wiadomości

stat

Mistrzostwa Polski w kettlebell w Gdańsku

Podnoszenie kulistych odważników z rączką, na tym polegają zawody ketllebell.
Podnoszenie kulistych odważników z rączką, na tym polegają zawody ketllebell. mat. prasowe

Do Gdańska zjadą najlepsi w kettlebell. Tym razem zmierzą się w dwóch konkurencjach oburęcznych - podrzut oraz półtrwanie, które wyłonią mistrzów oraz mistrzynie Polski w formule BOLT. Zmagania odbędą się w Fitness Leon zobacz na mapie Gdańska, w niedzielę, o godz. 12. Wstęp jest bezpłatny.



- Kettlebell formuły BOLT to łagodna, amatorska forma sportu odważnikowego. Wystartować może dosłownie każdy. W przeciwieństwie bowiem do profesjonalnych zawodów wolno tu startować z lekkimi odważnikami i odpoczywać w trakcie 10-minutowego występu. Nie oznacza to jednak, że będzie łatwo - opisuje Lech "Leon" Kledzik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Kettlebell i Fitness, który jednocześnie jest też trenerem zespołu z Gdańska.

W 2013 ROKU ODBYŁY SIĘ PIERWSZE MP W GDAŃSKU POD EGIDĄ MFK

- Wysiłek jest ekstremalny i trudny do opisania. Dlatego jest to bardzo widowiskowa dyscyplina sportu, zawodnicy są niemal "na wyciągnięcie ręki", a publiczność dosłownie czuje ich ból - dodaje.

Uczestnicy zmagań, w zależności od możliwości, dobierali ciężar "czajników", które ważą od 8 do 32 kg. Każda próba dźwigania odważników trwa standardowo 10 minut.

Okazuje się, że Gdańsk jest stolicą polskiego sportu odważnikowego. Mieszkańcy Trójmiasta stanowią około połowę polskiej kadry narodowej kettlebell. Jesienią na mistrzostwach świata w Hamburgu, rywalizując z 545 sportowcami z 34 krajów zdobyli 2 złote, 3 srebrne i 1 brązowy medal.

Natomiast z ostatniego Pucharu Polski, który odbył się w Łodzi wrócili z 2 złotymi: Iza SokalskaSeweryn Troka) oraz srebrnym medalem Kamili Kierznikiewicz.

- Trenuję kettle od ponad roku i szczerze mówiąc wiążę z tym rozwijającym się sportem swoją przyszłość. W kettlebell i giriewoy chyba najbardziej odpowiada mi ten moment spełnienia, kiedy widzę jak pokonuje kolejne bariery, a przy tym zdobywam kolejne tytuły. Rywalizacja jest czymś, czego na pewno szukałam i odnalazłam w tym sporcie - mówi Kierznikiewicz.

Podobnego zdania jest tez kolejny zawodnik z Gdańska, który może pochwalić się tytułem mistrza świata z 2014.

- Jest to sport, któremu się poświęciłem i sprawia mi dużą radość. Z całą pewnością dużym plusem tej dyscypliny, która przywędrowała ze wschodu jest hart ducha, rosnący z każdym treningiem. Poza tym, kolejnym plusem jest to, że naszemu trenerowi pomaga utytułowany ukraiński szkoleniowiec, Artur Sasik. Bez niego na pewno nie było by aż tak dobrze - twierdzi Seweryn Troka.

Zobacz podnoszenie "czajników" na czas.

Opinie (13) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.