wiadomości

Udany debiut PZU Gdańsk Maraton

1. PZU Gdańsk Maraton

Dokładnie 1809 biegaczy przecięło linię mety premierowego PZU Gdańsk Maraton. Najszybciej z dystansem 42 kilometrów i 195 metrów poradził sobie Piotr Szpigiel, który maraton ukończył w czasie 2:37:27. W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Ewa Huryń z wynikiem 3:03:41.



Bardzo mocnym wejściem do świata trójmiejskich biegów naznaczył swój debiut PZU Gdańsk Maraton. Inauguracyjna impreza przyciągnęła na linię startu ponad 2 tys. uczestników, którzy na niemal całej długości trasy byli oklaskiwani i dopingowani przez rzesze fanów.

W niedzielę, 17 maja, punktualnie o godz. 9 spod siedziby AmberExpo zobacz na mapie Gdańska wyruszył peleton biegaczy, dla których przygotowano bardzo atrakcyjną trasę z charakterystycznymi punktami Gdańska. Maratończycy mieli okazję "zwiedzić" m.in. Stare Miasto, Europejskie Centrum Solidarności czy PGE Arenę.

WYNIKI 1. PZU GDAŃSK MARATON

Niemal od samego początku biegu na czoło stawki wysunął się Michał Sowa. Wydawało się, że nikt nie jest w stanie odebrać zwycięstwa gdańszczaninowi, który pewnie dyktował tempo. Na kilka kilometrów przed metą 25-latek jednak wyraźnie opadł z sił, co skrzętnie, dokładnie na 37 kilometrze wykorzystał Piotr Szpigiel. Biegacz z Braniewa zameldował się na mecie zlokalizowanej w jednej z hal AmberExpo po 2 godzinach 37 minutach i 27 sekundach. Ostatecznie Sowa stracił do zwycięzcy blisko 5 minut. Na najniższym stopniu podium stanął Jarosław Janicki.

Najszybszą kobietą w pierwszej odsłonie PZU Gdańsk Maraton okazała się Ewa Huryń. Szczecinianka na gdańskiej trasie wykręciła czas 3 godzin 3 minut i 41 sekund. Na kolejnych dwóch miejscach uplasowały się gdańszczanki: Małgorzata Tuwalska oraz Agnieszka Lebiedzińska.

Ostatni uczestnik maratonu zakończył bieg po niespełna 6 godzinach.

Piotr Szpigiel zwyciężył 1. PZU Gdańsk Maraton.
Piotr Szpigiel zwyciężył 1. PZU Gdańsk Maraton. fot. Michał Jelionek/trojmiasto.pl
Na trasie gdańskiego maratonu można było spotkać ciekawe osobistości, m.in. czterokrotnego czempiona globu oraz mistrza olimpijskiego w wioślarstwie - Adama Korola. Wybitny wioślarz ukończył maraton na doskonałym 20 miejscu.

- Szczególnie dobrze biegło mi się w pierwszej części dystansu, ale to chyba normalne. Cała zabawa w maratonie zaczyna się dopiero w drugiej części, a zdecydowanie najbardziej ciekawie robi się po 35 kilometrze. Teoretycznie jest już bardzo blisko do mety, zostaje tylko i aż 7 kilometrów, ale nogi za bardzo nie chcą współpracować z głową. Dzisiaj dokładnie tego doświadczyłem. Bardzo się jednak cieszę, że udało mi się złamać czas 3 godzin - zdradza Korol.

Trasa 1. PZU Gdańsk Maraton
Trasa 1. PZU Gdańsk Maraton mat. prasowe
Osoby, którym brakowało sił mogły liczyć na pomoc i wsparcie bardziej doświadczonych biegaczy, ale również tzw. "pacemakerów". To specjalnie oznaczeni zawodnicy, których zadaniem było utrzymywanie odpowiedniego tempa na dziewięć różnych wyników w przedziale od 3 do 5 godzin (co 15 minut). To doskonałe rozwiązanie, które pomaga wyczerpanym zawodnikom przetrwać i dobiec do mety. Dodajmy, że po 20 km, co kolejnych 5 km zostały umieszczone specjalne limity czasowe. Przekroczenie jednego z nich wiązało się z wykluczeniem z biegu.

- Jestem bardzo wzruszona. To mój pierwszy maraton. Nie wiedziałam, że to uczucie jest tak piękne. Polecam każdemu. Przyjechaliśmy do Gdańska z daleka, ale było warto. Zastaliśmy tutaj wspaniałą trasę i doskonale zorganizowaną imprezę - przyznaje pani Agata, uczestniczka maratonu.

Organizatorzy na ponad 42-kilometrowej trasie ustawili 14 małych stref kibica, które zachęcały fanów do jeszcze większego dopingu. A w tym pomagała również muzyka grana przez trójmiejskich dj-ów.

Czytaj także: Jak przebiec gdański maraton? Radzi Radosław Dudycz

- Gdańskiemu maratonowi towarzyszył wspaniały doping na trasie. Bardzo żywiołowi, spontaniczni i głośni kibice byli rozstawieni na całej długości trasy. Takiego dopingu nie widziałem na żadnym innym maratonie w Polsce! - dodaje Tomek z Warszawy, mający na swoim koncie kilkanaście maratonów.

Wycieńczeni zawodnicy finiszowali wewnątrz hali budynku AmberExpo. Tutaj czekały na nich m.in. pamiątkowe medale z wizerunkiem Neptuna. Najbardziej obolali biegacze, w specjalnej strefie odnowy oddawali się w ręce masażystów.

1. PZU Gdańsk Maraton pokonało również 7 wózkarzy, którzy wyruszyli na trasę kilka minut przed biegiem głównym. Zgodnie z przewidywaniami zwycięstwo padło łupem wielokrotnego medalisty Mistrzostw Polski - Bogdana Króla. Utytułowany wózkarz pokonał trasę w blisko 1,5 godziny.

WYNIKI WÓZKARZY

Opinie (150) 3 zablokowane

  • (11)

    Dziękuję organizatorom za super organizację, kibicom za doping, naprawdę baaaaaaaaardzo pomogliście, wolontariuszom za fantastyczną pracę. A netowym marudom życzę żeby wasze komunijne, uświęcone dzieci za kilka lat też zostały wolontariuszami i pokazały wam, że tego rodzaju imprezy są po to, żeby czerpać z nich radość. Przy takim poziomie organizacyjnym bardzo się przydadzą, bo impreza z pewnością się rozrośnie i gdański maraton w expresowym tempie dołączy do krajowej czołówki.

    • 119 45

    • A dlaczego zakładasz, że "netowe marudy" są takiego a nie innego wyznania ? A może wśród nich jest więcej ateistów niż

      To taki "radosny" sposób wyrażania złości i/lub nienawiści i/lub pogardy ?

      • 21 9

    • Netowe marudy (5)

      Tak się składa, że te netowe marudy też mają rację. Sama dziś jechałam na przyjęcie komunijne i ciężko było... poza tym są jeszcze osoby pracujące.... które nijak mogły dostać się do pracy np z Przymorza.....

      • 22 22

      • Popieram! (3)

        dla 1800 snobów zostało sparaliżowane całe miasto!
        I nie ma tu żadnego marudzenia - uszanujcie większość narodu

        • 25 32

        • idąc twoim tokiem myślenia,to nie życzymy

          sobie blokowania ulic w Boże Ciało - spacerujcie sobie wokół kościołów

          • 39 6

        • kocham to hasło "sparaliżowane miasto" :D

          • 15 6

        • a skąd wiesz jaka jest wola większosći?

          kto powiedział ze twoje zdanie podziela wiekszosc?
          no i te snoby....ciekawy czy sam to wymysliłeś?

          • 0 1

      • to zmień m-ce pracy na Kartuzy...

        • 5 9

    • ogólnie popieram, ale precz z wolontariatem! To jest dziwoląg naszych czasów, za prace, trza płacić, co za shit! a ludzie sie na to łapią, pewnie jeden z tych tysiąca wolontariuszy gdzieś się załapie. Niech ci wolontariiusze pójdą do szpitali i domów starców, zmieniać pieluchy, pewnie tam, aż tylu chetnych nie ma. Ja mogę iść na wolontariat najwyżej do Rozi....

      • 9 10

    • prawda jest taka ze e marudy poprostu maja sparaliżowane mózgi:)

      • 8 11

    • Udowodniłeś biegiem że nogi masz zdrowe ale po tym wpisie widać wyraźnie że głowa już nie.

      • 5 8

    • Dręczy Cię jakiś problem w związku z przekonaniami i praktykami religijnymi innych ludzi. Otóż wypobraźć sobie, że oni też w tym kraju żyją, płacą podatki i mają pełne prawo nie być zadowoleni, kiedy w celu zabawienia stadka lemingów blokuje się całe miasto.

      • 6 3

  • Refleksja (2)

    Jeżeli biegu nie wygrał jakiś Kiprogong, Kiptoecz, ani inny Kip coś tam to znaczy, że nagród finansowych nie było, albo były mizerne.

    • 36 25

    • Maraton ...

      Nie wszyscy biegają dla nagród , zapraszam na kolejny maraton .

      • 9 5

    • pisali w zapowiedzi ze nie będzie Kenoli 3 tysia dla zwyciezcy maratonu to nie zacheta

      w sopocie polowe krotszy dystansu i bylo 4 to sie pofatygowali goscie z Afryki
      na Solidarnosci za maraton chyba daja 7 to tez sa

      • 4 1

  • I zostawili syf po sobie... (9)

    Maraton jako zawody sportowe w pełni popieram, ale organizacja?! To co się działo podczas i po to woła o pomstę do nieba! Pełno plastikowych kubeczków i butelek, pełno śmieci. Wszystko rozwiał wiatr a podczas maratonu na bieżąco nikt się kwapił żeby to pozbierać. Po maratonie nie było już czego zbierać bo wszystko rozniosło się po okolicy.
    Organizator powinien zapłacić za sprzątanie miasta!

    • 62 60

    • (4)

      Gdzie ten syf? Tak się składa, że jeździłem dziś po zakończonym maratonie i nic nie zauważyłem.

      • 17 11

      • Skoro coś uległo przemieszczeniu to trudno spodziewać się tego w miejscu z którego rozpoczęło przemieszczanie, prawda ? (2)

        :)

        • 16 2

        • ... (1)

          A ja wracałem po pracy o 15 i widziałem ekipy sprzątające i miały co sprzątać.

          • 9 2

          • Sprzątały jak zawsze po łebkach,na trawniku na przeciw mojego bloku leży pełno kubków,zakrętek i tubek po dopalaczach zwanych żel energetyczny.

            • 3 4

      • zyfa to ty masz zmiast mózgu:)

        • 0 1

    • I sprzątali na bieżąco.. (2)

      Biegłam w maratonie i widziałam, że wolontariusze zbierali na bieżąco kubeczki i inne śmieci. Tyle, ile mogli. Niestety pogody się nie wybiera. Myślę, że kibole naszej ukochanej Lechii zostawiają większy syf po sobie..

      • 18 12

      • mysle ze odnośnik do kibiców Lechii nie był stosowny (1)

        akurat jestem kibicem Lechii i także dzisiejszym maratończykiem. Takze wiem coś na ten temat. Mozesz sobie znaleźć inne porównanie

        • 8 8

        • On napisał "kibole", więc chyba miał na myśli tych co ślą pozdrowienia do więzienia, a nie kibiców Lechii.

          • 8 2

    • Kubeczki

      Jeśli zauważyłeś było raptem kilka osób które ogarniały syf podczas całej imprezy... Wielki szacunek dla tych pań bo to nie jest łatwe znaleźć czas na wszystko wiec nie ma co sie dziwic,ze nie biegały za każdym walającym sie kubeczkiem.. Z reszta były śmietniki wiec gdyby nie były śmieci bezmyślnie rzucane na ziemie,syfu by nie było..

      • 1 2

  • Udany debiut? Chyba porażka! (24)

    Totalna porażka! Dzięki za zamknięcie głównych ulic miasta! Staliśmy w korku chyba z 1,5 godziny!! Bo pseudo maratończycy musieli sobie potruchtać... Niektórzy ludzie też pracują w niedzielę!!! Kompletnie poroniony pomysł aby wyłączyć z ruchu główne ulice miasta!!! Dla przyjemności 1809 ludzi, połowa miasta nie miała jak się wydostać z tego całego syfu!

    • 96 220

    • frustracie, jest więcej sposobów na dotarcie do pracy (7)

      • 32 22

      • (6)

        No więc panie wspaniałomyślny... wyobraź sobie, że nie było... pracuję w miejscu w którym nie dojadę autobusem, skmka czy tramwajem... równie dobrze mogę to samo stwierdzić o tym pożal się boże maratonie... Było również więcej możliwości stworzenia trasy....

        • 27 20

        • zmień pracę (1)

          • 11 23

          • i niech weźmie kredyt

            • 18 6

        • (3)

          no ale przecież tam, gdzie nie dojeżdża transport miejski, nie było maratonu :P więc nie wiem skąd ten problem. trzeba było sobie sprawdzić w jakich godzinach jakie ulice są zamknięte i tyle. ja tak zrobiłam i przeżyłam. niech sobie truchtają jak chcą :) podziwiam

          • 15 15

          • do iz

            No cóż są różne zboczenia,wśród nich też masochizm. ale nie zmuszaj do tego innych

            • 7 5

          • Korki i zla organizacja dla niemaratonczykow (1)

            Nie zgadzam sie z Toba. Glowne arterie i drogi poboczne zamkniete, bardzo zle oznaczenia objazdow, To ze byla to niedziela, nie znaczy, ze nikt nie musi dotrzec gdzies na czas. Zbyt duzy obszar zamkniety, zbyt duzo przejazdow zablokowanych, a wiec tworzyly sie ogromne korki. Jak bardzo podziwiam ludzi, ktorzy biegaja i intensywnie uprawiaja sport, tak zaczyna mnie irytowac rozmach i czestotliwosc biegow i maratonow w Trojmiejscie.

            • 9 8

            • Tak, niesamowity rozmach i częstotliwość!!!!

              Bieg Westerplatte 10km we wrześniu, półmaraton w październiku i maraton w maju. Maratonu Solidarności osobiście nie uznaję. Faktycznie straszne.

              • 5 3

    • połowa miasta dopingowała, a kilku frustratów życiowych ma ciągle problem (5)

      • 26 23

      • (2)

        połowa miasta?! nie bądź śmieszny.... na Przymorzu świeciło pustkami...

        • 23 7

        • Skąd wiesz? Przecież byłeś w pracy..

          • 18 10

        • Przymorze to nie miasto

          • 3 8

      • do runner

        Nie mierz Gdańska miarą swego ex pegeeru.

        • 4 1

      • Przecież na filmie widac że pies z kulawą nogą tego nie oglądał

        • 8 6

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Wreszcie

      Czekałem na ten komentarz :-) :-) biedny sfrustrowany, musiał czekać...

      • 9 10

    • daj spokoj

      Ja tez stałem godzinę ale nie marudzenie mimo że moja dzielnice zamknęli z każdej strony. Mam tylko nadzieję że następnym razem będą lepiej kierować ruchem na przykład na skrzyżowaniu Hallera i zielonej drogi. Fajnie ze tylu ludzi biega ja nie wiem czy przebiegł bym 1 km a co dopiero taki dystans . I pamiętaj niedzielna praca w g..no się obraca.

      • 11 14

    • (2)

      trza było jechać rowerem, tak dla zdrowia, a nie d...pe wozić. A nie wiesz, że dzień święty trza świecić?

      • 11 11

      • Te swoje teksty o święceniu zostaw do opowiadania w swojej sekcie.

        • 8 5

      • dla kogo święty, dla tego święty

        niektórzy w ten dzień PRACUJĄ i nie świętują. Inni nie pracują i też nie świętują. TO, że ty świętujesz niedzielę jako święto, nie znaczy, ze każdy musi.

        • 5 1

    • Dokładnie. Nie można wytyczyć biegu po lesie, bulwarze nadmorskim?Biegajcie ile dusza zapragnie ale nie utrudniajcie innym życia.

      • 13 6

    • Informacje były

      Kto mądry, gdy są wszelkie informacje zawarte w mediach o zamknięciu dróg podczas maratonu, próbuje jednak wyruszyć samochodem? Były środki komunikacji, a można było też dużo wcześniej wyjechać. Myślę, że takim bezmózgowcom powinno się zabierać prawo jazdy. Bo są niespełna rozumu, skoro nie umieją czytać prostych komunikatów.

      • 7 6

    • Porażka to ty marudo, a do tego pracujesz w niedzielę masakra! Ucz się!

      • 3 3

    • re

      Informacje o maratonie i godzinach zamkniętych ulic byly ogólnie dostępne. Trzeba bylo zainteresować się tematem wczesniej. Ja w niedziele jechałam na komunie,auto zostało pod domem,a komunikacja miejska dowiozła mnie na czas. Warto od czasu do czasu przejechać się skm w ramach rozrywki 😃

      • 1 1

  • Debiut na 5+ (7)

    Dziękuję za możliwość wzięcia udziału w premierowym maratonie gdańskim. Debiut wypadł świetnie pod kątem organizacyjnym - fajna trasa (brawa za szpaler przez ECS, bramę nr 2, PGE Arenę), mnóstwo kibiców zagrzewających do boju, strefy DJów, masa wolontariuszy, idealnie rozplanowane punkty z wodą, wielu fotografów (+ ścianka na mecie:-)), organizacja w Amberexpo... Brawo! Debiut na 5+. Dziękuję organizatorom + mieszkańcom Gdańska (nawet, jeśli część tych zmotoryzowanych narzekała i robił awanturę policjantom - następnym razem sami dołączcie do biegu)!
    Mamy nowego lidera na biegowej mapie Polski, przynajmniej na jej północnej części!

    • 72 33

    • Debiut to będzie jak w przyszłym roku wystrzelam wszystkich biegaczy! (3)

      Zero kibiców, syf po imprezie, zakorkowane ulice, poziom sportowy zerowy!

      • 14 25

      • jestem za! (2)

        Też stałem w korku z dzieckiem on i ja w następną edycję sie zbroimy-ulice dla samochodów chyba wybudowano? Stać w korku i oglądać grube nalane uda-wątpliwa weekendowa rodzinna atrakcja-biegajcie sobie po lesie

        • 14 23

        • Trzeba było do lasu na spacer się udać kolego.

          • 10 10

        • Może pora pomyśleć nad innym sposobem spędzania niedzielnych popołudni, żeby jedynym wspomnieniem dziecka, z dzieciństwa, nie była zabawa na tablecie w samochodzie, który stoi w korku?
          Ulice wybudowano dla mieszkańców i z pieniędzy mieszkańców.

          • 6 7

    • niektórzy na przykład pracują i nie mają czasu na pierdoły.... rzeczywiście po co nam praca! Pobiegnijmy razem... może inni biegacze dadzą nam kasę na rachunki....

      • 9 7

    • duży mnius (1)

      za mao bananów kupili, szybko się skończyli, ludzie głodne biegli

      • 9 1

      • Dobrze,że nie dali więcej bananów bo dopiero by ich wzięło i zas.... by trawniki.

        • 1 4

  • Opinia do filmu

    Zobacz film PZU Gdańsk Maraton

    (3)

    Nie mam nic przeciw organizowaniu takich akcji. Ale tak jak już pisał ktoś wyżej (na przymorzu syf zostawiony totalny pełno kubków i butelek po ulicy i krzakach), a szkoda bo zostaje złe wrażenie. Co do tras to myślę, że można zrobić trasę mniej obciążającą miasto. Fajnie, że dobiegło tyle ludzi do mety i szacun dla nich 40 ponad kilosów dygać. Ale można wybrać mniej uczęszczane drogi a przecinać te główne i było by wszystkim lżej.

    • 58 13

    • Opinia do filmu

      Zobacz film PZU Gdańsk Maraton

      Pogonić

      Pogonić firmy sprzątające żeby panowie pracowali a nie stali i palili fajki czego byłam świadkiem.

      • 3 1

    • Opinia do filmu

      Zobacz film PZU Gdańsk Maraton

      (1)

      nie bździj, po menelach są butelki, puszki, pety, czasem rozwalona szyba samochodu, po psach guana i jakos nikt sie nie oburza...

      • 2 6

      • Opinia do filmu

        Zobacz film PZU Gdańsk Maraton

        Nie każdy pochodzi z byłego pegeeru,z którego ty się przywlekłeś u was przysłowiowy syf i malaria to naturalne otoczenie.

        • 4 0

  • Lans przebiegł przez miasto. (7)

    Wszyscy musieli ucierpieć, bo grupa lansiarzy miała ochotę przebiec się po mieście. A potem będzie płacz, że kolana bolą i kolejki u ortopedy. Ale za to można było selfi z najkami na fejsa wrzucić :)

    • 54 94

    • Jacy wszyscy?

      Ani ja, ani nie kojarzę by ktoś ucierpiał.
      A co do ortopedy-to większych kolejek nie ma.

      • 5 10

    • kolejki to są do kardiologa, jak grubasy narzekające przy kompie walą po lekarstwa (1)

      • 19 8

      • +

        Do dietetyka i diabetologa!

        • 3 3

    • Uwierz mi że ktoś kto jest w stanie przebiedz ponad 40km to nie lansiarz. (1)

      Sam przebiergam narazie 8km na raz i uważam to za mega wyczyn. A to co robią ci avengersi jest dla mnie niepojęte. Tylko ktoś kto nie biega może ich nazwać lansiarzami. Sam pewnie po 2 km padł byś na deski i pogotowiu gitare zawracał.

      • 15 7

      • Szumowino

        Nie tłumacz się przed głupim trolem.

        • 6 3

    • No lepiej jest w swoim lansiarskim samochodziku tłuszcz z Maca wsuwać:))

      • 3 2

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Organizacja tego biegu to masakra (10)

    Jechałem rano do pracy w okolicach ECS. Wszystkie dojazdy zablokowane, policjanci nie wiedzieli którędy trzeba tam dojechać, żadnych informacji o objazdach. Na Al. Zwycięstwa widziałem porozrzucane po wszystkich pasach pachołki mające w teorii wyznaczać pas dla biegaczy.
    Jednym słowem bałagan na ulicach.

    • 56 42

    • (1)

      Trzeba było zaparkować samochód i na piechotę iść. No ale oczywiście takiemu wszystko przeszkadza

      • 11 17

      • Nie zawsze da się iść na piechotę czy komunikacja miejska pacholku....widać Twoja wyobraźnia nie jest w stanie tego ogarnąć

        • 3 1

    • a nie wiedziałeś, ze będą korki? qwa, pewnie w sobote pochlałeś i zapomniałeś....

      • 9 13

    • Ciekawe jakim cudem pachołki miały stać na swoim miejscu, kiedy wiatr je co chwile zwiewał. Ochrona robiła co mogła żeby je na bieżąco ustawiać.

      • 4 6

    • Nie marudź (1)

      Od paru tygodni pisano o tym maratonie, a od co najmniej paru dni na całej trasie maratonu wisiały tablice, co kilkaset metrów, z informacją, że będą utrudnienia. Takie informacje wystarczy czytać, jak znaki drogowe i będzie ok. Poza tym, Grunwaldzka i Zwycięstwa miały wyłączony tylko jeden pas, a na skrzyżowaniach stała policja i jak mogła puszczać samochody, to puszczała. Trzeba trochę czytać o własnym mieście, bo mogła być jakakolwiek inna impreza i też miasto mogło być zablokowane. 16 czerwca jest mecz reprezentacji w Gdańsku i też będą utrudnienia w dużej części miasta, więc się uzbrój w cierpliwość tego dnia i tyle. :P

      • 8 6

      • jeden pas zablokowany, przez który nie dało się skręcić w prawo od zieleniaka aż po Przymorze...i nie mów o kierowaniu ruchem i puszczaniu przez policję...przez Gdynię chyba szybciej by było. A nie zawsze można przesiąść się na komunikację miejską, co w tej sytuacji pewnie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Uwazam, że takie maratony powinny być organizowane tak, by nie utrudniać życia innym.

        • 4 0

    • Pachołki rozwalone to efekt idiotycznych kierowców

      Widziałem jak kilku tak zrobiło i mam spisane ich nr rejestracyjne, które zostały przekazane do policji

      • 1 5

    • rowerem do pracy

      Trzeba było rowerem do pracy pojechać

      • 0 4

    • Panie wygodny

      A ile masz do pracy? 800 metrów? Rusz 4 litery i wio.

      • 0 2

    • idiotą jesteś

      mogłeś jechać rowerem śmieciu

      • 0 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film PZU Gdańsk Maraton

    Super organizacja

    Dobry pomysł, że kierowcom w korku rozdawano zapaszki z eko edukacją.

    • 35 17

  • Masu masu.

    Serdeczne podziękowania dla pań masażystek Marii i Dominiki (takie imiona widniały na identyfikatorach) za przywrócenie mnie do stanu użyteczności, pozdrawiam.

    • 21 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl