wiadomości

Szlak rowerowy z Oliwy do Złotej Karczmy

Migawki z krótkiej wycieczki rowerowej szlakiem między Gdańskiem Oliwą a Złotą Karczmą
Migawki z krótkiej wycieczki rowerowej szlakiem między Gdańskiem Oliwą a Złotą Karczmą fot. Krzysztof Kochanowicz / Trojmiasto.pl

Opisany przez nas szlak to nic nowego. Nitka wiodąca z Gdańska Oliwy do Złotej Karczmy jest częścią głównego szlaku rowerowego Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, oznakowanego kolorem niebieskim. Poniższy artykuł przedstawia zarówno tę schyłkową część szlaku, jak również inne szlaki łącznikowe występujące na leśnym obszarze naszej aglomeracji.



Parametry trasy

  • Region Trójmiasto i okolice
  • Długość trasy 13 km
  • Poziom trudności łatwy
Trasy rowerowe


Opis szlaku na odcinku z Gdańska Oliwy do Złotej Karczmy:

Oznakowany kolorem niebieskim szlak rowerowy łączy Gdańsk Oliwę ze Złotą Karczmą. Trasa liczy niespełna 8 km i w większości wiedzie drogami gruntowymi przez lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Chcąc zatoczyć pętlę i nie wracać z powrotem tą samą trasą, możliwości mamy wiele. Przez tutejsze tereny wiedzie wiele duktów, które wykorzystać można pod kątem ułożenia ciekawej trasy rowerowej.

Wycieczkę szlakiem rozpoczynamy od ul. Bytowskiej, przy zabytkowej Kuźni Wodnej.

Ruszamy więc w górę Potoku Oliwskiego, ale po niespełna 300 m odbijamy w kierunku pięknie odrestaurowanego domu młynarzy, który znajduje się na terenie kompleksu hotelowego Dworu Oliwskiego. Tuż za nim powoli zaczynamy zagłębiać się w lesie. Początkowo trasa wiedzie przez rozległą Dolinę Czystej Wody, na horyzoncie której wyłaniają się liczne wzniesienia trójmiejskich lasów. Podążając w górę Drogą Marnych Mostów zaczynamy mozolnie wspinać się na górne tarasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Najcięższym odcinkiem będzie kilkusetmetrowa serpentyna przed tzw. Starym Ogrodem. Tu droga przyjmuje niemalże górski charakter... kto by przypuszczał, że nad morzem będziemy mieli do czynienia ze wzniesieniami liczącymi po 150-200 m wysokości !

Po osiągnięciu szczytu droga rozwidla się. Śledząc oznakowanie, odbijamy więc w lewo i zjeżdżamy Węglową Drogą w dół Doliny Zajączkowskiego Potoku. Po dojechaniu do dość rozległej polany warto trochę odsapnąć, robiąc sobie przerwę przy Diabelskim Kamieniu.

Chwilę przed Doliną Radości szlak niebieski najpierw po łuku delikatnie odbija w lewo, po czym ostro w prawo, w leśną asfaltówkę zwaną Matarniańską Drogą. Jest ona zdecydowanie węższa niż wiodąca tuż obok Droga Klesza, a także zdecydowanie rzadziej uczęszczana. Przez pierwsze kilkaset metrów towarzyszy nam malownicza Dolina Bobrów i drzewa pomnikowe. Nieco wyżej trasa szlaku odbija w gruntowy dukt zwany Trawiastą Drogą, który kończy się na rogatkach Złotej Karczmy. Po drodze szlak rowerowy łączy się także z innymi szlakami turystycznymi przecinającymi tę część Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Podsumowanie:

Z pewnością trasa należy do bardzo przyjemnych i klimatycznych. Główną jej atrakcją jest otaczająca przyroda. Niestety w dużej mierze ukształtowana przez leśników i w bardzo małym stopniu odzwierciedlająca dawny i naturalny urok Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Niewątpliwą atrakcją jest zabytkowa Kuźnia Wodna, przy której szlak rozpoczyna swój bieg.



Statystyki trasy:

Mapa i ślad GPS szlaku

-Początek szlaku: Gdańsk Oliwa, róg ul. Kwietnej i Bytowskiej
-Koniec szlaku: Gdańsk Złota Karczma, wyjazd z lasu ul. Harfowa
-Dystans: 8,1 km
-Czas jazdy wraz z postojami: +/- 60 min
-Nawierzchnia: drogi gruntowe, leśne dukty, miejscami także drogi asfaltowe

-Oznakowanie: bardzo dobre / dwukierunkowe
-Rekomendowany rower: trekkingowy lub górski

-Trasę można pokonać z przyczepką rowerową

Ogólna ocena szlaku: 4+/5

Którędy z powrotem?

Trójmiejski Park Krajobrazowy to obszar leśny poprzecinany różnorodnymi drogami i duktami. Z pewnością każdy rowerzysta znajdzie tu coś dla siebie. W miejscu zakończenia szlaku, z powrotem do Gdańska Oliwy dostać się można na kilka sposobów. Najkrótsza trasa wykorzystuje szeroki leśny dukt zwany Szwedzką Groblą, a następnie asfaltową trasę wijącą się wzdłuż Potoku Oliwskiego, aż po wcześniej wspomnianą zabytkową Kuźnię Wodną.

Mapa i ślad GPS całej pętli

-Dystans: 13 km

-Czas jazdy wraz z postojami: +/- 80 min

Zapoznaj się z innymi szlakami rowerowymi Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego:

Główny szlak rowerowy w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym

Trójmiejski Park Krajobrazowy to obszar poprzecinany wzdłuż i wszerz kilkunastoma różnymi szlakami rowerowymi, jednak są to przede wszystkim tzw. szlaki łącznikowe, których celem jest dogodny dojazd z danego osiedla, bądź głównego szlaku rowerowego.

Rowerowe szlaki łącznikowe:

1. szlak z Gdańska Osowy do Źródła Marii
2. szlak z Gdańska Osowy do Gdyni Fikakowa
3. szlak z Gdyni Głównej do Chwarzna
4. szlak z Gdyni Witomina do Chyloni
5. szlaki w okolicy Leśniczówki Gołębiewo

Przeczytaj także artykuł o  Szlakach rowerowych przyjaznych rowerzystom.

Opinie (31) 7 zablokowanych

  • Faktycznie (6)

    nic nowego...

    • 9 4

    • Dla mnie to nowa wiadomość (5)

      Gdyż świecie byłem przekonany, że to odcinek głównego szlaku.
      Myląca jest zatem mapa, która stoi na początku i końcu trasy łącznikowej.
      Ehhh, jak u nas coś zrobią, nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

      • 4 1

      • (4)

        eee, to raczej jest tylko osobisty koncept autora artykułu. Gestor szlaku (TPK?)najwyraźniej ma inne zdanie i "Ścieżkę rowerową Gdynia - Gdańsk" wyznaczył od Gdyni/Wolności do Gdańska Złotej Karczmy (plus "kontynuacja trasy do Gdańska (ul. Słowackiego) w oparciu miejską ścieżkę rowerową" - pisownia oryginalna ;) ).

        A że szlak oznakowany jest tylko na terenach leśnych (i urywa się w mieście), to i stąd można wyciągnąć wniosek, że to kilka osobnych. Tylko wtedy też konsekwentnie trzeba pisać nie o "głównym szlaku rowerowym TPK", tylko o 3 różnych szlakach (Gdynia - Mł. Kack, Wlk. Kack - Oliwa i Oliwa - ZK), bo w Gdyni też jest "dziura" w oznakowaniu. Tylko w sumie, co to za różnica...

        Tak na marginesie, pisanie o "szlakach łącznikowych" uzupełniających "główną trasę rowerową" też jest średnio uzasadnione, bo... powstały sporo wcześniej od szlaku Gdynia-Gdańsk (przynajmniej o ile mnie starcza pamięć nie myli). A że funkcjonowały latami tylko wirtualnie na mapach i na stronie miasta Gdynia, a farba wylądowała na drzewach dopiero niedawno, to inna sprawa.

        Swoją drogą, przejechanie wszystkich figurujących gdzieś w gminnych/leśnych ewidencjach szlaków rowerowych to niezłe wyzwanie. Po niektórych, wytyczanych ładnych parę lat temu, pewnie już ślad nie został...

        Fajnie, jakby chwycił znowu mróz, przynajmniej leśne błoto by zamarzło.

        pozdro

        • 17 5

        • Szlak wirtualny, to nie szlak, a propozycja trasy. (3)

          To, że coś istniało na mapach i opracowaniach turystycznych danych miast nie ma nic wspólnego z znakowanymi szlakami w terenie. Teraz już wiem skąd takie statystyki pokazywane przez Urząd Miasta Gdyni, co do szlaków rowerowych ;-/

          • 5 1

          • wątek poboczny (2)

            Święta racja - dzięki mazaniu farbą po drzewach, a zwłaszcza stawianiu blaszanych tabliczek bez ładu i składu można przerobić jeszcze więcej publicznej kasy, wtedy to dopiero jest szlak!

            Powiedziałbym co innego - "znakowany szlak w terenie" w naszym wydaniu najczęściej w ogóle ma mało wspólnego ze szlakiem rowerowym. I istnienie malowanek czy nawet blaszanych oznaczeń NIC w tym nie zmienia. Przykład pierwszy z brzegu - "Szlak Hutniczy" w gm. Somonino, którego opis się niedawno na tym portalu znalazł... Ciekawe, ilu rowerzystów się przez niego przewinie, a ilu np korzysta z bynajmniej nie oznakowanej "Drogi Kościelnej", zgrabnej leśnej szutrostrady z Łapina do Egiertowa, czy innych podobnych "samoistnych" tras rowerowych?

            • 16 1

            • Wojtku, wybrałeś akurat największy bubel w całym województwie ;) (1)

              Rowerowy Szlak Hutniczy to moim zdaniem najlepszy przykład jak nie powinny wyglądać szlaki rowerowe. Ale jeśli mówimy o wyznakowanych szlakach rowerowych, to zabierające się za nie gminy, powinny najpierw rozeznać się w terenie, wypuszczając na testy rowerzystów, a nie jak to robi się u nas palcem po mapie, a następnie quadem bądź motocyklem krosowym by było szybciej.
              Jeden z projektów, który realizowany jest z taką dokładnością w naszym województwie, to chociażby Kaszubska Marszruta. Zaś na skalę ogólnopolską zasługuje projekt GreenVelo.

              • 2 5

              • Zgadzam się rowerowy Szlak Hutniczy

                Planiści tego szlaku powinni otrzymać nagrodę Darwina !

                • 0 0

  • Fajna traska

    Polecam!!

    • 10 2

  • Brawo (1)

    Brawo dobry artykuł. Jeżdżę po lesie ale wszystkich nazw spotykanych po lesie dróg i obiektów nie znałam. Super dzięki.

    • 8 3

    • drogi

      polecam najpierw przestudiowanie mapy a potem pójście "na żywioł" do lasu na rower ;-) najpierw śmigam po tych trasach, które znam, a potem sukcesywnie dodaję kolejne. A jeszcze sporo do okrycia

      • 3 2

  • Bardzo ciekawa trasa, stanowiąca uzupełnienie miejskich tras rowerowych. Ja po przejechaniu tego szlaku, pojechałem dalej przez Matemblewo do Niedźwiednika a potem drogą rowerową wzdłuż Żołnierzy Wyklętych zjechałem do Wrzeszcza.

    • 6 6

  • Prosimy o więcej takich artykułów... (2)

    Rzetelny artykuł, ciekawa trasa. Brawo!
    Nic, tylko spróbować na wiosnę :):)

    • 12 6

    • Teraz jest tak pięknie, że szkoda czekać do wiosny...

      ...temperatury wracają w okolice 8 stopni, świeci piękne słonko co sprzyja nie tylko krótkim wycieczkom rowerowym. Zamierzam przejechać wszystkie szlaki rowerowe i nie tylko w naszym województwie i podzielić się z Wami na łamach Portalu Trójmiasto szczegółowymi informacjami. W powyższym artykule jest link do innych szlaków rowerowych naszych okolic.

      • 5 4

    • próbować!

      Zdecydowanie próbować! A jak nie na rowerze - to pieszo, z mapą, gpsem i intuicją ;)

      • 3 1

  • Fajny artykuł.

    Poproszę więcej na takie tematy. I jeszcze trochę lepszych oznaczeń przydałoby się więcej na innych drogach (szlakach). Podoba mi się też ten szlaban w lesie. Przynajmniej ci niewyżyci spaliniarze nie zatruwają lasów.

    • 7 2

  • (2)

    :-) Codziennie dwa razy pod i z górki.

    • 3 3

    • (1)

      Jak widać na trzecim zdjęciu, z przyczepką rowerowym nie da się przejechać obok tego szlabanu.

      Leśni ludzie nie pomyśleli

      • 1 3

      • Da się...

        Tuż za drzewem, w skarpie jest ponad metr miejsca.
        Przejedziesz więc z przyczepką, ale trzeba to zrobić umiejętnie ;)

        • 2 2

  • Małe uwagi co do nazw (4)

    Nie Dolina Czystej Wody tylko Dolina Świeżej Wody i nie Dolina Marnych Mostów tylko Dolina Zgniłych Mostów. Sugerowane nazwy pochodzą z mapy wydawnictwa Via Mercatorum rok wydania 1996, które wykorzystało w swej publikacji nazwy historyczne. Oczywiście nie zmienia to faktu, że trasa jest niezwykle urokliwa, a i artykuł pożyteczny. Pozdrawiam autora.

    • 4 4

    • Podane przeze mnie nazwy funkcjonują na mapach turystycznych różnych wydawnictw (1)

      Obie nazwy są poprawne, jednak w opracowaniach turystycznych częściej funkcjonują:
      Dolina Czystej Wody i prowadząca przez nią Droga Marnych Mostów!
      Przytoczone przez Ciebie nazwy, to nazwy historyczne, ale nie oznacza to, że powszechnie stosowane. Wypadałoby sięgnąć nieraz do czegoś "świeższego" ;)

      • 2 9

      • Zobacz jedno ze zdjęć: głaz z nazwą drogi "Droga Marnych Mostów"

        Czyżby leśnicy, którzy w ostatnim czasie ustawili takie głazy przy najbardziej znanych, historycznych traktach leśnych, też się mylili? ;-/
        ps. ...kolego sięgnij trochę do literatury, bo bazujesz chyba na jakiś starych danych.

        • 4 1

    • nazwy (1)

      z tymi nazwami to różnie bywa, bo przy Drodze Marnych Mostów stoi kamień z taką właśnie nazwą ;-)
      Drobne sprostowanie - po serpentynach jeszcze troszkę trzeba pojechać prosto, "po wzniesieniu" aby dopiero przy kolejnym drogowskazie kamiennym skręcić w lewo.
      Kiedy po wjechaniu na szczyt serpentyn skręcimy od razu w lewo, natrafimy na szlak pieszy. O ile mnie pamięć nie myli ;-)

      • 0 1

      • I do tego waśnie przydaje się oznakowanie szlaku rowerowego

        co by nie skręcać jak ten łoś byle gdzie :)

        • 0 0

  • (3)

    Szkoda tylko, że opisywane miejsca nie są oznaczone np. tabliczkami z nazwami dolin itp., tym bardziej, że nazwy nie są przypadkowe i mają historyczne korzenie np. dolina huzarów.

    • 3 5

    • Chyba dawno w lesie nie byłeś?

      Większość dolin oznakowana jest tabliczkami, to raz.
      W dolinach często ustawione są też tabliczki krzyżujących się tam szlaków zarówno pieszych, jak i rowerowych wraz z informacją o ilości km w konkretnych kierunkach. Przy niektórych historycznych traktach ustawiono także granitowe głazy, które informują o lokalnej nazwie drogi. Przedstawia to także autor powyższego artykułu, np: Droga Marnych Mostów.

      • 4 0

    • tabliczki (1)

      zdecydowanie przydałoby się oznakowanie, chociaż i tak nie jest źle - przy drodze Marnych Mostów, czy przy Drodze Węglowej - stoją kamienie z nazwami. W tym roku odnowiono kamienne drogowskazy. Ale fakt - brakuje oznaczeń, chociaż jest coraz lepiej ;-)

      • 1 0

      • Na skrzyżowaniu szlaków stoją też tabliczki z nazwami DOLIN !

        Zamiast głupoty tu wypisywać, otwórzcie oczy jadąc / wędrując traktami naszych lasów!

        • 0 0

  • Co to za trasa 8 km dla dzieci na składakach. (3)

    Kiedy zrobią połączenie ze Złotej Karczmy do Auchan dla rowerów ? Ludzie jeżdżą zjazdem obwodnicy, a jak by zrobili obok dla rowerów, już inaczej. Zobaczcie co zostało z trasy przez las ze Złotej Karczmy do Matemblewa, tak hucznie kilka lat temu otworzonej. Rowy zarośniętej, błotem zasypane, deszczem droga zryta, nikt o to nie dba. Ale tam, jeśli była by trasa 150 km dla rowerów zrobiona, to można zrozumieć, ale 8 km ?

    • 1 7

    • Masz na swoim koncie jakieś oznakowane szlaki po 150 km? (2)

      Gdzie mogę znaleźć jakąś ciekawą Twoją relację?

      • 3 1

      • ale z Ciebie mądrala Paweł (1)

        Taki co wszystko wie, a nie o tym jest artykuł

        • 1 4

        • Mowa o szlakach rowerowych

          A gość się tu przechwala...
          więc pytam, czy ma na swoim koncie przejechane takie szlaki rowerowe.
          W Polsce jest ich sporo, w naszym województwie również. Osobiście mam chrapkę na "Naszyjnik Północy" oraz Pomorski Szlak Św.Jakuba, ale to bliżej lata, bo w grę wchodzi spanie pod namiotem i przyjemność z kąpieli w jeziorach.

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl