wiadomości

stat

Umawiają się do gry przez internet. Sposób na skompletowanie drużyny

Nie zawsze udaje się skompletować drużyny na piłkarski mecz wśród znajomych. Jeśli mimo tego, jesteśmy zdeterminowani, aby zagrać, chętnych bez problemu znajdziemy w internecie.
Nie zawsze udaje się skompletować drużyny na piłkarski mecz wśród znajomych. Jeśli mimo tego, jesteśmy zdeterminowani, aby zagrać, chętnych bez problemu znajdziemy w internecie. fot. mat. prasowe Do Przerwy 0:1

Masz problem by skrzyknąć kolegów do gry w piłkę z taką łatwością jak za starych czasów? A może na godzinę przed meczem wypadł wam jeden z graczy? Z pomocą może przyjść... internet. Na trójmiejskich orlikach i boiskach miejskich coraz częściej spotykają się piłkarscy amatorzy, którzy umówili się na forach czy przez grupy w mediach społecznościowych.



Szukasz kolegów do gry lub treningu? Zajrzyj na forum sportowe Trojmiasto.pl



Czy grasz w gry zespołowe z nieznajomymi?

tak, regularnie, to dla mnie nic szczególnego 45%
sporadycznie, ale zdarza się 28%
kiedyś tak, dziś raczej wyłącznie ze znajomymi 27%
zakończona Łącznie głosów: 183
Każdy z nas pamięta osiedlowe mecze piłkarskie na najbliższym boisku - szkolnym, "dzikim", asfaltowym, trawiastym, z prawdziwymi bramkami lub wyznaczonymi od drzewa do drzewa czy za pomocą plecaków. Nieważne, rozgrywka wśród kolegów lub osiedle na osiedle, zawsze budziła sporo emocji.

- Kiedyś do gry było więcej chętnych niż miejsc. Trzeba było dzielić się na trzy składy lub grać ze zmianami. Warunki do gry były kiepskie, ale nikomu to nie przeszkadzało. Kiedy brakowało kogoś do gry, zawsze znalazł się ktoś przypadkowy kto akurat wyszedł pokopać, choćby samemu. Dziś jest odwrotnie - mamy boiska ze sztuczną murawą a nawet oświetleniem, a bywają problemy, żeby "zmontować" ekipę - mówi Damian, który dwa razy w tygodniu grywa po pracy na gdańskich orlikach.
Pierwszy z naszych rozmówców jest już po trzydziestce, więc na przeszkodzie stają praca, rodzina i obowiązki. Sytuacja dotyczy jednak także młodszego pokolenia, które ma zwyczajnie większy wybór rozrywek niż dekadę czy dwie temu. Wiele z nich związanych jest z internetem, ale w sieci można znaleźć partnerów nie tylko do gry przed monitorem.

- Kiedy obdzwonię kolegów i wciąż brakuje nam ludzi, wystarczy wejść na forum albo w media społecznościowe i napisać, że szukamy zainteresowanych. Lepiej zrobić to z wyprzedzeniem, ale i na "spontanie" zdarza się zorganizować kogoś do gry - wyjaśnia Kacper, 17-latek z Gdyni.

Orliki w Trójmieście. Mapa



Na naszym forum znaleźć można zarówno ogłoszenia od tych, którzy szukają chętnych do gry, jak i pojedynczych osób, które chcą dołączyć do regularnie spotykających się pasjonatów nie tylko "kopanej", ale koszykówki, siatkówki czy innych dyscyplin sportu.

W mediach społecznościowych istnieją natomiast otwarte grupy, do których można się zapisać, a następnie wypatrywać postów. Na przykład "Piłka Nożna - Orlik - Trójmiasto - Kto i Gdzie ? :)" liczy blisko 3 tys. osób.

- Z kolegami gramy o stałej porze, więc gdy widzę, że mamy wolne miejsca lub ktoś się wykruszy, piszę wiadomość, że szukamy "grajków". Podaję adres boiska, godzinę, ewentualną kwotę do zrzutki na rezerwację obiektu i mniej więcej poziom zaawansowania. Czasem na odpowiedź czekam pięć minut, czasem godzinę lub dwie. Zdarzyło się, że w gronie 10 osób na boisku, cztery były właśnie z takiej "łapanki". To głównie studenci i osoby przyjezdne, nowe w Trójmieście. Zdarzyło się, że grał z nami wykładowca uniwersytecki - mówi Damian.
W ten sposób powstają nowe znajomości, a nawet przyjaźnie. Oczywiście zdarza się, że coś pójdzie nie tak.

- Jest ryzyko, że składy, które wybierzemy, nie będą równe. Zdarza się, że ktoś, kto mocno odstaje poziomem od reszty, ale są i pozytywne zaskoczenia w drugą stronę. Bywa, że ktoś w ogóle nie przyjedzie, nie uprzedzi o tym i nie odbiera telefonu, a później głupio się tłumaczy. Na szczęście to rzadkie przypadki, z reguły jest tak, że jeśli komuś zmienią się plany, uprzedzi o tym, a my mamy czas znaleźć kogoś na jego miejsce. Generalnie nikt nie ma problemu z tym, aby grać z nieznajomymi. W końcu wszyscy chcemy się po prostu poruszać - mówi Kacper.

Opinie (29) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl