wiadomości

Warriors Run, czyli siedem kilometrów pod okiem żołnierzy


Krew, pot i łzy, a także zadania sprawnościowe, wiedza historyczna i uciążliwy piach. Tak w największym skrócie można opisać pierwszą edycję biegu "Warriors Run", która odbyła się w ubiegłą sobotę na plaży w Brzeźnie.



Czy wziąłbyś udział w kolejnej edycji Warriors Run?

oczywiście, z przyjemnością podejmę takie wyzwanie 14%
chętnie, ale musiałbym wcześniej popracować nad kondycją 37%
raczej nie, moje obowiązki mi na to na pewno nie pozwolą 7%
nie, tego typu imprezy to absolutnie nie moje klimaty 42%
zakończona Łącznie głosów: 210
St. szer. Paweł Ordyński z 12. Brygady Zmechanizowanej zginął podczas misji w Afganistanie w marcu 2013 roku. Prowadzony przez niego samochód został rozerwany na strzępy po najechaniu na zastawioną przez talibów minę-pułapkę. 29-letni żołnierz osierocił małego synka.

Dawni koledzy z wojska postanowili uczcić pamięć poległego na służbie towarzysza. Wraz z Iwoną Guzowską, utytułowaną bokserką i kickbokserką, zorganizowali sportową imprezę, która została zainspirowana szkoleniem kandydatów do elitarnej jednostki "Navy Seals", czyli komandosów amerykańskiej marynarki wojennej. W ten właśnie sposób powstał bieg "Warriors Run", którego pierwsza edycja odbyła się w ubiegłą sobotę. Wśród ambasadorów biegu znalazło się m. in. dwoje medalistów olimpijskich: zapaśniczka Agnieszka Wieszczek-Kordus i wioślarz Adam Korol.

Husarze na koniach i strzał z armaty

Uczestnicy wojskowego biegu mieli do wyboru dwie tury: dzienną na dystansie 7 km i nocną na nieco krótszym dystansie 6 km. Pierwsza z nich miała rozpocząć się o godz. 11:00 (ze względu na warunki pogodowe start uległ przesunięciu o ok. pół godziny), druga o godz. 22:00.

W dziennej odsłonie, której towarzyszyły nasze kamery, wzięło udział ok. 50 osób. Zawodnicy wyruszali na trasę w pięcioosobowych grupach, które startowały z częstotliwością co trzy minuty. Jak przystało na bieg o patriotycznym wydźwięku, nie mogło zabraknąć historycznych akcentów. Na linii startu pojawili się rekonstruktorzy w strojach żołnierzy z XVII wieku, w tym husarzy na koniach, zaś sygnałem do rozpoczęcia biegu był wystrzał z armaty.

Mordercze ćwiczenia w piachu i w wodzie

Już sam teren, z którym musieli zmierzyć się zawodnicy, był niezwykle wymagający. Trasa biegu wiodła przede wszystkim po piaskach plaży, pozostałe odcinki prowadziły przez wody Bałtyku i ścieżki nadmorskich parków. Linia startowa znajdowała się nieopodal wejścia na plaże nr 34 w Brzeźnie, skąd należało skierować się w kierunku mola, a za nim zawrócić w kierunku Falochronu Zachodniego, gdzie znajdowała się meta.

"Warriors Run" był biegiem zadaniowym. Oprócz pokonania piekielnie trudnego podłoża, zawodnicy musieli wykonać pod drodze szereg różnego rodzaju ćwiczeń sprawnościowych, np. skłony i pompki w wodzie, czołgać się po plaży, pokonać odcinek morza z metalowymi obciążnikami dłoniach, dostać się na łódź pontonową czy strzelać do celu z wiatrówek.

Prawdziwie żołnierska motywacja

Nad prawidłowym wykonywaniem poszczególnych zadań czuwali instruktorzy ze wspomnianej wcześniej 12. Brygady Zmechanizowanej. Jakiekolwiek rażące błędy czy próba wymigania się od zadania skutkowały obowiązkiem wykonania dodatkowych, karnych ćwiczeń. Dzięki temu, zawodnicy mogli na własnej skórze przekonać się, jak piekielnie trudna jest rekrutacja do szeregów morskich komandosów ze Stanów Zjednoczonych.

Instruktorzy nie tylko bacznie przyglądali się zawodnikom i po żołniersku motywowali ich do działania, ale i... zadawali pytania z zakresu historii Polski, w tym historii polskiej wojskowości. Podobnie jak w przypadku ćwiczeń sprawnościowych, nieprawidłowa odpowiedź równała się karnym pompkom czy przysiadom.

Zwycięzcą dziennej tury "Warriors Run" okazała się medalistka Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, czyli Agnieszka Wieszczek-Kordus. Druga na mecie pojawiła się Katarzyna Pietraszek. Trzeci na podium zameldował się Adrian Piórkowski.

Opinie (59) 2 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl