wiadomości

stat

Bieg św. Dominika dla wszystkich i VIP

KL Lechia Gdańsk

Zobacz start prologu, najliczniej obsadzonej konkurencji 24. festiwalu Bieg św. Dominika



Ponad 1300 osób skorzystało z możliwości czynnego uczestnictwa w 24. Biegu św. Dominika. Startowali nie tylko mieszkańcy Trójmiasta czy Pomorza, ale było reprezentowanych wiele zakątków Polski. Nie brakowało rodzin. Wszyscy chętni mogli bowiem wziąć udział w prologu na 1200 metrów. Nie była w nim prowadzona klasyfikacja, ale odnotujmy, że pierwszy na mecie był 15-letni Szymon Lipiński z Rybnika. Ponadto zaproszenie do rywalizacji przyjęło około 20 VIP-ów. Najlepsze wśród nich okazało się małżeństwo radnych z Lęborka - Bożena i Piotr Pobłoccy.



ZOBACZ I PORÓWNAJ, JAK WYGLĄDAŁ PROLOG W GDAŃSKU PRZED ROKIEM

- Prolog Goń św. Dominika to bieg, marszobieg... Wszystkie techniki są dozwolone. Jako że na starcie stają nawet rodziny z wózkami to jedni biegną, inni truchtają, a jeszcze inni maszerują. Nie prowadzimy klasyfikacji. Liczy się zabawa i świetna atmosfera. Ponadto po zakończeniu rywalizacji odbyło się losowanie nagród. Każdy też otrzymał pamiątkową koszulkę. Była możliwość wystartowania ramię w ramię z naszymi uznanymi mistrzami. Uczestnictwo było bezpłatne, ale kto chciał - mógł wesprzeć cele charytatywne, wpłacając 5 czy 10 zł - informuje Stanisław Lange, dyrektor Klubu Lekkoatletycznego Lechia Gdańsk.
Główny organizator imprezy w prologu był starterem. Natomiast uczestników ze startu wyprowadzili: Jan Huruk, czwarty maratończyk mistrzostw świata 1991 roku, Wojciech RatkowskiRadosław Dudycz, byli mistrzowie Polski w maratonie oraz wielokrotny mistrz weteranów - Antoni Cichończuk.

Najmłodsi w tej rywalizacji chyba nie mieli jeszcze świadomości, że biorą udział w imprezie sportowej, gdyż dystans 1200 metrów pokonywali w wózkach pchanych przez rodziców. Natomiast najstarszym uczestnikiem był 83-letni Stanisław Niwiński, który potem pobiegł jeszcze na 5 km.

Większość uczestników prolog pokonywała w spokojnym tempie, ale głównie ci młodsi sprawdzali na poważnie swoje siły. Tempo podyktowali młodzi sportowcy z Rybnika. Byli oni zresztą jednymi z wielu mieszkańców różnych zakątków Polski, którzy pobyt w Trójmieście połączyli ze startem w biegu. Niektórzy nawet specjalnie akurat w tym terminie przyjechali do Gdańska.

- Mam 15 lat, pochodzę spod Rybnika. Jestem tutaj już po raz drugi. Wraz z kolegami przyjechałem na obóz sportowy. Na ogół biegam na 2 km, a zatem ten dystans był też dobry dla mnie. Podoba mi się organizacja tych zawodów oraz to, że można biegać wśród zabytkowych budynków, w centrum miasta - mówi nam Szymon Lipiński, który jako pierwszy zameldował się na linii mety.
PRZECZYTAJ RELACJĘ Z TEGOROCZNEGO BIEGU ELITY. WYGRAŁ BIWOTT Z KENII, MISTRZEM POLSKI ZOSTAŁ CHABOWSKI

NAJLEPSI VIP W ENERGA CUP W RAMACH 24. BIEGU ŚW. DOMINIKA - 940 METRÓW
1. Piotr Pobłocki 2:51
2. Łukasz Bejm 2:55
3. Jacek Rajski 2:58
-------------
1. Bożena Pobłocka 3:48



Tradycyjnie na najkrótszym dystansie Biegu św. Dominika rywalizowały VIP-y. W tym roku zaproszenie KL Lechia przyjęło 19 osób. Po raz pierwszy zdarzyło się, że biegła tylko jedna pani.

- Nie wiem, gdzie podziały się pozostałe kobiety? Źle się biegnie bez konkurencji. Wiem jednak, że niekiedy ciężko namówić panie do startu. U nas, w Radzie Miasta w Lęborku też jest z tym cienko. Tylko kilka pań biega - ocenia Bożena Pobłocka, która w kategorii pań, gdy była konkurencja, najlepsza okazała się w 2015 roku.
Bożena i Piotr Pobłoccy powtórzyli wyczyn z 2015 roku. Oboje triumfowali w biegu VIP.
Bożena i Piotr Pobłoccy powtórzyli wyczyn z 2015 roku. Oboje triumfowali w biegu VIP. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
I wówczas, i teraz po główną nagrodę udała się z... mężem. Piotr Pobłocki, czołowy przed laty maratończyk w Polsce, jest również radnym w Lęborku, a w Gdańsku wygrał męski bieg VIP.

- Żona była zawiedziona brakiem konkurencji, gdyż solidnie przygotowywała się do tego startu. Natomiast ja, jak co roku, daję fory. Nim staję na starcie biegu VIP zaliczam bieg na 5 km. Jednak nie tylko z tego względu ciężko przyszło zwycięstwo. Dwaj koledzy mocno ruszyli ze startu i początkowo próbowałem tylko się ich trzymać. Dopiero potem wzięło górę moje doświadczenie - podkreśla Piotr Pobłocki.
Ich rodzinę można stawiać za wzór familijnego startowania w Biegu św. Dominika. Łącznie klan Pobłockich liczył w tej imprezie pięć osób.

- W biegu na 5 km biegały obie córki, a na 10 km wystartował zięć - Emil Dobrowolski - dodaje pani Bożena.
Ci, których zabrakło w sobotnie popołudnie na trasach Głównego Miasta, już mogą zaczynać przygotowania do 25. edycji Biegu św. Dominika. Jak każe tradycja, odbędzie się on także w 2018 roku w pierwszą sobotę sierpnia.



Zobacz inne filmy z 24. Biegu św. Dominika

15. wyścig wózkarzy w Biegu św. Dominika


Bieg na 5 km mężczyzn

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.