wiadomości

stat

Wkręceni w sport. Jak zrealizować marzenia o byciu superbohaterem?

fot. 123rf.com

Jak wielu z nas ma w sobie mnóstwo dziecięcych marzeń o superbohaterach? - pyta Iwona Guzowska w pożegnalnym odcinku cyklu "Wkręceni w sport". Jednocześnie wskazuje drogę, jak je spełnić. Wystarczy wziąć łuk. - Nie potrzebna nam wydolność konia, nie musimy się pocić i dyszeć. Nie będziemy mokrzy i nie spadniemy z wysokości. Tu człowiek walczy sam ze sobą, co jest najlepszym sposobem na poznanie siebie od przysłowiowej podszewki - dodaje. Natomiast przed dwoma tygodniami wspólnie zastanawialiśmy się, czy dzięki windsurfingowi można polubić wiatr?



Czy marzysz, aby być sportowym superbohaterem?

tak i robię wszystko, aby nim się stać 5%
tak, ale na razie na marzeniach głównie się kończy 12%
kiedyś to mi się zdarzało, a teraz już za późno na realizację tych marzeń, bo wiek nie ten 21%
niespecjalnie 23%
nie, bo dzięki sportowi już nim się stałem 7%
nie, gdyż sport uprawiam dla siebie, a nie dla tytułów lub by się tym chwalić 32%
zakończona Łącznie głosów: 57
Zacznę całkiem nietypowo. Zapytam - jak wielu z nas ma w sobie mnóstwo dziecięcych marzeń o superbohaterach? Kto z was leci na każdą nowość z Avengersami w roli głównej? A kto z was pamięta serial o facecie, który biegał po krzakach w lesie? Albo ten o dzielnych samurajach? Hawkeye, Lara Croft, Robin Hood, Green Arrow - co łączy tych super bohaterów? Oczywiście że łuk. Potrafią strzelać z niego tak celnie, szybko i skutecznie, że stanowią jednoosobowe armie.

Ale łucznicy to nie tylko wojownicy z przeszłości czy komiksowi bohaterzy. To również sportowcy, rywalizujący na igrzyskach olimpijskich. Polska dzięki świetnym łuczniczkom również ma medale. W 1972 r. w Monachium srebro wywalczyła Irena Szydłowska, a w 1996 roku w Atlancie brąz zdobyła drużyna: Iwona Dzięcioł, Katarzyna Klata, Joanna Nowicka.

Czy sama miałam okazję strzelać z prawdziwego łuku? Tak i nie macie pojęcia, jaką mi to sprawiło frajdę. Zwłaszcza wtedy, kiedy trafiłam w środek tarczy. Niestety, tylko raz, bo po kilku strzałach moje ramiona tak się trzęsły, że musiałam odłożyć sprzęt. Wyobraźcie sobie teraz, jakiej ten sport wymaga siły.

Łucznictwo wzmacnia górną część tułowia. Mięśnie obręczy barkowej, ramion i pleców. No i żeby go uprawiać nie potrzebna nam wydolność konia, nie musimy się pocić i dyszeć jak przy bieganiu. Nie będziemy mokrzy jak na windsurfingu i nie spadniemy z wysokości co może się przydarzyć podczas jazdy konnej.

Łucznik mocno stoi na ziemi i kontroluje wszystko. Swój oddech, ułożenie rąk. I tu przypominają mi się filmowe ujęcia w zwolnionym tempie z filmu z Kevinem Costnerem - skoncentrowany, skupiony na oddechu wypuszcza strzałę, która trafia w środek tarczy, przechodząc przez strzałę, którą jego rywal posłał wcześniej właśnie w "dziesiątkę".
Bo uprawianie łucznictwa to trening koncentracji, a co za tym idzie totalne oderwanie się od codzienności, stresów i gonitwy za nie wiadomo czym.

Żeby oddać celny strzał, łucznik musi skupić się w stu procentach na sobie, nauczyć się radzić ze wszystkim co może go rozpraszać. Trening łuczniczy to wspaniała koordynacja i kontrola. Kilka elementów, które wykonuje się praktycznie jednocześnie - nałożenie strzały, chwycenie łuki, napięcie cięciwy, znaleźć punkt kontrolny i strzał - ma wpływ na to, czy strzała trafi tam, gdzie powinna. I tak naprawdę, w tej dyscyplinie człowiek walczy sam ze sobą, co jest najlepszym sposobem na poznanie siebie od przysłowiowej podszewki.

Więc jeśli na co dzień macie zbyt dużo stresu i żyjecie w pośpiechu, nie lubicie sportów, które wymagają dużego wysiłku aerobowego, a do tego w głębi duszy chcielibyście być jak Robinem Hood lub Oliver Queen, to koniecznie spróbujcie łucznictwa.

W Sopocie z tego co wiem nie postrzelacie z łuku, ale za to w Gdyni przy ul. Wrocławskiej 52 zobacz na mapie Gdyni jest klub "Morświn". Prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży oraz dla dorosłych. Z tego klubu wywodzi się całkiem spora grupa medalistów mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych.

Drugi klub jest w Gdańsku przy ul. Załogowej 1 zobacz na mapie Gdańska jest klub MRKS. Nie macie pojęcia, ile razy biegałam po tym boisku, szykując się do kolejnych mistrzostw Europy i świata w kick-boxingu.

Nie zastanawiajcie się zbyt długo tylko spróbujcie, nie będziecie żałować. Życzę wam wspaniałej zabawy i samych dziesiątek!

WKRĘCONA W SPORT IWONA GUZOWSKA
fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Sport zdaje się mam po prostu we krwi. Sprawił, że sięgnęłam po marzenia, że stałam się tym, kim jestem dziś. Sport uratował mi życie i stał się na nie sposobem. Dzięki sportowi poznałam wspaniałych ludzi, którzy swoimi wyczynami wprawiają w zdumienie i zachwyt, stanowią wielką inspirację. Zwiedziłam też pół świata, odkrywając jego różnorodność, kultury i obyczaje panujące w jego najdalszych zakątkach.

Po zakończeniu zawodowej kariery nie wyobrażam sobie braku ruchu. Wciąż odkrywam nowe dyscypliny, próbuję ich po to, by przeżyć kolejną przygodę. Czerpię ze sportu czystą radość i tak potrzebną energię. Dzięki aktywności, która dziś nie ma nic wspólnego z wyczynowym sportem, cieszę się dobrym zdrowiem i kondycją, nieźle radzę sobie z gonitwą dnia codziennego, stresem i zmęczeniem. Od wielu lat dzielę się sportem z dzieciakami z domów dziecka, ośrodków wychowawczych, bo jest on jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by uwierzyć w siebie, zmienić swoje życie na lepsze, wyszlifować charakter.

I pomyślałam, że może warto podzielić się tym wszystkim również z Wami, drodzy czytelnicy. Jeżeli mogę, to chcę Wam coś podpowiedzieć, doradzić i koniecznie zaprezentować wyjątkowe lub obiecujące postaci trójmiejskiego sportu. Chcę opowiedzieć o imprezach - tych dużych i tych malutkich. Ale również bardzo chcę posłuchać Was. Tego, czym dla Was jest sport i który najbardziej ukochaliście. Jak zmienił wasze nawyki, a może i życie. I jeżeli nawet zdarzy się tak, że ja nikogo nie zainspiruję, to może ktoś z Was zainspiruje mnie?

Dotychczas w cyklu:
  1. ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI
  2. SPRÓBUJ POJECHAĆ ROWEREM DO PRACY.GDZIE SĄ NAJLEPSZE ŚCIEŻKI ROWEROWE W TRÓJMIEŚCIE, A KTÓRE MIEJSCA OMIJAĆ?
  3. ZANURZ SIĘ W WODZIE. NIE TYLKO PŁYWANIE DO WYBORU
  4. ODKRYJ W SOBIE NATURĘ WOJOWNIKA. WEJDŹ DO RINGU
  5. SZERMIERKA, CZYLI ELEGANCJA I TRENING CAŁEGO CIAŁA
  6. NORDIC WALKING PRAKTYCZNIE BEZ RYZYKA KONTUZJI
  7. MORSOWANIE, CZYLI TOTALNY ODLOT DLA ZDROWIA
  8. CROSSFIT, CZYLI MORDERCZA ZABAWA
  9. WSPINANIE PO LEKKĄ I WYRZEŹBIONĄ SYLWETKĘ
  10. POŚLIJ KOMPLEKSY DO DIABŁA. SPRÓBUJ POLE DANCE

  11. WAKACJE OD CODZIENNOŚCI Z TRIATHLONEM

  12. NA KOŃSKIM GRZBIECIE

  13. JOGA, CZYLI RÓWNOCZESNE ĆWICZENIE CIAŁA I DUCHA

  14. PRZYWITAJ WIOSNĘ NA ROLKACH LUB WROTKACH

  15. TAI CHI - SPRÓBUJ ŻYCIA NA ZWOLNIONYCH OBROTACH

  16. DUATHLON ŁĄCZY NAJPOPULARNIEJSZE AKTYWNOŚCI

  17. CZY Z WINDSURFINGIEM MOŻNA POLUBIĆ WIATR?

Opinie (15)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.