wiadomości

Szlak rowerowy dookoła Wyspy Sobieszewskiej

Zimowa przejażdżka szlakiem rowerowym dookoła Wyspy Sobieszewskiej


Pod koniec ubiegłego roku odnowiono oznakowanie szlaku rowerowego wokół Wyspy Sobieszewskiej. Na trasie pojawiły się też wypoczynkowe wiaty ze stołami i ławeczkami oraz tablice informacyjne z ciekawostkami przyrodniczymi "bursztynowej wyspy". W większości szlak podąża drogami asfaltowymi, na których ruch samochodów uzależniony jest od pory roku oraz sezonu turystycznego. Tylko na niewielkim obszarze, szlak wiedzie przez lasy umożliwiając turyście wypoczynek na łonie przyrody, z dala od cywilizacji. Na odcinku tym towarzyszą mu często inne wyznakowane szlaki turystyczne, m.in. , trasy nordic walking oraz pokonany przez nas niedawno pieszy Szlak Wyspy Sobieszewskiej.



O szlaku rowerowym w skrócie:

Szlak rowerowy im. Wincentego Pola zatacza pełną pętlę, licząc 27 km. Jego początek i koniec znajduje się w Sobieszewie, zaraz za mostem pontonowym łączącym wyspę ze stałym lądem. Trasę można pokonać w dowolnym kierunku, gdyż oznakowanie szlaku jest dwustronne. Większość marszruty wiedzie drogami asfaltowymi o bardzo różnej nawierzchni. Jedyny odcinek, z dala od cywilizacji, to leśny dukt przemierzający północną część bursztynowej wyspy, między rezerwatami przyrody Ptasi Raj a Mewią Łachą.

Szczegółowy opis trasy szlaku rowerowego dookoła Wyspy Sobieszewskiej:

Miejsce rozpoczęcia i zakończenia szlaku znajduje się zaraz za mostem łączącym wyspę ze stałym lądem. Zanim jednak wsiądziemy na rowery i rozpoczniemy naszą przygodę warto udać się na drugą stronę ulicy. Przy kościele Matki Bożej Saletyńskiej zobacz na mapie Gdańska znajdują się ciekawe stele, czyli stare mennonickie pomniki nagrobne. Na Żuławach Wiślanych jest ich znacznie więcej, zobaczyć je można przy kościołach, bądź na starych cmentarzach. Największy taki obiekt znajduje się w Stogach Malborskich.

Wracając do szlaku, skręcamy w lewo i udajemy się ul. Nadwiślańską zobacz na mapie Gdańska w kierunku Górek Wschodnich. Przez 2,5 km szlak prowadzi drogą asfaltową mijając domy rybackie oraz zaadaptowany pod pensjonat budynek Starej Wędzarni.

Na końcu ulicy, szlak odbija w prawo i zagłębia się lasach wyspy. W towarzystwie oznakowanego kolorem zielonym, pieszego Szlaku Wyspy Sobieszweskiej obie trasy wiodą wzdłuż Rezerwatu Przyrody Ptasi Raj. Osoby ceniące wypoczynek na łonie przyrody, mogą zagłębić się w rezerwacie podążając ścieżką dydaktyczną, na której znajdują się platformy widokowe umożliwiające obserwację gniazdujących tu ptaków.

Rezerwat Ptasi Raj, o którym mowa obejmuje dwa przymorskie jeziora: Karaś i Ptasi Raj oraz otaczający je teren, na który składają się szuwary trzcinowe, fragment młodego lasu sosnowego oraz pas wydm. Rezerwat oraz jedno z jezior wzięło swoją nazwę od dużej liczby ptaków, które okresowo zatrzymują się tu podczas swoich wędrówek. W rejonie Zatoki Gdańskiej krzyżują się szlaki wędrowne ptaków, biegnące północnej i wschodniej Europy oraz zachodniej Syberii do południowej i zachodniej Europy, Afryki oraz nad Morze Czarne.

Rowerzyści, którzy nie mają ochoty zwiedzać rezerwatu, kontynuują jazdę wg oznakowań szlaku, który zagłębia się w lasach wyspy. Podążając leśnymi duktami, co jakiś czas napotykamy inne oznakowania tras turystycznych: nordic walking oraz wspomnianego wcześniej głównego szlaku pieszego Wyspy Sobieszewskiej.

Po kilku kilometrach, szlak nie wiadomo po co na chwilę wynurza się z lasu i przedziera się przez ulicę Tęczową zobacz na mapie Gdańska oraz Barwną, których dziurawa nawierzchnia nie zachęca zbytnio do jazdy. Na odcinku tym mijamy zapyziałe po PRL-owskie ośrodki wypoczynkowe, kiczowato maźnięte farbą w różnych kolorach, które adekwatnie pasują do nazw ulic. Dalej z odwróconym bananem na twarzy odbijamy w ul. Radosną, by jeszcze bardziej radośnie czym prędzej wydostać się z tej betonowej dżungli. Przy ul. Falowej mijamy ostatni z hoteli - Ośrodek Wypoczynkowy Bursztyn i niczym jak na fali zmierzamy ku morzu, gdzie ponownie zagłębiamy się w lesie.

Tablica kierunkowa na Szlaku Rowerowym im. Wincentego Pola
Tablica kierunkowa na Szlaku Rowerowym im. Wincentego Pola fot. Krzysztof Kochanowicz


Kontynuując jazdę przez lasy warto zatrzymać się na plaży. Najbliżej ze szlaku będzie do wejść nr 10 i 11, nieopodal Hotelu Orle.

Zbaczając nieco z trasy, w okresie letnim, warto odwiedzić także taras widokowy na wieży ciśnień "Kazimierz". Chcąc podziwiać jednak nadmorskie krajobrazy, na obiekt nie wejdziemy ot tak sobie podczas spontanicznej wycieczki rowerowej. Wizytę trzeba zgłosić znacznie wcześniej, rejestrując się na stronie GIWK.pl

Leśne dukty doprowadzą nas aż do przeciwległego krańca wyspy, gdzie znajduje się Rezerwat Mewia Łacha.

Rezerwat Mewia Łacha, swoją nazwę zawdzięcza piaszczystym terenom powstałym z materiałów naniesionych przez nurt Wisły, która uchodzi tu do wód Zatoki Gdańskiej. Miejsce to jest ostoją dla wielotysięcznych stad ptaków, głównie mew i rybitw oraz ptaków siewkowych. Od kilku lat po obu stronach ujścia zadomowiły się także bobry, a na piaszczystych wysepkach wylegują się bałtyckie foki.

Rezerwat Mewia Łacha w Świbnie i Rezerwat Ptasi Raj w Górkach Wschodnich, stanowią wspólnie Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków Ujścia Wisły, wchodząc w skład europejskiej sieci terenów chronionych Natura 2000. Chcąc udać się na wędrówkę warto zapoznać się z wytyczonymi w terenie ścieżkami dydaktycznymi oraz ich regulaminami.

Wracając do szlaku rowerowego, od Świbna podąża on do Przegaliny. Latem, w ścisłym sezonie turystycznym droga ta jest dość ruchliwa z uwagi na kursujący prom samochodowy, który umożliwia przedostanie się na drugą stronę Wisły. Wzdłuż ulicy Świbnieńskiej zobacz na mapie Gdańska, którą kontynuujemy jazdę, po prawej stronie znajdują się stare domy rybackie zaś po lewej rozległe łąki i pastwiska nad królową polskich rzek. W Przegalinie szlak rowerowy odbija w prawo, warto jednak wjechać na zwodzony most i zobaczyć tamtejszą śluzę.

Śluza Przegalina to obiekt hydrotechniczny łączący wody Martwej Wisły i głównego jej biegu, zwanego Przekopem Wisły. Obiekt ten składa się ze Śluzy Południowej powstałej w latach 1975 - 1982 i położonej tuż obok niej zabytkowej, nieczynnej od 1992 roku Śluzy Północnej oddanej do użytku w roku 1895, która stanowi w chwili obecnej punkt widokowy lub miejsce do tymczasowego cumowania jachtów i innych jednostek wodnych. Śluza Północna została wpisana do rejestru gdańskich zabytków. Oprócz klasycznych dwóch par wrót, posiada także dodatkowe wrota przeciwpowodziowe od strony Wisły, kiedyś zabezpieczające przed powodzią. Śluzę, po wyłączeniu z użytkowania, odgrodzono od strony Wisły wałem przeciwpowodziowym, pozostawiając nienaruszone wszystkie urządzenia hydrotechniczne. Nad czynną Śluzą Południową przebiega wybudowany w 2012 roku most zwodzony, którego przęsło jest otwierane w czasie śluzowania większych jednostek, aby nie było potrzeby składania masztu. Czynna Śluza Południowa to zautomatyzowana śluza, wybudowana w latach osiemdziesiątych. Jej wschodnie wrota od razu wybudowano na tyle duże, aby służyły także jako wrota przeciwpowodziowe. Śluza wspólnie z portem rzecznym w Przegalinie stanowi węzeł wodny Przegalina. Poza funkcją komunikacyjną przeznaczeniem śluzy była również regulacja wód Wisły i zabezpieczenie przeciwpowodziowe dzielnic i osiedli Gdańska położonych nad Martwą Wisłą.

Od Przegaliny po Sobieszewo szlak wiedzie wzdłuż wijącej się z lewej strony Martwej Wisły. Po naszej prawej natomiast rozciągają się żyzne pola oraz gospodarstwa rolne z zabytkowymi żuławskimi domami - najstarszy z nich pochodzi z 1740 r. Nieco bliżej Sobieszewa znajduje się także murowany neorenesansowy budynek należący do Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi. Niestety, sielankową jazdę tym odcinkiem szlaku zakłóca dziurawa jak ser szwajcarski nawierzchnia ul. Przegalińskiej zobacz na mapie Gdańska.

Po zatoczeniu pętli i powrocie do Sobieszewa warto odwiedzić także Izbę Pamięci im. Wincentego Pola, patrona szlaku rowerowego. Muzeum mieści się w budynku Gdańskiego Archipelagu Kultury "Wyspa Skarbów", przy ul. Turystycznej 3 zobacz na mapie Gdańska.



Informacje o trasie / ślad GPS:

-Początek i koniec trasy: Sobieszewo, ul. Turystyczna (zaraz za mostem pontonowym)
-Oznakowanie szlaku: wg standardu szlaków PTTK / wzbogacony o tabliczki rowerowe
-Dystans: 27 km
-Czas przejazdu z krótkimi przerwami: 3 godziny
-Podłoże: dziurawe drogi asfaltowe / płyty betonowe / leśne dukty / miejscami piach
-Poziom trudności: łatwy
-Rekomendowany rower: górski lub crossowy
-Atrakcyjność szlaku: umiarkowana

>>>Zobacz mapę pokonanej trasy i ślad GPS

Szlak powstał dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Przyjaciół Wyspy Sobieszewskiej

Przez kopny śnieg oraz pośniegową breję wybrałem się na rowerze FatBike
>>>Przeczytaj także nasz artykuł o terenowych testach rowerów typu FatBike

Zajrzyj także do naszych porad i dowiedz się jak przetrwać zimę na rowerze:

1) Jak przygotować rower do zimowej jazdy
2) Jak ubrać się na rower, gdy za oknem mróz
3) Jak działa bielizna termoaktywna
4) Jak dodatkowo zabezpieczyć kończyny przed zimnem
4) Testujemy zimowe buty rowerowe XLC / CB-M07
5) Testujemy zimowe buty rowerowe Northwave Arctic Celcius GTX
6) Testujemy zimowe buty rowerowe Specialized Defroster

Opinie (85) ponad 10 zablokowanych

  • co to za rower (12)

    na takich grubych oponach i jak sie na tym jezdzi?

    • 3 1

    • FatBike, czyli tzw. tłuścioch w całej gamie rowerów

      Na końcu tego artykułu jest link do zeszłorocznych jego testów oraz wrażeń.
      Zachęcam do lektury.
      Osobiście bardzo lubię na nim jazdę, szczególnie w warunkach śnieżnych

      • 7 2

    • takie tam lokowanie produktów (3)

      napewno gościu na tym rowerze i takich opnach tyle KM przejachał aczkolwiek napewno nie w komfortowych warunkach ;)

      np ale marka spec jest więc i tak szacun ;)

      • 2 6

      • A żebyś wiedział że w bardzo komfortowych warunkach ;) (2)

        Pokonanie raptem 27 km nie jest dla mnie większym problemem, nawet z buta ;)
        Jadąc szlakiem w północnej części, przez lasy, pomimo miejscami kopnego śniegu jechało się bardzo przyjemnie, gorzej natomiast było na odcinku asfaltowym ze Świbna do Sobierzewa. Rower znakomicie pokonywał wszelkie niedogodności zarówno w postaci ubytków w drodze, jak i chlapą i błotem pośniegowym. Tego dnia temperatura oscylowała w granicach zera stopni, wiał dość porywisty wiatr i padał mokry śnieg, miejscami była także mgła. Prędkość jazdy niestety nie była zbytnio wygórowana, taką jaką mógłbym osiągnąć jadąc zwykłym góralem, ale przynajmniej rozgrzałem sobie nieco mięśnie.
        ps. Następnym razem wybiorę jakiś dłuższy dystans bo jazda takim rowerem sprawia wiele przyjemności. Gdybym miał kilka tysi luzem, z pewnością kupiłbym na zimę FatBike.

        • 5 2

        • Aha... (1)

          A już wszyscy myśleli że to twój :)

          • 0 2

          • Póki co wypożyczam z Salonu Wysepka

            Mam dwa inne górale, ale nie ukrywam że rozważam kupno FatBike ;)

            • 4 1

    • Na fb można wejść na fatbike trójmiasto (1)

      Tam gościu wstawia info i jakieś relacje
      Jeździ na takim podobnym

      • 2 1

      • Podobnym robi jednak wielką różnicę ;)

        • 1 1

    • On

      Piach śnieg Ok

      • 0 0

    • jeździ się tak samo jak (1)

      na grubej babie.

      • 1 2

      • Widzę kolego że masz w tym temacie ogromne doświadczenia ;)

        • 2 0

    • Fatbike :) i po plazy i po snieguvsmiga ;)

      • 0 0

    • Specjalne opony,które umożliwiają jazdy np po plazy

      • 0 0

  • to jest tzw. fat bike (3)

    Taki tam, bajer ale na te kilka dni śniegu nie warto wydawać tyle kasy

    (koszt rzędu paru do kilkunastu tysi)

    • 14 5

    • Zależy ile masz kasy ;)

      • 2 0

    • Tyle że na nim jeździ się cały rok a nie tylko w zimie (1)

      • 5 0

      • Szczególnie w Trójmieście, można polatać po piaszczystej plaży.

        • 3 0

  • Bardzo ciekawe zdjęcia (4)

    Nie chodzi mi o technikę, bo pewnie arcydzieła to nie są, ale o wybór tematu i pewną wrażliwość na temat zdjęcia, detale, sytuacje etc.

    • 4 0

    • Jaaasne (3)

      Kilka pierwszych to zdjęcia roweru (w końcu sponsorowane) a później kilka innych fotek dla niepoznaki..... Trochę to niefajnie wygląda....

      • 1 4

      • A co tu fotografować na tej wyspie?

        • 2 0

      • Wiadomo. że artykuł jest sponsorowany i rower jest na pierwszym planie (1)

        ale mi chodzi o te pozostałe zdjęcia, z których kilka ma fajny temat.

        • 1 2

        • Artykuł w żaden sposób nie jest sponsorowany

          Salon Rowerowy Wysepka wypożyczył mi ten rower bezinteresownie
          Typowe testy roweru typu FatBike na ramie Specialized oraz Scoot odbyły się w zeszłym roku, dlatego zainteresowanych tym tematem odnoszę do innego artykułu, do którego link jest na samym końcu. Trasę mógłbym pokonywać na jakimkolwiek innym rowerze i wtedy też napisalibyście, że materiał jest sponsorowany?
          Wiedząc jakie panują obecnie warunki w lesie i na jezdniach, nie mówiąc o drogach rowerowych, które na wyspie w ogóle nie są odśnieżane zdecydowałem się przejechać je adekwatnym do możliwości, a że w zeszłym roku jazda na "grubasie" bardzo mi się spodobała, wybrałem właśnie taki, a nie inny.
          Wracając do zdjęć: Wyspa Sobieszewska to ani raj dla rowerzystów, ani też dla samych turystów i za bardzo nie ma co tam fotografować. Przecież nie będę podniecał się każdym drzewem, każdym oznakowaniem szlaku, każdą wiatą czy nie wiadomo jakimi zabytkami. Robiąc audyt szlaku rowerowego odniosłem się do tematu pokazując potencjalnemu turyście co trasa ta ze sobą reprezentuje. O atrakcyjności szlaku nie będę dyskutował, każdy z nas ma inne preferencje i gusta. I tyle w temacie.
          ps. Salon Wysepka nie potrzebuje artykułu sponsorowanego, wystarczy że mają największą reklamę w dziale rowery oraz baner.

          • 3 0

  • Na fatbiku po lesie to może i da radę (8)

    Ale na normalnym już gorzej. Dziś próbowałem przejechać z Wielkiego Kacka do Reja. Masakra. Lód/śnieg/błoto + odcinki porozjeżdżane przez wycinki... dużą część trasy zwyczajnie trzeba było prowadzić rower. Trzeba poczekać...

    • 2 5

    • Poczekać? Po co czekać (5)

      Jeździć na rowerze zimą trzeba po prostu umić ;)
      A do tego należy odpowiednio się przygotować, zarówno pod kątem odzieży jak i sprzętu. Ważne by dopasować też ciśnienie w kołach. Wiem, wiem, na niskim ciśnieniu ciężko się jeździ, ale to właśnie wtedy sprawdzasz swoją kondycję ;)

      • 1 0

      • Czasem warto zrobić przerwę, poczekać. (4)

        Na rowerze robię 6-7 tys. km rocznie, w zeszłym roku przejeździłem całą zimę, ale w tym roku zima jest po prostu inna. I nie mówię o przyjemnej przejażdżce w niedzielne przedpołudnie. Taką można odbyć w dowolnych warunkach, nawet w ramach przygody :) Mówię o codziennej jeździe do i z pracy w czasie, który jest konkurencyjny z komunikacją miejską. Według tych kryteriów po prostu wybieram PKM, bo las jest nieprzejezdny w racjonalnym czasie.

        Jak widzisz wszystko zależy od perspektywy :)
        Pozdrawiam

        • 1 0

        • dziś w lesie lód pokryty wodą. masakra

          trzeba kolce mieć, bo gleba murowana.
          fragmentami błoto + śnieg. Ciężkie warunki

          • 2 0

        • Zgadzam się - w tym roku styczeń nie był łatwy (2)

          W tym roku zrobiłem w styczniu najmniej kilometrów rowerem od lat. Częściowo to wina przeziębienia, ale i bez tego nie wyjechałbym za często na rower.
          Teraz znowu zacząłem jeździć, bo trochę ciepła i słońca oczyściło ścieżki z lodu. Jeżdżę z Osowej do Oliwy i Kościerska nadal oblodzona (wczoraj zaliczyłem glebę), ale Droga Węglowa już w dobrym stanie.

          • 0 0

          • (1)

            Mam zupełnie przeciwne odczucia i mam rekordowy dystans. Nie licząc tego jednego śniegowego tygodnia styczeń był wyjątkowo ciepły, a warunki jazdy dobre. Tyle, że ja od 7 lat na zimówkach pomykam i oblodzenie mi aż tak nie przeszkadza ;)

            • 0 0

            • Temperatura nie jest taka ważna, dopóki nie spada poniżej -15. To taka moja dolna granica.
              Dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo oraz chociażby minimalna przyjemność z jazdy. Tak więc, jak spadł śnieg, to na drogach pojawiły się solarki i od razu solankowe błoto na jezdni. Wtedy odpuszczam, bo szkoda roweru i obłoconych ciuchów. Po kilku dniach pojawiły zmienne temperatury co skutkowało oblodzonymi drogami w lesie. Ja niestety jadę ulicami 50% i lasem kolejne 50%, więc na zakup opon zimowych z kolcami się nie zdecydowałem.
              Dopiero teraz warunki umożliwiają jazdę przyjemną i bezpieczną, chociaż nadal trzeba uważać na niektórych odcinkach. Jak pisałem, Kościerskiej nie polecam, ale widuje osoby wybierające właśnie te drogę .

              • 0 0

    • Zima i rower

      Ja jeżdżę po lasach zimą na zwykłych Schwalbe Rapid Rob 2.25 i spokojnie dają radę włącznie z podjazdami.

      • 3 0

    • Ja czekam do soboty...

      odpalam szose pykne stowke tak od 6 rano i bede szczęśliwszym człowiekiem

      • 2 0

  • Chcę już rower - lato! (2)

    Chcę już rower - lato! :(

    • 6 2

    • Każda pora roku ma swoje zalety i wady (1)

      Latem, np: gdy jest gorąco, nie ma nic gorszego jak ujadające komary w lesie. O wiele przyjemniej jedzie się nim w pozostałych porach roku.

      • 3 1

      • trzeba wiać przed kąsaczami

        • 2 0

  • (2)

    Z Sobieszewa do Gdańska można wrócić jednokierunkowym szlakiem pielgrzymkowym tzw. Drogą Św. Jakuba. Niestety brak oznakowań szlaku na Olszynce

    • 5 0

    • Już zdążyli oznakowanie ukraść ? (1)

      • 1 0

      • Odcinek na Olszynce od początku był kiepsko oznakowany ale z mapy wiem że Szlak Św. Jakuba tam biegnie. Oznakowanie ponownie pojawia się w rejonie stadionu żużlowego

        • 0 0

  • Reklama (4)

    Taka lekko nachalna reklama roweru bardziej niż szlaku

    • 19 3

    • szkoda, (3)

      • 1 1

      • A co tu pokazywać na tak nudnym szlaku? (2)

        Może dziury w asfalcie na całej długości ul. Przegalińskiej?
        Szlak ten to nie eldorado dla rowerzystów. Mówiąc o polskich wyspach, to na rower polecam Wyspę Wolin oraz Uznam. Tam infrastruktura nie ogranicza się tylko do postawienia słupków z oznakowaniem szlaku bądź wiat wypoczynkowych. Tam wiele dróg zostało specjalnie przygotowanych pod turystyczny ruch rowerowy, mało tego - drogi rowerowe są odseparowane od jezdni, a nie tak jak tu poruszając się latem rowerzysta traktowany jest jak intruz przez nieuprzejmych kierowców, którzy niczym święte krowy uważają że są panami dróg.

        • 4 1

        • Chciałoby się powiedzieć jak w Holandii ;-/ (1)

          Jedzie się nad pięknym kanałem, właśnie śmierdzącym kanałem, wpadając co chwilę w wyrwy w jezdni. Zamiast podziwiać krajobraz skupić się trzeba na dziurawej drodze, co by nie uszkodzić kół i nie złapać kapcia. W zeszłym roku, jeżdżąc do znajomych na rowerze trekkingowym do Przegaliny na odcinku tym trzy razy przebiłem dętkę, a za trzecim razem zniszczyłem też felgę. Do tego na horyzoncie ta hałda fosforów... dlaczego nikt o niej nie wspomniał?

          Gdyby szlak pociągnięto bocznymi drogami części południowej wyspy, to może jazda byłaby znacznie ciekawsza. Proponuję wybrać się tam w środku sezonu turystycznego i zobaczyć jaki ruch jest na trasie między Przegaliną a Świbnem. Masakra! Przydałaby się tam droga rowerowa odseparowana od jezdni!

          • 4 1

          • ...więc może Stowarzyszenie Przyjaciół Wyspy Sobieszewskiej

            zamiast zajmować się pierdołami, mogłoby zająć się tematem utworzenia szlaku rowerowego z prawdziwego zdarzenia: szlaku odseparowanego od ruchliwej drogi, szlaku bezpiecznego dla jednych i drugich użytkowników szosy. Maźnięcie szlaków poprzez oznakowanie na drzewach i słupach dobre jest w terenie wiejskim i leśnym, gdzie szlaki wiodą z dala od cywilizacji. Przez Wyspę Sobieszewską przewijają się tabuny turystów i zostawiają tu masę pieniędzy, wypadałoby więc zadbać o ich, a także samych mieszkańców bezpieczeństwo!

            • 4 0

  • (2)

    Do Sobieszewa rowerem może dojechać tylko tylko bez wyobraźni ryzykant. Od kilkunastu lat mówi się o konieczności wybudowania drogi dla rowerów. I co i nic.

    • 9 9

    • Ryli?

      a byłeś kiedyś w Sobieszewie rowerem czy tylko wyprzedzałeś samochodem 160km/h rowerzystów na trasie?

      • 10 1

    • Farmazon... Wystarczy pojechać benzynową gdzie ruchu drogowego praktyczne nie ma

      • 0 0

  • Ściezka rowerowa (1)

    • 0 1

    • Ścieżka rowerowa

      Od wielu lat brakuje ścieżki rowerowej między Świbnem a Sobieszewem , bardzo niebezpieczna , bo ruchliwa droga , monity , pisma mieszkańców do UM są ignorowane , podobno pieniądze były , ale się zbyły. Tak to u nas jest - coś zaczyna się i nie kończy . Jazda lasem , dawnym kanałem nie dla każdego ..nie kazdy ma rower do jazdy po wertepach , korzeniach , piachu głębokim itd.

      • 14 0

  • Sory ale nie kazdy ma 5 rowerów w domu by tam jeżdzic :) (3)

    Ale rządamy bezpłatne parkingi rowerowe!! Bo nigdzie niema parkingów rowerowych pod osiedlem!!
    Koniec dyktatu ped**arzy zatruwających miasto spalinami i powodujących likwidacje zieleni pod ich parkingi!

    • 1 10

    • Nie napinaj się tak, bo emitujesz metan.

      • 5 0

    • (1)

      To jest forum rowerowe więc kierowcy won z stąd

      • 0 0

      • Większość rowerzystów, to też kierowcy

        A ci którzy kierowcami nie są to po prostu życiowi nieudacznicy

        • 0 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl

Najczęściej czytane