wiadomości

Morsy powitały Nowy Rok w Jelitkowie i w Gdyni

Zobacz, jak morsy przywitały 2021 rok

Morsy powitały Nowy Rok w Jelitkowie i na plaży przy polance Redłowskiej w Gdyni. W tym roku, z powodu pandemii, nie uzyskano zgody na organizację dodatkowych atrakcji. Morsy jednak kąpieli sobie nie odpuściły, a ich zabawy w wodzie tradycyjnie wzbudziły ogromne zainteresowanie wśród spacerowiczów.



zakończona Łącznie głosów: 454
Noworoczne morsowanie w Jelitkowie to tradycja trwająca od blisko 50 lat. Mogła zostać przerwana przez pandemię koronawirusa, ale nawet ona nie stanęła na przeszkodzie, by na gdańskiej plaży zgromadzili się miłośnicy zimowych kąpieli w morzu.

- Tego po prostu nie można sobie odpuścić - opowiadał przed wejściem do wody pan Janusz, emeryt z Przeróbki. - Witam w ten sposób Nowy Rok już od przeszło 30 lat i nie wyobrażam sobie, że mógłbym tę tradycję przerwać.

Skromniej i bez dodatkowych atrakcji



Tegoroczna edycja różniła się jednak od tego, jak morsy świętowały Nowy Rok w ubiegłych latach. Zabrakło sceny, muzyki, wspólnej zabawy przy choince czy nawet ogniska. Co roku Klub Gdańskich Morsów wspierali i dopingowali prezydent Gdańska oraz jego zastępcy, jednak w tym roku nie zdecydowali się na wzięcie udziału w wydarzeniu.

Mimo braku tradycyjnej oprawy i minusowej temperatury atmosfera była gorąca. Nie było oficjalnego rozpoczęcia, więc każdy z morsów rozgrzewał się na własną rękę i wchodził do wody, kiedy był już na to gotowy. Wiele osób zrezygnowało też z tradycyjnych przebrań. Co ciekawe, zdecydowaną większość tych, którzy przy tej tradycji pozostały, stanowili seniorzy. Brak tej kolorowej oprawy zawiódł obserwatorów.

- Przyjechaliśmy specjalnie z Elbląga na tradycyjną imprezę i bardzo nas rozczarował jej brak - opowiadał Edward. - Najbardziej zawiedzione są dzieci, którym obiecywaliśmy szereg atrakcji, jakie pamiętamy z lat ubiegłych. Czy morsujące osoby naprawdę nie mogły przygotować sobie jakichś przebrań albo chociaż śmiesznych czapek? To w minimalnym stopniu, ale uatrakcyjniłoby tę imprezę. My jesteśmy zawiedzeni.
Tegoroczne noworoczne morsowanie było skromniejsze, jednak amatorzy zimowych kąpieli w morzu zapewniali, że bawili się równie znakomicie jak w latach ubiegłych.
Tegoroczne noworoczne morsowanie było skromniejsze, jednak amatorzy zimowych kąpieli w morzu zapewniali, że bawili się równie znakomicie jak w latach ubiegłych. fot. Trojmiasto.pl

"Wrażenia są takie, że nie da się ich z niczym porównać"



Morsy nie były zawiedzione brakiem atrakcji - przyjęły postanowienia do wiadomości i zaakceptowały taki stan rzeczy. Jedyne, na co narzekały, to zbyt wysoka temperatura wody i powietrza.

- Największa frajda jest przy konkretnych mrozach, ale dzisiaj też nie było źle. Szkoda tylko, że nie wyszło słoneczko. Mielibyśmy lepsze fotki na Instagrama - opowiadała tuż po wyjściu z wody Marlena, która na morsowanie wybrała się z grupą znajomych.
Co takiego jest w zimowych kąpielach, że poddaje się im nieustannie tak wiele osób?

- Abstrahując już od korzyści zdrowotnych, jakie daje morsowanie, to jest to po prostu niesamowicie przyjemne - tłumaczył Marcin, uczeń klasy maturalnej. - Nie mam nawet tego do czego porównać. To nie jest takie zwykłe "zimno". To coś, co dosłownie przeszywa całe moje ciało. Niestety, po latach morsowania moje ciało już się oswoiło z tym zimnem i reaguje na takie kąpiele mniej intensywnie. Nie ukrywam, że chciałbym się znowu poczuć tak, jak na początku swojej przygody z zimowymi kąpielami w morzu.

Ponad 200 morsów w Gdyni



Nowy Rok został powitany przez morsy także w Gdyni. Plaża przy polance Redłowskiej tętniła życiem jeszcze bardziej niż w poprzednich miesiącach czy latach.

- Rozgrzewkę rozpoczęliśmy o godz. 12 i już wtedy nie brakowało ludzi w morzu. Myślę, że całe morsowanie na przestrzeni kilku godzin zgromadziło 200-300 ludzi. Plaże były pełne. Spacerowały całe rodziny, młodsi, starsi, istny szał. Morsuję od 10 lat i nigdy nie widziałam tak licznej aktywności. Ludzie przypomnieli sobie w dobie pandemii, że samemu można zadbać o własną odporność. Myślę, że w styczniu i lutym liczba zimowych kąpieli jeszcze wzrośnie - mówi Barbara Nowicki, prezes Stowarzyszenia Morsy Gdyńskie.

Opinie (53) ponad 10 zablokowanych

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Noworoczne morsowanie w Jelitkowie

    Adam

    No i panowie te ręce podniesione do góry! poddają się do niewoli? brawo dziewczęta samo kostiumy i się nie poddają

    • 15 14

  • Może mi ktoś wytłumaczyc dlaczego oni wchodzą do wody po barki i unoszą ręce? (11)

    Serio pytam. Nie ma żadnego który pływa albo się cały zamoczy. Widać to po czerwonej skórze. Daje to jakieś skutki lecznicze?

    • 14 11

    • jak podnisiesz ręce to jest znacznie "cieplej" w wodzie niż gdyby były także zanużone

      natomiast takie wejścia do zimnej wody hartują, człowiek jest zdrowszy, odporniejszy na infekcje, a dodatkowo wyrzut endorfin podowuje, że się wybudzasz lepiej niż po kawie.

      • 8 4

    • (1)

      Ręce trzymasz w gorze aby nie traciły ciepła, trzeba się nimi ubierać a jak za mocno wychłodzisz to trzęsącę trochę przeszkadzają. Wchodzenie do wody kurczy naczynka krwionośne, które następnie się rozszerzają i w ten sposób regenerujesz mięśnie, to tak w skrócie.

      • 11 1

      • To morsujesz po to żeby bylo cieplej? Nie pamietam kiedy widziałem kogoś zanurzonego do szyi. Najważniejsze to pokrzyczeć i zrobić sobie zdjęcie. Teraz to chyba lepiej przyznawać się, ze się nie morsuje niż morsuje...
        Oczywiście każdy może sobie robić jak uważa, ale proponuje zakładać suche pianki, to będzie można jeszcze dłużej wytrzymać.

        • 1 0

    • Cytat z neta:
      W zimnej wodzie łatwiej o wyziębienie podczas ruchu. Głowa i ręce to bardzo czułe punkty na naszym ciele. Jeśli zimno dotrze do okolic naszego nosa i ust, które stanowią receptory i pobudza układ współczulny i przywspółczulny, może to doprowadzić do zaburzeń pracy serca. Do tego zanurzenie rąk powoduje wzrost ciśnienia tętniczego krwi.

      • 4 2

    • Żeby nie wychłodzić zbytnio organizmu, po to są tez buty (Google sie kłania)

      • 3 4

    • Po barki to jednak prawie cały to nie jest nurkowanie czy pływanie.

      Jesli skoro potrafisz wypocić pytanie ,to twój rozum juz nie potrafi samemu poszukać informacji w necie?

      • 2 3

    • Spróbuj włożyć ręce do ramion na 7 minut do zimnej wody

      A potem spróbuj zapiąć guzik lub zamek :)
      Pozdrawiam ciepło

      • 2 0

    • Kiedy ja morsowałem

      to zamaczałem ręce i to na początku. Potem pływania 3 x po pół do minuty. Dłonie to az mi szarpało, nawet stopy lepiej sie trzymały ( bez tych piankowych kaloszy)

      • 2 0

    • A po to kolego żeby zachować jak najwięcej ciepła. Nie jest wskazane moczyć się cały są osoby które to robią. Lecznicze hmm bardziej dla zdrowia samopoczucia i odstresowania się. Polecam spróbować

      • 0 0

    • żeby im dłonie nie odmarzły :)

      • 0 0

    • to błąd

      To podstawowe błędy. Skarpetki, rękawiczki, podniesione ręce. To wszytko przeszkadza w prawidłowym i pełnym morsowaniu. Tak naprawdę powinno się także zanurzyć głowę.
      Mamy nową masową modę na zimowe kąpiele ale tylko garstka zasługuje na tytuł prawdziwego MORSA.

      • 3 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Noworoczne morsowanie w Jelitkowie

    Brawo (1)

    Brawa dla morsów!
    Wstyd dla tych co w maskach po plaży chodzą!

    • 34 25

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Noworoczne morsowanie w Jelitkowie

      Wstyd ze tak uwazasz

      • 1 0

  • tylko po co tym "morsom" te czapki, rękawiczki (12)

    i neopreny?
    Serio nie można tylko w kompielówkach się morsować?
    Poza tym niektórzy to morsują "do pasa"

    • 22 29

    • No nie wiem, może żeby nie dostać hipotermii?

      • 4 4

    • Każdy kiedyś zaczynał (1)

      I ludzie mają różne możliwości ;) Ja kiedyś pływałem zimą w jeziorze (tarzanie w śniegu też fajne), ale w zatoce nie pływam nawet latem bo ta woda to niemal ściek.

      • 10 6

      • Podziękujmy czaskowi

        • 1 2

    • Problem nie w samym zanurzeniu, (7)

      ale później trzeba się ubrać. To później stopy marzną najbardziej, nie mówiąc już o zasznurowaniu butów zgrabiałymi rękami. Chyba, ze ktoś ma przy plaży ogrzewaną daczę. Morsowanie to kontrolowany szok termiczny dla zdrowia i żadna więcej filozofia. Wolę czekać do zmierzchu, niż narażać się na upierdliwych gapiów.

      • 7 3

      • No tak dla gimbus wszystko jest zatrudne .Tak własnie robią morsy w przeciwienstwie do celebrytów

        I jeszcze jedno gimbisie niema problemu z ubieraniem gdy sie rozgrzejesz po morsowaniu

        • 4 5

      • serio? (5)

        bez problemu można ubrać buty. A czapka po co? A rękawiczki po co skoro i tak są nad wodą?

        • 2 3

        • Grzecznie odpowiadam, że serio. (4)

          W morsowaniu nie chodzi o wyziębienie organizmu. Głowa, dłonie i stopy oddają najwięcej ciepła. Cały korpus ma doznać szoku termicznego a nie oddać ciepło, by doznać hipotermii. Marznące stopy i zesztywniałe dłonie to jest realny problem po wyjściu na zimny piasek i powietrze. Skarpety i rękawice neoprenowe utrzymują ciepło także w wodzie. Mi się nie wydaje, ja to wiem z praktyki kilkudziesięciu zanurzeń. Nie dyskutuję, tylko stwierdzam. Miałem wolną chwilę.

          • 8 3

          • to bzdura z tą głową (3)

            dłoniami i stopami, warto poczytać o tym bo to że przez głowę ucieka najwięcej ciepła to mit który jest powielany i jest bzdurą totalna (człowiek traci przez głowę mniej więcej tyle ciepła, ile należałoby się spodziewać, wziąwszy pod uwagę powierzchnię tej części ciała (głowa stanowi 7-9% powierzchni ciała).

            Poza tym to to już smiech na sali: "marnące stopy to relany problem na zimny piasek i powietrze" Haha, większej bzury dawno nie czytałem, skoro tak jest to dlaczego najlepsza rozgrzewka jest poprzez bieganie po śniegu?

            Właśnie po to jest bieganie po śniegu, kompanie bez ocieplaczy żeby organizm zahartować a nie żeby sobie coś udawać.

            • 3 7

            • Przepraszam, że wcześniej nie odpowiedziałem.

              Byłem wykąpać się w morzu. Nie wiem co czytasz, ale ja wiem, co robię. Narka.

              • 2 1

            • Chodzi o to że nogi i ręce sztywnieją w wodzie co jest nieprzyjemne. Ja zaś wchodzę do wody w czapce bo rozgrzewam się (biegam) w czapce i jestem spocony i jej zdjęcie powoduje u mnie jakiś taki dyskomfort. Może obawę że się pochoruję.

              • 1 0

            • Jak przestaniesz być teoretykiem i wejdziesz kilka razy do wody bez czapki, rękawiczek i butów i kilka następnych razy z w/w ubranymi rzeczami to zrozumiesz różnicę. Tu nie chodzi o to, żeby wychłodzić organizm tylko o kontrolowany szok termiczny. Nie ma potrzeby wychładzać dłoni, stóp i głowy i przez ubranie tych części ciała jest po prostu przyjemniej i cieplej a efekt identyczny jak bez ubranych akcesoriów. Więc jeżeli coś można zrobić przyjemniej to po co z tego rezygnować?

              • 0 0

    • Prawdziwy mors ogółu tors

      • 0 0

  • Teraz morsy takie jakieś inne (1)

    Kiedyś byli z brzuchami wielkimi jak balon .

    • 32 1

    • może są niedożywieni w czasach pandemii

      • 10 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Noworoczne morsowanie w Jelitkowie

    faktycznie Polacy to z roku na rok, co raz większe morsy...a śmialiście się z Niemców...

    • 10 3

  • A gdzie dystans i maseczki

    • 9 12

  • Pozdrawiam morsa Czubakę!

    • 2 0

  • No i super

    Pozamykali boiska i hale sportowe, baseny. Na wiosnę w tym roku będzie olbrzymia fala infekcji bakteryjnych dla odmiany bo ludziom spadnie odporność do zera.

    • 14 1

  • Tez morsowałem. Teraz leczę pęcherz i stawy (4)

    Niestety to wychodzi po czasie. I wtedy okazuje się ze nie warto było...

    • 13 14

    • bo się dobrze nie (2)

      rozgrzałeś. Dobra rozgrzewka to 12-15min. Czasami widzę morsowanie z ultraktórka rozgrzewka, to bardzo zły pomysł.

      • 2 1

      • (1)

        Po prostu zapadła na to głupia moda, ktora nie ma nic wspólnego ze zdrowym stylem życia. Największe zmarźlaki, które w lecie do wody nie mogą wchodzić nagle zaczęły w zimie. No ale czego się dla szpanu nie robi.

        • 4 0

        • Jako zmarźlak właśnie zacząłem morsować i zmarźlakom to polecam, bo organizm zaczyna się uodparniać. Natomiast robie to sam i bez informowania na instagramie.

          • 5 0

    • Jak jesteś spaślak i jedyna twoja aktywność fizyczna to wejście do zimnej wody 3 razy w roku to nic dziwnego. Morsowanie jest tylko jednym z wielu składników aktywnego i zdrowego trybu życia.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl