wiadomości

Wkręceni w sport. Triathlon to mini wakacje od codzienności

Najnowszy artukuł na ten temat

Iga Świątek zachęciła do gry w tenisa. Gdzie i za ile rozpocząć naukę?

W Trójmieście i okolicach mamy znakomite warunki do trenowania triathlonu.
W Trójmieście i okolicach mamy znakomite warunki do trenowania triathlonu. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Zabawę w triathlon zaczyna w Polsce coraz więcej ludzi i to w bardzo różnym wieku. Żeby schudnąć albo nauczyć się pływać. Przełamać nudę biegową bądź kolarską, sobie coś udowodnić lub przeżyć przygodę. Każdy weekend na zawodach to jak mini wakacje od codzienności - pisze Iwona Guzowska w 11. odcinku cyklu "Wkręceni w sport". Przed dwoma tygodniami nie tylko panie namawiała na pole dance. Natomiast 8 marca zabierze was na jazdę konną.



PRZECZYTAJ WIĘCEJ O TRIATHLONIE W BAZIE TROJMIASTO.PL

Zawody i dystanse triathlonu



Triathlon to sport dla:

ludzi z żelaza 14%
sprawnych fizycznie ponad przeciętność 15%
każdego, kto nie ma przeciwskazań lekarskich 50%
znudzonych tym, co dotychczas innego robili w sporcie 19%
na pewno nie dla mnie 2%
zakończona Łącznie głosów: 74
Trójmiasto to idealne miejsce na "trójsport" prawda? Trójsport to: pływanie, kolarstwo i bieganie, czyli triathlon oczywiście. Właśnie tej dyscyplinie postanowiłam poświęcić dzisiejszy tekst. Wiosna się zbliża i dlaczego by nie pomyśleć o czymś nowym, tak fajnym jak triathlon właśnie?

Aż dziwne, że jedna z najbardziej ukochanych przeze mnie dyscyplin dopiero teraz trafiła na tapetę. Dlaczego warto spróbować? Bo to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu, bo nie jest nudno ze względu na bardzo urozmaicony trening. Bo każdy weekend na zawodach to jak mini wakacje od codzienności.

W Gdańsku są dwie ważne imprezy triathlonowe. Jedna zimowa, czyli Torus Triathlon in da House (triathlon całkowicie pod dachem) i druga letnia - taki prawdziwy triathlon na dystansie olimpijskim, czyli 1500 m pływania, 40 km rower oraz 10 km biegu.

Z kolei w Gdyni są jedyne w Polsce zawody sygnowane przez legendarnego Ironmana na dystansie 70.3 mili bądź jak kto woli ½ Ironman, czyli 1900 m pływania, 90 km rower, 21 km biegu.



Triathlon jak zacząć



Nie tak szybko Iwona! Jakie zawody? Ja bym najpierw chciał zacząć. Tylko od czego, gdzie i jak? Mógłby ktoś mnie zapytać. A ja z przyjemnością odpowiadam. Zacząć możecie zaraz po przeczytaniu tego tekstu. Nawet jeśli nic do tej pory nie robiliście. Krok po kroku i to co teraz wydaje się niemożliwe, wciągnie was na maksa.

Jak zacząć? Można na dwa sposoby:
1. Znalezienie trenera bądź teamu triathlonowego i poproszenie o wskazówki oraz rozpisanie planu początkowego. Może być nawet na drugim końcu Polski, bo wszystko da się ogarnąć mailowo.

2. Kupienie książki o triathlonie np. "Triathlon. Biblia Treningu" Joe Friel, bądź przewertowanie zasobów internetu w pozyskaniu niezbędnych informacji, ale i darmowych planów treningowych.

I co? I to już? No w zasadzie...tak.



Jak trenować triathlon?



Pierwsze treningi powinny być lekkie i przyjemne. Nie za mocno i nie za szybko. Powoli przyzwyczajamy ciało do ruchu, do wysiłku. W ogóle triathlon jest przyjemny, chociaż można się zmęczyć. Wszystko zależy od dystansu, ale i intensywności.

Po pierwszym etapie luźnego wprowadzenia do swojego życia trzech dyscyplin, czyli pływania, jazdy na rowerze i biegania wszystko zacznie się układać. To właściwie już kwestia organizacji codziennych obowiązków, przyjemności i zrobienie miejsca na trochę dłuższy trening. Może zaskoczę was, ale wcale nie będziecie musieli robić trzech treningów dziennie. Dopiero w końcowym etapie przygotowań do pierwszego startu, warto zrobić kilka tzw. "zakładek", czyli łączenia poszczególnych elementów.

Pójdziecie na godzinę na rower, po czym zmienicie tylko buty i nie robiąc sobie przerwy pójdziecie potruchtać. Na początku możecie być zaskoczeni tym, że nogi są ciężkie i ledwie nimi przebieracie. To się szybciutko zmieni i po kilku takich treningach bieganie po jeździe na rowerze będzie przyjemnością, a nie koszmarem.

Pływanie trzeba organizować tak, jak pozwala na to dostępność pływalni, ale za to wtedy kiedy zrobi się już naprawdę ciepło, możecie pływać kiedy tylko chcecie. Mamy to szczęście, że mieszkamy nad Zatoką Gdańską, która stoi przed nami otworem cały sezon.



Sprzęt do triathlonu



No dobrze, ale jaki sprzęt jest potrzebny do tego całego triathlonu? Przyznaję, że trochę rzeczy będziecie potrzebować. Pierwsza to pianka do pływania. I nie mylcie jej z taką do surfingu. Jest to spory wydatek, ale można na pierwsze zawody spróbować wypożyczyć. Do tego czepek i porządne okularki pływackie. Strój triathlonowy? Nie jest niezbędny. Niejednokrotnie zawodnicy startują w zwykłym t-shircie i krótkich spodenkach, też się da!

Jaki rower? Szosowy jest bardzo dobry. Nie macie? Może być każdy. I nie przejmujcie się, jeśli zobaczycie kosmiczne, karbonowe maszyny do ścigania. Czasem z niezłym ubawem patrzę jak zawodnik na "góralu" dociera do strefy zmian dużo przed gościem, który na rower czasowy wydał kilkanaście tysięcy. Bo rower, nawet najlepszy, sam nie pojedzie! Całego Ironmana zrobiłam na zwykłej "szosie" i to bez lemondki i "dysku" - to takie triathlonowe dodatki mocy. Oczywiście potrzebny będzie kask i okulary. Reszta według uznania.

Z bieganiem jak zawsze jest najmniejszy problem, bo wystarczą wygodne i sprawdzone buty biegowe. Na upał daszek i okulary przeciwsłoneczne.



Gdzie i po co trenować triathlon?



Czy warto pakować się w ten sport skoro to tyle zachodu? Warto! Zabawę w triathlon zaczyna w Polsce coraz więcej ludzi i to w bardzo różnym wieku. Po co? Żeby schudnąć albo nauczyć się pływać. Żeby przełamać nudę biegową bądź kolarską, żeby sobie coś udowodnić. Żeby przeżyć przygodę lub żeby wesprzeć akcję charytatywną. Z tych i miliona innych powodów. I wiecie co? Każdy jest tak samo dobry.

A gdzie są kluby triathlonowe w Trójmieście? Klubów jako takich nie ma, ale powstają fajne teamy triathlonowe, prowadzone przez zawodników, totalnych zapaleńców. Jak np. Complexsports, TriTeam Rumia, Sportevo lub Torus Triathlon Team.

A gdzie robić treningi? Wszędzie! Biegać i jeździć na rowerze można wzdłuż linii brzegowej od Brzeźna po Gdynię, po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, na Kaszubach i po zielonych, trójmiejskich parkach i osiedlach. Wszędzie tam, gdzie czujecie się tak po prostu dobrze!

Z pływaniem jak wcześniej wspomniałam też nie ma kłopotu. Do dyspozycji mamy wszystkie trójmiejskie pływalnie, Zatokę Gdańską i całkiem sporo jezior na Kaszubach. Weekendowy wypad z rodziną po to, żeby zrobić pływanie w otwartych wodach? Będzie z korzyścią dla wszystkich

Cóż mogę dodać? Trójmiasto Triathlonem stoi !

WKRĘCONA W SPORT IWONA GUZOWSKA
fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Sport zdaje się mam po prostu we krwi. Sprawił, że sięgnęłam po marzenia, że stałam się tym, kim jestem dziś. Sport uratował mi życie i stał się na nie sposobem. Dzięki sportowi poznałam wspaniałych ludzi, którzy swoimi wyczynami wprawiają w zdumienie i zachwyt, stanowią wielką inspirację. Zwiedziłam też pół świata, odkrywając jego różnorodność, kultury i obyczaje panujące w jego najdalszych zakątkach.

Po zakończeniu zawodowej kariery nie wyobrażam sobie braku ruchu. Wciąż odkrywam nowe dyscypliny, próbuję ich po to, by przeżyć kolejną przygodę. Czerpię ze sportu czystą radość i tak potrzebną energię. Dzięki aktywności, która dziś nie ma nic wspólnego z wyczynowym sportem, cieszę się dobrym zdrowiem i kondycją, nieźle radzę sobie z gonitwą dnia codziennego, stresem i zmęczeniem. Od wielu lat dzielę się sportem z dzieciakami z domów dziecka, ośrodków wychowawczych, bo jest on jednym z najskuteczniejszych sposobów na to, by uwierzyć w siebie, zmienić swoje życie na lepsze, wyszlifować charakter.

I pomyślałam, że może warto podzielić się tym wszystkim również z Wami, drodzy czytelnicy. Jeżeli mogę, to chcę Wam coś podpowiedzieć, doradzić i koniecznie zaprezentować wyjątkowe lub obiecujące postaci trójmiejskiego sportu. Chcę opowiedzieć o imprezach - tych dużych i tych malutkich. Ale również bardzo chcę posłuchać Was. Tego, czym dla Was jest sport i który najbardziej ukochaliście. Jak zmienił wasze nawyki, a może i życie. I jeżeli nawet zdarzy się tak, że ja nikogo nie zainspiruję, to może ktoś z Was zainspiruje mnie?

Dotychczas w cyklu:
  1. ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI
  2. SPRÓBUJ POJECHAĆ ROWEREM DO PRACY.GDZIE SĄ NAJLEPSZE ŚCIEŻKI ROWEROWE W TRÓJMIEŚCIE, A KTÓRE MIEJSCA OMIJAĆ?
  3. ZANURZ SIĘ W WODZIE. NIE TYLKO PŁYWANIE DO WYBORU
  4. ODKRYJ W SOBIE NATURĘ WOJOWNIKA. WEJDŹ DO RINGU
  5. SZERMIERKA, CZYLI ELEGANCJA I TRENING CAŁEGO CIAŁA
  6. NORDIC WALKING PRAKTYCZNIE BEZ RYZYKA KONTUZJI
  7. MORSOWANIE, CZYLI TOTALNY ODLOT DLA ZDROWIA
  8. CROSSFIT, CZYLI MORDERCZA ZABAWA
  9. WSPINANIE PO LEKKĄ I WYRZEŹBIONĄ SYLWETKĘ
  10. POŚLIJ KOMPLEKSY DO DIABŁA. SPRÓBUJ POLE DANCE

Opinie (25)

  • "dopiero teraz trafiła na tapetę"

    Chyba na tapet! Przecież jak położycie coś na tapetę to się na podłogę zwali.

    • 7 1

  • chciałabym żeby thriatlon wyniósł się wreszcie z Gdyni. (4)

    • 12 11

    • chcielibysmy , żebyś w koncu wyniosła się z Gdyni

      • 7 7

    • chciałbym, żeby marudy wyniosły się wreszcie z Gdyni. (1)

      • 10 5

      • chciałbym żeby się Gdynia w końcu wyniosła...

        • 5 2

    • Wyniósłbym się, żebyś w końcu chciała.

      • 2 0

  • A ilu już kopyta wyciągnęło na takich zawodach ? (1)

    Co zawody to się słyszy że ktoś padł na cyce.
    Sport to zdrowie ?

    • 12 3

    • A ilu wyciągnęło bo nic nie robili, tylko hodowali tłuszcz na tętnicach?

      Jak ktoś jest nierozsądny, to nie musi na zawody iść zeby kopnąć w kalendarz. Jak słyszę, że ktoś wstaje z kanapy i postanawia biec maraton bez przygotowania, to jasne ze taki sport nie jest zdrowy. Wystarczy się pierw zbadać i rozsądnie trenować, a nie nabijać kilometry jak chomik w kółku i porywać na abstrakcyjne dystanse i tempo.

      • 2 0

  • To przedewszystkim moda i biznes!!Znam takich co są cieniasami w bieganiu i na rowerze dlatego własnie poszli w triatlon (1)

    Tu mogą sie lansowac bo triatlon to zaledwie 10% uczestników tego co ma samo bieganie.Musisz zaniedbac rodzine bo jak chcesz miec wyniki to cały czas wolny poswiecasz na trtening.Bo musisz brac kredyt na sprzet bo wszystko jest 10 razy drozej!
    Triatlon obecnie jest idealny dla cieniasów dla lansu.To przedewszystkim ogromny biznes powstało wiele klubów biorących sporą kase za przygotowania takich co wstali z fotela.

    • 12 4

    • No tak, kazdy cienias zrobi 1/2 IM:

      • 3 1

  • Complexsports... (1)

    ... już dawno przestali się liczyc jako team triathlonowy. stracili wszystkich topowych zawodnikow, teraz to bardziej kółeczko wzajemnej adoracji. a z resztą, teraz to każdy jest trenerem personalnym i rozpisuje "indywidualne" plany treningowe

    • 13 0

    • Complexsports to porażka, nie wiem jakim cudem znalazł się w tym artykule. To raczej zabawa w trenowanie ich założycieli, brak podstaw merytorycznych i zaangażowania. Nie wspominając o jakimś tam negatywnym epizodzie finansowym ze zbieraniem środków na wyjazd zagraniczny jednego z członków zespołu. Byla spora burza w lokalnym środowisku TRI. Podsumowując, nie polecam.

      • 9 0

  • TRI TALENT TEAM (1)

    Mamy jeden klub triathlonowy, który powstał w tym roku. Skierowany pod trenowanie dzieci i młodzieży.
    Tak zwany sport kwalifikowany. Przygotowania pod rywalizację w olimpiadach młodzieży oraz pucharach polski. Aktualnie poszukujemy większej ilości miejsca na pływalni, aby móc rozwinąć skrzydła. Mimo rozbudowywania gdańskiej infrastruktury pływalni (fenomenalnie) okazuje się iż nie zmienia to problemu dostępności pod takie inicjatywy. Miejmy nadzieję iż pływalnia 50 metrowa w Gdyni rozwiąże problem. Choć czy to o to chodzi, aby gdański klub trenował w Gdyni? Dla zawodników nie ma to znaczenia.

    • 2 0

    • Przydalby sie jeszcze tor bobslejowy.

      • 0 0

  • po co być słabym w jednej dyscyplinie, jak można być w trzech

    • 6 0

  • (2)

    Kaman, TIDH przestał być w tym sezonie imprezą dostępną dla zwykłych uczestników. Dostępna jest tylko opcja sztafeta biznes, a i to pod warunkiem że firma wyłoży na to sporą kasę.

    • 2 0

    • (1)

      Jest alternatywą.

      • 0 0

      • Alternatywą do czego? W poprzedniej edycji mogli wystartować zwykli zawodnicy, tak jak na każdych normalnych zawodach - i wtedy faktycznie miała sens bo niczego takiego nie było w zimie. Teraz to jest mocno niszowa impreza dla wąskiego grona osób i przede wszystkim zamknięta dla indywidualnych zawodników.

        • 0 0

  • budżetowe pływanie w Zatoce (5)

    Do amatorskiego pływania w Zatoce wystarczy zwykła pianka windsurfingowa Tribord 3mm z Decatlonu za 200zł plus takież skarpety 3mm do kompletu za jakieś 50zł. Do tego dobrze mieć też albo neoprenowy czepek pływacki (tutaj niestety nie ma budżetowych rozwiązań) albo pokombinować z docieplaniem klasycznego czepka pod spodem za pomocą buffa lub jakieś mini czapeczki rowerowej (np. Craft). Taki zestaw wystarcza mi na pływanie jak woda w zatoce jest >15st, czyli mniej więcej od początku czerwca do końca września. Na prawdę polecam, to taki fajny i bezpośredni "kontakt żywiołem" w "środku" miasta. Bo basen nie dość, że zatłoczony to straszna nuda tak w te i we w te no i koszty.

    Bojkę do samoasekuracyji i jako schowek na klucze i dokumenty też można budżetowo zrobić z 5L kanistra na wodę.

    Aha, grubszy zestaw niż 3mm na chłodniejsze wody na bazie pianek surferskich już się nie sprawdza, bo ociera i daje za duży wypór.

    • 0 0

    • (3)

      Oszczędzać to można na jedzeniu czy ubraniach, ale na litość boską, nie na sprzęcie typu bojka asekuracyjna :/
      Na tym baniaku nie będzie się jak położyć, bo ma za małą powierzchnię, ani jak sensownie złapać, bo ma rączkę do noszenia, a nie do chwytania w wodzie. A jak już ktoś chce skorzystać, to pewnie jest zmęczony, ma skurcz - to nie jest moment na walczenie z głupim baniakiem. Takie bojki można kupić za mniej jak 20 złotych..

      • 1 0

      • Dokładnie, bojka za 20zl typu Renatka czy profesjonalna za ponad stówkę Pamelka są super bo jest się za co chwycić w razie czego. A te dmuchane ? Raczej wskażą ratownikom gdzie jest ciało topielca

        • 0 0

      • (1)

        Pływałem bez bojki przez długi czas, nie przesadzajmy. Bardziej na znaczeniu miało to gdzie schować klucze i dokumenty niż autoasekuracja. Akurat w Zatoce nie jest to szczególnie potrzebne, gdyż jak się wejdzie po pas i pływa wzdłuż brzegu to praktycznie zawsze będzie po pas. Bojkowa autoasekuracja najbardziej jest pożądana przy pływaniu długodystansowym w jeziorach.

        • 0 0

        • Wszystko do czasu. Nie ma sensu kozaczenie, że bojka jest niepotrzebna, różnie to bywa, a organizm potrafi mieć różne odpały. Tysiąc razy będzie ok, a za 1001 złapie cie taki skurcz, że nie będziesz wiedział gdzie jesteś. To taka sama historia jak z jeżdżeniem w kasku - "oj bo ja to jeżdżę od małego i nic mi się nigdy nie stało" - mnie też się nie stało, a jedyną bliznę na głowie mam po puszczaniu latawca :) - ale jednak w kasku jeżdżę i pływam z bojką.

          • 1 0

    • Polecam skarpetki silikonowe. Nie izolują jak neopren ale 10x tańsze

      • 0 0

  • na dystansie olimpijskim jest 10km biegania !!!

    • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl

Najczęściej czytane