wiadomości

Wkręceni w sport. Czy windsurfing pozwoli polubić wiatr? Doradź Iwonie Guzowskiej

Najnowszy artukuł na ten temat

Wkręceni w sport. Jak zrealizować marzenia o byciu superbohaterem?

Czy dzięki windsurfingowi Iwona Guzowska polubi wiatr? Co jej poradzisz w tym względzie?
Czy dzięki windsurfingowi Iwona Guzowska polubi wiatr? Co jej poradzisz w tym względzie? fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

17. odcinek cyklu "Wkręceni w sport" jest nietypowy. Dotychczas to Iwona Guzowska namawiała was do aktywności, których sama próbowała, jak na przykład dwa tygodnie temu do duathlonu. Dziś to ona od was oczekuje podpowiedzi, czy warto postawić na windsurfing? Piszcie opinie, klikajcie w ankietę, a 31 maja wróćcie, by przeczytać o łucznictwie.





Czy próbowałaś(eś) sił w windsurfingu?

tak i to z dobrym skutkiem 47%
robię to, ale sporadycznie 15%
spróbowałem, ale to nie dla mnie 10%
myślę, by zacząć, ale ciągle brakuje czasu lub pieniędzy 15%
nie, bo wiem, że to na pewno nie dla mnie 13%
zakończona Łącznie głosów: 47
Okropnie się ociągałam z wyjściem na bieg, a powodem tego było wiatrzysko, hulające za oknem. Wreszcie zrobiło się cieplej, drzewa kipią soczystą zielenią i jest znacznie przyjemniej niż dwa miesiące temu, ale wiatr to ta okoliczność przyrody, której po prostu nie lubię. Powinnam przywyknąć do tego, że u nas zawsze wieje. Nie, wiatru po prostu nie lubię, zdecydowanie wolę flautę, ciszę i spokój zarówno w lesie, jak i nad morzem.

Co tu zrobić, żeby choć trochę polubić silniejsze podmuchy? No na przykład wkręcić się w coś, co bez wiatru nie ma sensu. Hm... plaża, woda, wiatr, plaża, woda, wiatr... No tak. Jakie to oczywiste - windsurfing. Ileż to razy z zachwytem przyglądałam się małym, kolorowym żaglom, które szybko sunęły po falach. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że to niesamowity rodzaj poczucia wolności. Szum wiatru, dźwięk przecinanych deską fal i żadnych ograniczeń.

No niestety, tym razem mogę polegać tylko i wyłącznie na swojej wyobraźni, bo nigdy nawet nie spróbowałam podejść do windsurfingu. Nie tylko ja jestem w tej kwestii kompletną ignorantką. Jestem więcej jak przekonana, że tak naprawdę niewielu mieszkańców Trójmiasta w ogóle wpadło na pomysł surfowania po Zatoce Gdańskiej.

Dlaczego? Nie mam pojęcia, a przecież mamy wspaniałych sportowców, którzy dostarczają nam mnóstwo radości, zdobywając medale na najważniejszych imprezach sportowych świata. Chyba każdy kibic słyszał o Przemku MiarczyńskimPiotrku Myszce, naszych wielkich mistrzach, absolutnych multimedalistach. Dziewczyny też są i to jakie.

To co robimy z windsurfingiem kochani? Może czas coś zmienić? Bo windsurfing to aktywność, która wspaniale wpływa na naszą kondycję, siłę nóg, ramion, wzmacnia kręgosłup, który przecież nieustannie dewastujemy przesiadując większą część dnia przy biurku lub w samochodzie, a później przed telewizorem.

Windsurfing to lepsze krążenie, głęboka stabilizacja i równowaga. A ile radości i przyjemności ze spędzania czasu na świeżym powietrzu. I tak myślę, że jeśli miałabym wybrać się latem na plażę, to zdecydowanie wolałabym pośmigać z tym żaglem na desce zamiast wylegiwać się na piachu, w gąszczu parawanów, przy wrzaskach rozbawionej dzieciarni.

DUŻE ZMIANY W PROGRAMIE ŻEGLARSKIM NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH 2024. SPRAWDŹ, KTÓRE KLASY WYPADAJĄ, A CO WCHODZI NA ICH MIEJSCE

No to idę! Ach, no tak. Nie mam sprzętu. Ba. Nawet nie wiem, jak się do tego zabrać, bo zwyczajnie się na tym nie znam. A jeśli koszt znacznie przekroczy mój budżet? Przecież to wszytko musi kosztować majątek. Pięć tysięcy złotych to przybliżona cena całego, nowego zestawu. Nie jest to mało, ale jeśli ktoś ma zasobny portfel może pokusić się o zakup. Jakie są plusy posiadania swojego sprzętu? No przede wszystkim, kiedy już złapiemy podstawy i naprawdę się wciągniemy, będziemy mieli możliwość doskonalenia swoich umiejętności w każdej wolnej chwili, bez konieczności umawiania się z instruktorem.

Jak wybrać odpowiedni sprzęt? Wiedzą to profesjonalni sprzedawcy w sklepach ze sprzętem do windsurfingu, które bardzo często są od razu przy szkole. Ja zapewne nie kupowałabym sobie sprzętu, dopóki nie spróbuję i nie przekonam się, że to zabawa dla mnie. Jeśli miałabym cokolwiek kupić przed pierwszą lekcją, to jedynie pianka.

No to jedziemy dalej. Postanowiłam spróbować i teraz chcę iść na lekcje, ale nie mam ani deski, ani żagla. Otóż poszperałam, popytałam i okazuje się, że żeby spróbować wcale nie potrzebuję mieć swojego sprzętu. Wystarczy udać się do szkoły Surf Sopot ul. Hestii 3 zobacz na mapie Sopotu, która mieści się na terenie Sopockiego Klubu Żeglarskiego i tam wszystko za nas załatwią. Wystarczy się zdecydować i zapisać na dziesięciogodzinny kurs, którego koszt to 550 złotych.

Jestem pewna, że tyle wystarczy, żeby się zakochać albo... spróbować i więcej do tego nie wracać. Kolejny plus jest taki, że nie musimy martwić się o sprzęt, ponieważ jest wliczony w cenę kursu. Musi się znaleźć trzech chętnych i już.

Można też wybrać drugą szkołę Water Way, która mieści się również w Sopocie przy ul. Mamuszki 17 zobacz na mapie Sopotu. Ceny nawet nieco niższe, ale również zawierają sprzęt i instruktora, bez którego przecież ani rusz.



Czy wystarczą nam te dwie szkoły, które są w Sopocie? Czy może za przykładem zjeżdżających się z całej Polski miłośników windsurfingu ruszyć na Półwysep Helski? Tę kwestię zostawiam otwartą, bo jest to kwestia wyboru. Nie lubię tłumów i jak większość z nas nie lubię stać w korkach, więc wybrałabym Sopot. No chyba, że miałabym czas (koniecznie przed wakacjami lub zaraz po nich) jeździć na półwysep w tygodniu. Wtedy może skusiłabym się na szkołę oddaloną od Trójmiasta o tych kilkadziesiąt kilometrów.

A co jeśli się wkręcimy? Jeśli tak się stanie, to z rozkoszą będziemy wymykać się w każdy wietrzny dzień, żeby oderwać się od zgiełku świata i popędzić po falach, z których zapewne Trójmiasto wygląda jeszcze piękniej.

Chyba sama się w to wkręcę. I  może wreszcie polubię wiatr?

WKRĘCONA W SPORT IWONA GUZOWSKA
fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Sport zdaje się mam po prostu we krwi. Sprawił, że sięgnęłam po marzenia, że stałam się tym, kim jestem dziś. Sport uratował mi życie i stał się na nie sposobem. Dzięki sportowi poznałam wspaniałych ludzi, którzy swoimi wyczynami wprawiają w zdumienie i zachwyt, stanowią wielką inspirację. Zwiedziłam też pół świata, odkrywając jego różnorodność, kultury i obyczaje panujące w jego najdalszych zakątkach.

Po zakończeniu zawodowej kariery nie wyobrażam sobie braku ruchu. Wciąż odkrywam nowe dyscypliny, próbuję ich po to, by przeżyć kolejną przygodę. Czerpię ze sportu czystą radość i tak potrzebną energię. Dzięki aktywności, która dziś nie ma nic wspólnego z wyczynowym sportem, cieszę się dobrym zdrowiem i kondycją, nieźle radzę sobie z gonitwą dnia codziennego, stresem i zmęczeniem. Od wielu lat dzielę się sportem z dzieciakami z domów dziecka, ośrodków wychowawczych, bo jest on jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by uwierzyć w siebie, zmienić swoje życie na lepsze, wyszlifować charakter.

I pomyślałam, że może warto podzielić się tym wszystkim również z Wami, drodzy czytelnicy. Jeżeli mogę, to chcę Wam coś podpowiedzieć, doradzić i koniecznie zaprezentować wyjątkowe lub obiecujące postaci trójmiejskiego sportu. Chcę opowiedzieć o imprezach - tych dużych i tych malutkich. Ale również bardzo chcę posłuchać Was. Tego, czym dla Was jest sport i który najbardziej ukochaliście. Jak zmienił wasze nawyki, a może i życie. I jeżeli nawet zdarzy się tak, że ja nikogo nie zainspiruję, to może ktoś z Was zainspiruje mnie?

Dotychczas w cyklu:
  1. ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI
  2. SPRÓBUJ POJECHAĆ ROWEREM DO PRACY.GDZIE SĄ NAJLEPSZE ŚCIEŻKI ROWEROWE W TRÓJMIEŚCIE, A KTÓRE MIEJSCA OMIJAĆ?
  3. ZANURZ SIĘ W WODZIE. NIE TYLKO PŁYWANIE DO WYBORU
  4. ODKRYJ W SOBIE NATURĘ WOJOWNIKA. WEJDŹ DO RINGU
  5. SZERMIERKA, CZYLI ELEGANCJA I TRENING CAŁEGO CIAŁA
  6. NORDIC WALKING PRAKTYCZNIE BEZ RYZYKA KONTUZJI
  7. MORSOWANIE, CZYLI TOTALNY ODLOT DLA ZDROWIA
  8. CROSSFIT, CZYLI MORDERCZA ZABAWA
  9. WSPINANIE PO LEKKĄ I WYRZEŹBIONĄ SYLWETKĘ
  10. POŚLIJ KOMPLEKSY DO DIABŁA. SPRÓBUJ POLE DANCE
  11. WAKACJE OD CODZIENNOŚCI Z TRIATHLONEM
  12. NA KOŃSKIM GRZBIECIE
  13. JOGA, CZYLI RÓWNOCZESNE ĆWICZENIE CIAŁA I DUCHA
  14. PRZYWITAJ WIOSNĘ NA ROLKACH LUB WROTKACH
  15. TAI CHI - SPRÓBUJ ŻYCIA NA ZWOLNIONYCH OBROTACH
  16. DUATHLON ŁĄCZY NAJPOPULARNIEJSZE AKTYWNOŚCI

Opinie (25)

  • bardzo drogi sport. kogo na to stać? (7)

    • 7 8

    • wcale nie (2)

      Na początek kupujesz używany sprzęt. Deska + 2,3 pędniki (bom, maszt czasem nada się do dwóch żagli więc części można używać w różnych pędnikach i będzie taniej), to koszt ok 4tys. Neopren, trapez buty w sumie ok 800zł. Zmieścić się można spokojnie w 5tys. Reszta to tylko Twoje zaangażowanie tzn trzeba to spakować na auto, pojechać gdzieś i złożyć na miejscu. 5tys to nie tak dużo w porównaniu np do narciarstwa, gdzie nie dość, że sprzęt kosztuje to jeszcze podróże i skipassy. Deskę z żaglem kupujesz i masz, koszty to tylko parking 5zł :)

      • 8 5

      • Rela

        polecam dla alergikow i astmatyków
        W porównaniu z kosztem leczenia to bardzo tani sport ;)

        • 3 0

      • Deska + pędnik - 1300zł. Gacie z biedry i jest git. Pływam już 4 sezon i jest spoko.

        • 6 1

    • (3)

      jeżeli jesteś palaczem to policz : 1 paczka fajek dziennie to 12 zł co daje 360 zł w miesiącu co daje 4320 rocznie ... sprzęt do windsurfingu to jakieś 5000 zł ( lekko używana deska i nowy pędnik oraz pianka. czyli rzucając paczkę fajek dziennie po 14 miesiącach masz kasę na sprzęt do windsurfingu po 2 latach masz już kompletną deskę i 2 pędniki i wachę na dojazdy na plażę. Wiatr masz za free. :)

      • 6 3

      • nie palę i nie piję (1)

        • 6 3

        • to był tylko przykład ......

          • 4 3

      • 360 zł to też mniej więcej cena jednego karnetu na 10 godzin wypożyczenia, dwa-trzy karnety na rok w zupełności wystarczą dla amatorskiego pływania

        • 3 1

  • Co tam z tym

    mieszkaniem we Wrzeszczu? Coś się wyjaśniło?

    • 8 2

  • Doradzać...???

    Tej platformianej sługusce...w życiu?!

    • 6 15

  • co robić? jak żyć?

    Weź kredyt, zmień pracę.

    • 10 4

  • aleosochodzi?

    • 4 0

  • Zachęcam... przy ujściu Motławy

    .

    • 14 0

  • nie warto !

    • 2 6

  • Doradzam jej :

    Wez juz odejdz...

    • 6 7

  • Doradzamy jedź na wczasy na koszt Sejmu,

    • 7 4

  • FUN (4)

    Cacy , za 5 tys. to można kupić używany przechodzony sprzęt po szkółkowy albo przestarzały ...
    Trzeba jeszcze mieć :
    a/czas
    b/środek transportu z bagażnikiem
    c/wiatr
    d/piankę , kamizelkę i inne akcesoria
    e/kurs/instruktora (samouki też dadzą radę ale kila procent , reszta odpuści po 500 nieudanych próbach ) , warto przynajmniej podstawowe zasady bezpieczeństwa i przepisy ruchu na wodzie poznać
    f/spot /miejsce/
    g/umiejętności pływackie

    drogi sport , piękny , nie dla każdego

    BOARD

    • 12 4

    • (3)

      za 5 tys możesz mieć sprzęt na którym spokojnie popływasz. Rower też możesz kupić za 600 zł i nim pojezdzić albo za 30 tyś. Ważne czy chcesz się nauczyć WS czy nie. Ja żegluję na WS moja matka choć ma 67 lat też pływa na WS i to już 30 lat. Ten sport jest PRAWIE dla każdego kto jest zdrowy fizycznie i umie pływać.

      • 5 4

      • FUN (2)

        Do mini:
        cyt. " za 5 tys możesz mieć sprzęt na którym spokojnie popływasz "

        Spokojnie albo bardzo spokojnie jak nie wieje...
        cyt. Pani Iwony : "Pięć tysięcy złotych to przybliżona cena całego, nowego zestawu"

        Podaj proszę zainteresowanym dokładne ceny NOWEGO sprzętu /dla początkujących/średnio zaawansowanych/ i co konkretnie za to kupisz , budżet , jw. - 5000 zł:

        1.deska / model , rok , wyporność / + strapy
        2.statecznik
        3.stopa masztu
        4.przedłużka / opcjonalnie zintegrowana z poz 3 /
        5.maszt / długość /
        6.bom / rozpiętość /
        7.żagiel / powierzchnia ,model ,producent ,rok / - dla początkujących 4,5 - 5,5 max /
        8.linki
        9.fał startowy
        10.pianka
        11.kamizelka asekuracyjna
        12.trapez
        13.linki trapezowe
        14.pasy mocujące do bagażnika / o ile masz bagażnik /
        15. żagiel 7,5-8,0 m2 / pasujący do wcześniej wymienionego sprzętu - stopy, masztu , bomu / - konieczny do PODSTAWOWYCH WARUNKÓW WIATROWYCH , dla początkujących / średnio zaawansowanych / jest jeszcze drugi żagiel , w zakresie około 7,5-8,00 m2
        chyba że celem jest się tylko uczyć a nie nauczyć i pływać w ślizgu ...

        • 4 2

        • ...

          W hydro jest zestaw gecko 146 + słabowaty pędnik 6.5 za 5500. Znając ich można by zawsze wynegocjować do tych 5 koła.
          Ale trzeba dodać pianeczkę - 500, trapez - znowu 500, jeszcze jakiś antygras - 300.
          Jeszcze pokrowce, jakiś quiver, bagażnik itd. No i się robi z 7000.
          No ale po co początkującemu nowy sprzęt? Żagiel rozwali a dechę i tak zaraz będzie wymieniał na mniejszą, a maszt na lepszy.

          • 1 1

        • FUN

          hmm do nauki nowy sprzęt?
          Mam kilku znajomych których wkręciłem w WS.
          NA pytanie o sprzęt odpowiadałem zawsze tak samo:
          "Wyszukaj w necie jakąś szkółkę nawet weekendową ( to jakieś 1000-1500 zł) zobacz czy ci to PASITO! Jak nie, to spróbuj czegoś innego.
          Jeżeli załapiesz bakcyla to stanie się to Twoim sposobem życia lub przynajmniej nieodłącznym elementem.
          NIE KUPUJ sprzętu do nauki bo to bez sensu. Jak przetrwasz pierwsze początki to sam będziesz wiedział czego chcesz a w necie poczytasz i kupisz sobie sprzęt do dalszej nauki pływania."
          Generalnie zgadzam się, że to nie jest najtańszy sport.
          Natomiast nie mów że drogi.
          Do do wyczynu w każdej dyscyplinie sprzęt kosztuje, nawet bieganie to może byś drogi sport: buty, odżywki ,odzież, lekarze (do leczenia kontuzji po bieganiu na utwardzonej nawierzchni .....) itd.
          Pytanie tylko czy odważysz się spróbować?

          • 3 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl