wiadomości

stat

Wkrótce wioślarstwo dla wszystkich w Gdańsku

AZS AWFiS Gdańsk

Adam Korol (z czarnym wiosłem) ma nadzieję, że dzięki środkom z miasta już we wrześniu uda się otworzyć przystań wioślarską dla wszystkich chętnych.
Adam Korol (z czarnym wiosłem) ma nadzieję, że dzięki środkom z miasta już we wrześniu uda się otworzyć przystań wioślarską dla wszystkich chętnych. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Przystań wioślarska AZS AWFiS ma zostać otwarta dla mieszkańców Gdańska. Wstępnie został zaakceptowany wspólny projekt z miastem, aby przy ul. Siennickiej 5 stworzyć ośrodek sportów wodnych. Dla wszystkich chętnych ma być możliwość wypożyczenia turystycznych wersji łodzi wioślarskich i kajaków. - Czekamy na przyznanie środków, które pozwolą zrealizować ten projekt. Zależy nam głównie na osobach, które mieszkają w pobliżu, aby ich kontakt z wodą nie ograniczał się jedynie do patrzenia na nią. Gdy zakupimy odpowiedni sprzęt, będziemy zapraszać do siebie uczniów z różnych szkół na pokazowe lekcje - zdradza nam Adam Korol, mistrz olimpijski oraz wielokrotny mistrz świata i Europy w wioślarstwie.



Szkolenie sportowe z zakresu wioślarstwa prowadzą obecnie w Gdańsku cztery kluby: AZS AWFiS, Gedania, Drakkar i UKS Szóstka. Jednak zdecydowanie najwięcej osób styka się z tą dyscypliną sportu dzięki programowi wdrożonemu w trzech szkołach, a od września opracowanego także dla czwartej.

PRZECZYTAJ O OSTATNICH SUKCESACH MŁODZIEŻY UKS SZÓSTKA

- W sumie programem szkolnym obejmujemy już około 120 dziewcząt i chłopców. Mamy po trzy klasy w gimnazjum i liceum nr 6 oraz dwie, piątą i szóstą w Szkole Podstawowej nr 4. Od nowego roku szkolnego chcielibyśmy ruszyć także w Szkole Podstawowej nr 59. Kierujemy się do placówek, kóre są w pobliży naszej przystani, aby uczniowie mogli przyjść na zajęcia bezpośrednio po lekcjach. Na ogół plan jest tak układany, aby lekcje wioślarskie były na koniec dnia lekcyjnego - wyjaśnia Adam Korol, który jest wicedyrektorem ZSO nr 6.

O tym, ile młodzież ma zajęć na wodzie, decyduje w dużej mierze pogoda. Chętni mogą zgłosić się na dodatkowe zajęcia bądź też podjąć treningi w klubie.

- Jeśli aura jest przyjająca, to zajęcia na wodzie z zakresu programu szkolnego odbywają się trzy razy w tygodniu, a dodatkowe treningi są w soboty i niedziele. Pływamy na ogół od marca do października, a czasami schodzimy na wodę i w listopadzie. Korzystamy głównie z czwórek i ósemek, bo na tych łodziach najłatwiej jest nauczyć techniki wiosłowania - dodaje Korol.


ADAM KOROL KOŃCZY KARIERĘ I WYZNACZA NOWE CELE

Do szkolenia wykorzystywane są wyczynowe łodzie AZS AWFiS. Obecnie to właśnie sprzęt jest największą barierą, która uniemożliwia, by przystań otworzyła się na szerszą rzeszę miłośników sportów wodnych. Wkrótce to ma się zmienić. Jeśli plany się powiodą to najdalej we wrześniu, z początkiem nowego roku szkolnego przy ul. Siennickiej 5 stworzony zostanie ośrodek sportów wodnych.

- Będzie to wspólny projekt z Gdańskiem. Jest zgoda miasta, by taki ośrodek powstał. Chciałbym, aby ruszył od września. Czekamy na przyznanie środków, które pozwolą zrealizować ten projekt. Pieniądze są potrzebne na zakup bezpiecznych, turystycznych łodzi wioślarskich, kajaków i rowerów wodnych. Łodzie, na których trenujemy i startujemy nie nadają się bowiem dla osób, który nigdy nie miały nic wspólnego z wioślarstwem - przyznaje mistrz olimpijski.

Nowy ośrodek ma być adresowany do wszystkich mieszkańców Gdańska, a szczególnie pobliskich dzielnic. Ponadto pozwoli zrealizować kolejny projekt adresowany do młodzieży szkolnej.

- Przygotujemy oczywiście ofertę dla wszystkich mieszkańców Gdańska, ale głównie zależy nam na tych z dzielnic: Śródmieście, Przeróbka czy Stogi. Ci ludzie na co dzień mieszkają nad wodą. Chcemy stworzyć im możliwość, by nie tylko patrzyli na nią, ale także mogli po niej popływać. Ponadto chcemy zapraszać uczniów z różnych szkół, także tych odległych od naszej przystani na "Lekcje z mistrzem". Podczas niej będziemy nie tylko mówić o wioślarstwie, ale będziemy również schodzić na wodę. Liczymy, że potem to właśnie młodzież będzie inicjatorem, by spędzać rodzinnie czas w naszym ośrodku i na tego typu wspólne wyprawy będzie mobilizować rodziny - mówi Korol.

Szczegóły oferty i jej dostępność oczywiście uzależnione są ode tego, ile uda się kupić sprzętu. Najważniejsze jest, aby wystarczyło go, by ośrodek wystartował, gdyż potem można sukcesywnie będzie powiększać liczbę jednostek pływających.

- Zależy nam na turystycznych wersjach dwójek i czwórek, koniecznie ze sternikiem, gdyż to jeszcze bardziej zwiększy bezpieczeństwo. Łodzie takie są szerokie, stabilne, niewywrotne i niezatapialne. Ich wielkość zbliżona jest nieco do tych łódek, na których pływają wędkarze - zapewnia mistrz olimpijski w wioślarstwie.

Takie łodzie będą mogli samodzielnie poprowadzić wszyscy chętni. Nie będą wymagane specjalne uprawnienia. Przed zejściem na wodę trzeba będzie zapoznać się jedynie ze sposobem kierowania taką jednostką.

- Opanowanie umiejętności sternika dla potrzeb turystycznych zajmie dosłownie kilka minut. Szkolenie odbywa się w tej sposób: wchodzi się do łódki, patrzy co powoduje pociągnięcie linki do przodu lub do tyłu, kiedy łódka skręca w prawo albo w lewo. To cała filozofia. Nic trudnego, bo wiosłować się będzie wzdłuż jednego brzegu. Na pewno na taką przejażdżkę będzie można wybrać się całą rodziną, no może z wyjątkiem tych najmłodszych dzieci, bo jednak na poszczególnych stanowiskach jednak trzeba trochę powiosłować - kończy Korol.

Opinie (28) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.