wiadomości

stat

Parkour rośnie w siłę, zwłaszcza w Trójmieście

Polski parkour ma coraz więcej zwolenników, ta dyscyplina rozwija się w naszym kraju z roku na rok.
Polski parkour ma coraz więcej zwolenników, ta dyscyplina rozwija się w naszym kraju z roku na rok. mat. prasowe

O parkour słyszał już chyba każdy. Ta forma aktywności kojarzy się zazwyczaj ze skaczącymi przez murki, wysportowanymi młodzieńcami. Jednak nie każdy wie, że jest to dynamicznie rozwijająca się gałąź rekreacji, sportu, a nawet sztuki, która szczególnie prężnie rozwija się w Trójmieście.



W sierpniu w Trójmieście odbył się XI Międzynarodowy Festiwal Parkour. Było to największe tego typu wydarzenie w Polsce w 2018 roku. Uczestniczyło w nim ponad 120 osób, w tym około 30 zagranicznych gości: z Czech, Słowacji, Niemiec i Rosji.

Wydarzenie rozpoczęło się treningiem na Movement Arenie zobacz na mapie Gdańska, a także warsztatami z terapii powięziowej poprowadzonymi przez Przemysława Ośkę z Body Therapy. Następnie Tomas Dohnal z teamu InMotion z Czech poprowadził warsztaty jak montować parkourowe filmy.

- Zwracamy uwagę na to, by trenujący parkour byli świadomi dbania o swoje ciało, gdyż szczególnie na wysokim poziomie, jest ono poddawane dużym obciążeniom. Montowanie filmów - to również ważna sprawa. Parkour rozwinął się głownie dzięki internetowi i serwisowi youtube, który dla wielu grup parkourowych stanowi główny kanał komunikacji- mówi Tomasz Dąbrowski, organizator Festiwalu.

Zobacz zwycięski film w konkursie Film Skill podczas XI Międzynarodowego Festiwalu Parkour



Festiwal zawitał też na plażową strefę na Stadionie Letnim przy Molotece w Brzeźnie, gdzie poza treningiem odbyły się zawody na torze z przeszkodami na czas oraz projekcja filmów i zdjęć konkursowych prezentujących parkour. Zawody wygrał Michał Betcher z Gdańska. W konkursie fotograficznym triumfował Przemysław Sitek z Wrocławia, w konkursie Film Skill Michał Rakowski z Węgorzewa, a w Film Styl - Krzysztof Spławski z z Zielonej Góry.

- Parkour to przede wszystkim zabawa umiejętnościami - nasza społeczność nie nastawia się na rywalizację, dlatego takie zawody to tylko jeden ze sposobów na prezentowanie parkour szerszemu gronu odbiorców. Natomiast jeśli chodzi o parkourowe filmy i zdjęcia, w tym roku poziom był na prawdę wysoki - mówi Dąbrowski.
Podczas festiwalu odbyła się prezentacja grupy BornToTrick ze Słowacji. Grupa przedstawiła obszary swojej działalności takie jak: produkcja filmów, eventy na parkour parku, zajęcia, ubrania.

- Grupa ze Słowacji to świetny przykład silnej marki, która wypracowała sobie nie tylko silną pozycję w społeczności, ale i na lokalnym rynku. Wykorzystują parkour bardzo wszechstronnie - mówi organizator festiwalu.
Uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Parkour.
Uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Parkour. mat. prasowe
Imprezę organizowały Klub Sportowy Movement i Movement Arena we współpracy z International School of Gdańsk, dzięki finansowaniu Funduszu Wyszehradzkiego, pod patronatem Polskiej Federacji Parkour i Freerun.

Od września na Movement Arenie na Stadionie Energa Gdańsk pełna parą ruszyły zajęcia z parkour dla grup wiekowych od 4 do nawet 60 lat. W zajęciach uczestniczy nawet po 60 osób dziennie, a niektóre rodziny dojeżdżają nawet z Rumi.

- Tworzymy fajną rodzinę, a niektórzy są z nami już od ponad 5 lat. Trenujemy pamiętając o bezpieczeństwie i asekuracji, ale jednocześnie rozwijamy cechy motoryki uczestników. Parkour jest uniwersalny. Dzięki temu to zajęcia dopasowują się do potrzeb ćwiczącego, a nie ćwiczący musi sprostać zajęciom. Nie trzeba się do tego wcześniej przygotowywać, bo to naturalne formy ruchu. Jeśli uczymy się wspiąć lub wskoczyć na przeszkodę, uczymy się również z niej bezpiecznie zejść. Nasi podopieczni wracają często do nas z kolegami z klasy na parkourowy WF lub na specjalną imprezę urodzinową - mówi Paweł Roziewski, współzałożyciel Areny.
- Jaka jest przyszłość parkour? To nie jest chwilowy trend, który odejdzie za kilka lat do lamusa. A to dlatego, że parkour istnieje od zawsze i jest w każdym z nas. Człowiek ma naturalną potrzebę ruchu. A najfajniejszy jest ruch w przestrzeni, która nas otacza. Pokonywanie przeszkód, które z założenia dzielą, wygradzają czy ograniczają naszą przestrzeń, zawsze było i pozostanie jednocześnie ekscytujące i w pewien sposób satysfakcjonujące. Parkour ma nawet spore szanse dostać się na znalezienie się w programie igrzysk olimpijskich od 2024 roku. Zależy nam na tym, żeby wypromowało to dyscyplinę, ale nie wpłynęło to na nasz sport negatywnie. Jeśli większość trenujących nastawi się na rywalizację, parkour może stracić swojego ducha - mówi Tomasz Dąbrowski.

Zobacz zwycięski film w konkursie Film Styl podczas XI Międzynarodowego Festiwalu Parkour

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.