wiadomości

stat

Niewidomy i widzący, czyli zgrany duet na tandemie

Na takich rowerach jechać będą uczestnicy Rajdu Wisła.
Na takich rowerach jechać będą uczestnicy Rajdu Wisła. fot. Keja

Tandem a na nim zgrany zespół składający się z osoby niewidomej i wolontariusza. Tak zwiedzać kraj będą uczestnicy Rajdu Wisła, który przejedzie przez całą Polskę. Trasa zakończy się w Trójmieście.



Spędzasz wakacje na rowerze?

tak, jeżdżę na długie rajdy

33%

tak, ale to raczej krótkie przejażdżki

44%

zdarza się, ale nie co roku

8%

nie, wolę inny wypoczynek

15%
Nikomu nie trzeba tłumaczyć jak wielką frajdę może sprawić przejażdżka na rowerze. Wiatr we włosach, słońce na twarzy i droga uciekająca spod kół. To niesamowita przyjemność nawet jeśli rower jest dla nas sprzętem codziennego użytku. Dzięki inicjatywie Pomorskiej Fundacji Sportu i Turystyki Osób niepełnosprawnych Keja, radość jaką daje rowerowa wycieczka poznać będą mogły również osoby, dla których takie doświadczenie było wcześniej nieosiągalne.

- Zaczęło się od tego, że kilku znajomych, widzących i niewidzących, wymyśliło wspólną wycieczkę rowerową na tandemach - opowiada Waldemar Rogowski z fundacji. - Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i grupa chętnych zaczęła się rozrastać do tego stopnia, że postanowiliśmy zorganizować Rajd Wisła.

Uczestnicy rajdu wystartują z Wisły i kierować się będą do Trójmiasta, to daje prawie 1300 km do przejechania w ciągu dwóch tygodni. Po drodze czeka ich wiele atrakcji.

- Będzie zwiedzanie zabytków, wspólne ogniska, ale i rzeczy wyjątkowo ciekawe dla osób niewidomych, takie jak Muzeum Dźwięków - mówi organizator.

Nie sam walor krajoznawczy jest jednak najważniejszy w tej wyprawie.

- Taka wycieczka będzie wyjątkowa zarówno dla wolontariuszy prowadzących tandemy, jak i osób niewidomych, które będą ich siłą napędową - dowiadujemy się od Rogowskiego. - Podczas wspólnej jazdy przekonają się, że zgrany zespół może osiągnąć wiele, ale najpierw trzeba będzie potrenować, bo na tandemie jeździ się zupełnie inaczej niż na zwykłym rowerze, a dzienny dystans do przebycia podczas wycieczki może wynieść nawet do 100 km.

Przeszkód w zorganizowaniu tak dużego przedsięwzięcia jak Rajd Wisła jest wiele. Jedną z nich jest brak rowerów.

- Tandem to specyficzny sprzęt, ciężko taki pożyczyć. Choć obdzwaniamy wszystkie kluby sportowe, które mogą nimi dysponować, nadal brakuje nam rowerów, aby jechać mogli wszyscy zainteresowani. Szukamy też wolontariuszy, którzy zechcieliby poświęcić swój czas, żeby pokonać z nami trasę rajdu - wylicza organizator.

Przyda się również pomoc finansowa, rajd wesprzeć można przez stronę internetową. Osoby które zdecydują się pomóc w realizacji tego przedsięwzięcia mogą liczyć na cenne pamiątki, takie jak zdjęcia i autografy, bo udział w imprezie zadeklarowali znani sportowcy tacy jak utytułowany kolarz Czesław Lang.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.