wiadomości

stat

Pobiegli do źródeł po zdrowy tryb życia


Za nami piąty, jubileuszowy "Bieg do źródeł" - jedna z najciekawszych imprez biegowych, która łączy sportową rywalizację z zabawą i rodzinnym spędzaniem czasu. Organizatorem wydarzenia była miejska spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, a ambasadorką wydarzenia Katarzyna Bosacka, specjalistka m.in. od zdrowia i urody. Główną częścią imprezy był bieg na 10 km, który po raz drugi z rzędu wygrał Piotr Pobłocki. Pokonał dystans w czasie 32 minut i 40 sekund.





Podczas Biegu do źródeł, który odbył się już po raz piąty z rzędu, można było spróbować swoich sił w profesjonalnym biegu na 10 km, pokonać dla przyjemności 3-kilometrowy dystans biegu rodzinnego lub po prostu odpocząć, korzystając z oferty piknikowej. Ambasadorską wydarzenia po raz kolejny była Katarzyna Bosacka - dziennikarka telewizyjna i prasowa, autorka programów "Wiem, co jem" i "Wiem, co kupuję" w telewizji TVN Style. W tym roku impreza odbyła się po raz drugi pod hasłem "Kurs na detoks", gdyż wydarzeniu towarzyszy kampania "Miasto na detoksie".

- Detoks, ruch, zdrowe odżywianie - jeśli wyobrazimy sobie nasz dobrostan zdrowotny, to 25 proc. zależy od tego co zjadamy. Reszta jest kombinacją genów, tego czy palimy papierosy, czy spożywamy alkohol i inne używki, czy mamy fajnego szefa, czy takiego, który na nas wrzeszczy i powoduje dużo stresów w życiu. Zawsze powtarzam, że jeśli ich nie rozchodzimy, to się ich nie pozbędziemy. Detoks powinien wiązać się z tym, że robimy coś dla siebie i dajemy jakąś aktywność fizyczną, rozładowujemy dzięki niej stres, ponieważ wydzielają się endorfiny i jest nam lepiej. Dlatego jestem tutaj, przebiegłam 3 kilometry, może w przyszłym roku będzie 10, kibicuje tym, którzy chcą zrobić coś dla siebie - mówi Bosacka.
W biegu głównym na mecie zjawiło się 540 biegaczy. Po raz drugi z rzędu, a trzeci ogólnie triumfował Piotr Pobłocki z Lęborka. Do pokonania trasy poprowadzonej alejką nadmorską potrzebował 32 minut i 40 sekund. Za nim zjawił się Arkadiusz Połeć (czas 33:01), a trzecie miejsce zajął Tomasz Bagrowski (34:33).

Wśród pań triumfowała Dominika Stelmach (36:08). Na drugim miejscu znalazła się Katarzyna Pobłocka, czyli córka zwycięzcy klasyfikacji generalnej (38:55), a trzecia pozycja przypadła Natalii Jabłońskiej (40:04).

- Jest tutaj bardzo fajny klimat więc udało mi się ponownie wygrać. Trasa była trochę zawiła, ponieważ dostała atest i była ustawiona inaczej niż w zeszłym roku. Gdyby była nieco większa konkurencja, to mógłbym poprawić swój rekord polski kategorii mężczyzn po 50. roku życia - mówi Pobłocki.
Natomiast na mecie biegu rodzinnego, który rozgrywany był w formule "run for fun" zjawiło się 509 osób. Ta część imprezy jest formą międzypokoleniowej rekreacji. Na starcie pojawiają się rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnuczętami, a także wszyscy ci, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z bieganiem i chcą spróbować sił podczas sportowej imprezy.

- Biegi, to nasz stały punkt imprezy. Zmienia się za to część piknikowa - chodzi o warsztaty i atrakcje. Pojawiły się cztery strefy: zdrowe miasto, aktywne miasto, kreatywne miasto i miasto na detoksie. Każda z tych stref to inny rodzaj aktywności np.: warsztaty z przygotowywania eko-produktów, gry rodzinne, zabawy dla maluszków, fotobudka, warsztaty Tai Chi, wielkoformatowe puzzle, trampoliny, detoksowe koło wiedzy i wiele innych - mówi Monika Piotrowska-Szypryt, rzecznik prasowy GIWK.
W części piknikowej mieliśmy także scenę, na której odbywały się konkursy i wykład ambasadorki imprezy, Katarzyny Bosackiej.
W części piknikowej mieliśmy także scenę, na której odbywały się konkursy i wykład ambasadorki imprezy, Katarzyny Bosackiej. fot. Trojmiasto.pl
W tym roku zapewniono także dodatkowe atrakcje związane z obchodami jubileuszu wydarzenia, w tym m.in. malowanie wspólnego obrazu, jubileuszowy tort i ciekawostki podsumowujące 5 lat wspólnego biegania i piknikowania.

- Niektórzy nie mogą biegać, ponieważ mają chore kolana. Pamiętajmy jednak, że można także chodzić, a to jest najtańszy sport świata. Zakładamy buty, dobre ubranie i wychodzimy na spacer. Zanim wynaleziono środki transportu, człowiek robił średnio 10 kilometrów dziennie. I powinniśmy się tego trzymać albo chociaż myśleć o tym, aby zbliżać się do takiego dystansu. Wtedy będziemy szczuplejsi i zdrowsi - przekonuje Bosacka.
- Jak widać na pikniku, można utrzymywać zdrowy tryb życia także z dziećmi. Sama mam czwórkę dzieci i wychodzi mi to raz z lepszym skutkiem, raz z gorszym, ale należy pamiętać, że warto walczyć na każdym etapie. Możemy spakować maluchy na rower, włożyć do wózka. Ważne, aby włączyć aktywność fizyczną do codziennego kalendarza - dodaje.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (5) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.