wiadomości

Race for the Cure. Sukces drugiej edycji imprezy edukacyjnej i charytatywnej

Zobacz naszą relację z Race for the Cure

Najpierw trzykilometrowy marsz nordic walking, po nim bieg na 5 km. Do tego szereg atrakcji w postaci m.in. dynamicznej rozgrzewki, akcji profilaktycznych i darmowych badań. W niedzielę przy Hevelianum odbyła się druga edycja Race for the Cure - imprezy, podczas której uczestnicy manifestują solidarność z osobami chorymi na raka piersi. Łącznie zarejestrowało się 1631 osób.



O wydarzeniu informowaliśmy w kalendarzu imprez, osobnym artykule oraz cyklu Aktywny weekend


Race for the Cure to największe na świecie, najbardziej udane wydarzenie edukacyjne i charytatywne poświęcone rakowi piersi. Pierwszy taki bieg odbył się w Dallas w 1983 r. Jego organizatorką była Nancy G. Brinker, założycielka organizacji Susan G. Komen, której siostra zmarła na raka piersi. Chciała w ten sposób uczcić jej pamięć oraz zapewniać wsparcie innym. Bieg okazał się sukcesem i obecnie na całym świecie odbywa się ich corocznie ponad 150, jednocząc około miliona uczestników.

Pierwszy polski Race for the Cure odbył się na terenie Hevelianum w ubiegłym roku i odniósł sukces. Nie dziwi zatem, że zainteresowanie udziałem w tegorocznej edycji było jeszcze większe - łącznie zarejestrowało się 1631 osób. Organizatorzy oferowali trzy możliwości uczestnictwa: bieg na 5 km, marsz Nordic Walking na 3 km oraz bieg wirtualny. W każdym przypadku cena pakietu startowego wynosiła 40 zł.

Impreza rozpoczęła się przed południem. W chwili, gdy uczestnicy odbierali pakiety startowe, różowe miasteczko tętniło życiem. Dla tych, których roznosiła energia, przygotowano zajęcia taneczne i intensywną rozgrzewkę. Ci, którzy oprócz biegu czy marszu chcieli poszerzyć wiedzę na temat profilaktyki bądź zdrowego odżywiania, mogli skonsultować się z ekspertami przy stanowisku Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, partnera biegu. Można było również zbadać sobie poziom cholesterolu czy tkanki tłuszczowej, a wyniki na miejscu skonsultować z lekarzami.

Na całym świecie Race for the Cure ma jeden, wspólny wizerunek - osoby dotknięte rakiem piersi biegną w różowych koszulkach, celebrując życie, a pozostali uczestnicy okazują swoją solidarność z chorującymi zakładając koszulki białe. Podczas niedzielnej imprezy białe koszulki zdecydowanie dominowały nad różowymi, co pokazuje, że tematyką raka piersi interesują się nie tylko osoby dotknięte tą chorobą. Co więcej, swoją solidarność z chorymi na raka - poprzez udział w imprezie - zadeklarowało wielu lekarzy, pracowników ochrony zdrowia, a nawet przedstawiciele medyczni.

Marsz nordic walking rozpoczął się w samo południe. Trzy kwadranse później odbył się bieg.

- Trasa była niełatwa, ale dałem radę. Najgorszy był chyba finisz, bo człowiek chciałby już mieć z górki, a tu nas czekało strome podejście - mówił tuż po ukończeniu marszu Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego.
Rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniał natomiast, że podczas Race for the Cure nadrzędnym celem wcale nie jest zwycięstwo.

- Nie mam zamiaru się z nikim ścigać, bo nie o rywalizację tu przecież chodzi. Celem jest zwrócenie uwagi na profilaktykę w leczeniu raka piersi - mówił prof. Marcin Gruchała, rektor GUMedu przed biegiem na 5 km, w którym brał udział.
Chęć czynnego udziału, a więc marsz bądź bieg, zadeklarowało 1040 osób. Wystartowało 938 - 289 osób zdecydowało się na marsz, 621 na bieg. Na mecie marszu najszybciej zjawili się: Bartłomiej Kownacki (18:40), Małgorzata Badocha-Duda (19:08) i Remigiusz Wojciechowski (19:11). Trasę 5 km biegu najszybciej przebiegli wśród panów: Mateusz Sitek (17:48), Grzegorz Neuauer (19:05) i Przemysław Wróbel (19:40), a wśród pań: Natalia Kuszczak (23:27), Beata Grunenberg (23:49) oraz Agnieszka Pomaska (24:02).

W Race for the Cure rywalizacja nie jest najważniejsza, dlatego pamiątkowym medalem nagrodzono każdego uczestnika (choć oczywiście ci najlepsi otrzymali dodatkowo atrakcyjne nagrody). Wszystkie zarejestrowane osoby mogły też wziąć udział w loterii fantowej.

Opinie (52) 1 zablokowana

  • Dlaczego wszystko jest dla bab? Dlaczego nikt nie porusza problemu raka prostaty u faceta?! (4)

    • 1 17

    • (1)

      Babę to ktoś tu ma chyba w nosie! Mówi się dla kobiet, a nie dla bab! Inicjatywa dotyczyła raka piersi na którego mężczyźni również mogą zachorować. Dzisiejszy bieg miał na celu uświadomić również jak ważna jest profilaktyka.

      • 8 1

      • guzik prawda tylko komercja i kasa

        • 1 6

    • Problem raka piersi poruszyły dziewczyny, które zachorowały i zaangażowały do tego inne kobiety. Jeżeli chcesz nagłaśniać temat raka prostaty to bierz swoich kumpli, stwórzcie plan działania i działajacie, uświadamiajcie! Im więcej takich ludzi tym lepiej dla społeczeństwa!

      • 7 0

    • oj proszę Cię przestań! jak Ci ktoś z rodziny zachoruje to zobaczysz

      • 1 0

  • To męczące ze by nachapac sie kasy pod pseudo zawody i niby dla zdrowia niby sportu podszywa sie pod profilaktyke

    gdyby ten bieg nazwac bieg po kiełbase tez by przyszli bo ich to nie interesuje.

    • 0 14

  • (27)

    Co ma na celu ten bieg oprócz poklepania się po plecach? Chcecie dziewczynom pomóc? Zbierajcie kasę na leki, które są nierefundowane. Badajcie kobiety na potęgę.

    • 2 8

    • (7)

      yyy ale przecież właśnie na to poszła kasa ze sprzedaży pakietow i od sponsorów... piękna impreza, wiele wzruszeń, mnóstwo cudownych osob.

      • 5 0

      • (6)

        kasa z pakietów? 1600*40 = 64000 zł minus oczywiście cena pakietu, koszulki, medal itp a jedna kuracja pertuzumabem kosztuje ze 20 tysięcy złotych

        • 0 5

        • (5)

          A nie widziałeś różowego miasteczka gdzie byli sponsorzy którzy domyślam się ze skoro zostali tak nazwani to zapłacili... jezu laski tyle kasy zebrały a ktoś jeszcze jest w stanie napisać, ze mało... jeżeli chociaż jedno życie zostanie uratowane to uważam ze było warto! Ciekawa jestem ile pieniedzy ty zebrałeś/zebrałas dla kogoś potrzebującego? Czy w wolnym czasie wolisz siedzieć przed tv zamiast działać w rożny sposób pomagając innym?

          • 4 0

          • (3)

            sponsorzy sponsorowali bieg? a co poza tym? dają kasę na leczenie? pokaż dowody bo ja wiem, że tak nie ma, moja zona jest chora i wszystko leci z naszej kieszeni i NFZ

            • 0 4

            • (2)

              A co poza tym? Nie wierze... Zbierz swoich przyjaciół i rodzine i zorganizujcie wydarzenie albo cokolwiek dzięki czemu uzbieracie choć trochę środków na wasz cel

              • 3 0

              • (1)

                ja nie potrzebuję się nikogo prosić, pytam dokładnie jak finansowo ten bieg pomaga dziewczynom?

                • 1 1

              • To ja dziękuje tym, którzy chowają dumę do kieszeni i proszą o pomoc dla innych!!!

                • 1 0

          • ja nie zbieram na nikogo bo sam potrzebuję, leczenie żony kosztuje

            • 0 0

    • (1)

      WTF? Na to właśnie były zbierane pieniądze...
      P.S. Świetny event!

      • 2 0

      • kto zbierał i gdzie?

        • 0 3

    • (16)

      Przecież na miejscu były prowadzone badania przez lekarzy i nauka samobadania piersi a z tego co wiem pieniądze z imprezy idą na walkę z rakiem

      • 2 0

      • (15)

        ale jaką walkę konkretnie? samobadanie to wiesz... nawet mammografu nie było?

        • 0 2

        • (14)

          Lekarze mieli tam przygotowane gabinety i badali piersi a fundacja uczyła kobiety jak się samodzielnie badać w domu - czyli opieka lekarska plus edukacja. Z ciekawości - dlaczego hejtujesz pozytywne inicjatywy dzięki którym kilka kobiet wykryło u siebie raka na wczesnym etapie, mnóstwo kobiet nauczyło się czym jest profilaktyka, panie po raku piersi przeszły nordic i były z siebie dumne a do tego wszystko się odbyło w sportowej atmosferze. Naprawdę wytłumacz mi proszę dlaczego piszesz negatywne komentarze?

          • 3 0

          • (13)

            nie hejtuję tylko uważam, że to gra nie warta świeczki i pomocy nalezy udzielać w innym miejscu, znam temat bo moja zona choruje na raka piersi, wiem jak wygląda finansowanie leczenia, o ile Copernicus i Mamma centrum są wspaniałe pod tym względem to UCK leży! kasa potrzebna jest na leki okołopoboczne, przeciwwymiotne, dofinansowanie diety, probiotyki, peruki, chusty rehabilitacje po operacjach etc

            • 0 2

            • (4)

              Zgadzam się z tym co teraz napisałeś ale to jest zupełnie inny temat. Oczywiście ze trzeba się tym zająć, mam nadzieje ze znajda się ludzie którzy to zrobią. Natomiast całym sercem kibicuje wszystkim którzy podejmują się działań prospołecznych i to co zrobili organizatorzy na biegu uważam za powód do dumy!

              • 2 0

              • (3)

                ale jaki to cel? bieganie? co to ma wspólnego z pomocą komukolwiek, biega się dla dzieci z Downem, dla Żołnierzy Wyklętych... ale pytam się po co?

                • 0 0

              • (1)

                A skąd byś wiedział jak dbać o profilaktykę, jak pomoc w obliczu choroby i jak miałyby być zbierane środki na cokolwiek jak nie przez marketing? Ten bieg to zabieg marketingowy, żeby ludzie zwrócili uwagę na inne działania prozdrowotne.

                Nie wchodzimy codziennie na strony ośrodków klinicznych czy szpitali aby się uczyć profilaktyki i słyszeć o możliwościach leczenia i pomocy ale już Facebooka przeglądamy codziennie. Teraz popularne, udostępniane i klikalne są tematy związane ze sportem, bieganiem itd dlatego Ci, którzy chcą zwrócić uwagę na jakiś problem zwykle podpinaja to pod wydarzenia w których ludzie chcą brać udział. Uważam, ze to cudowne połączenie - edukować, uświadamiać i pomagać poprzez wydarzenia sportowe.

                • 2 0

              • dowiedziałem się wszystkiego jak żona zachorowała, żaden marketing nic nie da, trzeba działać od strony lekarzy pierwszego kontaktu, ginekologów i okresowych badań w pracy

                • 0 0

              • Dzisiejsza młodzież nie miałaby pojęcia o żołnierzach wyklętych gdyby nie takie inicjatywy, a tak to również dla młodych są bohaterami

                • 0 0

            • (2)

              Ja choruje na inny nowotwór i zamiast wylewać żale, że nie uświadamiają ludzi na jego temat i nie organizują takich akcji - cieszę się ze są na tym świecie ludzie, którzy działają na rzecz innych!!! Obojętnie w jakim temacie ale super, ze chce im się podnieść tyłki z kanapy i zmieniać nasze zdrowie na lepsze!!!

              • 3 0

              • (1)

                ale co to za działanie na rzecz innych? jakie działanie? przebiegnięcie kilku km? serio? a koboleżanki z pracy od 2 lat nie były na mammo? mammo powinno być co pół roku na NFZ i przy każdym okresowym w pracy

                • 1 0

              • No to niech Pan będzie tym, który zacznie ruch na temat uświadamia pracodawców jakie to ważne! Chętnie się przyłącze!

                • 0 0

            • (2)

              O widzę, że tu chodzi o konkurencję!!! Żałośnie się to czyta, naprawdę!!! Żeby dzielić chorych onkologicznie na ośrodki to już skandal......trochę pokory ......... W Polsce jest 18 tysięcy zachorowań rocznie. Połowa tych kobiet umiera. Znasz lepsza metodę na uratowanie ich i swojej żony niż agresja??? Rozumiem Twój ból.....ale popatrz inaczej na całokształt idei, podczas eventu pracowali tam również mężowie założycielek fundacji, którzy przeszli to samo co Ty przechodzisz, ich żony były ciężko chore , jedną z dziewczyn zmarła z powodu raka w zeszłym roku......wśród tych ludzi nie ma agresji, ale działanie i pokora. ........

              • 2 1

              • (1)

                nic dziewczyno nie zrzoumiałaś, mówię tylko jak jest, w C mamy opiekę super a w UCK ... szkoda gadać... i o to mi chodzi, żeby każda dziewczyna miała równe szanse, żeby było więcej pieniędzy na leki dla dziewczyn a nie takie bieganie z kolorową koszulką, rozumiem, że większość ludzi to pesymiści potrzebują takiego optymistycznego wsparcia ale ja bym wolał lepszą opiekę, wiesz, że w MammaCentrum lekarze mają po 50 pacjentów dziennie? mają 3 minuty na pacjentkę, to jest chore

                • 1 0

              • UCK to naprawdę nieporozumienie. Masz całkowita racje. Jak rak piersi to nie do nich. Ale ja akurat bardzo pochwalam wydarzenia jak wyżej, działajcie ludzie!

                • 1 0

            • Zaproszenie (1)

              Serdecznie Państwa zapraszam do naszej fundacji, może uda się nam jakoś Państwu pomóc.
              Jesteśmy dla wszystkich kobiet i ich rodzin w całej Polsce. Nie ma znaczenia z jakiego ośrodka :-)

              • 1 1

              • dziękuję, ja narazie nie potrzebuję pomocy, pomóżcie tym biednym dziewczynom, które chorują poza ośrodkami wojewódzkimi akademickimi
                pozdrawiam

                • 1 0

  • (1)

    Od dwóch lat biorę udział w różnych imprezach biegowych. Chciałam podziękować organizatorom za emocje jakich nigdy dotąd nie doświadczyłam. Tego nie da się opisac, będę to pamietała do końca życia. Emocje, wzruszenie, wyzwanie, zabawa, wsparcie kobiet. Ale trasa nie była łatwa ;)

    • 6 2

    • Zgadzam się, niesamowte wydarzenie

      • 3 0

  • Podziękowania dla wszystkich dziewczyn z trasy, podziękowania dla organizatorów, podziękowania dla fundacji, podziękowania dla kobiet po raku piersi, które szły i biegły, podziękowania za motywację do życia po tym biegu!

    • 8 1

  • Race for the Cure ... (3)

    ... a dlaczego nie "Bieg po zdrowie" ? To już nie mieszkamy w Polsce ?

    • 8 3

    • to jest międzynarodowa impreza, na całym świecie tak się nazywa

      • 5 0

    • Cała Europa organizowała ten bieg tego samego dnia - angielski to język międzynarodowy....

      • 3 1

    • mieszkasz w Polsce ale i w globalnym otoczeniu, już przestańcie pisać o tej niby ochronie czystości języka bo w dzisiejszych czasach brzmi to trochę słabo. Język polski ma się dobrze.

      • 0 1

  • To była naprawdę fajna impreza! Chyba najfajniejszy bieg na jakim byłam! (1)

    Ludzie jacyś tacy fajni, bez napinki, wesoło, pakiet startowy chyba więcej wart niż wpisowe! No i mam super fotki z fotobudki z kumpelami. Dla mnie było MEGA!!! za rok będę na bank!

    • 7 1

    • Pakiet startowy faktycznie na bogato, rzadko się takie zdarzają. Fajna impreza.

      • 2 0

  • Mega

    Cudowna impreza - pięknie zorganizowana. Dodając, ze organizatorki cały rok na codzień walczą o lepszy los chorych na raka piersi to event wydaje się jeszcze bardziej wyjątkowy

    • 3 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Race for the Cure - bieg charytatywny na Górze Gradowej

    Byłam.
    Extra impreza.
    Cel Trafiony
    Zachęcam do udziału

    • 6 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Race for the Cure - bieg charytatywny na Górze Gradowej

    Z ️ Bieg zorganizowany w szczytnym celu profilaktyki raka piersi ️

    Genialna organizacja, wielkie ️ Ewelinki i wszystkich dziewczyn oraz organizatorów jest ogromną motywacją, aby się badać, ale też ogromną motywacją by wyzdrowieć i cieszyć się życiem️ Jeszcze z Wami pobiegnę dziewczyny, tylko siły odzyskam️

    • 8 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl