wiadomości

Walczą na miecze, włócznie i sztylety. Możesz do nich dołączyć

Zobacz jak wygląda trening szermierki historycznej i przekonaj się czemu tak ważny jest osprzęt ochronny.



Współczesne sportowe dyscypliny z użyciem broni białej sprowadzają się do wykorzystania floretu, szabli i szpady. Jeśli odnajdujesz jednak w sobie pasję do historii i chcesz poczuć się jak średniowieczny wojownik, spróbuj szermierki historycznej. Trenująca w Gdańsku Grupa Rebellium specjalizuje się w walkach takimi zapomnianymi dziś rodzajami broni jak miecze, włócznie czy sztylety. Zajęcia odbywają się co sobotę o godz. 10 w Zespole Szkół Morskich nr 2 przy ulicy Wyzwolenia 8. Miesięczny koszt członkostwa to 50 zł, a składki idą na zapewnienie kosztownego wyposażenia, które chroni przed urazami podczas walk rozgrywanych na pełnej szybkości i kontakcie.



Grupa Rebellium powstała z inicjatywy Patryka Pilasa, instruktora samoobrony i sportów walki. Przygodę z szermierką historyczną rozpoczynał on w Fechtchulle Gdańsk pod okiem mistrza Europy Jana Chodkiewicza, gdzie później sam prowadził zajęcia.

- Mieliśmy rozmijające się wizje co do celu i sposobów treningu, więc opuściłem grupę. Uruchomiłem część swoich kontaktów i skrzyknąłem paru chłopaków, który zajmowali się szermierką, a z różnych przyczyn zawodowo-rodzinnych musieli zaniechać jej praktykowania. Okazało się, że wielu z nich ponownie myśli o powrocie do tego sportu i tak o to powstała nasza grupa, którą nazwałem Rebellium - Grupa Walki Dawnej. Nazwa niesie w sobie dużo symboliki, gdyż bardzo cenię sobie niezależność i wyzwania - wyjaśnia Pilas.

- Chciałem, aby moja grupa nazwą oddawała zasady, jakimi kieruję się w życiu - mianowicie sam kieruje swoim losem i żadne przekonania, konwenanse, ograniczenia etc. funkcjonujące w powszechnej świadomości nie są w stanie powstrzymać mnie przed działaniem. Jeżeli wyznaczę sobie cel i sam przed sobą przyznam, że chcę go osiągnąć, to nawet prawa fizyki są zaledwie sugestią - dodaje założyciel Rebellium.

Grupa skupia się głównie na praktycznym zastosowaniu bojowych umiejętności zaczerpniętych z historycznych materiałów źródłowych. Ukierunkowana jest na rozwój pod kątem zawodów sportowych, z jednoczesnym zachowaniem realizmu walk toczonych przed wiekami. Pod pojęciem "walk dawnych" kryje się walka wszelkim orężem i narzędziami, które współcześnie nie są już powszechnie stosowane (m.in. miecz, szabla, rapier, lewak, włócznia, sztylet, kord i puklerz) a zgłębianie ich tajników uważane jest za rozwijające duchowo i cieleśnie.

- Bazujemy na szeregu materiałów źródłowych, takich jak historyczne traktaty szermiercze, ale uważamy, że największym sprzymierzeńcem wojownika podczas walki jest jego kreatywność i zdolność improwizacji. Toteż naszym celem jest praktykowanie zdolności jak najszybszego i jak najprostszego skończenia walki - w pojęciu historycznym zabicia przeciwnika, natomiast w pojęciu sportowym, zwycięstwa. Dążymy do tego, aby poznać i ćwiczyć prawidła rządzące walką wszelaką i opanować do perfekcji zastosowanie ich w praktyce - mówi Pilas.



Na zawodach najczęściej pojedynki trwają do trzech trafień. Limit czasowy walki zazwyczaj określany jest na 3 minuty, ale najczęściej trwają one dużo krócej. Dla zachowania bezpieczeństwa broń jest tępa, ale i tak należy założyć odpowiedni strój, który będzie chronił przez groźnymi uderzeniami obuchowymi. Już minutowy pojedynek w pełnym rynsztunku to bardzo duży wysiłek, a nieuwaga może skończyć się nie tylko siniakami, ale nawet złamaniami.

W Polsce jest kilkanaście grup szermierki historycznej, a zawodników biorących udział regularnie w zawodach jest około 300. Niektórzy jeżdżą na imprezy nie tylko w kraju, ale i za granicą.

Sam Pilas jest zdobywcą złotego medalu w kategorii miecz długi i srebrnego w walce włócznią na międzynarodowych zawodach ŚKUNKS 2014, gdzie startowali zawodnicy z pięciu krajów (Niemcy, Anglia, Czechy, Słowacja, Polska). Zdobył także brązowy medal w ogólnopolskich zawodach "W3" w 2014 roku, a przez Polską Federację Dawnych Europejskich Sztuk Walki został wytypowany jako jeden z czterech reprezentantów kraju na turniej reprezentacji narodowych, który odbędzie się 26 czerwca na Węgrzech.

- To, czym się zajmujemy ma bardzo poważną i wielką społeczność. Jest popularna w Szwecji, gdzie mają silną reprezentację i organizują prestiżowy turniej Swordwish. Na zawodach w całej Europie zawsze do wygrania są cenne nagrody rzeczowe. By jednak skompletować wymagany sprzęt, trzeba trochę zainwestować - wyjaśnia Pilas.

Oprócz broni (na pierwszych treningach może to być zwykły drewniany kij, masywny miecz to wydatek sięgający kilkuset złotych) trzeba wykosztować się na niezbędne wyposażenie. W jego skład wchodzi maska, rękawice, grubo pikowana kurtka szermiercza (przeszywka), chroniący gardło plastron oraz osłony na łokcie i kolana.

- Walki odbywają się na pełnej szybkości i na pełnym kontakcie, więc ochraniacze są bardzo ważne. W Polsce mamy dużo i bardzo dobrych producentów, więc dostępność nie jest problemem. Nowy komplet to koszt przynajmniej 3 tys. zł. Oczywiście w Rebellium zapewniamy pomoc przy kompletowaniu sprzętu i wypożyczaniu go, na tyle, na ile to możliwe. Niektórym kompletowanie sprzętu zajmuje nawet ponad rok, lub dwa i akceptujemy to. Ponadto całość pieniędzy ze składek, które wynoszą jedynie 50 zł za miesiąc, idzie na opłatę sali i zakup sprzętu sekcyjnego, który oddawany jest członkom do użytku - mówi Pilas.

Zajęcia w Rebellium odbywają się co sobotę o godz. 10 w sali w Zespole Szkół Morskich nr 2 przy ulicy Wyzwolenia 8 i każdorazowo trwają 3 godziny. Na trening może przyjść każdy chętny, bez względu na to czy posiada jakiekolwiek doświadczenie w sportach walki. Początkujący zaczynają od wyćwiczenia pracy nóg i odruchów niezbędnych w pojedynkach.

- W naszej grupie znajdzie się miejsce dla tych, którzy chcą trenować bardzo ciężko, pod kątem zawodów w kraju i za granicą, jak i dla tych, którzy szukają rekreacji i odrobiny ruchu - kończy Pilas.

Kontakt z grupą możliwy jest pod numerem tel. 605 838 911 oraz adresem e-mail patryk.pilas@gmail.com.

Tak wygląda współczesna szermierka. Poznaj jej zasady.

Opinie (8) 2 zablokowane

  • to je dobre (1)

    Wielki pozytywny plus dla was.

    • 19 0

    • Dzięki! :)

      • 4 0

  • A mają świetlne miecze?

    Chciał bym się nauczyć walki świetnym mieczem, jeszcze przed premierą kolejnej części Gwiezdnych Wojen ;)

    • 3 0

  • Brawo!

    Wreszcie jakieś konstruktywne zajęcie dla Młodych! Wysiłku i pracy trzeba w to włożyć na pewno nie mało, ale za to jaki rozwój ciała i ducha. Myślę, że takiej pasji warto sie poświęcić :)
    Powodzenia dla walecznych!

    • 5 0

  • dziwne (3)

    Na filmiku koleś w wykonuj pchniecia -tego tez uczycie? Bo myślałem, że tak nie można.

    • 2 0

    • Można, tylko trzeba mieć odpowiednie miecze treningowe, tzw. federy, które mają zabezpieczony sztych i się uginają oraz plastron lub odpowiednią przeszywanicę. Walka wedle dawnych traktatów bez pchnięć to byłoby tylko 50% sztuki ;)

      • 4 0

    • W DESW można używać pchnięć - niektóre traktaty szermiercze traktowały miecz bardziej jako broń kolną, niż sieczną, więc większa część ich technik oparta jest na sztychach. My nie zamykamy się na jeden konkretny traktach, więc każdy z członków ma wolną drogę rozwoju. Sam bardziej preferuję cięcia, niż pchnięcia, jednak czasem jest idealna sytuacja na ich zastosowanie - dokładnie tak, jak na filmiku(0:08), gdzie zostałem zaatakowany bardzo niskim cięciem poziomym w biodro. Zablokowałem je bardzo niskim dachem, co spowodowało, że sztych mojej broni skierowany był idealnie w twarz przeciwnika, a jego góra "otwarta".

      Skracając moją wypowiedź - sztychy są dozwolone i uczymy ich, jak najbardziej :)

      • 5 0

    • To zalezy

      Czy mowa o walkach rycerskich na miecze ciężkie, szermierka z użyciem Feddera tak jak tutaj

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl