wiadomości

stat

W Gdańsku układają wyrazy na czas

"Zobacz, jak wyglądały zmagania uczestników turnieju Scrabble w Gdańsku."


Najpierw należy poznać technikę, potem można zacząć wkuwać słownik. - A i tak bardzo dużo zależy od szczęścia - mówią uczestnicy I Otwartych Mistrzostw Gdańska w Scrabble, które odbywają się w weekend.



Czy grasz w gry planszowe?

tak, regularnie kupuję nowe gry 20%
sporadycznie, czasem gram na imprezie ze znajomymi 72%
nie, nudzi mnie taka rozrywka 8%
zakończona Łącznie głosów: 220
Aby spróbować swoich sił w układaniu wyrazów z klocków z literami do auli Wydziału Chemii UG w sobotę przyszła około setka osób. Jak oceniają organizatorzy, to jeden z lepszych wyników frekwencyjnych na polskich turniejach tej gry w ogóle.

- Cieszę się podwójnie, bo połowa z uczestników to turniejowi debiutanci - mówi Agnieszka Piotrowicz, organizatorka I Otwartych Mistrzostw Gdańska w Scrabble o Puchar Rektora UG. - Jest spora szansa, że część z nich Scrabble wciągnie na dłużej. Bo ta gra - wbrew temu, co sądzą niektórzy - nie jest wcale równie mało emocjonująca, co zbieranie grzybów.

Co człowiek, to inny powód miłości do Scrabble. Niektórzy chcą się wykazać świetną znajomością języka polskiego, inni lubią liczyć i analizować, jeszcze inni grają dla samej rozrywki i rywalizacji. Znajdą się nawet tacy, co przeciwnika próbują podejść od strony psychologicznej.

- Patrząc na planszę i obserwując przeciwnika, dobry gracz potrafi ocenić, co jego rywal ma na stojaku i jakie literki znajdują się jeszcze w woreczku - mówi Piotrowicz.

Stojak to podstawowe narzędzie każdego gracza w Scrabble. Na nim znajduje się siedem losowo wybranych liter, z których w każdej kolejce gracz układa na planszy słowa. Każda litera i każde pole na planszy ma swoją punktację. Po skończeniu ruchu, gracz dobiera z woreczka literki i uzupełnia stojak. I tak w koło aż nie skończy się talia lub czas rozgrywki.

- Najlepiej jest układać długie słowa. No chyba, że ma się sieczkę na stojaku i nic nie idzie - opowiada Piotrowicz. - Można też krótki słowami blokować planszę. Taka taktyka nie jest lubiana, ale często to jedyny sposób, aby małymi kroczkami rozegrać partię po własnej myśli.

Miłosz Wrzałek, wielokrotny zwycięzca turniejów Scrabble jest zwolennikiem dynamicznej i ofensywnej gry. Dzięki temu zdobywa więcej punktów: - Moje najwyżej punktowane słowo to "prześledzą" za około 220 punktów. Rekord polski to "opóźnić" za 340 punktów.

Przepis na bycie dobrym scrabblistą? Żaden z graczy nie zna ostatecznej odpowiedzi na to pytanie. Jedni uważają, że trzeba urodzić się z "tym czymś". Dla innych to kwestia konsekwentnego doskonalenia się.

- Najpierw trzeba poznać technikę, potem można uczyć się nowych słów i grać, grać i jeszcze raz grać - dodaje Wrzałek. - No i mieć szczęście. Ma ono ogromne znaczenie. Powiedziałbym nawet, że 80 proc. W końcu Scrabble to gra losowa.

Opinie (23) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.