wiadomości

Wędrówka wśród jezior lobeliowych Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego

Wędrówka wśród malowniczych jezior lobeliowych Kaszub


Lato to wspaniały okres na aktywny wypoczynek, z dala od cywilizacji. Tym razem zagłębimy się w przepięknych terenach Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, gdzie pośród leśnej gęstwiny skrywają się malownicze jeziora, w tym o szmaragdowej barwie akweny lobeliowe. Na trasie naszej 18-kilometrowej wędrówki krajobraz uzupełniła także tradycyjna, drewniana zabudowa wsi kaszubskiej, z którą zapoznaliśmy się w Juszkach. Za nami ciekawa marszruta, którą chcielibyśmy zachęcić was do wędrówki.



Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego reklamować nie trzeba. Naszym zdaniem to jedno z najpiękniejszych miejsc naszych okolic pod kątem aktywnego wypoczynku. Chcąc zaznajomić się z tutejszą przyrodą warto skorzystać z wytyczonych szlaków turystycznych oraz ścieżek dydaktycznych, które pokażą najciekawsze zakamarki tych obszarów, m.in. liczne jeziora, w tym lobeliowe, oraz torfowiska. Będzie to także wspaniała okazja do grzybobrania!

Jeziora lobeliowe, co to takiego?

Ze wszystkich jezior lobeliowych, które występują w naszym kraju, 95 proc. znajduje się na Pomorzu. Poza Polską, w Europie, jeziora tego typu występują jeszcze w Norwegii, Finlandii, Danii i Szkocji. Usytuowane są w obniżeniach terenu; bezodpływowe, naturalne zbiorniki wodne dawniej otoczone były borami sosnowymi, dąbrowami czy buczynami. Cechami charakterystycznymi jezior lobeliowych są: kwaśny odczyn, niewielka ilość soli, skąpożywność, przezroczysta woda i piaszczyste dno. Swoją nazwę zbiorniki te zawdzięczają lobelii jeziornej, która objęta jest ochroną, stąd też w większości tych jezior, niestety, wydano zakaz kąpieli. Latem - przy bezchmurnym niebie i odpowiednim załamaniu światła - woda w tych jeziorach ma piękny, turkusowy odcień. Na trasie naszej wędrówki zobaczyliśmy jeziora Głęboczko, Wielkie Oczko oraz Długie. Dotarliśmy do nich wyznakowanymi w terenie lokalnymi ścieżkami, w tym także dydaktyczną, rozpoczynającą się we wsi Wąglikowice (poniżej przedstawiamy dokładną mapę i ślad gps do pobrania).

Wędrówka i wypoczynek wśród malowniczych jezior Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego
Wędrówka i wypoczynek wśród malowniczych jezior Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego fot. Krzysztof Kochanowicz


Przepiękne tereny Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego

Wdzydzki Park Krajobrazowy i jego najbliższe okolice to wspaniały rejon nie tylko pod kątem turystyki pieszej. Tereny te warto poznać także z perspektywy roweru bądź kajaka. Wiedzie tędy mnóstwo ciekawych szlaków turystycznych, a także krótkich ścieżek dydaktycznych. Okolice wielkiego akwenu, jakim jest kompleks jezior wdzydzkich, to obszar jeszcze nieznacznie przekształcony przez człowieka, wymarzony do uprawiania ekoturystyki. Dominują tu lasy, głównie bory sosnowe, tworzące parasol ochronny dla czystych jezior i licznych torfowisk, a także dające schronienie dla ich dzikich mieszkańców. Symbolem Parku jest puchacz - największa leśna europejska sowa wymagająca ciszy i spokoju, która od wielu lat posiada na tym terenie swoje ostoje. Wdzydzki Park Krajobrazowy to wspaniały rejon dla różnorodnej maści turystyki, o czym niejednokrotnie przekonaliśmy się przemierzając te tereny. Pieszo dotrzeć można niemalże wszędzie, jak również zagłębić się tam, gdzie nie dojedzie się samochodem... i to w tym wszystkim jest najpiękniejsze!
Nad wieloma z jezior znajdują się kąpieliska. Dlatego latem warto pomyśleć o akcesoriach do wypoczynku nad wodą. My zabraliśmy ze sobą jedynie stroje kąpielowe i ręczniki. Na dłuższy piknik wybierzemy się innym razem.

Wieś Juszki, jako żywy skansen dziedzictwa kulturowego Kaszub:

Z pewnością czas zatrzymał się w mijanej przez nas na trasie wsi Juszki. Choć nadal żyją tu ludzie, a osada cały czas rozwija się, niektóre zabudowania przypominają te z pobliskiego skansenu we Wdzydzach Kiszewskich. Piękne, drewniane domy, a wokół nich przytulne, pełne kwiatów ogródki - tak widzimy to z zewnątrz. Z kart historii wiemy też, że wcale nie jest to cudowna wieś, w której niegdyś odkryto skarb z czasów rzymskich - jak błędnie pisał Franciszek Mamuszka. Juszki mają rodowód siedemnastowieczny, tu znajdował się piec do wyrobu smoły. W okolicy były dwa takie piece. Jeden z nich posiadał niejaki Lizak, a drugi - Uszko. Od nazwisk tych smolników pochodzą nazwy dzisiejszych miejscowości - nieopodal znajduje się wieś Lizaki, a my jesteśmy w Juszkach. Na początku wieś nazywała się Uszki. Potem przekształciła się w Juszki.

W Juszkach zawsze była bardzo duża rotacja ludzi, którzy latem szukali pracy gdzie indziej, a zimą wracali. Wyżyć z tej ziemi było niesamowicie ciężko, wszak nie była urodzajna. Funkcjonowały takie powiedzenia: "Ktoś jest biedny jak koza w Juszkach" - to już był synonim wielkiej biedy. Albo się mówiło, że "w Juszkach są najdorodniejsze zające". Dlaczego? Bo jak zając biegnie przez żyto to go całego widać, bo żyto rośnie tu zaledwie na kilkanaście centymetrów.

>>>więcej ciekawostek o Juszkach

Informacje o trasie wędrówki:

- Całkowity dystans: 22 km
- Miejsce rozpoczęcia i zakończenia wędrówki: Wąglikowice
- Czas wędrówki z postojami: 6,5 godziny
>>>Mapa i ślad gps naszej wędrówki

Rodzaj podłoża: leśne dukty i drogi gruntowe
Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę Wdzydzki Park Krajobrazowy wyd.EkoKapio.pl



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz

Wdzydzki Park Krajobrazowy odwiedzaliśmy już wielokrotnie:

1. Spacerem przez Wdzydzki Park Krajobrazowy
2. Rowerowy wypad bezdrożami dookoła jezior wdzydzkich
3. Kajakiem, spokojną Trzebiochą do Kaszubskiego Morza

Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie i zapraszamy na kolejne wypady!

Info:

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
Co chwilę mamy nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie: czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego też nie sposób się z nami nudzić. Jesteśmy aktywni przez cały rok kalendarzowy, niezależnie od pogody. Jeździmy na rowerach, wędrujemy, pływamy na kajakach i wiele innych. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas!

>>> WWW: Grupa Rowerowa 3miasto

O naszych inicjatywach, wypadach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3miasto.
Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami.
Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com

Opinie (22) 2 zablokowane

  • Fajny artykuł. Ach, już tęsknię za następnymi wakacjami.

    • 16 0

  • (4)

    A kiedy była ta wycieczka? Bo może już tam nie ma żadnego lasu...

    • 14 2

    • (2)

      Na tym linku do GPS jest data 30 lipca, Pytam się poważnie. Czy ktoś sprawdził czy po klęsce która przeszła nad tymi terenami krajobraz nie uległ znacznej zmianie.

      • 5 1

      • Raczej nie (1)

        Główny pas zniszczeń po burzy przebiega jakieś dziesięć do kilkunastu kilometrów na zachód od Wąglikowic. Więc na szlaku wycieczki raczej bym się nie spodziewał wielkich zmian w krajobrazie.

        • 2 1

        • Trasę jak najbardziej można powtórzyć...

          ...pas zniszczeń jest znacznie dalej. We Wdzydzkim Parku Krajobrazowym są miejsca dość mocno zniszczone przez ostatnią nawałnicę, ale przedstawioną trasę jak najbardziej można powtórzyć.
          Polecam, gdyż to przepiękna okolica !

          • 0 0

    • Myslałam, że chodzi o ministra Szyszkę

      i wycinkę dębów białowieskich z powodu kornika (biolodzy/ botanicy wiedza, jaki to absurd).
      Lasu zawsze szkoda, bez względu na szkodniki, jakie go niszczą.
      Pozdrawiam

      • 5 1

  • Co tak mało podkręcone kolory? (3)

    Trza było jeszcze bardziej suwaczek nasycenia kolorów przesunąć. Aby oglądającemu oczy wypaliło!

    • 23 5

    • (1)

      nic nie suwał
      w aparacie na stałe podkrecił :)

      • 6 0

      • ale pomysl kiedy podkrecil? chyba jak byly szarobure zimowe lub przedwiosenne dni.

        • 1 0

    • ludzie nie umieja ustawic ekspozycji do pory roku i swiatla.

      stad takie efekty.

      • 3 1

  • A rezerwat przyrody dolina Słupi? (1)

    Na Kaszubach jest jeszcze jedno pięknie położone jezioro lobeliowe, jeziorko Modre niedaleko Bytowa

    • 8 0

    • Na Pomorzu jest znacznie więcej Jezior lobeliowych...

      ...chcąc zobaczyć je wszystkie w ciągu jednego dnia, trochę ciężko ;)
      Jezioro Modre i inne w powiecie bytowskim widzieliśmy w zeszłym roku podczas wycieczki rowerowej. Teraz w tamte rejony szybko się nie zagłębimy, wszędzie są zakazy wejścia do lasu. Jedynie Dolina Słupi w części północnej jest osiągalna, ale tam nie ma już jezior lobeliowych ;)

      • 0 2

  • ciekawe jak po 11/12 sierpnia (1)

    czy tak samo jak na zdjęciach

    • 3 1

    • to bylo 12/13

      • 1 1

  • Kąpiel. (1)

    Czy w którymś z tych jezior lobeliowych można się kąpać? Tak na przyszłe lato pytam.

    • 3 2

    • Pawie we wszystkich ;)

      Zakaz kąpieli jest tylko w Jeziorze Głęboczko, które objęte jest rezerwatem przyrody.

      • 1 0

  • (2)

    Skąd Pan bierze pomysły na wycieczki?

    • 2 1

    • Z chęci poznawania miejsc, w których jeszcze nie byłem ;) (1)

      ...choć do wielu z nich powracam przy okazji różnych pór roku, kiedy to mienią się w różnorodnych barwach palety. Jest jeszcze wiele pięknych, nieodkrytych przeze mnie miejsc, które chciałbym poznać. Pomorze jest równie piękne jak inne zakątki naszego kraju, czy świata... trzeba umieć jedynie cieszyć się tym, co jest w zasięgu nas na co dzień.

      • 2 0

      • Polecam rejony kociewia.

        Fajny dojazd z trójmiasta czy to pociągiem czy autostradą. Szczególnie fajne rejony to Bory tucholskie okolice wdy, Tleń, osie, Osiek, ... Tuchola. Ja tam często bywam i można zorganizować fajne wycieczki rowerowe czy kajakowe. Dla rowerów fajnie bo drogi ładne równe i mały ruch samochodowy. Można też wybrać leśne ubite gdzie samochody w ogóle nie jeżdżą. Bardzo dużo jezior i wiele ciekawych miejsc, które można zobaczyć

        • 0 0

  • hmm

    nie wiedziałem że jeziora na które kiedyś jeździłem na ryby przez tyle lat - Długie, Oczko Duże, Głęboczko to ... jeziora lobeliowe :)
    Z ciekawszych jezior w rejonie jest jeszcze Mieliste w Juszkach i Strupino - tam najlepiej podjechać od strony Szenajdy bo jest fajne miejsce gdzie można się rozłożyć. Okoliczne jeziora zwłacza Długie i Strupino mają ciekawą właściwość co 7-8 lat ubywa/przybywa w nich wody. Na Długim linia brzegowa potrafi się cofnać o 4-5m. Na Strupinie albo jest półwysep albo wyspa.

    • 2 0

  • (1)

    Po co to opisywać? Zaraz zacznie bydło z gdańska się zjeżdżać i syfić gdzie popadnie!

    • 0 1

    • Za daleko i za głęboko w lesie. Andżela w szpilkach nie dojdzie.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl