wiadomości

stat

Tańczące konie na otwarcie Hipodromu

Hipodrom był remontowany przez ponad dwa lata.

Po trwającym przez ponad dwa lata remoncie, gruntownie przebudowany sopocki Hipodrom został w niedzielę oficjalnie otwarty. Można było zwiedzić obiekt, przejechać się bryczką i podziwiać... tańczące konie.



Będziesz korzystać z Hipodromu?

tak, jeżdżę konno, to moje hobby

19%

tak, ale tylko biernie, jako widz na zawodach

21%

zamierzam zwiedzić Hipodrom, ale często nie będę się tam raczej pojawiać

30%

nie, zupełnie mnie nie interesują tego typu obiekty

30%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 276
Na wszystkich, którzy pojawili się na otwarciu obiektu czekały spore atrakcje. Zorganizowano m.in dwie wycieczki z przewodnikiem, podczas których można było zobaczyć, jak Hipodrom zmienił się po modernizacji. Można też było przejechać się po terenie kompleksu prawdziwą konną bryczką.

Wśród atrakcji była także konna przejażdżka po jednej z nowych hal obiektu. Największą ciekawostkę stanowiły jednak pokazy... Teatru Konnego Cabriola, które udowodniły, że konie również potrafią tańczyć.

Jak zmienił się Hipodrom?

Przebudowa obiektu do tanich nie należała. Łącznie wydano na nią aż 62 mln zł (40 proc. tej kwoty pochodziło z dotacji unijnych). W ramach inwestycji - poza rozbudową hali ujeżdżalni - powstały m.in. duża stajnia rekreacyjna oraz stajnie sportowe, kompleks hipoterapii, sanitariaty i budynek socjalny. Poprawiono także tor, na którym odbywają się wyścigi oraz odrestaurowano zabytkową Trybunę Sędziowską.

Dodatkowo na terenie obiektu wytyczono specjalne ścieżki dla pieszych, z których korzystać mogą nie tylko miłośnicy jazdy konnej, ale i wszyscy chcący pospacerować po terenie obiektu. Hipodrom zyskał także nowy wjazd.

Nie obyło się jednak bez problemów. Pierwotnie zakładano, że rewitalizacja i modernizacja Hipodromu zakończy się w 2012 roku. Inwestycję opóźnił jednak spór z pierwszym wykonawcą prac - firmą Doraco. Już w trakcie prac wysłała ona do inwestora ponad sto uwag dotyczących projektu, na podstawie którego przebiegała modernizacja. Zażądała też aneksu do umowy i zwiększenia kwoty kontraktu. Ostatecznie firma zeszła z placu budowy, a sprawa trafiła do sądu.

Firma oskarża inwestora, czyli spółkę Hipodrom, a inwestor wykonawcę. Obie strony mają roszczenia finansowe, a postępowanie wciąż trwa. Całe zamieszanie spowodowało, iż konieczne było rozpisanie nowego przetargu - wygrała go firma NDI. Ona też dokończyła przebudowę obiektu.

Materiał archiwalny

Zobacz Hipodrom Sopot z perspektywy żurawia wieżowego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (58)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.