wiadomości

stat

Rusz się! Monika Tran Van i zumba z przewagą tańca

Monika Tran Van prowadząca zajęcia zumby podczas Gdyńskiego Poruszenia.
Monika Tran Van prowadząca zajęcia zumby podczas Gdyńskiego Poruszenia. fot. Gdyńskie Poruszenie

Trzy razy w tygodniu prowadzi bezpłatne zajęcia zumby w ramach Gdyńskiego Poruszenia, do tego uczy tańczyć dzieci. Emanująca energią Monika Tran Van jest kolejną bohaterką cyklu Rusz się! W poprzednim tekście pisaliśmy o Aleksandrze Kobielak. Natomiast za dwa tygodnie przybliżymy postać Kamila Sośniaka, pomysłodawcy Biegowego Grand Prix Dzielnic Gdańska.



W środy o godz. 17:45 oraz w soboty o godz. 9:30 i 10:30 zajęcia zumby w sali fitness hali lekkoatletycznej przy ul. Olimpijskiej w Gdyni zaczyna Monika Tran Van. Pierwsze są dla wszystkich chętnych, drugie dla dzieci, trzecie dla seniorów. Wstęp na nie jest bezpłatny.

- Na każdych zajęciach jest muzyka, ponieważ to podstawa. Mamy taniec połączony z ćwiczeniami, ale dla każdej grupy wygląda to inaczej. Przy zajęciach dla seniorów nie ma częstych podskoków, tempo jest nieco mniejsze. Podobne są rytmy, ale nieco łatwiejsze kroki. Każdy może sobie wejść w trening z marszu i nie bać się o to, że jest to niebezpieczne dla jego ciała. A w zajęciach tanecznych mamy takie ruchy, które obciążają biodra czy kolana. Dlatego trzeba je odpowiednio dozować - wyjaśnia Monika.
- Natomiast zajęcia dla dzieci, to jedna-dwie choreografie, które łączę z zabawami ruchowymi. Trzeba mocno trzymać koncentrację u dzieci. A to wymaga czujności, która pozwala nam stwierdzić, kiedy zmienić zabawę - dodaje.
Od młodości jest związana z tańcem, który bardzo lubi. W czasie studiów pedagogicznych podjęła się rocznego kursu fitnessu. Po nim stwierdziła, że bardzo chciałaby połączyć to właśnie z tańcem. W czasie studiów Monika, zupełnie przez przypadek, poszła pierwszy raz na zumbę. Wybierała się wówczas na salsę, ale zobaczyła, że w salce obok coś się dzieje. Panie krzyczały i cały czas tańczyły, było wesoło i to ją zaciekawiło. Postanowiła się tam wybrać i stwierdziła, że są to rewelacyjne zajęcia.

- Później, po przeprowadzce do Trójmiasta postanowiłam, że jak tylko coś zarobię, to pojadę na kurs zumby. Następnie wybierając się na niego nie sądziłam, że będę zajmować się tymi zajęciami na co dzień. Później jednak odnalazłam się w prowadzeniu zumby, doszła Zumba Kids i tak w sumie w tym trwam - wspomina Monika.
Fenomen zumby trwa w naszym kraju od kilku lat, a popularność tych zajęć fitness nie spada. W środy, podczas Gdyńskiego Poruszenia pojawia się od 60 do 100 osób. A przecież salka nie jest zbyt duża.

- Ćwiczącym jednak to nie przeszkadza, a widać, że nawet fajnie działa. Fenomen zumby polega na tym, że jest ona prosta i przyjemna. Mamy trening fitness połączony z tańcem, uprawiamy przy tym sport, robimy coś dla siebie, ale praktycznie nie czujemy tego, że trenujemy. Wpływa on dobrze na psychikę, ponieważ podczas zajęć śmiejemy się, bawimy, czasami krzyczymy, zawsze jest pozytywna atmosfera - dodaje Monika.
Monika Tran Van
Monika Tran Van archiwum prywatne
W jej zumbie mamy więcej tańca niż fitnessu. Wszystko zależy bowiem od instruktora. Każdy ma swój pomysł i inny styl taneczny. Monika długo była przy tańcu towarzyskim, więc na jej zajęciach można znaleźć elementy samby, salsy i ogólnie tańców latynoamerykańskich. Poza tym chodziła na dancehall i ten styl także wplata do zumby.

- To wszystko sprawia, że można nauczyć się tańczyć. Dużo piosenek to hity, które słyszymy w radiu czy na imprezach, dlatego później możemy do nich tańczyć podobnie, jak poruszamy się na zajęciach - mówi Monika.
- Nawet gdy nie podoba się nam u jednego instruktora, to warto spróbować zumby u innych. W trakcie zajęć mamy około 15 układów. W miesiącu zmieniam góra dwa-trzy. Na początku jest na przykład trudno skoordynować rękę z nogą, ale po miesiącu-dwóch jest łatwiej. Pojawiają się satysfakcja i zadowolenie z tego, że wiem, co zrobić - dodaje.
Monika nie odeszła jednak od tańca. Można spotkać ją podczas prowadzenia zajęć taneczno-ruchowych dla najmłodszych. W końcu skończyła pedagogikę, choć wówczas także nie sądziła, że pójdzie w tym kierunku. Jej mobilne studio tańca nazywa się MTV Dance Fit. Nie ma jednak nic wspólnego ze znaną, muzyczną stacją. Monika ma po prostu takie same inicjały, jak nazwa stacji muzycznej.

- Prowadzę zajęcia w przedszkolach, mam też kilka grup żłobkowych. Na początku martwiłam się, jak to będzie, może najmłodsze dzieci nie potrzebują czegoś takiego? Z czasem udało się do nich dotrzeć i teraz jest tak, że dzieci powtarzają za mną pewne rzeczy. A trzylatki potrafią już tańczyć, powtarzać kroki, świetnie to wygląda. Do tego w przedszkolach mam jeszcze zajęcia musicalowe - wymienia Monika.
- Podczas zajęć także stosujemy Zumbę Kids. W żłobku zajęcia trwają 15-20 minut, natomiast w przedszkolu 30 min, a musicalowe 40 min. Na tych ostatnich mamy scenariusz, kilka tańców, animacji, ale też każdy ma swoją rolę, na zasadzie miniprzedstawienia tanecznego. Te jednak przeznaczone są dla 5-6 latków. Po dzieciach jeszcze bardziej widać, ile przyjemności może sprawić taniec - kończy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.