wiadomości

stat

Wkręceni w sport: Może kije pod choinkę?

Nordic walking to sport dla wszystkich bez względu na wiek i płeć.
Nordic walking to sport dla wszystkich bez względu na wiek i płeć. fot. MOSiR Gdańsk

- Poczułam każdy nieużywany w ostatnich miesiącach mięsień. Super. To działa. Każde odepchnięcie się wymagało dodatkowego zaangażowania ramion, całej obręczy barkowej, pleców. Bomba. Nieważne, ile masz lat, w jakiej formie zaczynasz. Ta aktywność to naprawdę samo zdrowie i praktycznie zerowe ryzyko kontuzji - tak Iwona Guzowska opisuje swoje pierwsze wrażenia po przygodzie z nordic walking. - Takie kijki mogą być również wspaniałym prezentem - dodaje autorka 6. odcinka cyklu "Wkręceni w sport". Przed dwoma tygodniami zachęcała was do szermierki. Natomiast 28 grudnia przedstawi zalety bycia morsem.



NORDIC WALKING W BAZIE TROJMIASTO.PL

Czy kupujesz sprzęt sportowy jako prezent pod choinkę?

tak, często 20%
sporadycznie 55%
nigdy 25%
zakończona Łącznie głosów: 20
Dokładnie rok temu wróciłam do domu po poważnej operacji kręgosłupa szyjnego. Rana jeszcze się porządnie nie zabliźniła, a już kombinowałam, jak wyjść i trochę się poruszać. Okres zrastania tytanowych elementów z kośćmi kręgosłupa trwa mniej więcej do ośmiu tygodni. Długi bezruch... Możecie sobie tylko wyobrazić, jaka to męczarnia dla totalnie wkręconego w sport człowieka. O bieganiu nie było mowy, o żadnej siłowni również. Po kilku spacerach wreszcie mnie olśniło. Spacery zamieniam na nordic walking.

Spróbowałam tej aktywności po raz pierwszy w życiu. Mąż pożyczył mi swoje kije trekkingowe, bo specjalnych, do nordic walking, jeszcze nie miałam. Już widzę zdegustowane, pełne nagany miny specjalistów od tej dyscypliny. Popełniłam niewybaczalny grzech, poszłam ze złymi kijami. E tam, przecież zacząć można od tego, co się ma.



Uzbrojona w kije ruszyłam w las. Trójmiejski Park Krajobrazowy, do którego mam jakieś 700 metrów - to moje ukochane miejsce. Idealne dla kogoś, kto potrzebuje wyciszenia i dojścia do ładu z samym sobą. Szumiące drzewa, zapach igliwia, śpiewające ptaki i zróżnicowany teren. Rzadko płasko. Jak nie strome podejście, to ciekawa serpentyna w dół.

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy po kilkusetmetrowym marszu z kijami dostałam zadyszki i poczułam każdy nieużywany w ostatnich miesiącach mięsień. Super. To działa. Każde odepchnięcie się wymagało dodatkowego zaangażowania mięśni ramion, całej obręczy barkowej, pleców. Bomba. Maszerowałam sobie z uśmiechem na twarzy.

Wreszcie czułam, że żyję. Nawet się spociłam. Nie wyobrażacie sobie, jaka byłam zadowolona. Poczułam się trochę tak, jak po treningu biegowym - przyjemne zmęczenie, a zarazem ogromna dawka energii.

GDZIE I ZA ILE TRENOWAĆ NORDIC WALKING W TRÓJMIEŚCIE



Często widzę panie w różnym wieku, które w towarzystwie swoich przyjaciółek wędrują po osiedlowych ulicach. Niektóre chodzą tak świetnie, że ciężko jest je dogonić. Ale coraz częściej widzę i panów. Chodzą całe grupy uśmiechniętych ludzi. Możecie ich spotkać nad morzem, na chodnikach, alejkach, w parkach całego Trójmiasta. O plaży nawet nie wspomnę - jest do tego stworzona.

W parku Reagana zobacz na mapie Gdańska nie raz odbywały się zawody właśnie w nordic walking. I jakież było moje zdumienie, kiedy zobaczyłam, w jakiej formie są ludzie po sześćdziesiątce. A zasuwają tak, że zostawiają za sobą tylko kurz.

Okazuje się, że to nie tylko wspaniała forma rekreacji. To może być sport na wysokim poziomie. I nieważne, ile masz lat, w jakiej formie zaczynasz. Ta aktywność to naprawdę samo zdrowie i praktycznie zerowe ryzyko kontuzji.



Dowodem na to są również moje przyjaciółki. Wprawiły mnie w niemałe zdumienie, kiedy odkryłam, że wędrują z kijami i to codziennie. Do tej pory o jakąkolwiek aktywność fizyczną nie posądziłabym żadnej ani trochę. Jedna rzuciła palenie i straciła kilka kilogramów, druga z powodu problemów zdrowotnych została zmuszona do ruchu, bo jej... pomaga.

A teraz trochę konkretów. Na co zwrócić uwagę, zanim wybierzemy się na nordic walking? Chwilę przed tym, jak ruszyłam w ten mój las, poczytałam sobie i o długości kijków, i o technice chodzenia, i o różnicy między kijkami trekkingowymi a tymi do nordic walking. Bo wszystko trzeba robić z głową i najlepiej, jak się da. Pooglądałam też filmy instruktażowe.

Możecie też skorzystać z treningów pod okiem specjalistów, bardzo często nieodpłatnie. W Trójmieście nie brakuje grup, które regularnie się spotykają, by wspólnie poćwiczyć i pomaszerować.

SZLAK DO NORDIC WALKING W GDYNI



W Gdyni, w ramach Gdyńskiego Poruszenia odbywają się wspólne bezpłatne treningi Nordic Walking. W każdą środę o godzinie 19 na Bulwarze Nadmorskim im. Feliksa Nowowiejskiego zobacz na mapie Gdyni przy Contrast Cafe.

W Sopocie przez cały listopad można było pochodzić z kijami w każdy sobotni poranek. Z kolei w Gdańsku zajęcia na pewno odbywały się w okresie letnim i niezmiernie ciekawi mnie, jak to wygląda teraz.

Piszcie koniecznie, dzielcie się swoją wiedzą i polecajcie fajne grupy, jeszcze fajniejszych ludzi, którzy wkręcili się w nordic walking.

SZLAKI NA WYSPIE SOBIESZEWSKIEJ



Od razu dodam, że ceny sprzętu to przedział od 20 do 650 zł. W internecie jest tego mnóstwo. Takie kijki mogą być również wspaniałym prezentem, który ktoś dostanie na gwiazdkę.

A skoro o świętach mowa... pomyślcie, jakim wspaniałym, odświeżającym przerywnikiem w całodziennych, świątecznych maratonach przy stole będzie dynamiczny spacer z kijkami.
Zabierzcie bliskich. Im też dobrze zrobi trochę ruchu.

Miłej zabawy!

ZOBACZ WIĘCEJ FILMÓW NORDIC WALKING W BAZIE TROJMIASTO.PL

WKRĘCONA W SPORT IWONA GUZOWSKA
fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Sport zdaje się mam po prostu we krwi. Sprawił, że sięgnęłam po marzenia, że stałam się tym, kim jestem dziś. Sport uratował mi życie i stał się na nie sposobem. Dzięki sportowi poznałam wspaniałych ludzi, którzy swoimi wyczynami wprawiają w zdumienie i zachwyt, stanowią wielką inspirację. Zwiedziłam też pół świata, odkrywając jego różnorodność, kultury i obyczaje panujące w jego najdalszych zakątkach.

Po zakończeniu zawodowej kariery nie wyobrażam sobie braku ruchu. Wciąż odkrywam nowe dyscypliny, próbuję ich po to, by przeżyć kolejną przygodę. Czerpię ze sportu czystą radość i tak potrzebną energię. Dzięki aktywności, która dziś nie ma nic wspólnego z wyczynowym sportem, cieszę się dobrym zdrowiem i kondycją, nieźle radzę sobie z gonitwą dnia codziennego, stresem i zmęczeniem. Od wielu lat dzielę się sportem z dzieciakami z domów dziecka, ośrodków wychowawczych, bo jest on jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by uwierzyć w siebie, zmienić swoje życie na lepsze, wyszlifować charakter.

I pomyślałam, że może warto podzielić się tym wszystkim również z Wami, drodzy czytelnicy. Jeżeli mogę, to chcę Wam coś podpowiedzieć, doradzić i koniecznie zaprezentować wyjątkowe lub obiecujące postaci trójmiejskiego sportu. Chcę opowiedzieć o imprezach - tych dużych i tych malutkich. Ale również bardzo chcę posłuchać Was. Tego, czym dla Was jest sport i który najbardziej ukochaliście. Jak zmienił wasze nawyki, a może i życie. I jeżeli nawet zdarzy się tak, że ja nikogo nie zainspiruję, to może ktoś z Was zainspiruje mnie?

Dotychczas w cyklu:

  1. ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI

  2. SPRÓBUJ POJECHAĆ ROWEREM DO PRACY.GDZIE SĄ NAJLEPSZE ŚCIEŻKI ROWEROWE W TRÓJMIEŚCIE, A KTÓRE MIEJSCA OMIJAĆ?

  3. ZANURZ SIĘ W WODZIE. NIE TYLKO PŁYWANIE DO WYBORU

  4. ODKRYJ W SOBIE NATURĘ WOJOWNIKA. WEJDŹ DO RINGU

  5. SZERMIERKA, CZYLI ELEGANCJA I TRENING CAŁEGO CIAŁA

Opinie (11) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.