Hulajnogi i meleksy skontrolowane przez policję. Czego nie wolno, jakie wykroczenia?

Całodniowe kontrole przeprowadzone przez pomorską policję potwierdziły, że najczęściej łamanym przepisem w przypadku urządzeń transportu osobistego takich jak hulajnogi, jest zakaz poruszania się po drodze rowerowej. Skończyło się na 19 pouczeniach i 1 mandacie karnym.
Całodniowe kontrole przeprowadzone przez pomorską policję potwierdziły, że najczęściej łamanym przepisem w przypadku urządzeń transportu osobistego takich jak hulajnogi, jest zakaz poruszania się po drodze rowerowej. Skończyło się na 19 pouczeniach i 1 mandacie karnym. fot. 123rf.com

67 kontroli i 20 wykroczeń popełnionych przez kierujących pojazdami typu Melex oraz korzystających z urządzeń transportu osobistego, w tym hulajnóg elektrycznych. To plon akcji "UTO - Melex", którą pomorska policja przeprowadziła 19 lipca. Najczęściej wykroczenia dotyczyły poruszania się po drodze rowerowej. Tylko w jednym przypadku skończyło się mandatem. Kolejne kontrole planowane są jeszcze tego lata.



Pomorscy policjanci 18 lipca przeprowadzili wzmożone kontrole pojazdów typu melex oraz UTO, czyli urządzeń transportu osobistego.

Kontrole policyjne hulajnóg i meleksów zapowiadaliśmy osobnym artykułem



Celem kontroli było eliminowanie z ruchu kierujących nieposiadających odpowiednich uprawnień, znajdujących się pod wpływem alkoholu lub środków działających podobnie, sprawdzenie stanu technicznego pojazdu oraz eliminowanie przypadków nieprawidłowego korzystania z tzw. urządzeń transportu osobistego.

- Policjanci skontrolowali 67 osób i ujawnili 20 wykroczeń popełnionych przez kierujących pojazdami typu Melex oraz korzystającymi z UTO. Najczęściej wykroczenia dotyczyły poruszania się po drodze rowerowej. Łącznie nałożono jeden mandat karny i zastosowano dziewiętnaście pouczeń - informuje nas kom. Joanna Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Hulajnogi na minuty, czyli hulaj... dusza i parkuj, gdzie chcesz



Przypomnijmy, że osoby korzystające z urządzeń transportu osobistego takich jak coraz popularniejsze hulajnogi elektryczne, w świetle przepisów traktowani są jak piesi. Poza nielicznymi przypadkami, nie mogą zatem poruszać się ani po drogach rowerowych, ani po jezdni, a jedynie po chodniku.

Kolejne wzmożone kontrole w tym zakresie planowane są jeszcze tego lata.

Dla kogo ścieżki rowerowe? Kiedy można jeździć na rolkach i hulajnogach?



Para na hulajnodze elektrycznej

Opinie (116) 9 zablokowanych

  • Gdy byłem mały na chodniku czułem się bezpieczny (1)

    ...teraz idąc z synkiem muszę trzymać go na smyczy. Co kawałek rozpędzony rower lub hulajnoga lub samochód zaparkowany lub parkujący.

    • 12 2

    • Dzieci

      Z drugiej strony dobrze ze na smyczy bo ludzie wgl nie uważają na swoje pociechy puszczają je samopas jak bydło

      • 0 0

  • Ciekawe kiedy się wezmą za rowerzystów, którzy regularnie rozjeżdżają Lasy Oliwskie. Idąc na spacer do lasu muszę uważać, żeby mnie nie rozjechał jakiś szaleniec na rowerze. Budują tory wyścigowe, niszczą las i płoszą zwierzęta. Nie mam nic do rowerzystów, którzy jeżdżą wyznaczonymi trasami, ale do tych, którzy budują hopy i tory wyścigowe w pobliżu tras często uczęszczanych przez spacerowiczów z małymi dziećmi. Jak zwykle pewnie jak dojdzie to tragedii to ktoś się obudzi i zajmie tematem.

    • 0 1

  • Skoro to sa piesi, to para z hulajnogi szła poboczem (5)

    Gdzie tu kontrowersja

    • 62 1

    • To powinni "iść" pod prąd ;)

      • 0 0

    • Logika wskazuje, ze lepiej iż piesi przemieszczali się prawą stroną. Po lewej stronie mogli przy tej prędkości sprawić komuś czołową niespodziankę, z ofiarami. A najlepiej byłoby gdyby zeszli z hulajnogi.

      • 2 2

    • jadąc lewą stroną drogi według prawa jest pieszym

      • 0 0

    • ale nie po tej stronie co powinna

      • 5 0

    • po złej stronie drogi

      • 9 0

  • To zmora nie mają obowiązku zostawiać tego na stojakach ,leżą wszędzie na chodnikach na skwerkach! A co z osobami niewidomymi czy niedowidzącymi toć to pułapki

    • 0 0

  • Rozumiem archaiczne przepisy (4)

    Ale robienie w oparciu o nie pokazowej akcji, to jakaś patologia. Naprawdę ktoś uważa, że bezpieczniej jest jechać hulajnogą po bulwarze w Gdyni między dzieciakami (którym naprawdę można zrobić krzywdę przy prędkości 25km/h) niż na drodze dla rowerów obok? Po ulicach to już trochę słabo hulajnogą, ale z drugiej strony mało który rowerzysta jedzie 25km/h, więc trudno powiedzieć, że blokuje to ruch bardziej niż rowery. Z drugiej strony np. teraz rowerem można jechać pustą Świętojańską pod prąd (lub wyznaczoną pustą ścieżką w drugą stronę), a hulajnogą slalomem chodnikiem. Naprawdę ma to jakiś sens? A jeśli nie, to może warto by sensownie zaktualizować przepisy, a nie robić pokazówki?

    • 5 1

    • (3)

      Hulajnogą nie rozpędzisz się do 25km/h - no chyba, że jest stromo z górki.

      Hulajnoga nie ma żadnego przełożenia jak w rowerze - to jaką prędkość na niej osiągniesz zależy od prędkością z jaką odepchniesz się nogą od ziemi - czyli będzie to taka sama prędkość jak byś zwyczajnie biegł. Różnica między jazdą na hulajnodze a biegiem jest taka, że biegnąc się szybciej zmęczysz bo odbijasz się nogami cały czas a na hulajnodze można robić przerwy, ale prędkość taka sama.

      • 0 0

      • Bardziej chodzi o hulajnogi elektryczne (1)

        Zwyczajna hulajnoga to bardziej jak deskorolka i jazdą nią po chodniku z prędkością 5-10km/h to nic strasznego. Ale taka elektryczna zdecydowanie jedzie 25km/h i w dodatku waży trochę więcej...

        • 0 0

        • elektryczna to jest motorower

          Motorowerem nie wolno po chodniku.
          Za to na ulicy można się rozpędzać nawet do 45km/h.

          • 0 1

      • Hulajnogą z silnikiem 500W ciągniesz 25km/h pod 10% górkę. Z górki to i 50 pojedzie.

        • 0 0

  • Hulajnogi elektryczne

    Dlaczego hulajnogi elektryczne, w świetle przepisów traktowani są jak piesi?

    Wg Prawa o ruchu drogowym:
    Art. 2. ust.18) pieszy osoba znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie wykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej.

    ust. 32) pojazd silnikowy pojazd wyposażony w silnik, z wyjątkiem motoroweru i pojazdu szynowego; (opis pasuje do hulajnogi elektrycznej, lub ust. 46)

    ust 46) motorower pojazd dwu-lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45km/h; (opis pasuje do hulajnogi elektrycznej)

    Art. 16. ust.4 - Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

    5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

    Czyli hulajnoga elektryczna jest albo pojazdem silnikowym albo motorowerem.
    Co oznacza, że osoby jeżdżące hulajnogą elektryczną powinny poruszać się po jezdni.

    • 1 0

  • Nie powinny w ogóle piruszać się

    W mieście, tylki na jakimś specjalnym placu zabaw i to dla dzieci. Kto to dopuścił do ruchu? Hulajnoga elektryczna jest niebezpueczna i dla pueszego i dla rowerzysty. Trzeba bardzo uważać jadąc ostrożnie, na pieszych i innych rowerzystów a i tak przy dzikich tłumach w Gdańsku jest niebezpieczne a ru jeszcze pędzące hulajnogi a na nich rozbawieni rodzice z dziećmi albo zasuwający nastolatkowie. To nie jest miejsce na zabawy. Niech sobie pojeżdżą gokartami

    • 0 0

  • Rowerzyści mogą 30-40 lecieć po ścieżce i jest git? (3)

    Jadę z córką ścieżką rowerową- ona rowerem, a ja za nią na hulajnodze z prędkością 15km/h i sobie rozmawiamy. Co chwilę mija nas jakiś kolarz rodem z wyścigu pokoju który ciśnie ile fabryka dała. Wystarczy z pozycji pieszego poobserwować sobie ruch na ścieżce rowerowej. Nie ma szansy spokojnie sobie powoli jechać i porozmawiać. Nie wspomnę już o tym że jak ma któryś się zatrzymać gdy ludzie na przejściu czekają - to się nie doczekają, przejedzie ,,po palcach" i się nie zatrzyma- bo ma zatrzaskowe buty i musiał by łaskawie wypiąć, przerzutkę zredukować... Zatrzymałem się by przepuścić ludzi, zrobili krok i się cofnęli bo grupa rowerzystów mnie ominęła i bez zwalniania pojechała dalej. Hulajnogą zatrzymanie się dla mnie to żaden kłopot, jednak istnieje obawa że jak się zatrzymam to zostanę staranowany przez kogoś z tyłu. Wczoraj ruch był bardzo duży, w każdym kierunku w ciągu minuty przejechało kilkadziesiąt rowerów, kilka hulajnóg. Większość ludzi jedzie spokojnie, ale są wyjątki i to po obu stronach mowa o rowerzystach i hulajnogach, nic na to nie poradzimy. Może takie akcje nieco przytemperują wyrywnych. Niestety ubolewam nad jedną sprawą, Jak za dzieciaka wyrabiało się kartę rowerową, tak teraz kierujący rowerem czy hulajnogą nie ma pojęcia kto ma pierwszeństwo, jak szybko można jechać, po której stronie ścieżki :P Bo są i tacy co im to różnicy nie robi. Uważam że każdy chcący poruszać się rowerem czy hulajnogą miedzy ludźmi powinien choćby prosty kurs z przepisów zaliczyć, dla własnego i innych bezpieczeństwa. Co do filmu wyżej to mam uwagę: gość na hulajnodze gdyby jechał sam to nie łamał by przepisów bo był w strefie 30km/h,a chodnika nie widzę.

    • 8 4

    • stary a głupi

      właśnie przyznałeś się do bycia egoistycznym bucem - w trójmieście nie ma ścieżek rowerowych na tyle szerokich aby jechać w tym samym kierunku obok siebie a ty nie jesteś mutantem który ma oczy z tyłu głowy więc blokujesz pas do jazdy w przeciwną stronę oraz wszystkich którzy chcą cię wyprzedzić. może jeszcze za łapki się złapcie w trakcie tej jazdy... stary a głupi

      • 0 0

    • Tobie chyba się coś pomyliło

      1. Droga dla rowerów to nie miejsce na pogaduszki.
      2. Jeśli ktoś jedzie 15 km/h zostanie wyprzedzony nawet przez babcie na rowerze.

      Opisany przez Ciebie ruch występuje praktycznie tylko w miejscach mocno turystycznych jak ścieżka nadmorska. Kto normalny pcha się tam z dzieckiem i urządza sobie pogaduchy w czasie jazdy ?

      PS
      Dziecku kupiłeś rower a sobie elektryczną hulajnogę ? No chyba że hulajnoga jest zwykła. Tak naprawdę obie te opcje są dziwaczne.

      • 5 3

    • Jadąc hulajnogą po ścieżce rowerowej popełniasz wykroczenie.
      Podobnie dzieciom do lat 12 nie wolno jechać rowerem po ścieżce rowerowej (niezależnie czy są pod opieką rodzica czy nie).
      No to 2w1 ;)

      • 4 0

  • Czy powariowali ? (7)

    Elektryczne hulajnogi traktowane są jako piesi ? Trzeba koniecznie aby ktoś miał złamany kręgosłup lub pęknięcie czaszki aby zauważyć, że hulajnoga poruszająca się po chodniku z szybkością 50 km/h jest pociskiem w przypadku trafienia w pieszego ? Zastanówcie się przedstawiciele UM i policji.

    • 30 4

    • niestety hulajnogarze jadą po ścieżce zygzakiem omijając kamyczki wielkości małęgo paznokcia, nie rozglądając się do tego słuchawki na uszach więc nie słyszy dzwonka

      • 0 0

    • Jakie 50km/h. (4)

      W prawie całej Europie limit to 25km/h dla UTO i rowerów elektrycznych. Jak ktoś jedzie więcej to ma przerobiony sprzęt i to już kompletnie inny problem

      • 5 2

      • (3)

        Nie ma ograniczenia prędkosci na chodnikach. Pieszy może biec ponad 30 km/godz a hulajnoga wyciągnie i 100 km/godz. Co nie jest zabronione, jest legalne.

        • 2 3

        • wg przepisów UTO nie może rozwijać więcej niż 25km/h (2)

          • 3 3

          • Nie ma przepisów o UTO

            Jest tylko projekt. Kolejny przykład jak posłowie zajęci są innymi bzdurnymi tematami.

            • 0 0

          • pokaż takie polskie przepisy
            pokaż takie obowiązujące tu międzynarodowe (konwencję wideńską i tak wszyscy olewają)

            • 4 1

    • UM i policja nie mają nic do tego. Zmień kodeks.

      • 1 1

  • Skończcie z hejtem na to co nowe

    Hulajnoga: czas dojazdu do pracy 34 min +/-2 min, koszt prądu 5zł/miesiąc, zero spalin, wymiana baterii za 1500zł co 3 lata.

    Samochód: czas dojazdu do pracy 45 min +/- 10 min, paliwo 300 zł/miesiąc, spaliny i cząstki stałe z diesla, ubezpieczenie OC, naprawy 5000 zł/rok.

    Komunikacja miejska: czas dojazdu do pracy 1h10min, bilet 80zł/miesiąc, spaliny w mieście.

    Hulajnogi są naprawdę świetnym sposobem na transport dla jednej osoby w mieście.

    • 0 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty kulinarne Smaki Azji cz.II
Warsztaty kulinarne Smaki Azji cz.II
warsztaty, zajęcia rekreacyjne
lis 28
niedziela, g. 11:00 - 13:00
Gdańsk Wrzeszcz, Rozmaryn i bazylia warsztaty kulinarne
Seans relaksacyjny
Seans relaksacyjny
zajęcia rekreacyjne
lis 28
niedziela, g. 17:30, 19:30
Gdynia, Hotel Quadrille Relais & Châte
Harpuś z mapą na Zaspę Młyniec!
Harpuś z mapą na Zaspę Młyniec!
impreza na orientację
lis 28
niedziela, g. 10:30 - 14:30
Gdańsk

Forum