wiadomości

Wędrówka doliną potoku Cedronu

Migawki z wędrówki wzdłuż potoku Cedronu
Migawki z wędrówki wzdłuż potoku Cedronu fot. Krzysztof Kochanowicz

Trójmiejski Park Krajobrazowy to nie tylko kompleks otaczający naszą aglomerację. Obszar otaczających nas lasów sięga aż po Wejherowo, dlatego też warto niekiedy oddalić się nieco od cywilizacji i spenetrować urocze jego zakątki. Podczas naszych wędrówek oraz wycieczek rowerowych niejednokrotnie mieliśmy okazję zapoznać się z różnymi jego ciekawostkami. Tym razem postanowiliśmy udać się na wycieczkę wzdłuż malowniczo wijącego się Potoku Cedronu.



Cedron to drobna struga wypływająca z jeziora Wyspowo i wpadająca do rzeki Redy. Potok, zwany dawniej rzeką Białą, nazwany został Cedronem na cześć niewielkiego, okresowo pojawiającego się strumienia płynącego doliną o tej samej nazwie, położonej między wzgórzem świątynnym w Jerozolimie a Górą Oliwną (często wymienianego w Biblii). Według legend nazwę Cedron nadał tej rzece założyciel miasta Wejherowo - Jakub Wejher podczas tworzenia Kalwarii Wejherowskiej, przez którą ta rzeka przepływa. Największymi dopływami Cedronu są: Stróżka, Grzebnica i Potok Pętkowicki. Potok ten przez znaczną część swojego biegu płynie głęboko wcinającą się, malowniczą doliną na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, którą właśnie mieliśmy okazję pokonać.

Pomimo że zimą potok jest zamarznięty, to najpiękniejsze widoki są tu właśnie pod koniec "białego sezonu", kiedy to ze zboczy doliny ginie już śnieg, a lód na rzece tworzy przepiękne, barwne kontrasty, niczym lodowa ścieżka wijąca się przez las.

Statystyki wędrówki:

- Całkowity dystans: 18,5 km
- Łączny czas wędrówki: 4h16min
- Średnia prędkość: 4,32 km/h
- Przewyższenia: 205,24 m 

Kliknij na mapę i zapoznaj się ze szczegółami trasy mat. Traseo.pl / Openstreetmap.org


Wyrusz naszym tropem:

Wycieczkę wzdłuż potoku Cedronu rozpoczęliśmy w Wejherowie, spod dworca kolejowego, gdzie obraliśmy także rozpoczynający się w tym miejscu pieszy szlak czerwony. Szlak ten nie jest nam obcy. Niejednokrotnie pokonaliśmy go chociażby na rowerach.

Tym razem jednak udaliśmy się nim pieszo. W pierwszych kilometrach szlak obrazuje najpiękniejsze zakątki miasta Wejhera, m.in. Rynek Miejski a także Pałac Przebendowskich i Keyserlingków, znajdujący się w malowniczym Parku im. A.Majkowskiego, który także niejednokrotnie odwiedzaliśmy, chociażby podczas wycieczki rowerowej po pałacach i dworach Północnych Kaszub.

Kolejne kilometry naszej wędrówki wiodły przez Trójmiejski Park Krajobrazowy Doliną Cedronu. Prócz malowniczych widoków, które rozpościerały się na wijący się w dolinie potok, warto wyróżnić jedno z miejsc wypoczynkowych, które znajduje się w osadzie Młynki. Potok przepływa tu przez kilka stawów, tworząc maleńkie kaskady. To wspaniałe miejsce na wypoczynek.

Znad Jeziora Wyspowo, z którego to wypływa potok Cedronu pożegnaliśmy się z wcześniej wspomnianym, pieszym Szlakiem Wejherowskim i po zatoczeniu koła wokół jeziora odbiliśmy na wiodący tędy niebieski szlak rowerowy łączący Lębork z Trójmiastem.

Za Zbychowem jednak odbiliśmy na oznakowany kolorem czarnym pieszy Szlak Zagórskiej Strugi, który podczas ostatnich lat mieliśmy okazję pokonać zarówno rowerem, jak i pieszo.

Pokonując liczne wzgórza dotarliśmy nim do Rumi, gdzie na deser wdrapaliśmy się na Górę Markowca, której szczyt wznosi się na 92 m n.p.m. Wzniesienie to dominuje nad zachodnimi granicami miasta, a także nad doliną Zagórskiej Strugi i całą Pradoliną Redy-Łeby. Nazwa pochodzi od właściciela góry, którym był Franc Markowc, a następnie Stefan Markowc.

Góra Markowca kryje w sobie wiele tajemnic, o których opowiedział nam nasz grupowy kolega - Jarosław Grochowski. Od początku wojny wzgórze było dość mocno fortyfikowane przez Niemców. Na szczycie umieścili baterię przeciwlotniczą obrony Gdyni z 4 lub 5 działami kalibru 105 wyposażoną w żelbetowe stanowisko radaru kierowania ogniem artylerii plot typu FuMG 39 T D Würzburg, betonowe podstawy dział i resztki schronów oglądać można do dziś.

W Rumi zakończyliśmy naszą wycieczkę, której marszruta wyniosła 18,5 km.

Wycieczkę prowadzili: Krzysztof Kochanowicz i Jarosław Grochowski [GR3miasto]



Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie i zapraszamy na kolejne wypady!

Pomysł wędrówek weekendowych oraz tych w tygodniu po pracy:

Spacery i wędrówki są uzupełnieniem proponowanych przez grupę wypadów rowerowych. Przykładem powyższej relacji, raz w środku tygodnia Grupa Rowerowa 3miasto wybiera się na krótki, ale dość intensywny wypad pieszy po pracy. Trasa zwykle oscyluje między 12 a 18 km, a jej czas do 4 godzin. Dłuższe wypady piesze grupa organizuje głównie w weekendy poza głównym sezonem rowerowym. Wszystko zależy jednak od chęci i możliwości. Jesienią i zimą częściej organizowane są tzw. "żwawe marsze i wędrówki", zaś przez wiosnę i lato wypady rowerowe.

Info:

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych

Mamy co chwila nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie: czy to po pracy, czy w wolny weekend, nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje!

O naszych inicjatywach, wypadach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami.
Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Zajrzyj i dowiedz się, gdzie w najbliższym czasie wybiera się Grupa Rowerowa 3miasto

Opinie (20) 5 zablokowanych

  • Malownicza trasa (1)

    Można by kiedyś skrzyknąć się na obejście także leżących nieopodal jezior: Bieszkowickie, Borowo, itp

    • 9 7

    • .

      Cedron to ściek!

      • 0 5

  • hm (1)

    czy to trzeba już być pozytywnie zakręconym, żeby na spacer wyjść?

    • 15 4

    • Na jeden spacer nie, ale żeby robić to tydzień w tydzień, a także

      dość często w tygodniu po pracy, to i owszem.
      Do tego wiele wycieczek rowerowych i innych wypadów, licząc łącznie przez 10 lat ponad 400 wypadów, to powiedziałbym, że są mega pozytywnie zakręceni;)
      Oby tak dalej!

      • 8 6

  • refleksja (2)

    A wystarczyłoby co roku pójść z pielgrzymka do Wejherowa i z powrotem...
    Pielgrzymka chodzi od XVIII wieku, wiec ma swoja tradycję...

    • 9 14

    • Jak masz ochotę, to sobie chodź (1)

      Osobiście nie mam ochoty na pielgrzymowanie i co krok na zdrowaśki. Ale jeśli taka forma wędrowania Ci odpowiada, nic mi do tego. Każdy chodzi na co chce i jak ma na to ochotę, to samotnie, to w takim bądź innym towarzystwie. Co dla kogo jest lepsze, każdy sobie na to pytanie odpowie sam.

      • 8 4

      • ?

        jesteś zupełnie wyalienowany, autyczny...

        • 2 2

  • PYTANIE (2)

    A te osoby z kijkami, to nart szukają?

    • 12 11

    • Nie nie szukają, ale w przeciwieństwie do narciarzy biegowych... (1)

      ...amatorzy chodzenia z kijkami robią to na okrągło, niezależnie od pory roku, bądź pogody. Ci drudzy niestety pomimo chęci, uzależnieni są od śniegu, którego niestety w tym roku nie ma :)))

      • 7 2

      • Narciarzom biegowym pewnie teraz gul skacze :)

        że w środku zimy mamy wiosnę, a ich sprzęt tylko się kurzy...
        ...no dalej, dalej na szlaki, ale bez nartek ;)))

        • 1 0

  • Reda,Rumia ,czy Wejherowo ? Nie dziękuję ! Mieszkałam 3 lata w Redzie i miałam dość .Na szczęście wróciłam do Gdyni !

    • 5 12

  • (1)

    Nie dawno czytałem na Nasze Miasto pl. że wzdłuż Cedronu w Wejherowie wybudowano też trasę rowerową w kierunku Północnym

    • 1 5

    • Wybudowano?

      Prócz chlapnięcia kilku znaczków na drzewach nic innego nie zrobiono...
      Czyli polski standard, na odpier* ;(

      • 2 1

  • Cedron w Wejherowie (5)

    Nad Cedronem się wychowałem..., mieszkałem nad nim ponad 20 lat.
    To co zrobiono z Cedronu w Wejherowie woła o pomstę do nieba.
    Ten ciek niesamowicie zdegradowano przyrodniczo. Kiedyś przy kamieniach, które porośnięte były mchem wodnym kryły się pstrągi potokowe - PZW uważało Cedron za tzw. matecznik tego gatunku. Na wiosnę wycierały się minogi strumieniowe. Okresowo pojawiały się cierniki. Wzdłuż brzegów przemieszczały się ogromne ilości kiełży. Widać było, że życie w nim kipi. Obecnie ciek przypomina wyjałowiony kanał, życie zamarło, dno wyczyszczono i pokrywa je właściwie tylko piach. Roślinności nie ma. Ścieżkę rowerową, którą widziałem przy ul. Kochanowskiego zamiast złączyć z chodnikiem idiotycznie zbyt blisko usadowiono wzdłuż wody. Zakrzaczenia i zadrzewienie wyrugowano. DRAMAT!!! Decydenci, którzy zaaprobowali ten projekt i sam projektant, to biologiczni analfabeci.

    • 17 1

    • Nistety tak sie dzieje w cały TPK (1)

      Niszczą przyrode wmawiając, że prowadzona jest zrównowazona gospodarka leśna, przykre ja ludzie potrafią kalać swoje gniazdo.

      • 7 0

      • Na koniec oddadza jakiejs zachodniej firmie za zlotowke albo amerykanom pod baze atomowa.

        • 3 0

    • Więcej betonu w TPK! (1)

      Wyrżnąć w pień wszystkie drzewa, wszystko zaorać i całość pokryć betonem. Skończy się problem!

      Pół żartem/pół serio.

      Z jednej strony płaczecie na zdegradowane środowisko, z drugiej strony szczekacie żeby zrobili ścieżkę rowerową z Osowej do Oliwy. Zdecydujcie się wreszcie bo od tego waszego niezdecydowania aż głowa boli...

      A może cierpicie na rozdwojenie jaźni? oO

      • 0 3

      • Kto szczeka, ten szczeka...

        ...a szczeka Roger Jackowski, podpisując się nie wiem jakim prawem za wszystkich rowerzystów trójmiasta. Osobiście wiele podróżuję, uwielbiam wycieczki rowerowe, ale jestem przeciwny wyasfaltowaniu tego odcinka. Trasa powinna być utwardzona, tak by każdy rowerzysta, a przede wszystkim ten miejski poradził sobie z drogą to do pracy, na uczelnię, czy także rekreacyjnie. Moim zdaniem najpierw jednak powinno się doprowadzić do ładu ten cały ciek, gdyż to głównie jego "wody" źle wpływają na naturę w pobliskich rezerwatach przyrody.
        Proszę więc nie wrzucać wszystkich rowerzystów do jednego worka!

        • 0 0

    • Na szczescie Cedron plynie tez powyzej Wejherowa

      tam jeszcze jest życie w wodzie, ale i tu zaczęła się wycinka drzew pod jakieś osiedla zapewne. Władze miały też chrapkę na osuszenie parku gdzie jest najcenniejszy dla ryb odcinek tarliskowy. Dziś czytam że przeniosą Strzyze żeby wybudować nastepne centrum handlowe. Los takich rzeczek jest niestety przesądzony w starciu z ludzką zachlannoscia...

      • 0 0

  • Porażka ! Jak cała okolica . Za dużo jo ,za mało tak .

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl

Najczęściej czytane