• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kiedyś popularna, dziś zapomniana gra w kapsle

Arnold Szymczewski
2 maja 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Opinie (41)


"Sopocka Majówka na Sportowo" - siatkówka, piłka nożna, rugby, boule i zapomniana już gra w kapsle. Tak witano pierwszy dzień maja w Sopocie. Przed nami jeszcze dwa dni, w których aktywni znajdą dla siebie coś ciekawego.



Czy gra w kapsle powinna wrócić na podwórka?

1 maja na sopockiej plaży, przy wejściu nr 23 zobacz na mapie Sopotu odbył się miniturniej bardzo popularnej gry z lat 80. Rywalizowano na trasie Sopot-Zakopane. W tym samym czasie grano również m.in. w siatkówkę i rugby tag.

SPRAWDŹ, CO JESZCZE JEST WARTEGO UWAGI W SOPOCKIEJ MAJÓWCE

- Sopot i Zakopane to przyjacielskie miasta, dlatego postanowiliśmy w naszym turnieju ułożyć właśnie taką trasę z Sopotu do Zakopanego. Po drodze "do Zakopanego" uczestnicy turnieju mijali ciekawe przeszkody, np. zrobiony z rury PCV tunel pod Martwą Wisłą - mówi kierownik turnieju, Jan Radwan-Wiatrowski.
I tak właśnie było. Na liczącej kilkanaście metrów trasie uczestnicy turnieju musieli pokonywać przeszkody wymyślone przez organizatorów. Pierwszą było zrobione z desek sopockie molo, zaledwie dwa metry dalej wspomniana wyżej rura PCV - tunel pod Martwą Wisłą, a potem już długa prosta na autostradzie A1 i mały przystanek w górach - usypany z piachu Giewont. Ostatnim punktem i jednocześnie metą było Zakopane, to tam toczyła się najostrzejsza rywalizacja.

Można się było spodziewać, że popularna gra w kapsle zwróci większą uwagę osób powyżej 30. roku życia niż dzieci, ale i tych nie brakowało.

- Doskonale pamiętam tę grę z dzieciństwa, kiedyś nie było takich urozmaiceń jak tablet czy komputer. Większość czasu spędzało się na podwórku i wymyślało różne gry. Mojego syna ciężko jest odciągnąć od PlayStation, ale dzisiaj stoczyliśmy pojedynek na grę w kapsle, jak równy z równym. To o wiele lepsze niż siedzieć przed telewizorem - mówił pan Adam, uczestnik turnieju.
Zasady gry były bardzo proste. W jednej rozgrywce udział brało czterech zawodników. Losowano numerki od 1 do 4 i rozpoczynano rywalizację. W jednej kolejce można było uderzyć raz w kapsel. Wygrał ten, kto po ominięciu przeszkód na metę dotarł pierwszy. Po dwóch rundach odbywał się turniej finałowy, w którym udział wzięli zwycięzcy poprzednich rozgrywek. Nagrodą za zajęcie pierwszego miejsca w turnieju był sztuczny tor do gry w kapsle.

Gra w kapsle kiedyś była bardzo popularna. Na każdym osiedlu grało się cały dzień z przyjaciółmi. Kapsle zalewało się woskiem, plasteliną czy gipsem, by miały lepszy pęd. Dzisiaj ciężko spotkać na podwórku dzieci grające w kapsle. Jeśli wydarzeń promujących spędzanie czasu na świeżym powietrzu będzie więcej i będą na nich pokazywane gry inne niż piłka nożna czy koszykówka, to i dzieci będą chętniej wychodzić na dwór.

W połowie lat 80. popularny był w telewizji Wyścig Pokoju - największy powojenny wschodnioeuropejski wyścig kolarski amatorów. Na podwórkach organizowano natomiast osiedlowe "wyścigi pokoju", w których udział brały wszystkie dzieci. Na kapsle przyklejało się flagi państw, które startowały w telewizyjnym wyścigu i organizowało się własne mistrzostwa w kapsle.


W Sopocie na innych boiskach rozgrywane były turnieje w siatkówkę na zasadach plażowych, tj. w parach oraz rugby tag, czyli mniej kontaktowej odmianie tej popularnej gry. Natomiast przy Sopockim Zdroju organizowana była nauka oraz turniej gry w boule, a na sopockich Błoniach MOSiR zadbał o turniej piłki nożnej, który rozgrywano na zasadach 5 na 5 plus bramkarz.

W kat. r. 2007 i młodsi "Drużyna Pazdana" wygrała z drugim zespołem turnieju FC Bayern
5:0. W meczu o III msc. "Niepokonani SAP" ograli 2:1 BAYER M /wszystkie zespoły z Sopotu/.
Skład zwycięzców:
Daniel Chrzan, Wojtek Zientarski, Maciej Zientarski, Michał Szydarowski, Łukasz Szydarowski, Tomasz Tarnowski, Kacper Warzała Jakub Szydłowski.

W kat. r. 2004-2006 w meczu decydującym o zwycięstwie w rozgrywkach "Bravo" Gdańsk
pokonał KP Sopot 2:1 zaś o trzeciej lokacie JAGÓDKI Sopot wygrały z UNIĄ Sopot 2:0.
Skład zwycięzców:
Filip Kowalewski, Konrad Buczyło, Mateusz Kotewicz, Szymon Duda, Piotr Bartniczuk, Alek Maziara, Adam Idziaszek.

Wyniki Turnieju siatkówki plażowej ZIAJA CUP:

Finał
Jakub Sipurzyński /Gdynia/, Wojciech Wojciechowicz /Pruszcz Gdański/ -
Adrian Białecki /Gołdap/, Jakub Sulima /Bartoszyce/ 22:20

III miejsce.
Marek Ruwiński /Gdynia/, Dawid Witkowski /Gdańsk/ -
Krzysztof Dusowski /Starogard Gdański/, Michał Bielak /Zegoszcz/ 21:17

Fotorelacja z sopockiej majówki.

Wydarzenia

Sopocka Majówka 2017

rock / punk, festyn, projekcje filmowe, warsztaty, turniej

Miejsca

Opinie (41)

  • Mam ponad 3dychy na karku (2)

    A i tak czasem na dworzu ze starszymi braćmi bawimy się lepiej niż nie jedno dziecko.
    Co do gry w kapsle to jest to fajna rywalizacja i odrobina wyobraźni wystarczy by kapsel stał się bolidem albo rajdówką.

    • 19 1

    • na ulicę, to nie wyjeżdżaj

      • 0 7

    • a wypalacie tą gumkę nad gazem?

      lżejszy kapsel dalej nosi (metalowy kapsel oczywiście),
      my flagi przyklejaliśmy w środku żeby odróżnić między sobą

      • 0 0

  • A ja mam pod pięć dych i ostatnio graliśmy na plaży (2)

    kapslami od spożywanego właśnie piwa. W ogóle gra kapslem plastikowym, to jakaś porażka. W czasach mojego dzieciństwa popularne były kapsle z flagami państw, chyba były po pepsi (zresztą zbyt dużego wyboru wtedy nie było).

    • 29 1

    • oczywiście flagi encyklopedi

      lat 37

      • 4 0

    • Fakt, gra plastikowymi zakrętkami wygląda śmiesznie

      My z kumplami w latach '96-'05 graliśmy znalezionymi na podwórku kapslami od piw, oranżad, czy pepsi. Czasem szorowaliśmy ich powierzchnię o chodnik lub asfalt, ścierając "nadruk", po czym przykładaliśmy do ciała taki rozgrzany tarciem kapsel. Nie było w tym żadnego celu, po prostu fajne uczucie :)
      Trasę potrafiliśmy budować prawie godzinę - oprócz kładzenia na nią gałązek i innych takich, wykopywaliśmy dołki, stawialiśmy murki z mokrego piachu, rysowaliśmy wiry, "strefy radioaktywne", prowadziliśmy trasę przez kałuże.
      Graliśmy nie tylko pstrykając - zakręty pokonywało się "rowerkiem" (kluczowe były niepowyginane ząbki kapsla), przeszkody "żabkami". Jak czyjś kapsel wypadł za trasę, to jeśli był w odległości max 3 średnic kapsla (co odmierzaliśmy owym przedmiotem), to można było przesunąć go na trasę w linii prostej i kontynuować. Jak nie - powrót do poprzedniego miejsca.
      Musiałem się tym podzielić - setki godzin genialnej zabawy, do dziś odwiedzając swoje podwórko pamiętam wiele miejsc, gdzie toczyliśmy grę :)
      Rocznik 1990

      • 5 0

  • u nas na podwórku jedni grali w kapsle a starsi w butelke (1)

    • 3 2

    • plastikowe kapsle?

      • 3 0

  • wielkie osiągnięcie sopotu...

    • 1 7

  • (4)

    Wszyscy chcieliby zeby dzieci spedzaly wiecej czasu na dworze, ale zaden rodzic dziecka samego na dwor nie wypusci (ja swoich tez nie)

    • 3 5

    • To Jestes w błedzie bo wiele dzieci są me sa na podwórku rodzice sa do tego niepotrzebni (2)

      I najwyraźniej sobie zaprzeczasz bo nie chcesz by dzieci spędzały czas na podwórku bo swoje trzymasz pod kloszem.Współczuje twoim dzieciom.

      • 4 0

      • Ja tez wspolczuje swoim dzieciom

        • 0 0

      • Pewnie ze nie chce zeby moje dzieci samw siedzialy na dworze. To co kiedys jak ja bylem smarkiem, poza tym przy glownej ulicy bez miejsca do zabaw miedzy wygrodzonymi budynkami nie sa sie

        • 0 0

    • A potem

      a potem dzieciaki wyrosną na patologie społeczne, przez brak kontaktów towarzyskich w dzieciństwie i głupich, nadopiekuńczych rodziców.

      • 0 0

  • wspomnienia czterdziestolatka (4)

    tak bylo cale dnie gralismy w kapsle najlepiej nadawaly sie do tego podworkowe piaskownice... czasem dla utrudnienia robilo sie przeszkody na trasie i bylo ciekawiej... kazdy wtedy chcial byc jak OLaf Ludiwg kolarz ktory jezdzil w wyscigu pokoju... czar tamtych chwil nie zapomniany... poczulem sie przez chwile tym samym dzieciakiem co trzydziesci pare lat temu...
    pozdrawiam wszystkich co jeszcze pamietaja gre w kapsle.....

    • 24 0

    • Uwe

      Albo Uwe Raab i jeszcze jeden Uwe, którego nazwiska nie pamiętam.

      • 3 0

    • Albo uve rab ,uve ampler ochh to byly czasy

      • 3 0

    • Albo Zenon Jaskuła

      • 1 0

    • suchoruczenkow i romaskanu :)

      u nas sójka jankiewicz lang ....

      ja miałem kapsle napełnione wioskiem by zasuwały na długich prostych jak najszybciej

      • 0 0

  • Ej, no sorry, (3)

    ale w kapsle grało się metalowymi kapslami od piwa albo oranżady- takich plastikowych g.... nie niesie w ogóle przecież!

    • 19 1

    • i robiło się owalny tor żużlowy

      a w środku kapsli wypisane nazwiska żużlowców

      • 3 0

    • W takim razie (1)

      powinieneś wyrzucić komputer i nadal pisać na mechanicznej maszynie, bo przecież tak się kiedyś robiło.

      Głupi komentarz. Odejście od kapsli piwnych jest jak najbardziej pozytywne, po co interesować młodzież alkoholem? Mało leży butelek po kątach??

      • 0 0

      • przy kompie jesteś sam

        grając w kapsle czy noża robiłeś to w grupie. Chodzi o wspólne przebywanie, wspólną radość. Komputer jest ok, nowe technologie też, trzeba jednak uważać aby nie zostać samotnym typkiem. Poczytaj o ludziach, którzy twierdzą, że byli lub są szczęśliwi. Co tak naprawdę ich uszczęśliwiało ?

        • 0 0

  • W noża na deskach piaskownicy (2)

    Lub w ubity piasek. To były zabawy na całe popołudnia.

    • 17 0

    • A szmyrgiel byl?

      • 1 0

    • To się nazywało gra w

      pikuty...

      • 1 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Turniej gry w kapsle na sopockiej plaży

    na ulicę, to nie wyjeżdżaj

    • 0 1

  • Czekam na teksty tych co spedzaja czas w galeriach handlowych,i sa przyspawani do fotela blachosmroda (2)

    Dlatego niedziele i soboty powinny byc wolne od handlu.
    Wróciły by normalne zachowania i skorzystały dzieci.
    Jeden dzień wolny od handlu i od razu widać ze sa same korzyści

    • 8 2

    • Blachosmród - dobre! :D

      • 1 0

    • nie niech będą otwarte

      1 maja zmknęli i to wszystko wylało się na ulicę nie było gdzie parkować a w knajpach po pół godziny i dłużej trzeba było czekać by coś zjeść
      wszędzie kolejki...

      a tak pójdą do galerii i z głowy

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Spływ Piaśnicą do morza, na zachód słońca

zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Rowerowy czwartek, popołudniem po pracy

zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Turniej siatkówki plażowej Ziaja Cup 2022

turniej

Forum