wiadomości

Wakeboarding opanujesz w kikanaście minut

Najnowszy artukuł na ten temat

Aplikacje dla biegaczy. Jaką wybrać?

Woda, deska, wyciąg i płyniemy. Wakeboarding wydaje się sportem wodnym, z którym powinien poradzić sobie niemal każdy.



Windsurfing to zmagania z żaglem, deską i wiatrem. W kitesurfingu zazwyczaj przeraża duży latawiec. Jeżeli nigdy nie miało się do czynienia z tymi sportami wodnymi, najbardziej przystępny wydaje się wakeboarding. - Nie jest trudny do opanowania. Zajmuje to kilkanaście minut. To świetna zabawa, a do tego pomaga nauczyć się panować nad deską. Później łatwiej przerzucić się z niego np. na kite'a - mówi pochodzący z Czech Marek Zach, mistrz świata w snowkite.



Czy wakeboarding jest prostym sportem wodnym?

uprawiam i potwierdzam - jest prostym sportem wodnym 18%
wydaje się, że tak, chętnie spróbuję 21%
muszę przekonać się sam/sama, wtedy dam odpowiedź 31%
każdy sport wodny jest trudny do opanowania, także ten 20%
wygląda na trudny, na pewno się do niego nie przekonam 10%
zakończona Łącznie głosów: 61
Wakeboarding uznawany jest za hit lata 2014 w naszym kraju. W ostatnim czasie powstało wiele wyciągów do uprawiania tego wodnego sportu. Dwa z nich mamy w okolicach Trójmiasta: w Sławutówku i na Jeziorze Osowskim.

Takie wakeparki oferują w cenie pływania: sprzęt, instruktora, przeszkody - wystarczą jedynie chęci, aby spróbować tego sportu wodnego. W Sławutówku sprawdziliśmy, czy rzeczywiście jest to takie proste dla zupełnego amatora, który nie uprawiał ani kitesurfingu, ani windsurfingu.

Wakeparki wyglądają jak miejsca do dobrego relaksu nad wodą. To plus, że wyciąg, czy przeszkody na pierwszy rzut oka nie odstraszają. Mały problem pojawia się, gdy na nogach mamy już wiązania razem z deską. Ograniczone ruchy mogą nieco wyhamować nasz zapał.

- Po kilku minutach w wodzie na pewno rozwiejemy wszelkie obawy. Pojawiają się u nas ludzie o różnym -również zerowym - stopniu zaawansowania. Na miejscu są jednak instruktorzy, którzy odpowiednio pokierują daną osobą. Po prostu wystarczy być sprawnym ruchowo - mówi Mariusz Kraszewski, jeden z pomysłodawców wakeparku w Sławutówku.

JAK ŚLIZGAĆ SIĘ NA DESCE, TO TYLKO W SŁAWUTÓWKU

W okolicach Trójmiasta mamy dwa najdłuższe w Polsce wyciągi 2.0 (przenośny, dwusłupowy wyciąg, o lekkiej konstrukcji), co oznacza, że czeka nas ok. 200 m pływania w jedną stronę, plus tyle samo z powrotem. W Sławutówku mamy do tego cztery przeszkody, w tym jedną złączoną z dwóch, żeby robić tzw. transfery, czyli przeskoki z jednej figury na drugą.

- Nogi ugięte, ręce niemal wyprostowane, nie przyciągamy liny do siebie, nie przenosimy ciężaru ciała na tylną nogę - tak wyglądają wskazówki przed inauguracyjnym podejściem.

Startujemy z wody lub z pomostu. W pierwszej pozycji, trzymając za drążek, tzw. holka wyciąga nas z wody, w tym czasie wysuwamy którąś nogę do przodu i płyniemy. Najtrudniej zastosować się do zasad: proste ręce i nie przenosić ciężaru na tylną nogę. Złamanie ich powoduje, że przewracamy się do wody. Zazwyczaj wystarczy jednak ok. 10-15 min w wodzie, aby przepłynąć na desce w obie strony. Do tego można załapać zakręcanie na końcach wyciągu - przenosimy ciężar ciała na pięty lub palce.

- Na początku już sama prędkość daje dużo zabawy. A później możemy przeskoczyć poziom wyżej i zacząć zaliczać przeszkody. Jest to też świetna nauka panowania nad deską, która później może nam się przydać do kitesurfingu - mówi Marek "Murphy" Zach, Czech spotkany przez nas w Sławutówku.

Jest on mistrzem świata w... snowkicie, czyli dyscyplinie, która w północnej Polsce jest raczej niespotykana. Także na wodzie radzi sobie bardzo dobrze. Zaprezentował kilka tricków, które pozwoliły z jeszcze większą ochotą przystąpić do nauki.

- W Polsce powstało ostatnio bardzo dużo wakeparków. To tylko pokazuje zapotrzebowanie na ten sport oraz, że jest on ogólnodostępny. A dla profesjonalistów, jak ja, daje możliwość częstszych treningów - dodaje Zach.

Koszt godziny pływania w Sławutówku, w której maksymalnie mieszczą się cztery osoby, wynosi od 50 do 100 zł. Za względu na jeden wyciąg pływamy na zmianę. Daje to minimalnie około trzech sesji. Po tym czasie powinniśmy umieć pływać.

Opinie (15) 2 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl