wiadomości

stat

Nie tylko chińczyk, czyli weekend z grami planszowymi w Gdyni

Na weekendowej imprezie będzie można przetestować ponad 400 planszówek. Warto wybrać się już z samego rana, bo zainteresowanie jest ogromne.
Na weekendowej imprezie będzie można przetestować ponad 400 planszówek. Warto wybrać się już z samego rana, bo zainteresowanie jest ogromne. fot. Dominika Staniszewska/trojmiasto.pl

Gry planszowe nigdy nie będą tak wyrafinowane i skomplikowane, jak gry komputerowe. Ich siła polega jednak na tym, że uczestniczą w nich żywi ludzie. Przy planszówkach bawią się całe rodziny, przyjaciele oraz... nieznajomi. Można w nie grać wszędzie - w domu, w knajpie i w plenerze. W weekend będzie można pograć również na kolejnej edycji Gdyńskich Spotkań z Grami Planszowymi "Gramy" w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym.



- Naszym celem jest przede wszystkim propagowanie gier wśród ludzi spoza środowiska - mówi Artur Jedliński, koordynator imprezy. - To impreza otwarta, odwiedzają nas rodziny, którym gry planszowe kojarzą się z warcabami i chińczykiem, grupy znajomych oraz zapaleni miłośnicy gier. Tegoroczną nowością będzie sekcja prototypów, czyli gier nieukończonych oraz niewydanych, które będzie można przetestować. Przyjadą też autorzy tych gier.

Planszówki według Ciebie to:

świetna zabawa 60%
doskonałe urozmaicenie wieczorów ze znajomymi 38%
dziecinada 1%
nie wiem, o co chodzi 1%
zakończona Łącznie głosów: 229
Na "Gramy" stanie dwieście stołów do gry, przy których będzie można spróbować sił w ponad 400 tytułach, począwszy od prostych gier imprezowych, przez pozycje dla całej rodziny, po zaawansowane gry strategiczne i ekonomiczne. Każdy z graczy będzie mógł liczyć na pomoc instruktorów i - jeśli gra się spodoba - kupić na specjalnym stoisku.

- Gry to przede wszystkim pasja - mówi Maciej Pająk, miłośnik planszówek. - Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Od gier komputerowych różnią się tym, że uczestniczą w nich znajomi i przyjaciele. Są dodatkiem, urozmaiceniem żywych relacji. W przypadku komputera, gracz siedzi sam przed monitorem i nawet nie wie, kto siedzi po drugiej stronie kabla.

Wbrew pozorom to nie tylko zabawa dla chłopaków, choć znawcy tematu uważają, że dziewczynę trudniej przekonać do planszówki.

- Przeważnie wydaje im się, że to zbyt dziecinne. Ale gdy już się wciągną, to grają z takim samym zaangażowaniem, jak chłopaki. Mniej ich tylko ciągnie do gier typowo bitewnych. To akurat męska domena. - mówi Urszula Jabłońska, miłośniczka gier.

Wśród odwiedzających gdyńską imprezę można spotkać prawdziwych kolekcjonerów, których półki uginają się pod ciężarem dużych, kolorowych pudełek. Co roku pojawia się kilkaset tytułów, w tym coraz więcej polskich. Są tacy, którzy nie potrafią sobie odmówić zakupu nowej gry, mimo że nie mieli czasu zagrać w tę kupioną miesiąc wcześniej. Na "Gramy" nie trafiają jednak wyłącznie sami zapaleńcy. Wielu gości szuka zwykłego chińczyka czy scrabble.

- Odwiedzający przeważnie są zaskoczeni bogactwem wyboru - mówi Łukasz Świat, należący do sekcji "Żółtych Koszulek", czyli instruktorów. - Naszym zadaniem jest wprowadzać początkujących w świat gier. Przeważnie proponujemy im którąś z listy TOP20, gdzie znajdują się tytuły o przystępnych zasadach, z którymi można się zapoznać w ciągu kilku minut.

Organizatorzy zapraszają całe rodziny, młodzież i dorosłych, a także najmłodszych, którzy będą mogli spędzić czas w specjalnie urządzonym dla nich kąciku. Przygotowano też liczne turnieje z nagrodami.

Impreza potrwa w sobotę i niedzielę od godz. 10 do wieczora w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. Warto pamiętać, że na jesiennej edycji pojawiło się aż 2000 osób. Wiele osób czekało w długich kolejkach przed wejściem. Póki organizatorzy nie znajdą większego lokum, warto stawić się na miejscu z samego rana.

Opinie (43) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.