• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Odzież termoaktywna dla uprawiających sport. Kiedy korzystać?

Odzież termoaktywna to nie tylko bluza czy spodnie, ale również czapka i rękawiczki.
Odzież termoaktywna to nie tylko bluza czy spodnie, ale również czapka i rękawiczki. fot. Leszek Glasner/123rf.com

Odzież termoaktywna utrzymuje temperaturę ciała, odprowadza pot, zapobiega przegrzaniu i wyziębieniu organizmu, więc to idealne rozwiązanie dla miłośników przeróżnych aktywności fizycznych. Ceny wahają się od 50 do 300 zł. - To niezbędnik biegacza w okresie jesienno-zimowym - mówi Łukasz Szafran - kierownik SklepuBiegacza w GCH Manhattan.



Poradnik dla aktywnych - wszystkie artykuły na Trojmiasto.pl



Czy korzystasz z odzieży termoaktywnej w trakcie wysiłku?

Zobacz wyniki (353)
Odzież termoaktywna przeznaczona jest dla miłośników wszelakiej aktywności fizycznych.

- Korzystają z niej nie tylko biegacze. Doskonale sprawdzi się podczas ćwiczeń w siłowni czy w domu. Chętnie sięgają po nią również rowerzyści i sportowcy uczestniczący w grach zespołowych, jak piłka nożna, koszykówka, siatkówka czy piłka ręczna. W obecnym okresie przyda się na pewno tym, którzy wybierają się na narty czy snowboard - zapewnia Szymon Karwowski, kierownik sklepu R-gol w GCH Manhattan.
Jednym z jej głównych zadań jest utrzymywanie stałej temperatury ciała, a nie ogrzewanie, z czym często jest mylona. To dzięki specjalnej konstrukcji włókien i strukturze materiału odprowadza pot z powierzchni ciała. Zbiera z niej wilgoć do zewnętrznej warstwy, a więc skóra pozostaje sucha. Zapewniają dobrą wentylację, więc zimą zachowają ciepło, a latem nas ochłodzi. Korzystać z niej można zatem przez cały rok.

- Kilkadziesiąt minut biegania sprawi, że będziemy cali mokrzy, więc ubrani w zwykłą bawełnianą odzież szybko możemy się przeziębić w grudniowej aurze. Dlatego odzież termoaktywna to niezbędnik biegacza w okresie jesienno-zimowym. Latem już mniej, gdyż treningi w tym okresie nas tak nie wyziębiają - mówi Łukasz Szafran, kierownik SklepuBiegacza.

Stoki narciarskie na Pomorzu chcą rozpocząć działalność. Czekają na mróz



Ważną zaletą są także właściwości bakteriobójcze, więc mając na sobie taką odzież nie będziemy czuli nieprzyjemnych zapachów. Pot to głównie woda, tłuszcze, mocznik, białka czy sole mineralne. Woni nadają mu go dopiero bakterie rozkładające składniki potu. Odzież termoaktywna powinna zawierać w strukturze nitki z jonami srebra, które neutralizują je i zapobiegają ich rozwojowi. To powoduje, że nawet w czasie intensywnego wysiłku nie czujemy nieprzyjemnej woni.

Zalety odzieży termoaktywnej

  • zachowuje stałą temperaturę ciała
  • odprowadza pot z powierzchni ciała
  • pozwala skórze lepiej oddychać
  • zapobiega przegrzaniu i wyziębieniu organizmu
  • likwiduje nieprzyjemny zapach
  • zachowuje komfort ruchu


Biegasz? Sprawdź, jak się ubrać, aby się nie przeziębić



Co ciekawe, oprócz standardowych koszulek z krótkim bądź długim rękawem czy spodni, biegacze w obecnie panujących warunkach sięgają także po termoaktywne bluzy, czapki czy rękawiczki. Na półkach sklepowych można znaleźć produkty wielu producentów. Ceny wahają się od 50 do 300 zł.

- Działają na tej samej zasadzie, gdyż zwykła czapka będzie zbierała wilgoć. Bieganie przy temperaturze nawet 2-3 stopni jest zatem prostą drogą do łóżka. Ludzie mają tego coraz większą świadomość, co widać chociażby po zainteresowaniu produktami w naszym sklepie - tłumaczy kierownik SklepuBiegacza.

Zadbaj o odporność



Na końcu podstawowym kryterium dla miłośników aktywności fizycznych jest komfort. Odzież przylega do ciała, a przy tym nie krępuje ruchów i nie powoduje otarć. Najważniejsze chyba jednak jest to, że nie ograniczają aktywności ruchowej, a dzięki przyjemnym w dodatku materiale powodują, że wysiłek jest jeszcze przyjemniejszy.

Opinie (34) ponad 10 zablokowanych

  • Gdyby człowiek był stworzony do długodystansowego biegania, a nie do chodzenia... (15)

    to by zasuwał na 4 łapach. Dystans biegu dla człowieka to kilkadziesiąt metrów na najbliższe drzewo i potrafimy to zrobić bez treningu przez całe swoje życie. Potrafimy też pokonywać zwykle wiele kilometrów chodząc, również bez treningu i przez całe swoje życie. Na modzie na bieganie zarabiają tylko producenci odzieży, obuwia i ortopedzi.

    • 40 68

    • (2)

      Dokładnie tak. Ludzie już tak sfisiowali, że zaczynają nawet biegać po górach, np. 3 razy Babia Góra, aż do całkowitego zarżnięcia. Zachowują się tak, jakby planowali żyć 45 lat. Natomiast kolana, biodra i kręgosłup mają starczyć do 70-80 roku życia przecież.

      • 19 16

      • Zgadzam się. Chodzenie to podstawa, a nie bieganie

        Już zostałem tu nazwany kanapowcem, spożywcą taniej paszy, sceptykiem ludzkiej przyjaźni... A ja dzisiaj walnąłem spacerek 20 km w terenie i nawet się nie zgrzałem, nie wyplułem płuc, stawów nie rozwalałem. Zrobiłem z 200 przykuców przy bursztynach. Kocham Babią Górę, zabrałem tam 5 dzieciaków Wycieczka na 4 dni, przygoda, spotkania z ludźmi i z przyrodą. Na prawdę nie trzeba biegać i słuchać tej nowomody, a nadal można być sprawnym przy 30, 50, czy 70.

        • 14 8

      • miej pretensje do przodkow :)

        selekcja naturalna raczej faworyzowala tych co biegali niz tych co chodzili :D

        • 1 1

    • (1)

      Jak tam tętno w spoczynku byczku?

      • 9 10

      • W spoczynku

        :D

        • 5 0

    • Ale tacy jak ty mają o czym pisać

      Jesteś kanapowc i widocznie nie masz żadnej pasjb i nie rozumiesz przyjaźń koleżeństwo spotykania i poznawania nowych ludzi i tak dalej ...ale ty pewnie tego nie zrozumiesz... Nie odczuje tej wielkiej sobie z akcji kiedy przebije się na przykład maraton... Bo to dla ciebie jak lot na Marsa..:). Ale zmień podejście spróbuj któregoś dnia złamać coś to cię przerasta a poczujesz się Wielki i trochę inaczej zaczniesz patrzeć na życie

      • 7 14

    • No i ok.
      Na tobie zarabiają producenci taniej paszy oraz zamienników części do starych folcwagenow.
      Taki jest świat

      • 3 7

    • (4)

      Za to na pewno jest stworzony do siedzenia na necie, telefonie czy przed telewizorem albo 8h za biurkiem, nie licząc godzin za kółkiem. Prawda?

      • 6 3

      • Na pewno jest stworzony do chodzenia, siedzenia, stania, leżenia, wspinania się, pływania i ... (3)

        biegania na krótkie dystanse. Człowiek wykonywał wiele prac od zawsze, korzystając z własnych rąk i zapewne robił to na siedząco. Czasem wiele godzin, czy to przygotowując posiłki, czy to wytwarzając broń lub narzędzia. Mamy wielkie poślady do siedzenia. Na pewno nie mamy wielkiego serca, do długodystansowych biegów i u osób intensywnie trenujących dochodzi do takich zmian w sercu, że u nietrenujących zostałyby uznane za patologie. Człowiek po prostu nie miał potrzeby tyle ganiać, bo od tego miał wielką głowę, aby szybsze od siebie zwierzęta inaczej upolować niż zaganiać na śmierć. Pragnę przypomnieć, że pierwszy wysportowany człowiek, który był żołnierzem z krwi i kości, po przebiegnięciu maratonu umarł. W czasach nowożytnych zrobiliśmy z tego cnotę, jak i z wielu innych głupich rzeczy i postanowiliśmy pokazać, że maratony da się przebiec i nie umrzeć. Tylko, czy to jest zdrowe?

        • 6 4

        • (2)

          Wielkie poślady, to ma człowiek który dużo siedzi, mało robi, a wiele je. A w ogóle, to należało by zacząć od tego, że człowiek nie został do niczego konkretnego stworzony, a jego ciało jest efektem tego co robili jego przodkowie przez setki pokoleń. Skoro umiemy biegać i jesteśmy to w stanie robić przez długi czas, to znaczy że jesteśmy do tego przystosowani. W przeciwieństwie np. do skakania z wysokości czy nurkowania powyżej kilku minut. Przykładowo znany z biegania i używany do podróżowania koń, nie ma szans w starciu z człowiekiem jeśli chodzi o bieg długodystansowy. W ogóle człowiek o ile się nie mylę, jest w stanie zabiegać każde zwierzę jeśli chodzi o dystanse i długość biegu. Oczywiście nie taki co wstanie z kanapy w wieku 30 lat, tylko taki który to robi na co dzień - tak jak zwierzęta. Choć z drugiej strony, poczytaj np. historię australijskiego farmera Cliffa Younga choćby jako ciekawostkę.

          • 3 1

          • Przeczytałem, faktycznie bardzo ciekawe. (1)

            Żył nawet nadspodziewanie długo jak na długodystansowca bo aż 81 lat, a zwykle żyją krócej niż średnia. To musiał być bardzo ciekawy człowiek pokazujący, że siłą woli można wiele dokonać. Nie bardzo jednak przekonuje mnie to do zdrowotnego charakteru biegania. Uderzył mnie w szczególności jeden z akapitów:
            "Styl biegu, jaki zaprezentował Cliff Young został nazwany jego imieniem: Young Shuffle i zaadaptowany przez profesjonalnych biegaczy, jako wymagający mniej wysiłku, mniej ryzykowny dla stawów i kości oraz korzystniejszy pod względem aerodynamiki."
            A więc mniej ryzykowany dla stawów i kości powiadają, czyli jednak ryzykowny. Błędem jest zestawianie tutaj ludzi nałogowych, otyłych, nie wykonujących żadnych aktywności z biegaczami. No czemu od razu nie z alkoholikami z delirkami albo z heroinistami. Na pewno w takim zestawieniu biegacze będą zdrowsi. Ja się jednak pytam, stawiam tezę, czy bieganie długodystansowe jest na prawdą taką zdrową formą aktywności "dla mas", np. jak piesze wędrówki, pływanie, jazda na rowerze, czy zwykła gimnastyka - a tak jest promowane przynajmniej.

            • 3 1

            • Co do aktywności dla mas to owszem jest zdrowy, tylko trzeba to robić z głową i unikać klasycznych błędów typowych dla zaczynających biegać czy nieco zaawansowanych neofitów. 1. nie przesadzać z częstotliwością - wystarczy 1-2 razy w tygodniu - na pewno nie codziennie jak to niektórzy zapaleńcy robią, bo oni teraz zaczynają biegać i trzeba codziennie... Nie, nie trzeba, a organizm musi też odpocząć, zaadaptować się do zmian i wykorzystać to co zostało wypracowane na treningu; 2. nie przesadzać z dystansem i długością, można zaczynać nawet od kilku minut biegu - ja zaczynałem od kilku minut marszu i biegu po minutę każde. Większość osób które zaczynając biegać rzuci się za szybko na jakieś wielokilometrowe dystanse czy godzinne biegi, skończy na bank z kontuzją; 3. nie biegać za szybko - to najczęstsza przyczyna zniechęcenia. Raptem niecały kilometr, a już płuca palą, w ustach sucho, nogi się trzęsą... Taka nagła intensywność to też prosta droga do urazów i kontuzji; 4. rozgrzewka i rozciąganie po w ramach profilaktyki też zapobiega problemom.
              To są główne przyczyny kontuzji i urazów. I to nie dotyczy tylko biegania - tyle, że w bieganie jest najbardziej intensywne i najłatwiej przekroczyć granice zdrowego rozsądku. Jak wsiądziesz na wiosnę na rower i zaczniesz jak głupi codziennie intensywnie jeździć np podjazdy, to też się nabawisz kontuzji. Ja sobie nadwyrężyłem łokieć pływając, co wydawało by się niemożliwe - a jednak - wystarczyło pływać ponad dwie godziny w te i we wte bez wcześniejszego przygotowania, aż się poddał :) Chodząc też jest niekoniecznie zdrowe jeśli będziesz szedł za szybko, za intensywnie, za długo. Skoro w chodzeniu, na rowerze i pływaniu ze standardową zdroworozsądkową intensywnością nie sposób nabawić się kontuzji, to można to też zrobić biegając. Tylko jak wyżej - z głową.

              • 0 0

    • Wypowiadają się miękkie fajki (1)

      Co nigdy nic nie przebiegli

      • 3 5

      • Ja może i nic nie przebiegłem

        Ale całkiem sporo przeleciałem. I wszystkie wspominam bardzo miło ;)

        • 4 1

    • no tak nie do konca :) dlatego "przerzucilismy" sie na nogi (w odrozniniu od wiekszosci malp) aby szbciej sie poruszac w terenie, biegac i polowac na zwierzyne a mniej skakac po drzewach. Mozliwe ze jakbysmy mieli innych przodkow to bysmy zasuwali na 4 lapach....

      • 0 0

  • Zawsze

    Zawsze przecież w koszuli flanelowej nie bede biegal... wiadomo że ktoś na tym zarabia ale przede wszystkim komfort wygoda i spełnia swoje zadanie a nie musi być wcale z najwyższej półki

    • 5 1

  • Ponieważ w artykule niewiele konkretów, to dam jeden od siebie - w sportach zimowych dobrze sprawdzają się koszulki termo dla rowerzystów - są dłuższe i nie wyłażą z gaci przy wyginaniu się.

    • 36 1

  • Mnóstwo tych zalet w artykule, a wszystko sprowadza się do jednej, najważniejszej!

    ... włókna poliestrowe nie wchłaniają wody, w przeciwieństwie do bawełny, która chłonie bez opamiętania.

    • 25 1

  • Cała tajemnica tej odzieży to poliestrowe czy poliamidowe włókna, które nie pochłaniają wody czyli odprowadzają pot z dala od skóry :)
    Poliester jest jednym z najtanszych surowców na tkaniny :) Cena oczywiście zależy od jakości wykonania i użytej technologii tkania, barwienia i td.

    • 7 3

  • (1)

    dużo sprzętu, nic talentu. ;)

    • 12 4

    • I co z tego?
      Jeśli nawet to i tak lepiej, że ludzie chociaż próbują wyjść z domu niż w nim siedzieć i ryć banie telewizja.
      Przecież to artykuł dla amatorów, pro wiedzą co i jak i ktoś ich prowadzi.
      Ze swojej strony polecam merino, Polska firma ma dobre produkty, taniej niż te światowe.

      • 5 2

  • (1)

    Tylko odzież z merynosa

    • 11 2

    • Gdzie ten sklep

      We Wrzeszczu nie widział Merynosa
      Gyrosa tylko

      • 3 2

  • Na mnie nie zarobią (3)

    Ja biegam cały rok w zwykłym dresie(nawet przy minusowych temp). Że bawełna wchłania pot?? Po to jest prysznic żeby się umyć.

    • 14 18

    • ...ooo wooooooow ....

      Serioooooooo????

      • 3 4

    • Nie biegasz.

      Nie rozumiesz o co chodzi z wchłanianiem potu i jak to się ma do biegania w mrozie. Oczywiście, że można biegać w bawełnie, ale to nie znaczy, że dobra bielizna nie ma sensu i najmniej w tym wszyskim chodzi o prysznic po bieganiu, bo ten jest konieczny niezależnie od odzieży jaką używasz.

      • 7 3

    • to nie chodzi o pot

      to chodzi o to ze mozesz sie przeziebic bedac mokrym termo wywala ciepło i pot na zewnątrz i schnie jednoczesnie

      • 4 3

  • Ja zawsze wybieram odzież termojądrową. (1)

    • 13 0

    • Masz na myśli

      bokserki termoaktywne?

      • 1 1

  • Bielizna

    Przecież jeżdżenie rowerem, bieganie czy granie w piłkę nożną czy jakąkolwiek w bawełnianej bieliźnie jest niekomfortowe. Wilgotne mocno, szwy obcierają. Po spróbowaniu termo bielizny z poliestru nie znam osoby która by na nią narzekała. Koszulkę termo już można sobie odpuścić i użyć zwykłej koszulki, również z poliestru :-) chociaż termo bielizna jest kompresyjna, mocno przylegająca do ciała, mówią znawcy, że lepiej mięśnie pracują wtedy.

    Warto tylko zapoznać się z zasadami prania takiej bielizny, nie płukać podczas prania w płycie zmiękczającym. Ja dla przykładu używam szarego mydła ale częściej płynu przeznaczonego do takich rzeczy polskiej marki.

    • 5 4

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Gdańsk z kajaka z przewodnikiem
spacer, zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
maj 24
wtorek, g. 17:45 - 20:30
Gdańsk Dolne Miasto
75 - 95 zł
Spotkania "Trefl Kids" dla dzieci z Ukrainy
zajęcia rekreacyjne, trening
maj 25-26
środa - czwartek, g. 15:00
Gdańsk, Sopot, Ergo Arena
Wstęp wolny
Wędrowne czwartki, popołudniem po pracy
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
maj 26
czwartek, g. 17:30 - 20:30
Gdańsk Oliwa
25 zł
przedsprzedaż 15 zł

Forum