wiadomości

Skręcenie czy zwichnięcie? Jak odróżnić i prawidłowo zareagować na kontuzję?

Najnowszy artukuł na ten temat

Iga Świątek zachęciła do gry w tenisa. Gdzie i za ile rozpocząć naukę?

Urazy stawu skokowego to częsta przypadłość w okresie letnim.
Urazy stawu skokowego to częsta przypadłość w okresie letnim. fot. avemario /123rf.com

W trakcie treningu doszło do uszkodzenia stawu skokowego? Jak szybko zdiagnozować, czy mamy do czynienia ze skręceniem, czy ze zwichnięciem oraz przede wszystkim właściwie zareagować, aby kontuzja się nie pogłębiła?



Ortopedzi w Trójmieście



Czy skręciłe(a)ś lub zwichnąłe(a)ś kiedyś staw skokowy?

tak, wiele razy 47%
tak, zdarzyło się raz czy dwa 41%
nie, obyło się bez 10%
nie uprawiam sportu 2%
zakończona Łącznie głosów: 214
Latem ryzyko kontuzji zwiększa się. Pojawia się przy grze w piłkę nożną, koszykówkę czy w innych sportach zespołowych. Urazu możemy również nabawić się podczas zwykłego biegania, najczęściej po nierównym terenie. Skręcenia i zwichnięcia to najczęstsze przypadłości w stawie skokowym. Warto wiedzieć, jak je odróżnić. Różnice te są czytelne i bez problemu powinniśmy je rozpoznać.

- W pierwszym momencie zawsze trudno stwierdzić, czy nastąpiło skręcenie czy przemieszczenie. Każda taka sytuacja wymaga kontaktu z ortopedą. Definicją zwichnięcia nie jest przemieszczenie. Zwichnięcie wymaga interwencji chirurgicznej. W przypadku skręcenia nie wiemy, czy kość "wskoczyła" na swoje miejsce. Musimy pamiętać, że tu będzie mniejszy krwiak, w zależności od liczby uszkodzonych tkanek. To są stany, które nie wymagają interwencji, znieczulenia i nastawiania. Czasami jest tak duży obrzęk z obu stron, że tylko prześwietlenie RTG pozwoli nam uzyskać właściwą odpowiedź - mówi lek. med. spec. chirurg ortopeda Jarosław Cichy.
Skręcenie to naruszenie fizjologicznego zakresu ruchu w obrębie stawu skokowego. Zazwyczaj towarzyszy mu przerwanie torebki stawowej, a nawet zerwanie więzadeł. Niemal we wszystkich przypadkach kontuzji wywinięcie stopy następuje do zewnętrznej strony. Podczas urazu powinniśmy poczuć ogromny ból i zauważyć obrzęk.

W zależności od stopnia urazu powinniśmy skonsultować się z ortopedą. Badania pozwolą wykluczyć poważniejsze zmiany, jak: pęknięcie, złamanie czy przemieszczenie.
  • I stopień to naciągnięcie więzadeł i torebki stawowej. Jest niewielki ból, obrzęk i ograniczenie ruchomości, bez niestabilności.
  • II stopień to już rozerwanie torebki stawowej i częściowe zerwanie więzadeł. Ból jest większy, obrzęk bardziej wyraźny, a niestabilność częściowa. Można chodzić, utykając
  • III stopień, czyli najwyższy, to rozerwanie torebki stawowej i całkowite przerwanie więzadeł. Towarzyszy temu niestabilność stawowa z dużym obrzękiem i bolesnością, a o chodzeniu trudno mówić.


Najczęstszym miejscem odczuwania objawów będzie przednio-boczna część stawu skokowego, co może sugerować uszkodzenia więzadła skokowo-strzałkowego przedniego.

W przypadku skręcenia zalecane są: odpoczynek, okłady z lodu, kompresja i podniesienie kończyny powyżej serca. Powinno unikać się czynności zwiększających przepływ krwi i narastanie obrzęku. Ponadto nie należy nadmiernie obciążać kontuzjowanego stawu, stosować maści o działaniu rozgrzewającym czy ciepła w postaci gorącej kąpieli. Przede wszystkim jednak zalecane jest unieruchomienie dolnej części kończyny.

Zwichnięcie stawu skokowego jest już poważniejszym urazem niż skręcenie. To niewłaściwe przemieszczenie się kości stawu względem siebie oraz elementów, które tworzą staw. Najczęściej są to kości: piszczelowa i skokowa. W przypadku przemieszczenia ich obu dochodzi do uszkodzenia torebki stawowej i urazu więzadeł.

Warto pamiętać, że zwichnięciu będą towarzyszyły: ogromny ból, całkowite zdeformowanie stawu, krwiak w okolicach stawu, ogromny obrzęk, a przede wszystkim uniemożliwienie ruchu stawu.

Pierwsze co powinniśmy zrobić przy zwichnięciu, to unieruchomić staw skokowy i ułożyć go wysoko, najlepiej by noga była wyżej niż serce. Kostkę powinniśmy okładać lodem.

Przede wszystkim należy jak najszybciej udać się do lekarza. Jeśli dłużej pozostaniemy bez specjalistycznej pomocy, może dojść do niedokrwienia elementów stawu. Leczenie polega na nastawieniu zwichnięcia, następnie unieruchomieniu. Jeżeli doszło do zerwania ścięgien i uszkodzenia więzadeł, wówczas konieczna jest operacja.

Opinie (22) 2 zablokowane

  • (1)

    Jesli ktoś zamiast biegać-"biega" ze smartfonem(srendomondo, selfie i te sprawy) to się nie dziwie, ze mogą być kontuzje. Prawo przyrody:)

    • 4 12

    • tak, tak szczególnie endomondo z tel w kieszeni zwiększa ryzyko.
      Co ty pitolisz, to się w głowie nie mieści.

      • 1 0

  • Niby nic, a jednak... (2)

    Mój tata w marcu skręcił staw skokowy. Lekarz w zasadzie zbagatelizował sprawę, ot "samo przejdzie". Po kilku tygodniach okazało się, że uraz jest jednak poważniejszy niż się wydawało. Na USG wyszło, jak mocne są uszkodzenia. Tata cały czas jest rehabilitowany, noga nadal nie jest sprawna. Być może czeka go operacja, jeżeli rehabilitacja ruchowa nie poprawi jego stanu. Niby tylko skręcenie, a problemów co nie miara.

    • 13 0

    • To nie wina skręcenia tylko lekarza, który jak większość (mówię o tych u których bylem) albo mają w poważaniu i najlepiej wsadziliby w gips (taki przypadek miałem) bo chłop zmęczony po dniu przyjmuje kolejnego już gościa a w kolejce kolejni czekają więc byle do przodu albo są ograniczeni wiedzą lub chęciami bo przecież na oko widać, że to nic groźnego. Do tego dochodzą ludzie, którzy mimo dobrego stażu w zawodzie nie potrafią poprawnie opisać np. zdjęcia rtg. Później człowiek się buja od jednego do drugiego bo przecież jak to jest że dalej chodzić nie można.

      • 7 1

    • skrecenie w pandemii

      tez w marcu skrecilam kostke, rehabilitacja w czerwcu ,do tej pory jeszcze noga puchnie

      • 1 0

  • (2)

    Nie do końca sie zgodzę, że latem ryzyko kontuzji zwiększa się. Największe ryzyko to chyba jesień - przykryte liścmi dziury, korzenie itp i zima - przymrozki, śnieg, lód

    • 17 1

    • a co to jest śnieg i lód?

      to w lodówce tak? Na zewnątrz tego od dawna nie widać

      • 0 3

    • To raczej trochę jak z wypadkami drogowymi - dobre warunki usypiają czujność i najwięcej jest przy dobrej pogodzie, gdzie kierowcy popuszczają wodze bo jest dobra pogoda właśnie. A w zimie to raczej stłuczenia tyłka od wywijanych orłów

      • 1 0

  • skręcenie a odszkodowanie z pzu (4)

    Po skręceniu stopy na ulicy leczyłem się ponad 7 m-cy . Niestety PZU nie uznało odszkodowania bo nie ma uszczerbku na zdrowiu . Niektórzy dostają . Może ktoś wie jak reklamować brak odszkodowania z tej felernej instytucji . Pozdrawiam wszystkich poszkodowanych i powodzenia

    • 7 0

    • to przenieś się do jakiegoś Januszexa czy innej równie wspanialej hestii hahaha;)

      • 0 10

    • Leczenie, a uszczerbek to dwie różne sprawy. (1)

      Jak się wyleczyłeś i masz staw w porządku, to gdzie ten uszczerbek, za który byś chciał odszkodowanie?

      • 0 5

      • następstwa odlegle zawsze są, tylko nie zawsze widoczne

        firmy ubezpieczeniowe to wykorzystują

        • 2 0

    • Trzeba czytac OWU przed wykupieniem polisy

      Mało ubezpieczalni zwraca za cokolwiek, chyba za urwanie kończyny lub palca
      Większosc ubezpieczeń NNW jest zupelnie bezwartosciowych, o czym nie informują agenci, tylko podają sume ubezpieczenia

      • 2 0

  • Podobno bardzo pomaga jak się siarczyście zaklnie :)

    • 7 0

  • ale najpierw do lekarza ogólnego (1)

    a czas leci...

    • 4 0

    • Zawsze można skorzystać z płatnej porady on-line. Ja, nie mogąc dostać się do lekarza ortopedy z NFZ, postanowiłam spróbować porady na odległość. Trafiłam na wspaniałego fachowca dr. Krochmalskiego z łódzkiej kliniki medical magnus. Wysłalam zdjęcia rengenowskie mailem oraz wynik usg i i dostałam fachowe zalecania bez konieczności wychodzenia z domu.

      • 1 3

  • najpierw fizjoterapeuta

    Zamiast tracić czas w kolejce lepiej zgłosić się do dobrego fizjoterapeuty. Nie tylko może to zweryfikować, ale od razu pomóc.

    • 5 4

  • i znowu reklama!!!!!

    • 1 1

  • 2.5 roku temu zerwalem sobie więzadło w kolanie (1)

    Stalo się to na nartach i miałem później niesamowite szczęście ponieważ grając latem w piłkę znowu się wywrócilem i byłem przekonany o ponownym zerwaniu acl.
    A dlatego tak myślałem bo pierwszy papudrak ortopeda powiedział, że nie zerwalem sobie więzadła na nartach i dopiero jak po wypadku na piłce trafiłem na oddział ratunkowy Copernika powiedzieli mi że miałem już zerwane więzadło wcześniej.
    I tak bylo bo kolano przeskakiwalo czasem a papudrak kasujac 150 zeta za wizytę mówił że tak ma być i z czasem przejdzie ! Nie zlecił nawet RTG nie mówiąc o tomografii. Nie chce nawet myśleć co by się stało jakbym z zerwanym więzadłem włożył narty. Jestem już ponad 1,5 roku po operacji i kolano super:) Biegam , plywam i jeżdżę na rowerze z radością przygotowujac się do sezonu narciarskiego :) Tak to czasem w życiu bywa , że człowiek martwi się bo coś się wydarzyło a potem okazuje się, że to go uchroniło przed nieszczęściem.

    • 3 1

    • Szczęściaż

      z Pana ja miałem wypadek w pracy trzasła łąkotka - cóż operacja nie udana , poprawka, ale niestety pomimo drogiej i długiej rehabilitacji nie jestem i nie będę sprawny . Każdego dnia budzę się i chodzę z bólem .

      • 4 0

  • (1)

    Na pewno dobry ortopeda prywatnie usg lub MR bo zwykły konował powie leżeć 2 tygodnie i okładać lodem, nic ci nie jest

    • 4 1

    • No pewnie, zacznij od MRI, to doskonałe leczenie

      A jak prywatnie, to już w ogóle super

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl

Najczęściej czytane