wiadomości

stat

Wkręceni w sport: Łączymy najpopularniejsze aktywności w duathlon

Duathlon, czyli połączenie biegania z rowerem to znakomite rozwiązanie dla tych, których do triathlonu zniechęca pływanie.
Duathlon, czyli połączenie biegania z rowerem to znakomite rozwiązanie dla tych, których do triathlonu zniechęca pływanie. fot. 123rf.com

- Zaczęła się wiosna, więc obudźcie się do życia i ruszajcie na trasy. Widzę, co się dzieje w całym Trójmieście. Wszędzie nas pełno, zarówno biegających, jak i jeżdżących na rowerach. Dlaczego by nie przełamać rutyny i nie połączyć tych dwóch najpopularniejszych aktywności? - pisze Iwona Guzowska, zachęcając w 16. odcinku cyklu "Wkręceni w sport" do duathlonu. Dwa tygodnie temu pisała o zaletach tai chi, a 17 maja zabierze was na windsurfing.



Którą formę aktywności preferujesz?

duathlon 7%
triathlon 17%
rower 40%
bieg 32%
pływanie 4%
zakończona Łącznie głosów: 115
Dotarcie do mety zawodów triatlonowych na królewskim dystansie Ironman (3,8 km pływania, 180,2 km roweru, 42,195 km biegu) we Frankfurcie dostarczyło mi nieprawdopodobnie dużo wspaniałych przeżyć. Satysfakcja, radość, spełnienie marzenia z kategorii "niemożliwe", dawka endorfin na przynajmniej miesiąc. Coś absolutnie fantastycznego.

Przygotowanie do takiego startu wymagało ode mnie niezłego reżimu i mnóstwa poświęconego czasu. I o ile bieganie sprawiało zawsze najmniej kłopotów, to z kolarstwem nie było już tak łatwo. A pływanie to dopiero kombinacja. Po pierwsze, nie lubię pływać, kiedy muszę, a po drugie chodzenie na basen nie należało do moich ukochanych zajęć. Chlor, zimna woda, czerwone oczy, wieczne suszenie włosów no i... panda. Już wyjaśniam. Od okularów pływackich zawsze zostają mi odciśnięte ślady, przez które wyglądam ja panda przez pół dnia przynajmniej. Nie muszę tłumaczyć, jak komicznie wyglądałam siedząc np. na posiedzeniu komisji w eleganckiej garsonce z odciśniętymi okularkami na twarzy. Oczywiście nic sobie z tego nie robiłam, bo ważny był cel - Ironman.



Jednak półtora roku temu przeszłam poważną operację kręgosłupa szyjnego i pływanie w ogóle mi nie wychodzi. Ciężko skręcić mi głowę w jedną stronę podczas oddychania w kraulu. Triatlon, który tak pokochałam niestety musi poczekać i to nie wiem, jak długo. I co teraz zrobić? Znaleźć sposób na to, czym go zastąpić. I znalazłam.

Duathlon to coś jak triatlon - tyle że bez pływania. Bo najpierw się biega, później wsiada się na rower i na koniec znowu się biegnie. Przyjęty dystans klasyczny to 10 km biegu, 40 km jazdy na rowerze i na koniec 5 km biegu. Ale jest też wersja o połowę krótsza, również bardzo popularna.

Przecież teraz wszyscy biegamy lub jeździmy na rowerze. Widzę, co się dzieje w całym Trójmieście. Wszędzie nas pełno, zarówno biegających, jak i jeżdżących na rowerach. Więc dlaczego by nie przełamać rutyny i nie połączyć tych dwóch najpopularniejszych aktywności?



Trójmiasto jest do tego idealnym miejscem. Jak do większości innych sportów zresztą. Korzyści z tej dyscypliny są ogromne. Biegacz odciąża umęczone kolana, biodra i kręgosłup jednocześnie wzmacnia mięśnie nóg, a kolarz zafunduje sobie trening uzupełniająco-wzmacniający łydki i ścięgna. Przede wszystkim jednak nie będziemy się nudzić. No i jeśli ktoś chce pozbyć się nadprogramowych kilogramów, to duatlon z pewnością może wspomóc ten jakże szczytny dla zdrowia cel.

To wspaniały sport dla każdego, kto chce być jeszcze bardziej aktywny. A co jeśli się w niego wkręcicie? Podpowiem - możecie być jak Daniel Formela, wicemistrz Europy z 2015 roku. Fantastyczny zawodnik, zdobywający medal za medalem.



PRZECZYTAJ RELACJĘ Z OSTATNIEGO CROSS DUATHLONU W GDAŃSKU

Jaki sprzęt jest nam potrzebny? Taki, jakim dysponujemy. Ulubione i sprawdzone buty do biegania, kask i rower. Nieważne jaki, byle był sprawny.

Duatlon jest również w wersji crossowej, czyli crossduathlon. To nic innego jak leśne trasy zamiast gładkich szos. Sama widziałam, jak na zawodach w duatlonie w Przywidzu startowali uśmiechnięci pasjonaci aktywności, nawet jeśli była to aktywność tylko weekendowa. Z radością wyruszali na trasę biegową, wsiadali na swoje składaki, rowery MTB, szosowe - jaki kto miał - i świetnie się bawili.

A gdzie bawić się w duatlon? No właśnie wszędzie. Miejsca, które do tej pory przemierzaliście biegając i jeżdżąc na rowerze. Żeby było łatwiej, na początek wybierzcie sobie znane trasy. Jeśli wolicie jazdę spokojną, wykorzystajcie wszystkie ścieżki rowerowe całego Trójmiasta. Kolejny raz z dumą podkreślam, najdłuższe w Polsce.



Biegać możemy również tam, gdzie tylko lubimy. Ja polecam Trójmiejski Park Krajobrazowy, który jest idealnym miejscem na to, by spróbować połączyć te dwie dyscypliny. Są przecudne ścieżki leśne, pełne atrakcyjnych i wyciskających siódme poty podbiegów, ale jest i długi odcinek drogi asfaltowej (okolice zoo zobacz na mapie Gdańska, Dworu Oliwskiego zobacz na mapie Gdańska aż do szlabanu przy ul. Słowackiego).

Skoro przynajmniej jedną aktywność już macie opanowaną, może odważycie się na włączenie drugiej? Jesienią w Gdańsku będzie kolejna impreza w crossduathlonie właśnie. 6 października na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego będzie można przeżyć wspaniałą przygodę, pełną sportowych emocji, ale i wrażeń estetycznych. Przecież wszyscy wiemy, jak pięknie wygląda nasz TPK jesienią.

Zaczęła się wiosna, więc obudźcie się do życia i ruszajcie na trasy. Do zobaczenia na jakichś zawodach w duatlonie kochani!

BLISKO 200 STARTUJĄCYCH W DUATHLONIE. ZOBACZ JAK TO WYGLĄDAŁO

WKRĘCONA W SPORT IWONA GUZOWSKA
fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Sport zdaje się mam po prostu we krwi. Sprawił, że sięgnęłam po marzenia, że stałam się tym, kim jestem dziś. Sport uratował mi życie i stał się na nie sposobem. Dzięki sportowi poznałam wspaniałych ludzi, którzy swoimi wyczynami wprawiają w zdumienie i zachwyt, stanowią wielką inspirację. Zwiedziłam też pół świata, odkrywając jego różnorodność, kultury i obyczaje panujące w jego najdalszych zakątkach.

Po zakończeniu zawodowej kariery nie wyobrażam sobie braku ruchu. Wciąż odkrywam nowe dyscypliny, próbuję ich po to, by przeżyć kolejną przygodę. Czerpię ze sportu czystą radość i tak potrzebną energię. Dzięki aktywności, która dziś nie ma nic wspólnego z wyczynowym sportem, cieszę się dobrym zdrowiem i kondycją, nieźle radzę sobie z gonitwą dnia codziennego, stresem i zmęczeniem. Od wielu lat dzielę się sportem z dzieciakami z domów dziecka, ośrodków wychowawczych, bo jest on jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by uwierzyć w siebie, zmienić swoje życie na lepsze, wyszlifować charakter.

I pomyślałam, że może warto podzielić się tym wszystkim również z Wami, drodzy czytelnicy. Jeżeli mogę, to chcę Wam coś podpowiedzieć, doradzić i koniecznie zaprezentować wyjątkowe lub obiecujące postaci trójmiejskiego sportu. Chcę opowiedzieć o imprezach - tych dużych i tych malutkich. Ale również bardzo chcę posłuchać Was. Tego, czym dla Was jest sport i który najbardziej ukochaliście. Jak zmienił wasze nawyki, a może i życie. I jeżeli nawet zdarzy się tak, że ja nikogo nie zainspiruję, to może ktoś z Was zainspiruje mnie?

Dotychczas w cyklu:
  1. ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI
  2. SPRÓBUJ POJECHAĆ ROWEREM DO PRACY.GDZIE SĄ NAJLEPSZE ŚCIEŻKI ROWEROWE W TRÓJMIEŚCIE, A KTÓRE MIEJSCA OMIJAĆ?
  3. ZANURZ SIĘ W WODZIE. NIE TYLKO PŁYWANIE DO WYBORU
  4. ODKRYJ W SOBIE NATURĘ WOJOWNIKA. WEJDŹ DO RINGU
  5. SZERMIERKA, CZYLI ELEGANCJA I TRENING CAŁEGO CIAŁA
  6. NORDIC WALKING PRAKTYCZNIE BEZ RYZYKA KONTUZJI
  7. MORSOWANIE, CZYLI TOTALNY ODLOT DLA ZDROWIA
  8. CROSSFIT, CZYLI MORDERCZA ZABAWA
  9. WSPINANIE PO LEKKĄ I WYRZEŹBIONĄ SYLWETKĘ
  10. POŚLIJ KOMPLEKSY DO DIABŁA. SPRÓBUJ POLE DANCE

  11. WAKACJE OD CODZIENNOŚCI Z TRIATHLONEM

  12. NA KOŃSKIM GRZBIECIE

  13. JOGA, CZYLI RÓWNOCZESNE ĆWICZENIE CIAŁA I DUCHA

  14. PRZYWITAJ WIOSNĘ NA ROLKACH LUB WROTKACH

  15. TAI CHI - SPRÓBUJ ŻYCIA NA ZWOLNIONYCH OBROTACH

Opinie (18) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.