wiadomości

stat

Trudny wybór dla fanów rolek przed sezonem: kupić nowe czy naprawić stare?

Stan rolek po zimie jesteśmy w stanie sprawdzić sami
Stan rolek po zimie jesteśmy w stanie sprawdzić sami mat. prasowe Roll4All

Fani jazdy na rolkach na wiosnę stają często przed dylematem - kupić nowy sprzęt, czy odświeżyć ten, na którym jeździli w poprzednim roku. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, by ocenić, czy rolki posłużą nam przez kolejny sezon.



PRZECZYTAJ: IWONA GUZOWSKA RADZI, JAK I GDZIE JEŹDZIĆ NA ROLKACH I WROTKACH W TRÓJMIEŚCIE

Czy po zimie planujesz zakup nowych rolek?

nie, bo te zeszłoroczne są w bardzo dobrym stanie 42%
nie, bo nie stać mnie na nowe 12%
tak, bo stare już się nie nadają 8%
tak, bo poprzednie mi się znudziły 2%
nie jeżdżę na rolkach 36%
zakończona Łącznie głosów: 126
Temperatura na dworze wzrasta do kilkunastu stopni. Mamy wolne popołudnie, słońce zachęca do wyjścia na zewnątrz. Wyciągamy z szafy rolki, z których korzystaliśmy w ubiegłym roku. Zastanawiamy się, czy poniosą nas po trójmiejskich trasach również tej wiosny i lata, czy może powinniśmy zainwestować w nowe. Na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności?

- Przede wszystkim należy ocenić ogólny stan rolek, sprawdzić, czy kółka nadal są okrągłe, czy może zaczynają przypominać kształtem trójkąty lub kwadraty. Musimy ocenić, czy prawidłowo się obracają oraz czy wszystkie klamry i zapięcia trzymają się mocno, żeby przypadkiem rolki nie wyjechały spod nóg i nie prześcignęły nas na trasie - wyjaśnia ze śmiechem Paulina Cwynar ze szkoły rolkowej Roll4All.
Rolki nie mają określonego okresu przydatności i nie możemy stwierdzić, że nie nadają się do dalszej jazdy tylko dlatego, że spędziliśmy już na nich dwa czy trzy sezony. Po ich włożeniu musimy jednak sprawdzić, czy nasz staw skokowy jest dobrze usztywniony.

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO NOWEGO SEZONU? SPRAWDŹ NASZ PORADNIK

- Jeśli będziemy dbać o rolki, to sprzęt dobrej jakości może nam służyć przez wiele lat. Częściej użytkownicy wymieniają je na nowe, bo dotychczasowe zwyczajnie im się znudziły. Mówiąc o dobrej jakości, mam na myśli głównie rolki typu "hardshell" - o twardej i sztywnej konstrukcji kompozytowej, wzmacnianej włóknem szklanym, lub karbonowej. Z kolei miękkie rolki rekreacyjne po kilku sezonach tracą swoje właściwości, jeśli chodzi o sztywność i stabilizację stawu skokowego. Wtedy niestety przestają dobrze spełniać swoją funkcję, gdyż źle dobrane rolki mogą spowodować kontuzje - przestrzega Cwynar.
Na żywotność sprzętu duży wpływ ma ich użytkownik. Jeśli na czas zimy po prostu rzuciliśmy rolki w kąt, wiosną możemy mieć problem z łożyskami.

- Jeśli nie przeczyściliśmy ich po sezonie, to może okazać się, że stanęły i bez porządnego czyszczenia nie ruszą. W zasadzie to jedyna rzecz, która mogła stać się rolkom przez zimę. Łożyska warto dokładnie nasmarować. Piasek, kurz czy odrobina wody - zawsze coś dostanie się do ich środka. Jest to nieuniknione, nieważne jak bardzo byśmy uważali podczas jazdy, dlatego jeśli nie wyczyściliśmy ich po sezonie, musimy zrobić to teraz - zauważa instruktorka.
Przydatność rolek jesteśmy w stanie sprawdzić w domu. Wszelkie typowe nieprawidłowości możemy wykryć sami i żadna nieprzewidziana awaria sprzętu nie powinna zaskoczyć nas w trakcie jazdy.

- Łatwo zobaczyć, czy profil koła jest okrągły, czy już bardziej spłaszczony z którejś strony. Łożyska możemy skontrolować, biorąc rolkę do ręki i kręcąc kółkiem. Jeśli dobrze się kręci, nie słychać żadnych pisków ani szorowania drobinek piasku w środku, to znaczy, że wszystko jest w porządku. Jeśli jednak coś nas zaniepokoi, najlepiej zamiast na trasę, udać się do serwisu - przekonuje Cwynar.
NA ROLKACH DO SZKOŁY? CZY TO DOBRY POMYSŁ?

W warsztacie specjaliści mogą wpłynąć też na wydłużenie przydatności naszego sprzętu. Prosta sztuczka może wpłynąć na żywotność kół.

- Warto rozkręcić i odpowiednio poprzekładać kółka. Dzięki ich równomiernemu ścieraniu się zdecydowanie wydłużymy ich przydatność. Jeśli zaś zbyt mocno je zetrzemy, nasze nogi będą wyginać się w trakcie jazdy - wyjaśnia instruktorka.
Przedsezonowy serwis nie narazi nas na wielkie wydatki. Wyczyszczenie łożysk i przełożenie kół to koszt 20-40 złotych. Z kolei za wymianę zepsutej klamry zapłacimy ok. 10 złotych plus części zamienne, zaś sprawdzenie i dokręcenie wszystkich elementów mocujących wyceniane jest na nie więcej niż 20 złotych.

Jeśli jednak uznamy, że nasz sprzęt nie nadaje się już do renowacji i potrzebujemy nowego, będziemy musieli nieco głębiej sięgnąć do kieszeni. Cena rolek zależna jest od producenta i modelu, a także stopnia zaawansowania i tego, do czego mają nam one dokładnie służyć.



Podstawowe modele do jazdy rekreacyjnej to koszt ok. 350-550 zł. Za modele najbardziej uniwersalne, w których można wyskoczyć na niedzielną przejażdżkę po parku, ale też wyjechać na tzw. freeride po mieście, zapłacić trzeba od 800 do 100 zł. Rolki specjalistyczne - dostosowane do jazdy w skateparku, freestylowe do ćwiczenia slalomu, czy takie przeznaczone do szczególnie szybkiej jazdy, to już dużo większy wydatek. W tych przypadkach możemy się liczyć z uszczupleniem portfela o kwoty rzędu od 1200 zł do nawet 3000 zł.

- Na pewno przed zakupem swoich pierwszych rolek warto pójść do specjalistycznego sklepu z rolkami, gdzie najlepiej doradzą, jaki sprzęt wybrać i czym się kierować przy jego doborze. Jeśli zastanawiamy się natomiast, czy jazda na rolkach to na pewno sport dla nas, polecamy skorzystanie z wypożyczalni. Koszt wynajęcia na godzinę to ok. 10-30 zł. Można też umówić się na lekcję z instruktorem, który wprowadzi w tajniki jazdy i w ramach lekcji bezpłatnie wypożyczyć sprzęt - zachęca Cwynar.

Zobacz jak na rolkach jeździ mistrzyni Polski w slalomie.

Opinie (36) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.