wiadomości

stat

Wbiegli na metę obsypani kolorowymi proszkami

Zobacz naszą relację z biegu The Colour Run

W tym biegu nie chodziło o to, kto pierwszy pojawi się na mecie, nie było pomiaru czasu, a liczyła się tylko dobra zabawa i szczytny cel. W sobotnie przedpołudnie, na ulicach centrum Gdyni odbyła się impreza biegowa pod hasłem The Colour Run. Jego formuła polegała na tym, że na liczącej 5 km trasie czekało pięć stacji, gdzie uczestnicy zostali obsypani kolorowymi proszkami. W nietypowej zabawie wzięło udział aż kilka tysięcy osób.



Czy bierzesz udział w imprezach biegowych?

tak, przynajmniej kilka razy w roku

16%

tak, ale najwyżej raz, dwa razy w roku

12%

nie, ale brałem w nich udział w przeszłości

8%

nie, nigdy nie brałem w nich udziału

64%
Pierwsza odsłona biegu pod nazwą The Colour Run odbyła się w 2011 roku w Arizonie w Stanach Zjednoczonych. I choć od tamtego momentu nie minęła nawet dekada, impreza jest już znana praktycznie na całym świecie. Obecnie jest ona organizowana w krajach rozsianych na wszystkich kontynentach, oczywiście z wyjątkiem Antarktydy.

Bez względu na to, pod jaką szerokością geograficzną przyjdzie nam wystartować, formuła biegu jest zawsze taka sama. Jak sama nazwa wskazuje, uczestnicy są obsypywani na trasie różnokolorowymi. Bieg jest rozgrywany bez pomiaru czasu, gdyż jego celem jest przede wszystkim dobra zabawa.

Jak twierdzą sami organizatorzy, The Colour Run to "najszczęśliwsze 5 km na świecie". I trzeba im przyznać, że nie jest to określenie na wyrost. Podczas biegu rzeczywiście trudno dostrzec kogoś bez uśmiechu na twarzy, a wśród biegaczy nie brakuje przebierańców, rodziców z dziećmi w wózkach i "na barana", a nawet niepełnosprawnych wraz z opiekunami.

Trasa biegu The Colour Run 2018 w Gdyni.
Trasa biegu The Colour Run 2018 w Gdyni. mat

Nie inaczej było w Gdyni, gdzie w sobotę odbyła się kolejna odsłona tego niezwykłego biegu (pierwsza odbyła się zaledwie rok wcześniej, tj. w 2017 roku). Pomiędzy godz. 11 a 14, tysiące osób wybiegło na trasę o długości 5 km, który wiodła Bulwarem Nadmorskim i Skwerem Kościuszki. Linia startu znajdowała się w okolicy wylotu al. Piłsudskiego, a linia mety naprzeciwko Akwarium Gdyńskiego. Biegacze minęli po drodze pięć stacji, gdzie zostali upstrzeni różnokolorowymi proszkami.

Choć kalendarz wskazuje połowę września, pogoda do imprezy na świeżym powietrzu była wręcz wymarzona. Termometry wskazywały niewiele poniżej 20 stopni Celsjusza i było niemal bezwietrznie. Jak możecie się przekonać dzięki naszej relacji wideo, nie udało nam się znaleźć nikogo, kto wracałby do domu zawiedziony, choć był "umorusany" dosłownie od stóp do głów.

Na koniec warto wspomnieć, że uczestnicy The Colour Run mogli wesprzeć leczenie ciężko chorego Mikołaja, który urodził się z poważnymi wadami czterech kończyn. Przy liniach startu i mety rozstawiono specjalne pojemniki, do których można było wrzucać nakrętki po napojach. Całkowity dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany na wsparcie chłopca.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (63)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.