wiadomości

stat

Wygrał konkurs, został pilotem

Pan Włodzimierz samodzielnie wystartował i wylądował wielkim samolotem pasażerskim mimo braku doświadczenia lotniczego.



Czy pilotowanie samolotu pasażerskiego to trudne zadanie? Przekonał się o tym na własnej skórze pan Włodzimierz Kostro, laureat konkursu zorganizowanego przez Trójmiasto.pl. Nagrodą był lot symulatorem Airbusa A320 w towarzystwie zawodowego pilota.



Czy korzystałeś kiedyś z symulatora jakiegoś pojazdu?

tak, to było w pełni profesjonalne urządzenie

12%

tak, ale to był taki dodatek do gry komputerowej

37%

nie, choć bardzo bym chciał

44%

nie, nie intersuje mnie to

7%
Okazuje się, że zasiadanie na kapitańskim fotelu to nie tylko prestiż, ale również odpowiedzialność.

- Doceniłem pracę pilotów - przyznaje pan Włodzimierz. - To nieprawda, że ustawiają autopilota i zabierają się za przeglądanie prasy. Cały czas muszą być czujni, nawet gdy nie trzymają drążka sterowniczego w dłoni.

Urszula Sowa, na co dzień pilot zawodowy, pomagała naszemu laureatowi stawiać pierwsze lotnicze kroki.

- Pan Włodzimierz posiadł podstawową wiedzę na temat Airbusa A320. Przekonał się, co dzieje się w kokpicie podczas lotu, nauczył się też wykonywać niektóre manewry. Dowiedział się, że w lotnictwie najważniejsza jest współpraca między pilotami i dążenie do wspólnego celu jako załoga - opowiada pani pilot.

Początki były trudne, ale pan Włodzimierz szybko złapał lotniczego bakcyla. Dwa samodzielne, bezpieczne lądowania to największy sukces.

- Ten etap lotu sprawił mi najwięcej problemów - przyznaje pan Włodzimierz.

Na szczęście w symulatorze ilość startów i lądowań nie musi się zgadzać. Najważniejsza jest dobra zabawa, której nie zabrakło.

Przeczytaj więcej o gdańskim symulatorze samolotu Airbus.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (19)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.