wiadomości

stat

Rowerzyści po raz 13. przejechali nocą przez Gdynię

Przerwa na zgrupowanie rowerzystów przy molo w Orłowie.
Przerwa na zgrupowanie rowerzystów przy molo w Orłowie. fot. Mariusz Mostek/trójmiasto.pl

Gdyński Nocny Przejazd Rowerowy odbył się tradycyjnie podczas przesilenia letniego, tym razem jednak w piątek 21 czerwca, a nie jak zwykle w sobotę. Około 2000 rowerzystów rozświetlonych lampkami przejechało przez Gdynię nocą.



Organizatorzy tegorocznej edycji przejazdu postanowili uniknąć kolidowania imprezy z gdyńskimi Cudawiankami i w tym roku zorganizować przejazd w piątek. Przyniosło to świetny efekt, ponieważ frekwencja była na bardzo wysokim poziomie. Przejazd wystartował o godz. 21. z alei Topolowej zobacz na mapie Gdyni w pobliżu Bulwaru Nadmorskiego. Rowerzyści ruszyli w policyjnej eskorcie, zabezpieczani i asekurowani przez wolontariuszy oraz trzy motocykle medyczne z Motopozytywni - Trójmiasto jadące pomiędzy peletonem. Rowerzyści nie blokowali całkowicie głównych dróg, poruszając się możliwie tylko po jednym pasie np. po ulicy Świętojańskiej.

Na uczestników czekało kilka stromych podjazdów, choćby ten pod Kępę Redłowską, gdzie odbył się pierwszy postój grupujący rowerzystów. Kolejnym punktem postojowym było molo w Orłowie zobacz na mapie Gdyni. Dalej trasa prowadziła przez park w Kolibkach zobacz na mapie Gdyni, aby następnie pokierować rowerzystów na północ aleją Zwycięstwa wprost w Drogę Gdyńską zobacz na mapie Gdyni. Ostatni skręt w ulicę Piłsudskiego doprowadził rowerzystów do wybrzeża, gdzie przejeżdżając wzdłuż plaży miejskiej po ukończeniu całej pętli około 23:00 rowerzyści rozjechali się do domów.

Satysfakcja



- Przejazd organizowany jest na zasadzie jazdy dla przyjemności w rodzinnej atmosferze - mówi pan Paweł, jeden z uczestników. - Każdy jest mile widziany. W bezpiecznym peletonie wspólnie możemy przejechać przez ciekawe gdyńskie miejsca otaczane już przez mrok, co dodaje im uroku. W tym roku po raz pierwszy wybrałem się na Gdyński Nocny Przejazd Rowerowy, wziąłem także ze sobą syna. Mimo tego, że słyszałem o poprzednich edycjach jakoś nie udało nam się pojawić. Tym razem jesteśmy - to duża frajda dla syna. Uważam, że tego typu wydarzenia są potrzebne, aby "zarażać" młodych rowerową pasją i pokazywać im możliwości poruszania się po mieście i dawać przykład. Choć sam na co dzień poruszam się autem, widzę potrzebę dalszego rozwoju infrastruktury rowerowej w Gdyni.

Poczęstunek



Jedną z pierwszych atrakcji czekających na zebranych przy bulwarze rowerzystów jest poczęstunek w formie kanapek. Do wyboru były ich dwa rodzaje: bułka typu szwedzkiego z szynką lub serem i jajkiem - obie wersje z dodatkiem sałaty, pomidora i ogórka.

-Zawsze mamy dla uczestników poczęstunek - mówi Marek Radyko ze stowarzyszenia In gremio, organizator. - Od paru lat przygotowujemy kanapki - ich liczba jest ściśle określona przez fundusze jakie uda nam się zebrać. W tym roku rozdaliśmy ich 800.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji!

Opinie (37)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.