamin mistrzowski na 4 dan. Dotarłem tam do 1/8 finału, ale start okupiłem gorączką i przeziębieniem. W dogrywce odczuwałem już skutki choroby, uciekła na chwilę koncentracja. Niemiec skończył mnie swoim firmowym zagraniem, czyli cięciem w głowę w ruchu do tyłu. Przyznam szczerze, że sam planowałem wygrać z nim tym cięciem, ale on był dzisiaj szybszy. Cieszę się jednak, bo to mój pierwszy medal w tym prestiżowym turnieju - mówił zawodnik Bushido Gdynia Kendo Club.

Kolejność na podium:
1. Jan Ulmer (Niemcy)
2. Rafał Jaśtak (Poznań)
3. Bartosz Barylski (Gdynia) i Oskar Dziugieł (Szczecin)

Nagroda za waleczność: Agnieszka Wial (Gdynia) i Jacek Lipiński (Warszawa)

- To było moje trzecie zwycięstwo w tym turnieju. Poprzednio wygrałem w roku 2003 i 2007. Ten triumf przyszedł mi chyba jednak najtrudniej. Dwie ostatnie walki były znakomite, a polscy rywale niczym mi nie ustępowali. Były to typowe walki do pierwszego błędu. Cieszę się z tego zwycięstwa, bo świetny, prestiżowy i zawsze mocno obsadzony turniej. Za rok znów postaram się powalczyć o zwycięstwo - podkreślał Jan Ulmer.

W maju do Gdyni przyjedzie około tysiąca zawodników i zawodniczek. Powierzenie organizacji mistrzostw Europy to wyraz uznania władz kendo dla tego, co Polska i Gdynia robi w kierunku rozwoju oraz promocji tej dyscypliny sportu.

Opinie (4) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.