wiadomości

stat

Zadowoleni i uśmiechnięci. Najkrótsze dystanse 25. Biegu św. Dominika

KL Lechia Gdańsk

Zobacz start prologu Biegu św. Dominika, w którym wzięło udział około 1400 uczestników.


Najwięcej radości i uśmiechów było na najkrótszych dystansach 25. Biegu św. Dominika. Około 1400 osób wzięło udział w prologu. Nie była prowadzona klasyfikacja ani mierzony czas, gdyż liczyła się dobra zabawa i możliwość startu w scenerii Głównego Miasta w Gdańska. Odnotujmy jednak, że najszybciej trasę pokonał 14-letni Bartosz Rusoń z Rumi. Możliwość rywalizacji mieli także VIP. Zwyciężyli: Magdalena Bubeła i Piotr Pobłocki.



PRZECZYTAJ O SENSACJACH W ZAWODACH NIEPEŁNOSPRAWNYCH ORAZ WÓZKU ZA 60 TYS. ZŁ

- W tym roku podczas prologu "Goń św. Dominika" realizowaliśmy projekt związany ze 100-leciem niepodległości Polski. Uczestnicy otrzymali białe i czerwone koszulki. Była bardzo duża frekwencja, rzędu 1400 osób. Wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci, a zatem czego chcieć więcej - podkreśla Stanisław Lange, dyrektor 25. Biegu św. Dominika oraz Klubu Lekkoatletycznego Lechia Gdańsk.
Start był całkowicie bezpłatny, a chętni mogli wesprzeć charytatywne cele. Do pokonania przygotowano dystans około 1200 metrów. Nie było limitu czasu. Można było trasę przebiec lub po prostu przejść. Nie zabrakło na trasie usportowionych rodzin. Najmłodsi uczestnicy prolog pokonali w wózkach pchanych przez rodziców bądź na popularnego "barana", na ramionach tat lub mam.

Nie była prowadzona klasyfikacja ani mierzony czas. Bez względu na to, kto kiedy osiągnął metę, na tych samych prawach brał udział w losowaniu około 50 nagród. Z możliwości startu w scenerii Głównego Miasta tradycyjnie skorzystali nie tylko mieszkańcy Trójmiasta. Byli biegacze z różnych zakątków Polski, a także zagraniczni goście.

PRZECZYTAJ RELACJĘ Z BIEGU ELITY W 25. BIEGU ŚW. DOMINIKA

Oczywiście, jeśli ktoś chciał się ścigać, nie było także ku temu przeszkód. Stawka rozciągnęła się na kilkaset metrów. Metę jako pierwszy osiągnął Bartosz Rusoń z Rumi.

- Mam 14 lat. Jestem uczniem Szkoły Podstawowej Sióstr Salezjanek. Chciałbym biegać wyczynowo. Na razie trenuję sam od 9 miesięcy. Na treningi wychodzę co drugi dzień. Przebiegam na ogół około 5 kilometrów. Tutaj przyjechałem, bo to bieg międzynarodowy. Wiedziałem, że będzie dużo ludzi, a zatem jest szansa, by się pokazać. Ten dystans nie był dla mnie męczący, gdyż startowałem już nawet w półmaratonie - mówi Bartek.


Uczestnicy prologu rywalizowali w pięknym słońcu. Tyle szczęścia nie miał Bieg VIP Energa Cup. Poprzedziła go ulewa. Jednak i z takimi trudnościami poradziło sobie blisko 20 startujących. Tym bardziej dużym wyzwaniem nie była dla nich 940-metrowa trasa, gdyż biegają nie tylko od święta.

- Było trochę ślisko, zwłaszcza na początku. Startowałam tutaj pierwszy raz, ale z całą pewnością tutaj wrócę. Była bardzo dobra organizacja, jestem pod wrażeniem. Gdyby ktoś mnie mocniej nacisnął, jeszcze miałam możliwości, aby przyspieszyć. Na co dzień nie startuję w takich sprintach. Biegam m.in. maratony. A trenuję regularnie od 5 lat. Na ogół 4-5 razy w tygodniu - przedstawia się Magdalena Bubeła, dyrektor personalny Vision Express, która okazała się najszybsza wśród pań.


Tym samym nie było drugiego z rzędu zwycięstwa małżeństwa Pobłockich. Miejsce na najwyższym podium wśród mężczyzn obronił tylko Piotr. Tutaj zresztą mieliśmy rywalizację byłych utytułowanych maratończyków, których na podium przedzielił Jacek Rajski.

Były rekordzista Polski Grzegorz GajdusJan Huruk, czwarty maratończyk mistrzostw świata 1991 roku, wbiegli na metę trzymając się za ręce. Warto dodać, że oni wspólnie z Wojciechem RatkowskimRadosławem Dudyczem byli ambasadorami 25. Biegu św. Dominika. Przed Biegiem VIP otworzyli też prolog, a następnie przebiegli całą trasę w konkurencji otwierającej imprezę.

- W ubiegłym roku solidniej trenowałem, bo startowałem w mistrzostwach Europy weteranów, w których w swojej kategorii wiekowej zająłem 2. miejsce. Cały czas staram się utrzymywać kondycję i sportową sylwetkę. Jednak skończyłem już 50-tkę, czuję, że każdy rok to balast. Dlatego staram się nie przesadzać z treningiem. W tym wieku najważniejsze jest, by się ruszać, podtrzymywać sprawność, a nie pokonywać jakieś ekstrema. Biegam 4-5 razy w tygodniu po nie więcej niż 8-12 km. A gdy czasami trudno mi się zmobilizować do zajęć to dopingują mnie moje kobiety. Biegają córki i żona. Przecież nie puszczę ich samych na trening do lasu - podkreśla Pobłocki, były mistrz Polski w maratonie, obecnie radny Lęborka i trener lekkoatletyki.
PRZYPOMNIJ SOBIE JAK WYGLĄDAŁY TE KONKURENCJE W UBIEGŁYM ROKU

MEDALIŚCI BIEGU VIP ENERGA CUP - 940 m
Kobiety

1. Magdalena Bubeła (Vision Express) 3:32
2. Bożena Pobłocka (Rada Miasta Lębork) 3:49
3. Anna Ziobroń (PKN Orlen) 4:22

Mężczyźni
1. Piotr Pobłocki (Rada Miasta Lębork) 2:47
2. Jacek Rajski (Security Service) 2:51
3. Jan Huruk i Grzegorz Gajdus (ambasadorowie Biegu św. Dominika) 3:12

wyniki wszystkich startujących VIP-ów
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.